stellanovaa Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 diabelkowa napisał(a):Ciekawe co tam teraz slychac u Ptysia Ptyś ma się dobrze... Biega sobie po błękitnych łąkach nieba. I spogląda z góry, cieszy sie jak widzi swoją Panią, że jest szczęśliwa... Wie, że Ona jest najlepszą istotą na świecie. Kocha zwierzęta a wszczególną sympatią darzy białe - łaciate buldożki :lol: . Pozdrawiam serdecznie, Quote
lavinia Posted July 12, 2006 Author Posted July 12, 2006 dzięki Stellanova :loveu: ja też mam nadzieję, że Ptysiulek jest szczęśliwy i że nie jest mu za gorąco .... mój mały aniołek :loveu: Quote
_beatka_ Posted July 12, 2006 Posted July 12, 2006 napewno nie! bo moj doksio tez nie lubil upalow, a przeciez za tm jest idealnie;) Quote
oktawia6 Posted July 13, 2006 Posted July 13, 2006 tam napewno jest dobra "klimatyzacja" bo u nas to okropne upały-Ptyś ma odgórny układ chłodzący-dla każdego według potrzeby:loveu: Quote
diabelkowa Posted July 13, 2006 Posted July 13, 2006 nom Ptysiu pewno na plazy z lezaczkiem z Icetea lezy i obmysla juz co bedziecie robic jak sie spotkacie;] Quote
_beatka_ Posted July 13, 2006 Posted July 13, 2006 tak na plazy, pod palemka i popija drinki z parasoleczka:cool3: razem z doksiem oczywiscie:razz: Quote
lavinia Posted July 13, 2006 Author Posted July 13, 2006 nieżle - na plaży z palemką, z kumplem...a dziewczynki jakieś też są ?:crazyeye: Quote
diabelkowa Posted July 13, 2006 Posted July 13, 2006 no baa :] w spodniczkach z trawy i ze stanikami ze skorupki kokosa :P Quote
lavinia Posted July 15, 2006 Author Posted July 15, 2006 Ptysiuniu...białasku kochany...tak bardzo mi ciebie brakuje.... Quote
Agama Posted July 15, 2006 Posted July 15, 2006 LAVINIA:lol: duzo slyszalam o PTYSIU dzisiaj rano przeczytalam wszystko...caly czas mysle o NIM Quote
lavinia Posted July 15, 2006 Author Posted July 15, 2006 Agama, wiesz , dużo miałam psów w życiu, ale uwierz mi - on był jeden na milion. Miał taką niepowtarzalną wrażliwość, a jego miłość do mnie była absolutna - nikt inny nie mógł go nawet na chwilę wziąć na ręce, bo natychmiast się stresował. A przez to, że tyle razy ratowałam go od śmierci, byłam z nim tak zżyta, jak z żadnym innym psem. ja myślę o nim każdego dnia, tak bardzo mi go brakuje, nawet nie wiesz jak..... Quote
Agama Posted July 15, 2006 Posted July 15, 2006 takim psem zycia byl nasz ATLAS szapej syn do tej pory nie moze o NIM zapomniec:cool1: ja obecnie bezgranicznie kocham SMOKA widzialas go chwile na warszawskiej-ostatnio z 3 roznymi ekipami bylam w LUBLINIA KRAKOWIE i USTRONIU wszyscy sa nim zachwyceni mowie o psychice-aczkolwiek jego milosc do mnie momentami objawia sie tym ze jest to pies obronny nie ugryzie ale szczypnie -nikt nie moze zainteresowac sie moim plecaczkiem wystawowym-on pozornie spi i nagle atakuje intruza .MAREK DRACZYNKI mowi na niego CYCUS MALGOSI w pelni CIEBIE rozumiem Quote
diabelkowa Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 a jak wyglada ten Twoj cycus? :D moze fotka (tu nie mialo byc kontekstu erotycznego :]) Quote
lavinia Posted July 21, 2006 Author Posted July 21, 2006 Agama, wklej zdjęcie swojego pieska :-) A Ptysiowego nie ma już z nami....jest tylko w moich myślach..... i na zdjęciach Quote
martynka Posted July 21, 2006 Posted July 21, 2006 "jeśli ktoś z was ma dostęp do AR we Wrocławiu - pomóżcie, proszę - niech powiedzą, że mają nas gdzieś, że ich to nie interesuje, cokolwiek...oczekiwanie i niewiedza są straszne...a Ptyś powoli odchodzi na moich oczach - nie mogę na to patrzeć..." Jejku Lavinia, nie wiedziałam a przecież dostęp do nich mam, chociaż mały to mam. Jestem zdruzgotana, to przecież Ty chciałaś pomóc mojej Jessie... Masz wielkie serce a ja nie zdążyłam spojrzeć na ten wątek i ci pomóc ;( Quote
lavinia Posted July 21, 2006 Author Posted July 21, 2006 Martynko, dzięki - nie martw się - pomoc była, byłam z Ptysiem we Wrocławiu, wszystko było przygotowane do operacji, jednak okazało się, że pierwotna diagnoza była błędna. Lekarze z AR byli cudowni, miałam z nimi kontakt jeszcze póżniej, a po śmierci Ptysia dostałam taki list od dr. Pasławskiej Dzień Dobry Pani Doroto Bardzo mi przykro, że Ptyś umarł, w najczarniejszym scenariuszu nie przypuszczałam, że będzie żył tak krótko. Pozdrawiam Urszula Pasławska widać Ptysiowemu nie było pisane to życie, mimo pomocy jaką miał.... Quote
Agama Posted July 21, 2006 Posted July 21, 2006 tak ciasteczko smakowite-pozowal na wystawce w USTRONIU Quote
diabelkowa Posted July 21, 2006 Posted July 21, 2006 jutro jade nad morze i nie bede mogla tu zagladac przez dwa tyg! tak smutno bez Ptysia... :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.