Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 413
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rozumiem, ze pieniadze dotarly i piesia zdrowieje. Tak jak sie umawialysmy, bede mogla podjechac po nia ok. 17 lipca. odkladam do kacika rozne stare posciele,koldry, koce itd, to Wam przy okazji podrzuce...

Posted

Jeeeny, Furek, przepraszam :oops: - oczywiście, że dotarły :buzi:

A to "przy-okazji" - oczywiście baaaardzo oczekiwane :multi:

(a co do bieżących wieści o Aice najlepiej kontaktuj się z Ewką, nawet tylko sms-owo :) )

Posted

Mam nadzieje, ze sie jeszcze na inne pilne potrzeby przydadza.Przez pare dni mnie nie bedzie bo sie przeprowadzamy a w nowym domku nie ma internetu. Ani swiatla jeszcze nie ma, ani cieplej wody. Prawie nic jeszcze nie ma, za to psi domek bedzie juz jutro. Najpierw dla Lucka...

Posted

No wiec, wczoraj moj TZ robil zestawienie ksiegowosci i znalal pozycje przelew-Aika. Padlo tylko pytanie: to rozumiem, ze bedziemy miec dwa psy..
I tutaj wymowne stukanie sie w czolo... Ale mu powiedzialam, ze ten drugi (Aika) to takie cwiercpsa (objetosciowo).
Moja mama obiecala dzielnie wspierac mojego TZ w opiece nad zwierzyncem w te nieliczne dni w roku kiedy zarabiam na zycie wykladami na koncu swiata. Zostal pouczony, ze psom gotuje sie raz dziennie, ze bialy serek ( z dzemem) jest Ok na sniadanie, ze do lozka po umyciu lap i ze w kryzysowym momencie moze przyjechac na obiad, albo kupic szponder (tu mina mojego TZ: co to jest szponder??? :crazyeye:).
nasz pan remontowiec, nie pozwolil mojemu TZ na likwidacje starej wanny w pralni. Tz sugerowal, ze nie jest nam potrzebna gospodarcza wanna, bo nie bedziemy tam prac dywanow, na to pan remontowiec, powiedzial, ze przeciez psom trzeba myc lapy...i oczywiscie mozna to robic w wymuskanej lazience TZ. Wiec brodzik dla piesow w pralni sie montuje...A ja sie miotam miedzy starym domem, nowym domem, praca....

Posted

Nie, no z takimi instrukcjami to Twój TZ może sprawować pieczę nad całą hodowlą. Ty natomiast w tym czasie możesz ten nasz mały świat w tą i z powrotem :evil_lol: . Tylko miej litość nad tymi biednymi studentami. Może niektórzy to wolontariusze w schroniskach :evil_lol:
Tak czy inaczej dzielny gość z Twojego TZ
A ja tu nadal bardzo Wam dziekuję :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla:

Tylko co to jest ten szponder ?????:crazyeye:

Posted

Oj tak, moj TZ to bardzo wykwalifikowany tymczasowy opiekun, zawsze dostaje pisemna instrukcje obslugi zwierzynca...Jest bardzo, bardzo wyrozumialy...Wcale nie jest biologiem (jak ja), ale to chyba na zasadzie:kto z kim przestaje...
Przepadlo, musial nauczyc sie dawac witaminki szynszylom (oczywiscie w srodku nocy, szynszyle choruja jak dzieci o drugiej albo o czwartej), obcinac pazurki zolwisi, a nawet karmic straszyki (takie kolczaste potworki- wyjmowalismy je z terarium chochelka!). Ale straszykow juz nie ma, poszly do bardziej wprawnych hodowcow...
Wiesz, to jest taki specyficzny wydzial, ze wiekszosc z nas jest zapsiona, zakocona, tak pracownicy jak i studenci i nie ma tygodnia, zeby nie minac sie z jakims czworonogiem na korytarzu...I zupelnie usprawiedliwiony jest dzien wolny z powodu wizyty u weterynarza...
Szponder to jest wolowina, dosc koscista i zylasta, ktora nalezy do dwoch rodzajow miesa rozpoznawanych przez moja mame (fizyk teoretyk, trzeba wybaczyc!). szponder kupuje sie dla psa, piersi z kurczaka dla wnuczki...

Posted

Hmmm, pozwolę sobie zatem zauważyć, że TZ jednak musi kochać zwierzęta, że o Tobie nie wspomnę.
U mnie jest podobna sytuacja. Nawet jeśli mój mąż nie jest do czegoś przekonany to w efekcie przekonać się da.
Moja pomoc na dogo niestety ogranicza się na razie do klikania i stukania w klawiaturę, co często wzbudza uśmiech politowania u mojego TZ (często pada pytanie : " co słychać u psów?". Jednak jak uda mi się wybudować wymarzony dom to będziemy zapsieni-przyrzekam.
Na razie nasz inwentarz skromny: 1 szynszyla i 1 pies . Dzieci sztuk 2 ale w tym kierunku nie planujemy rozwoju :evil_lol:

Posted

No cos ty, Beata, jedna szynszyla??? Przeciez jej smutno...
ostatnio do nowego domu kupowalysmy z Jula nowa klatke dla szynszyli (mamy trzy, a Mysza jest chyba znowu w ciazy-moze chcesz Myszonka???) taka najwieksza- ma rozmiar jak moja lodowka. Pan ze sklepu pytal, czy na pewno chcemy tylko jedna,bo ostatnio klientka kupila jedna klatke dla koszatniczek i po kilku dniach przyszla po druga, bo bylo im za ciasno...
Pocieszam sie i mojego Tz, ze jak widac, nie jestem najwieksza wariatka w okolicy...
Tz tylko sie upewnia jak jedziemy bardzo sluzbowo i w bardzo sluzbowych strojach, ze nie bedziemy wiezc bardzo zle znoszacego jazde psa na koniec swiata...Bo on jest Wielki Dyplomata i bialy wlos kota na jego Nieskazitelnym Czarnym Stroju Sluzbowym jest niedopuszczalny...Dobrze, ze ma klopoty ze wzrokiem a ja mam zestaw walkow do czyszczenia z siersci zawsze pod reka...
Do wyjazdow luznych z jakims nieszczesciem z tylu juz sie przyzwyczail..

Posted

Fakt trochę mi wstyd, że tylko jedna :oops: . Na dodatek od kiedy jest pies to Miluś więcej siedzi w klatce a mniej gania luzem. Marzyło mi się że pokochają się od pierwszego wejrzenia, ale mój pies to pies pasterski więc koniecznie chce wypasać szynszylę. Raz nawet udało mu się złapać Milka. Efekt był taki, że Pako(pies) lizał Milka (szynszyla) a Milek darł się okrutnie. Od tego czasu Milek biega po domu wtedy kiedy Pako jest na dworze. Poczekam może pies mi zmądrzeje jak wydorośleje.
Na razie niestety nie myslę o powiększeniu szyszylej rodzinki.
Jeśli jednak kiedyś zmienię zdanie nie omieszkam zapytać o ciążę w Waszej szyszylej rodzince :lol:

Posted

Furek napisał(a):
Szponder to jest wolowina, dosc koscista i zylasta, ktora nalezy do dwoch rodzajow miesa rozpoznawanych przez moja mame (fizyk teoretyk, trzeba wybaczyc!). szponder kupuje sie dla psa, piersi z kurczaka dla wnuczki...


No to chyba do końca życia będę pamiętała co to jest ów szponder :razz:

Furek - przekaż TZ-towi, że nie tylko w małym ciałku aikowym znajdzie towarzysza życia, ale dorobi się w pamięci wieluńskich przyjaciół pomnika na swą cześć (Ty oczywiście też, tylko - jak to zwykle bywa - MY kobiety dodatkowej motywacji nie potrzebujemy ;) )

Posted

Mile panie, dzisiaj jestem ostatni raz w pracy i u komputera, ze tak powiem,
wracam w poniedzialek za tydzien, odezwe sie i w srode-czwartek moge juz jechac po sunie. mam nadzieje, ze juz wydobrzeje po sterylce i bedzie mogla przezyc podroz samochodem do nas. Moze juz nie bedzie takich upalow, a jak nie, to bedziemy sie wietrzyc i poic po drodze..
Tak jak sie umawialysmy, zabieram dla was jakies materace, stare posciele itd. Gdyby ktos z Warszawy chcial cos dorzucic do transportu- to sie polecam.
Dzisiaj zrobilam inspekcje okolicznego Marcpolu, maja wspaniale wyposazone stoisko miesne...Mysle, ze moj Tz jakos prezyje najblizszy tydzien z Lusiem i Myszonami...

Posted

Aika ma się ponoć bardzo dobrze, rozmawiałam z p. Krysią (nasza pracownica) - więc faktycznie pozostaje już tylko usiąść i czekać ;)
Zamknięcie schroniska (jeszcze z tydzień gdzieś tak zostawimy) daje efekty - brak nowych ognisk nosówki. Tyle, że niektórzy ludzie bez wyobraźni potrafią znaleźć sposób na obejście zakazów (nie zraża ich tablica z wielkim tekstem o zamknięciu) i przedwczoraj rano czekała niespodzinka w postaci jednego dorosłego przywiązanego do płotu psiaka i dwóch pudeł z łącznie 10-tką maluchów, ok. 5-tygodniowych :roll: Upchnęliśmy je w wypucowanym kojcu, ale strach jest, że maluszki - przy swoim braku odporności - rozchorują się...

Furek - pod Warszawą, chyba w Konstancinie, jesli dobrze pamiętam, mieszka nasz szczęściarz Bart - i jego pańcia pytała mnie parę dni temu czy ktoś nie wybiera się do nas, bo ma jakieś dary. Mogłabym skorzystać z Twej pomocy? (podałabym p. Marii Twoje namiary jeśli pozwolisz, tylko musiałabyś mi je najpierw podać na pw :razz: )

Posted

Nie ma zadnego problemu. ja mam dosc spory bagaznik...
Wyjezdzam w sobote na tydzien. Wracam w poniedzialek wieczorem, we wtorek musze byc w pracy, ale w srode juz nie. Wiec albo w srode albo w czwartek bede do Was jechac.Przez tydzien nie bede sprawdzac poczty ani odbierac telefonu, wiec sie nie dziwcie, ze nie bedzie zadnych wiadomosci. Prosze, od tej kobitki wezcie nr kom- poslijcie mi na PW, odezwe sie jak wroce z konca swiata (pociesza mnie to, ze tam jest teraz ZIMA!). Pozdrawiam, fajnie, ze to prawie juz....
A co do ludzi,ktorzy zostawili Wam malenstwa, szkoda slow...

Posted

No czeka na swoją przyszłą pańcię :D

Wykąpana, prawie że pachnąca (powiedzmy, że schroniskowy pies może ładnie pachnieć :razz: ), ponoć to teraz najpiękniejszy pies wieluński :loveu: A o sterylce chyba już zapomniała :)

Furek - daj znać kiedy małej walizkę pakować ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...