savahna Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 LENKA ma pakiecik na małopolskę. http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-LENA-mloda-suczka-biszkoptowa-jak-labrador-wierna-jak-owczarek-W0QQAdIdZ291645878 Posciągałam sobie fotki Pitusia i tej suni z Polichna. Jakies info? Wiek i takie tam.... Sunia ma jakieś imię? Bo jak nie to może ją Poli od miejscowości nazwać, tak ku orientacji ogłoszeniowej.... Ciągle trzyma kciuki....:thumbs: Quote
andzia69 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 popatrzcie jakie mamy biedy:-( Abel - poparzony szczeniak: Abel - 6 miesięczny szczeniak który do nas trafił dwa dni temu. Błąkał się po osiedlu z okropną raną po poparzeniu. Okropna rana na łapie, plecach i kawałku ogona. Przemywana i smarowana trzy razy dziennie, maścią przyspieszającą zabliźnianie i gojenie. Psinka dzielnie znosi codzienne zabiegi pielęgnacyjne. Baja - sunia foksterrier, z poturbowaną łapką: Baja trafiła pod naszą opiekę w nocy z 17 na 18 czerwca. Ma w tym momencie szwy na łapie (prawdopodobnie zaplątała się w jakiś drut kolczasty lub coś podobnego). Baja to bardzo przyjacielska sunia, kocha ludzi. Ma około 3 lat. A to mały kociak z połamaną miednicą: Kilkutygodniowy kociak, trafił do nas przemoczony i jak się później okazało z połamaną miednicą. Póki co pod całodobową opieką weterynaryjną. Jeśli przeżyje pierwszą dobę to najprawdopodobniej wyjdzie z tego cało. co dzień to gorszy:( Quote
Linssi Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Trzymam kciuki za Albinke! A kiedy bedzie cos wiadomo? Quote
mag.da Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 Orlen pojechał, już powinni być na miejscu. Rodzinka na prawdę fajna mu się trafiła ;) Żeby tylko on nie odstawiał jakichś numerków, to będzie dobrze :p Quote
Agata P Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Super,że Orlen znalazł domek:loveu: mam nadzieję,że będzie mu tam dobrze a co do odstawiania numerków .....no cóż na to kazdy właściciel psa powinien być przygotowany .......i wierzę że będa cierpliwi i wyrozumiali Powodzenia psinko:loveu::loveu::loveu: Quote
mag.da Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 O wyrozumiałość i cierpliwość Państwa raczej się nie obawiam, bo mieli wcześniej ON-ka znajdę, który był dość problemowy (agresor do ludzi i zdrowotnie też z problemami) więc Orlen w porównaniu wypada lepiej :evil_lol: Jedynie obawiam się, żeby w tych pierwszych dniach, zanim się zżyje z rodziną nie próbował np. powrotu "do domu" :roll: Przykazałam, żeby absolutnie na razie nie zostawał sam w ogrodzie. Pojechał ze swoją ukochaną piłką więc może się nią zajmie i głupotki mu nie będą przychodzić do łebka. Quote
mag.da Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 Przyjechała po niego ta "właściwa" Pani z dorosłą córką i chyba zięciem, albo synem - nie pytałam. Ale nie wiem, czy mieszkają razem, czy osobno - może erka wie coś więcej. Quote
Agata P Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 z tego co ja wiem to rodzinka 3 osobowa mama tata i dorosla córka Mieli Onka -znajdę, znalezionego też na stacji paliw(jechali na grzyby) i dlatego Orlen tak ich złapał za serce...... savahna napisał(a):LENKA ma pakiecik na małopolskę. http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-LENA-mloda-suczka-biszkoptowa-jak-labrador-wierna-jak-owczarek-W0QQAdIdZ291645878 allegro http://allegro.pl/lena-lagodna-mloda-wysterylizowana-suczka-adoptuj-i1675589765.html edit: Dzwoniła do mnie pani z Krakowa w sprawie adopcji Pikusia. Pikusia rodzinka oddała do ciotki Szukają pieska lepiej suczki wielkość obojętna,lubiąca dzieci (w domku jest dziewczynka 9 lat) dobrze jak by zachowywała czystość(ale nie koniecznie,państwo skłonni są nauczyć) pomyślałam o Lence, mieszkanie w bloku a za pare miesięcy przeprowadzają sie do domu Quote
savahna Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 To trzymamy kciuki za Orlena.Dobrze by było,żeby miał cały czas na początku obrożę z adresówką. Z domku Albinki nici, czytałam na wątku....:roll: A Aza by się do Krakowa nie nadawała? Quote
Agata P Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Podeslę jeszcze im Azę,dobra podpowiedź savahno .Państwo sa z Krakowa to mniejszy problem by był z dowozem;) Quote
erka Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Lenka, to jakąs szansę na dom ma, może rzeczywiście Azunia, albo ta sunieczka , co ja wczoraj wstawiałam, bo ona tez bardzo przyjazna do dzieci. Miałam jednak nadzieję,że Albinka pojedzie do domu, wielka szkoda:(. Quote
erka Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Orlen w domu, droga ok, jutro dowiemy się o więcej szczegółów. Ale oczywiście nie może być pustki, więc na miejsce Orlena dzisiaj przybyły trzy psy!:( Mag.da , na drodze w środku lasu, tam , gdzie juz kiedys znalazła szczeniaka, dzisiaj znalazła dwa szczeniorki szkieleciki , już takie 3-4 mies.. Jeden był bardzo wystraszony i z trudem udało się go złapać. A węgielkowa znowu na drodze zobaczyła dużego czarnego psa biegającego tam i z powrotem, dała mu jeść i miała zapakować do samochodu, bo psiak bardzo przyjazny, ale wtedy zagrzmiało i pies przerażony uciekł w pola. Myślałam ,że odpuści, bo wiadomo , że nie ma juz co robic z psami, ale gdzie tam:cool3:, szukała go po polach w deszczu do skutku, no i pies jest juz u mag.dy. Podobno bardzo przyjazny, całą drogę lizał wegielkową po rekach i pchał się na kolana. Czarnego psa mag.da dała do kojca, który był zarezerwowany dla ON-ka z Bolechowic, ktorego mają dziewczyny łapać w piątek. Tak,że trzeba będzie cos kombinować. Quote
andzia69 Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 kociaków przybywa w zastraszającym tempie:-( dzisiaj dostałam kolejny telefon, że w Piekoszowie jest mama z 4-5 maluszków 2,5 tyg...ludzie, gdzie kotka przebywa chcą się ich pozbyć:-( jeśli coś nie wymyślimy to pozbędą sie w typowy sposób dla wiejskich ludzi...macie jakieś pomysły? mamy juz 41 kotów!!!:placz::placz::placz: i dzisiaj mamy kolejnego onka...ma złamaną łapę z przemieszczeniem:placz: Donek podobno czuje sie troszke lepiej, mam nadzieję, że po kroplówkach i parafinie ruszy go jednak i wydali te kamienie i obędzie się bez operacji...a u p. dr mamy 3 onka po wypadku...ale chyba szanse są marne:-( normalnie jakaś epidemia onków.... Quote
Rudzia-Bianca Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Pilnie szukam mamki dla maleńkiego szczeniaka znalezionego na śmietniku w Myślenicach - nie wiecie o jakiejś karmiącej suce w okolicy Krakowa ? link do wątku malucha w podpisie ... Quote
mag.da Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 Jakiś wysyp tych ON-ków, faktycznie :shake: Chociaż od Orlena mam dobre wieści :) Orlen, to teraz Lakuś :p Wszystko u niego w porządku - trzyma się domowników, wchodzi bez obaw do domu, jak rozmawiałam z Panią, to leżał rozciągnięty na podłodze w kuchni :loveu: Spodobał się całej rodzinie - chyba był jakiś zjazd rodzinny z okazji jego przyjazdu :lol:. Myślę, że świetnie trafił. Pani obiecała, że przyśle jakieś fotki, jak już się psisko bardziej zadomowi. No, a ja jechałam sobie dziś przez las, deszcz, burza, a tu na pobocze wylatują dwa szczeniaki - przemoknięte, zziębnięte - szkieleciki :-(. Dokładnie w tym samym miejscu, gdzie znaleźliśmy kiedyś Taro. Nie wiem, czy to jakiś punkt wyrzutowy, czy co :shake: No i cóż, zaczęłam polować na maluchy - otwarty teren, lasy, one nieufne więc nie było łatwo. Jednego jakoś udało mi się złapać, ale drugi za nic nie chciał się zbliżyć. No więc ściągnęłam TZ-ta z kiełbasą i w końcu się udało. No i są - dwa pieski, masakrycznie zapchlone, wychudzone, pewnie zarobaczone. Zdjęcia zaraz po przyjeździe, jeszcze mokre: To ten, którego złapałam pierwszego - jest trochę większy od brata i spokojniejszy: A tu wreszcie sucho i ciepło: Psiaki padły i śpią. Zaaplikowałam im Fiprex, to chociaż z tymi pchłami im już ulży. Na zdjęciach tego nie widać, ale są na prawdę bardzo chude - kosteczki obleczone skórą :shake: Quote
Agata P Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 To dobrze,że Orlen jest grzeczny:p Lakuś..hmm tak miał na imie poprzednik Orlena, ;) myślę,że bedzie dobrze:-) Pieski z lasu takie biedne:-( Dobrze że spotkały Ciebie Mag.do na swojej drodze i są już bezpieczne.Jestem pewna,że u Ciebie szybko dojdą do siebie tak jak wszystkie psiaki które znalazły sie pod Twoją opieką. Tylko znowu problem skąd brać kasę na te wszystkie bidy......jeden znajduje dom to zaraz na jego miejsce znajduje sie kilka....eh Syzyfowa praca:-(:shake: Quote
wegielkowa Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Powtórzę to, co napisałam dokładnie miesiąc temu. Wielkie Dzięki za pomoc erce i mag.dzie. :loveu: Nie planowałam dziś spacerów między łanami zboża. Gdyby to było wczoraj, być może nie zatrzymałabym się, bo nie miałam żarcia dla psów w aucie. A bez karmy ciężko podziałać. Ale wczoraj uzupełniłam samochód o niezbędniki w postaci puszek z karmą. No to dziś puszka się przydała. Czarne, chude, duże, śmierdzące, pierdołowate. Nie widać, że chudy, bo sierść zakrywa żebra. Mieszaniec czarnego labradora. Wyraźny ślad na szyi po jakimś sznurze, albo grubej "obroży". Jak go podnosiłam i wkładałam do auta, nie zareagował jakoś szczególnie. Podczas podróży do mag.dy tyłek leżał na siedzeniu pasażera, a korpusik z przednimi łapami na moich kolanach. Głowa prawie na kierownicy. Wylizał mi całe ręce i próbował wtulić się w mój brzuch. Quote
erka Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Rzeczywiście straszne bidulki, ale będą ładne, jak sie ich odkarmi. Niestety praca syzyfowa, końca nie widać. Dzisiaj tez prosiła o pomoc dla dwóch szczeniaków pani Ewa, ktora przechowywała Fuksika. W jej bloku mieszkają ludzie, straszna patologia, w dodatku chyba psychicznie też ułomni. To prawdopodobnie oni wywalili amstafkę Herę, która potem trafiła ze wsi do nas, mają na sumieniu jeszcze inne zwierzaki,bo co rusz, to maja nowe nabytki, ostatnio podobno zatłukli młodego pitbula, a teraz mają jakieś dwa szczeniaki chyba malamuty i juz chca ich sie pozbyc, zaczepili panią Ewę,że jak ich nie weźmie, to cos z nimi zrobią:angryy:. Agata P, a co z Twoimi suńkami? Jest jakaś szansa na dofinansowanie sterylek z gminy? Quote
Agata P Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Moje sunie sa superaśne ,takie kochane i wdzięczne uwielbiam je (i mój TZ też mówi na nie surykatki :evil_lol:) Na dzień dzisiejszy są odrobaczone ,zabezpieczone na kleszcze i zaszczepione. Jako,ze po szczepieniu trzeba odczekać ze 2 tygodnie do sterylki to czekamy(szczepione były we wtorek) A jeśli chodzi o dofinansowanie to nic sie nie zmieniło gmina może dopłacić do jednej suni 50% tj.55 zł bo bedą potraktowane jako pies który ma własciciela,nie jako bezdomny bo takie już nie sa ,a dofinansowanie przysługuje tylko na jednego psa na rok. Ale nawet z tego nie mogę skorzystać bo przecież nie oddam ich pod nóż dziadziowi 80 letniemu,a taki warunek ma gmina.ten drugi "wspólnik"który widnieje na umowie z gmina to syn technik weterynarii ale z nie ukończoną szkołą.A do tego nawet gabinetu nie mają ....eh brak słów. Wet wycenił sterylki obydwu wstępnie na ok 300 zł Quote
Jaaga Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Z kotami teraz jest wszędzie tragedia. W katowickim schronie w ciągu 3 dni trafiło ich 17, jak widziałam na stronie. Gdyby były testy i jakies jedzenie dla tej kotki z małymi, których chcą się ludzie pozbyc, to wzięłabym ją. Póxniej moge wysterylizować u nas. Inaczej nie dam rady, bo już wzięłam dzikuskę ze Sosnowca jako kolejnego kota na utrzymanie. Węgielkowa, jesli pies jest mixem labradora, to zgłos go koniecznie do fundacji Prima i do labradorów.info. Nasza Gina jest pod ich opieką. Fundacja opłaciła leczenie, kupiła dietę, zrobili jej ogłoszenia. Erko, skoro maluchy od patologii są malamutami, to popros tą p. Ewę, żeby zrobiła im zdjęcia i przeslij osobom zajmującym się tymi psami. Mnie z byłą tymczasowiczką Damą bardzo pomogli. Pewnie szybko znajdą im DT. Gdybym wiedziała, że Sara przyjmie młode, to wzięłabym je do siebie, ale nie miałaby co z nimi zrobic, gdyby ich nie zaakceptowała. Duże juz są? Generalnie dla rasowych jest łatwiej uzyskać pomoc. Quote
wegielkowa Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Jaaga napisał(a): Węgielkowa, jesli pies jest mixem labradora, to zgłos go koniecznie do fundacji Prima i do labradorów.info. Nasza Gina jest pod ich opieką. Fundacja opłaciła leczenie, kupiła dietę, zrobili jej ogłoszenia. . Dobrze, zgłoszę. Zapewne mag.da wstawi zaraz zdjęcia, to same ocenicie do czego to czarne podobne. Quote
Linssi Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Sezon na wyrzucanie psow juz sie zaczal na dobre. Psow przybywa, a miejsc w hotelikach ubywa :( Co do DONka od divii_gg, to dopoki nie bedziemy miec zaklepanego hotelu z kojcem, to nie ma sie co podejmowac lapania. Bo co z nim zrobimy? przy tak wycofanym psie, z ktorym nie ma zadnego kontaktu, hotel domowy raczej odpada. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.