Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Reklama;-):
U weta na Prostej 35 są bardzo tanie karmy Acana(wszelkie rodzaje) -19zł/kg.Wg wielu dogomaniaków i wetów-jest to karma lepsza niż RC,a sporo tańsza.Porównując,że zwykła Purina dla suk po sterylce w zoologicznym kosztuje 17zł/kg,to 19zł za Acanę to tanio.Z resztą Steinhoff zawsze miał karmy tańsze niż sklepy zoologiczne.
Inne dobre karmy są najtańsze w Pupilku na Paska 3:Nutra 14,50/kg,Britt 50zł/8kg itd.

Posted

Anashar, najważniejsze,że zwierzaki dotarły na miejsce:). Ja denerwowałam się, nie tyle ze wzgledu na siebie, tylko ludzi od Domi z Domaszowic, którzy trwali w pogotowiu kilka godz. i w nocy musieli ja przywieźć .
Ale cieszę sie bardzo,ze Domi już jest bezpieczna i w domku, nie marznie, no i kiciuśka młoda, która pewnie nie przezyłaby tych mrozów, bo juz jest bardzo przeziębiona, a w dodatku okazało sie ,ze to kociczka i w rujce, czyli kilka bezdomnych kociaków na wiosnę będzie mniej:).

Udało mi się w końcu znaleźć transport do Celin i zawieźlismy ze znajomym Lenkę. Miałam ja odbierać po południu, ale dzwonili z lecznicy,zeby zabrać jak najwcześniej,bo już nie może wytrzymać w tej klatce i płacze strasznie.
Bardzo fajna sunieczka, tylko chudzinka straszna, na zdjęciach wygladała lepiej, ale to tylko przez brzuszek. Trochę była wystraszona, ale grzecznie jechała.
W hotelu u Ginn na razie poszła do mieszkania, musi troszkę wydobrzeć po zabiegu. Mam nadzieję,ze nie zje żadnego kota:).
Mam parę fotek, zaraz wstawię.

Jutro też chyba pojadę na to wysypisko śmieci pod Opocznem po tego małego kudłatego zabiedzonego psiaka.

A co to za lecznica na Berberysowej, wiecie czyja?
Co do tak chwalonej Acany, kiedys kupiłam na próbę,to moje psy nie chciały nawet spojrzeć , ale to tez może zależy jaki rodzaj.

Posted

Anashar, dobrze wiesz,ze to co robisz jest ważne.:p
A na dogo trudno o zrelaksowanych ,wyluzowanych ludzi, bo i tematy które sie tu spotyka nie skłaniają do relaksu. Więcej bezradności niż radosci.Może kiedyś jak nie my to następne pokolenie doczeka czasów,ze pomagać będzie łatwiej...Może kiedyś zmieni sie choć trochę mentalność ludzi...:roll:

Posted

Tez sie zastanawialam nad tym gabinetem. Jedyna informacja, jaka znalazlam to ewidencja zakładów leczniczych dla zwierząt Swietokrzyskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej.
Gabinet znajduje sie na ulicy Berberysowej 34 (a wiec ul.Berberysowa, nie Berberysowej), a przypisany do niego jest lek. wet. Marcin Komorowicz. Szczerze, to nie slyszalam nigdy o tym gabinecie, co wiecej, nie wiem nawet gdzie w Kielcach jest Berberysowa ;)[FONT=Arial]
[/FONT]

Posted

Berberysowa to gdzieś w okolicy Bukówki i Pod Telegrafem z tego co na mapce widziałam,bo też nie znam tej ulicy.
Z tą Acaną to coś chyba jest na rzeczy,bo moja sunia też jej nie lubi,ale dobrze,bo ma tendencję do tycia,więc zje mniej niż Nutry;-)

Posted

To Lenka , jedziemy do hotelu:). Bidulek po zabiegu i dobie spędzonej w lecznicowej klatce troszkę wystraszony.


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

A tu juz Lenka w hotelu, niepewnie na razie rozpoznaje teren.


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Elizo, jak bedziesz w sobotę w hotelu, to prosze zrób jeszcze jakies fotki Lence, bo pewnie wtedy bedzie w lepszej formie i weselsza:).

Posted

Ale śliczna sunia !
Oczywiście, głównie po to jadę, żeby pofocić futra. Mam nadzieję, że dotrę i że nie będzie siarczystego mrozu. Dowieź jeszcze to jutrzejsze znalezisko, to będę miała większą motywację, żeby jechać :)

Posted

Eliza jedziesz jutro do Celin? Wzięłybyście od nas sznaucerka?

Erka ten znaleziony piesio to chłopak, trochę męskości na fotach mu widać:eviltong:

Posted

Eliza jedzie dopiero w weekend, ja jadę jutro, ale nie dam rady wziąć, bo jedziemy na to wysypisko pod Opocznem po tego biedaka poniżej, a jeszcze ten znajomy musi po drodze cos tam załatwiac i stamtąd dopiero jedziemy z psiakiem do hotelu.
Tez nie wiem, czy to pies , czy sunia, zabiedzone strasznie.


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Posted

Nie potrzebujecie transportu na Śląsk? Maluchy ze Starachowic marzną i czekaja, żeby do nas dojechac, ale jak zwykle wszystko rozbija się o kasę. Gdyby jakiś psiak jeszcze jechał, to koszty paliwa moznaby podzielić.

Erko, może fotki psiaczka podesłałabyś Pani od Toli? Jest podobny do Toli i może kogoś znajomego skusiłaby na niego?

Posted

Erka, jak bedzisz pod tym opocznem, to obfoc reszte psiakow ktora tam zostala. z tego co pamietam, mowilas ze tam chyba jeszcze jakies onki sa? a ta bezowa bida tak patrzy....jak nasz Biszkopt, ktory od dawna grzeje dupke w nowym domku. Mysle, ze ten rownie z szybko powedruje do nowych wlascicieli.
A on jedzie do Ginn?

Posted

ewab napisał(a):
Eliza jedziesz jutro do Celin? Wzięłybyście od nas sznaucerka?

Erka ten znaleziony piesio to chłopak, trochę męskości na fotach mu widać:eviltong:



Ewab, planuję jechać w weekend, w tyg mi się po pracy nie opłaca, bo ciemno będzie jak zajadę. Jak będę jechała mogę zabrać, jak macie gdzie przetrzymać do tego czasu.

Posted

Mały okazał się sunieczką, szkielecikiem obciagniętym skórą, może tak tego nie widać pod dłuższą sierścią, ale kręgosłup ostry, jak brzytwa i każdą kosteczkę można policzyć . Brudna straszliwie i zapchlona.
Bidulka leżała zwinięta na betonie pod jakims budynkiem, bez problemu dała się wziąć na ręce.
Ona chyba wogóle nic tam nie jadła, znajomy widział ją , jak był tam poprzednio, prawie 2 tyg. temu, ktos musiał ja tam przywieźć i wyrzucić, bo obok tego wysypiska jest jakies schronisko podobno. Nie zagladałam tam juz , bo nie chciałam się rozchorowac.

Zawieźlismy jedzenie tym 3 ON-kowatym psom i ona tez troche zjadła, ale potem w samochodzie wszystko zwróciła wraz z jakimis plastikami, śmieciami i czymś śmierdzącym okrutnie.
Po drodze , w Końskich znaleźlismy weta i odpchliliśmy małą.
Jechała grzeczniutko, troszke spała, bo nareszcie w cieple. Nie wiem, jak ona przeżyła te mrozy na betonie, bez schronienia, zagłodzona.
W hotelu w Celinach zaprowdzilismu ja do boksu, gdzie wczorajsze znalezisko Ginn, taki sam szkielecik, czyli Zgredek.
Tosia była przestraszona, jak odchodzilismy, bo juz troszke było lepiej, ciepło,troszke zjadła i nagle zostawilismy ja . Nie chciała wejśc do budy i stała przy furtce.
Poszłam z Ginn do domu załatwić formalności i jeszcze przed wyjazdem poszlam do kojca zobaczyć , jak się zachowuje i zamarłam. Sunieczka chciała sie wydostać pod furtką, zakończoną na dole stalowymi prętami , przepchała głowe na druga stronę i tak się zaklinowała, a pręty wbijały jej się w główkę.
Poleciałam po pomoc,ledwo wypchnelismy gówkę, przypłaszczając ja do ziemi, bałam się,ze może oczka sobie uszkodzić.
Znajomy zrobił z deski zabezpieczenie pod furtką, tak,ze chyba juz nic nie wykombinuje.
Tosia nie jest dzikuską, nie boi sie człowieka, macha ogonkiem, reaguje na wołanie, po prostu chciała za nami biec.
Ale później dzowniłam do Ginn, to juz troszkę zjadła, weszła nawet do jednej budy ze Zgredkiem, to dobrze, bo będą sie chudzielce grzać nawzajem.

ToTosia, może nawet nie ma roku, ale tak wyniszczona, brudna, ze trudno rozpoznać.


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Posted


Uploaded with ImageShack.us

A to towarzysz z kojca, Zgredek, też straszna chudzina.



Uploaded with ImageShack.us

No i miałam możliwośc zobaczenia Leny:). Dziś juz zupełnie inna sunia,zadowolona, bardzo dobzre dogadała sie z wszystkimi psami i kotami, za Ginn chodzi krok w krok, tylko jeszcze jakies wpadki czystosciowe sie zdarzaja.
Ucieszyła sie troszkę na mój widok, ale czułam ,ze sie obawia,zebym jej z powrotem nie zabrała z tego cudnego miejsca, gdzie nareszcie w cieple, moze sie grzać przy kominku .


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Posted

Potrzebny pies lub suka dorosłe lub podrostki z większych/średnich psów do super domu pod Warszawą.Warunek-musi tolerować koty luźno biegające po podwórku i nie bać się koni-pies byłby non stop z kolesiem pracującym przy koniach;posesja chyba 2ha albo więcej.
Podsyłajcie na pw.

Posted

SM przywiozła nam wczoraj boksia. Ma 1,5 roku, numerek, ale właścicieli nie udało się znaleźć. Chłopak umie otwierać drzwi, więc pewnie nawiał.

Posted

Elizo, info o suniach ok:). Ile ma w kłębie Lena nie wiem, ale ważyła przed sterylką aborcyjną 25 kg, teraz pewnie mniej, ale jest troche chuda i do takiej wagi powinna dobić.
Jak zrobisz lepsze fotki, to już będziemy ja ogłaszać, bo Tosia , to jeszcze musi dojśc do siebie, a to pewnie potrwa.

A ja bardzo poszę o wsparcie finansowe na utrzymanie w hotelu obudwu suniek, dla Leny bedzie potrzebne 420 zł, a dla Tosi 300 zł mies.
Tak porwałam się na ratowanie tych dwu bidulek, bez żadnego zaplecza finasowego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...