Jump to content
Dogomania

pasta & szczoteczka do zębów dla psó


saraga
 Share

Recommended Posts

  • Replies 114
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Ja przeraziłam się jak ostatnio zobaczyłam żółty osad u mojego rocznego boksera, dlatego zaczęłam używać pasty w spreju. To jest poprostu taki płyn którym pryska się zęby. Nazywa się DOG-A-DENT. Na opakowaniu pisze, że trzeba pryskać codziennie ale mnie doradzono robić to dwa razy w tygodniu. Muszę przyznać , że pomaga. Można to kupić w lepszych sklepach zoologicznych. Najlepiej tych przy lecznicach.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Kiedyś myłem pieskowi zęby pastą Petrodex (o ile dobrze pamiętam), ale od ładnych kilkunastu miesięcy nie mogę jej nigdzie dostać, a szkoda bo psiakowi chyba smakowała. Ponieważ w zoologicznym nie było dużego wyboru to przerzuciłem się na pastę firmy Beaphar i tu również nie było problemu ze stosowaniem. Miała chyba niezły psi smak ponieważ bobik dawał sobie myć zęby bez oporu, ale potem musowo należała się nagroda :) W każdym razie lepiej znosił mycie pastą niż stosowanie płynu w atomizerze.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli nazębach jest tylko nalot to spróbuj dawać Stoma Zym - to są płaty skóry nasączane enzymami lub Stoma Gel - pasta do zębów; zamiast szczoteczki wygodniej jest używać gazika - masz lepszą kontrolę szczotkowania i pies się tak nie denerwuje. Te preparaty są polskie i niedrogie (pasta do 15 zł w lecznicy wet.). :D

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...

Ja używam pasty Stoma-żel. Kupuję ją w lecznicy. Nie pamiętam ile kosztuje. Wydaje mi się, że jest to bardzo dobra pasta, ale mam kłopot ze szczoteczką. Najmniejsze szczotki gumowe nakładane na palec są za duże dla moich psów. Kupuję szczoteczki do zębów dla niemowląt - rozmiar mini - i moczę przed użyciem. Czyszczą nieźle, ale i tak są za twarde. Zawsze po czyszczeniu dziąsło jest gdzieś rozkrwawione. Muszę wymyślić coś innego. :roll:

Link to comment
Share on other sites

Swojego czasu myłem pieskowi zęby pastą Petrodex i byłem zadowolony z efektów jej działania. Można ją było kupić z praktyczną obustronną szczoteczką specjalnie wyprofilowaną i niezbyt twardą. Niestety nie widziałem jej w sklepach od bardzo dawna, może ktoś wie gdzie można ją nabyć o ile jest jeszcze w produkcji?

Link to comment
Share on other sites

Używałam kiedyś Stoma -żel, ale nie lubię go, bo jest w niewygodnym pojemniczku (chyba że są jeszcze inne).

Najczęściej kupuję "Dog -A- Dent". Jest w wygodnej, stojącej tubce i całkiem dobra jest. Kosztowała 26zł, choć widziałam też taką samą w innym miejscu za 37zł!!

Nikomu nie polecam takiej pasty w stającym opakowaniu (ale nie zwykłej tubce stającej na korku). Niestety nie pamiętem firmy, ale była niebieska - chyba z saterem irlandzkim (?). Ta pasta jest miętowa - moje psy jej nienawidziły!!!

Link to comment
Share on other sites

Moja psta czyści, ale jeśli zrobi się miom suniom większy kamień, to usuwam go "ręcznie" (bardzo ostrożnie jakimś ostrym przedmiotem, np. nozyczkami lub drucikiem). Kamień łatwo odchodzi, kiedy go czymś podważę, a resztę usuwam szczoteczką i pastą - regularnie stosowaną, bo od razu to nic nie złazi!

Ale są różne rodzaja psiego kamienia nazębnego zależnie od składu śliny, więc może Twój pies ma jakiś 'gorszy" rodzaj (?).

Link to comment
Share on other sites

Palatina

Jeżeli Twoja wypowiedź była do mnie, to ja mam dokładnie takie same przemyslenia. To chyba zależy od składu sliny. Rotti jest młodym psem i od samego początku miał problem z kamieniem. Oczywiście też zdejmuję mu kamień mechanicznie, ale on jakos szybko narasta.

Link to comment
Share on other sites

To chyba faktycznie zależy od składy śliny:

Mój śp. staruszek-pies nigdy nie miał czyszczonych zębów (odgryzłby rękę czyszczącemu- kochana psinka:)), a do 14 roku życia nie miał ani śladu kamienia. Zęby jak u młodzika!

Dopiero na starość zaczął mu się kamień osadzać, też w niewielkich ilościach.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

ja kiedys kupilam w slepie zoologicznym jakas paste dla psow mietowa za 20 zl- moja sunia jej nienawidzila wiec teraz ma taka dla dzieci truskawkowa :] pomysl jej weta mojej suni smakuje :]

szczoteczek nie uzywamy bo sa za twarde jak dla niej a w kazdym razie marudzi :/ przewaznie konczy sie na paluszku owinietym gazą

a potem pyszne ciacho :evilbat:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Tebusa']ja kiedys kupilam w slepie zoologicznym jakas paste dla psow mietowa za 20 zl- moja sunia jej nienawidzila wiec teraz ma taka dla dzieci truskawkowa :] pomysl jej weta mojej suni smakuje :][/quote]Tebusa, mój wet-stomatolog odradza używania ludzkich past dla psów. Problem w tym, że ludzka pasta, nawet dla dzieci, nie jest przewidziana do spożycia - ją się wypluwa, bo ma składniki, których spożywać nie należy, przynajmniej w takich ilościach. Nie wiem, na ile to prawda, a na ile marketing, ale ponieważ wiem konkretnie o jednym takim składniku, to dla psa używam tylko psiej pasty.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...