Jump to content
Dogomania

Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...


Recommended Posts

Posted

majku33krakow napisał(a):
musimy słuchać wetów ,bo my sie nie znamy,no chyba że ktos jest w tej kwesti doswiadczony.


Co wet to opinia, ostateczna decyzja nalezy do wlasciciela. Jednoznacznej odpowiedzi w klinice nie dostalam wiec musimy sie zastanowic wspolnie co robic.

Posted

Kochani, przepraszam, że ja tu ostatnio tak mało bywał ale po prostu czasowo nie wyrabiam :oops:. Jednak postaram się jakoś zorganizować i poprawić...


Od ostatniego rozliczenia na konto naszych Weteranek wpłynęło:
- od Magdy222 20 zł.
- od Tymotei 25 zł.,
- od Figi33 20 zł. - dwa przelewy po 10 zł.
- od Randy 30 zł.
- od Sabiny02 50 zł. / za dwa miesiące/,
- od Malibo57 60 zł.,
- od Ankity 24 zł.,
- od Ubocza 30 zł. / za trzy miesiące/,
- od NINKI1 60 zł.
- od Nikisia 15 zł.,
- od Livki 10 zł.,
- od Agaty51 40 zł.,
- od Grosziwa 30 zł. / za dwa miesiące/,
Razem:414 zł. Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie wpłaty!!!! Ponieważ w tym czasie zapłaciłam za Hotelik Meggi 350 zł. / od 9.06. do 8.07.2012r./ i Abry 400 zł./ od 18.07.do 17.08.2012r./ to dziś nasze suczki mają na koncie 626,17 zł.

[quote name='majku33krakow']możesz moje deklaracje zapisać od 30 zł do 100?
Majku, nie bardzo wiem o co Ci chodzi...:niewiem:
Na razie to od pół roku mimo deklaracji nie wpłacasz nic, nawet jakoś tak symbolicznie :shake:. Czyli Twoja deklaracja jest tylko na wątku a nie w realnym świecie... Sądzę, że nie mamy co liczyć na jakieś wpłaty od Ciebie i muszę się zabrać za solidne szukanie nowych ewentualnych sponsorów dla suczek bo inaczej to będę musiała je chyba zabrać do siebie bo na hoteliki absolutnie nam braknie....:wallbash: Co mi z tego, że deklarujesz 100 zł./ m-c jak ostatnia wpłata jest za listopad 2011r. czyli od samego Ciebie nam brak 800 zł....

Na dniach zrobię aktualne na dziś rozliczenie deklaracji i będzie wiadomo dokładnie na czym stoimy...

Kochani bardzo proszę - napiszcie co myślicie o ewentualnej operacji Abry. Ja to mam taką naturę, że bym wycinała wszystko co jest ewentualnie do wycięcia. Jednak sądzę, ze tu są osoby bardziej doświadczone ode mnie i bardzo liczę na Wasze podpowiedzi. Musimy się w jakąś stronę zdeklarować żeby Furciaczek wiedziała co ma robić: umawiać zabieg czy nie... A ja przy tym muszę wiedzieć czy robić na ekspres bazarek na operację czy mogę go rozbić troszkę wolniej... Bo przecież za operację musimy zapłacić a zapas kasy jest taki, że na kolejny miesiąc hotelikowania obu suczek nie wystarczy...

Posted

W sprawie operacji Abry.
Ryzykowne są wszelkie działanie, jak i ich zaniechanie - jednym słowem: loteria.
Moim zdaniem jednak ryzyko jest większe, gdy pozostawimy guza, jak jest. Faktycznie, gdy zacznie się zmieniać, będzie dużo większe ryzyko przerzutów. Obecnie, kiedy guz jest "uśpiony", a pies w dobrej formie, można go wyciąć z dużym marginesem, do granicy zdrowej tkanki. Kiedy guz się "ruszy" będzie zdecydowanie gorzej. Oczywiście, ryzykujemy, że obudzimy licho, ale całkiem bezpiecznej wersji nie ma. Sądzę, ze operacja powinna sie odbyć w 2 etapach i nalezy usunąć obie listwy.

Posted

AlfaLS najlepiej powiedz/napisz że muszę uzupełnić swoje długi bo brakuje kasy,staram sie wpłacać pieskom tam gdzie brakuje,a BRAKUJE WSZYSTKIM,więc ostatnio trochę kaji wpłaciłem,weteranom nie brakowało,
A UTRZYMUJE TE 100ZŁ DEKLARACJI,doszedłem do wniosku że 30zł to mało

Posted (edited)

[quote name='kasiaprzystał']Po przyjaciółce Meggi - Korze - zostało 170 zł spadku, który zgodnie z sugestią ( na wątku Koruni ) zostaje przekazane dla Meggi :-)

i kilka fotek Meggi ;-)






Bardzo dziękujemy za te pieniądze :multi:. Bardzo się przydadzą.

Ponieważ na wątku w kwestii operacji Abry wypowiedziała się tylko Malibo57 to - biorąc pod uwagę wcześniejsze posty i wypowiedzi innych - podjęłam decyzję, że robimy Abrze tą operację. Wiem, że w pewien sposób ryzykujemy. Jednak tak jak napisała Malibo, każda decyzja obarczona jest ryzykiem. Mnie wydaje się bardziej ryzykowne czekanie na zmiany i później, dopiero gdy one wystąpią, reagowanie. Jutro zadzwonię do Furciaczek i poproszę o umówienie na zabieg. Nie wiem tylko czy będzie ona teraz, czyli w miarę szybko, czy może będzie trzeba troszkę poczekać aż spadnie temperatura, bo takie upały chyba nie są zbyt dobre na gojenie ran. Ale o tym już niech decydują lekarze...

Pozwoliłam sobie jeszcze raz wstawić to fotkę Meggi bo bardzo mi się ona na niej podoba :loveu:.

[FONT=Verdana][quote name='majku33krakow']teraz nie mogę spłacić długu,bo nie mam pracy, 2 tyg przerwy mam,urlop przymusowy.[/FONT]

[FONT=Verdana]Majku, rozumiem, czasem tak w życiu bywa. [/FONT]

Edited by AlfaLS
Posted

[quote name='AlfaLS']Bardzo dziękujemy za te pieniądze :multi:. Bardzo się przydadzą.

Ponieważ na wątku w kwestii operacji Abry wypowiedziała się tylko Malibo57 to - biorąc pod uwagę wcześniejsze posty i wypowiedzi innych - podjęłam decyzję, że robimy Abrze tą operację. Wiem, że w pewien sposób ryzykujemy. Jednak tak jak napisała Malibo, każda decyzja obarczona jest ryzykiem. Mnie wydaje się bardziej ryzykowne czekanie na zmiany i później, dopiero gdy one wystąpią, reagowanie. Jutro zadzwonię do Furciaczek i poproszę o umówienie na zabieg. Nie wiem tylko czy będzie ona teraz, czyli w miarę szybko, czy może będzie trzeba troszkę poczekać aż spadnie temperatura, bo takie upały chyba nie są zbyt dobre na gojenie ran. Ale o tym już niech decydują lekarze...

Pozwoliłam sobie jeszcze raz wstawić to fotkę Meggi bo bardzo mi się ona na niej podoba :loveu:.



[FONT=Verdana]Majku, rozumiem, czasem tak w życiu bywa. [/FONT]

ale już po bólu straty pracy,teraz dług został.postaram się go spłacić(pisze POSTARAM bo nie chce nic obiecywać)

  • 3 weeks later...
Posted

furciaczek napisał(a):
Wycinamy w nastepny czwartek. Przepraszam ale mialam koszmarnie zalatany okres ostatnio.
Juz sie zaczynam stresowac;/

To teraz wiem dlaczego tak nie mogłam się do Ciebie dodzwonić ;). Będę jeszcze próbowała :lol:.

To ja też zaczynam się stresować :nerwy:. A jak tam nasza Abrunia? Co u naszej kruszynki słychać?

Posted

[quote name='furciaczek']Wycinamy w następny czwartek. Przepraszam ale mialam koszmarnie zalatany okres ostatnio.
Juz sie zaczynam stresowac;/

super decyzja,ciekawy jestem czy przerzuty będzie miała tfu tfu oby nie

Posted

Śliczna ta nasza Megunia :loveu:. Widać, ze jest szczęśliwa :lol:.

Potwierdziłam wczoraj w rozmowie z Furciaczek. Operacja jutro. Bardzo proszę trzymajcie kciuki za Abrunię. Ja tam się denerwuję choć wiem że sunia będzie w najlepszych rękach i w czasie zabiegu, i po nim...

Posted

Niestety operacja Abruni przesunięta na wtorek. Do kliniki przywieziono psiaka z wypadku, w strasznym stanie. Lekarze walczyli o jego życie i niestety operacja naszej suni musiała być przełożona. Teraz trzymamy kciuki za malucha, żeby przeżył i we wtorek za Abrunię....

Posted

Magda bardzo dziękujemy za wydarzenie!!!

Furciaczek mówiła, że ma nowe fotki tylko czasu brak na zgranie i wstawienie. Może jednak troszkę znajdzie i pokaże nam nową, uspokojoną Abrę :lol:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...