asiak_kasia Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 [quote name='Obama']molosy to jednak inna specyfika,w pewnych działach jest kult psiej agresji. Tam nie ma ogródek,ludzie jadą po sobie,że ho ho,łącznie z przekładaniem tych wojen na realne spotkania.Chamstwo,prostactwi do kwadratu,że nie wspomnę,że ja kiedyś dostawałam grośby na priw :) Odświeżanie wyglądu for-ok. Niespodziewana zmiana profilu forum- z wyspecjalizowanego na ogólny- ok już nie jest. Ponieważ jednak ci ludzie są uzależnieni od tych swoich konfliktów- to mimo,zmiękczenia forum i tak pewnie się będą tam udzielać.[/QUOTE] z tą agresją to tez nie do końca jest tak, bo to kurde jednak trochę bardziej skomplikowane niż czarno-białe obrazki. Poza tym agresja i agresja, jest ta zamierzona i potrzebna wg wzorca i jest ta niekontrolowana, i głupia. Także to wszystko zależy od konkretnego przypadku. Moja kaukazica wg takiego ogólnego pojęcia jest psem agresywnym, bo nie wpuści w całości obcego na swój teren, bo obcy pies wchodzacy na posesję, zostanie miazgą, bo nie da się pogłaskac każdemu i w zasadzie w miescie mogłaby tylko i wyłacznie w kagańcu pomykac i na lince. Natomiast to jest zgodne z tym jaka ta rasa byc powinna. Powinna posiadac ta swoją żłobność-nie mylić z bezsensowną nieukierunkowana agresja, bo to temat bardziej złożony. A głupi ludzie znajdą się wszędzie, szkoda tylko, że ciągnie takich do psów, które u takiego człowieczka zamieniają się w bestie.
asiak_kasia Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 [quote name='Obama']Poczytaj o buldogach amerykanskich :) na molosach[/QUOTE] czytałam :diabloti: tylko trzeba wziąc poprawkę na to kto pisze, bo są takie persony, które klepią byleby klepac. Swego czasu przeżyłam fascynację Amerykańcami. Tylko mi przeszło dość szybko :evil_lol:
evel Posted April 16, 2013 Author Posted April 16, 2013 [quote name='badmasi']Na szetlandach skaczą sobie do gardeł, są nawet dwa konkurencyjne fora uskuteczniające wojnę podjazdową. Czasami zalega martwa cisza ale jak ktoś wejdzie na drażliwy temat albo nadepnie "ulubionemu" użytkownikowi na odcisk to nie ma przebacz. Może na molosach jest spokojniej? Owczarkowcy lubią chyba sobie poszczekać. :evil_lol:[/QUOTE] Chyba nie ma takiego forum rasowego, na którym by się klepali po pleckach - na belgach dwa fora, w borderach dwa albo i więcej, oczywiście w pewnym stopniu skonfliktowane, zabawnie jest czasem sobie usiąść i poczytać obie wersje, fajne kwiatki wychodzą :evil_lol: Z kolei na pudlach np. bywa słodziusio i milusio, i wszyscy się kochają, a w rzeczywistości dupę obrabiają aż miło :diabloti: [quote name='Vectra']ee to ja takie guziczki mam gdzieś w szufladzie , kiedyś do jakiś karm to mi dołączali ... beznadziejne to jest[/QUOTE] A to na pewno było to? Bo jest sporo podobnych, tzn. nie pudełeczko z otworem i blaszką, tylko kliker z wystającym guzikiem. Te są ponoć niezłe, ale recenzję wystawię, jak przyjadą ;) Też złapałam niezłe WTF jak się okazało, że forum molosy zmienili na pupileo :D Asiakasia, powinnaś uśpić agresywne bydle, to pani nie wie? :diabloti: A tu jeszcze plany na kolejnego psa, bójcie się buka :roll:
asiak_kasia Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 taaa, już mi proponowano to nie raz, sama moim sukom groże witaminką M, ale serio, to jest pies do rany przyłóż, jak już kogoś pozna. Potem serio jest zwierzak, który mimo swoich 60kg ładuje się na kolanka i zachowuje jak szczeniak. Tylko pierwsze wrażenie robi negatywne. Tak samo jak ja :diabloti: Natomiast, molosy mają to do siebie, że tam towarzycho bardzo skondensowane, kiszące się w swoim sosie, i na forum jazdy, a na wystawach spijanie z dziubków :evil_lol: Poczytać sobie czasem lubię, nawet można coś merytorycznego przeczytac, ale i tak bałaganu z działu CAO nic nie przebije, no może tylko Tybetany :roll:
Obama Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 W CAO to mi się podoba pan :" copy+paste" (Mr.G...),który na każde pytanie odpowiada cytatem z książki,artykułu :)
asiak_kasia Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 [quote name='Obama']W CAO to mi się podoba pan :" copy+paste" (Mr.G...),który na każde pytanie odpowiada cytatem z książki,artykułu :)[/QUOTE] A czytałas wątek o "Brytana Polskich"? Nowej rasie? Odzyskiwanej z moskiewskich strózujących i benków? Jaja jak berety. To jest dopiero chory wątek :evil_lol: a takich kopiuj-wklej pełno, tutaj swego czasu tez bywała weaver czy jakoś tak. ona od dogów argentyńskich :shake: Niby słusznie i merytorycznie, ale tonem prawdy objawionej, jedynie słusznej, wszystko wiedzącej. Nie do strawienia. :diabloti:
Illusion Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 Takie rzeczy, jak opisujecie są chyba w każdym środowisku, nie tylko tym podzielonym na poszczególne rasy. Ludzie mówią, że agility to zabawa, bla bla bla, a na zawodach wystarczy przejść się obok ringu, jak jakiś burek biegnie i tylko słyszy się jaki beznadziejny, wolny, zrzuca tyczki, co on w ogóle na zawodach robi... Po czym taka osoba schodzi z ringu z psem i słyszy od tych samych osób "super wam poszło!" :eviltong: A co do klikera, moja koleżanka też mówiła, że to beznadziejne pudełeczko, co z tego, że nawet go nie warunkowała :lol:.
Rinuś Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 [quote name='evel']Chyba nie ma takiego forum rasowego, na którym by się klepali po pleckach - na belgach dwa fora, w borderach dwa albo i więcej, oczywiście w pewnym stopniu skonfliktowane, zabawnie jest czasem sobie usiąść i poczytać obie wersje, fajne kwiatki wychodzą :evil_lol: Z kolei na pudlach np. bywa słodziusio i milusio, i wszyscy się kochają, a w rzeczywistości dupę obrabiają aż miło :diabloti: [/QUOTE] Na moim forum o labradorach jest milusio :diabloti: a jak pojawia się ktoś kto tą sielankę zaczyna przerywać to jest sprowadzany na ziemię bardzo szybciutko :evil_lol:
evel Posted April 16, 2013 Author Posted April 16, 2013 [quote name='Rinuś']Na moim forum o labradorach jest milusio :diabloti: a jak pojawia się ktoś kto tą sielankę zaczyna przerywać to jest sprowadzany na ziemię bardzo szybciutko :evil_lol:[/QUOTE] To mnie by tam długo nie potrzymali :evil_lol: [quote name='Illusion']Takie rzeczy, jak opisujecie są chyba w każdym środowisku, nie tylko tym podzielonym na poszczególne rasy. Ludzie mówią, że agility to zabawa, bla bla bla, a na zawodach wystarczy przejść się obok ringu, jak jakiś burek biegnie i tylko słyszy się jaki beznadziejny, wolny, zrzuca tyczki, co on w ogóle na zawodach robi... Po czym taka osoba schodzi z ringu z psem i słyszy od tych samych osób "super wam poszło!" :eviltong:[/QUOTE] Na obi tak samo. Na wystawach tak samo. Ludzie są podli wszędzie ;) Więc chyba trzeba robić swoje i się nie przejmować ;) [quote name='Illusion']A co do klikera, moja koleżanka też mówiła, że to beznadziejne pudełeczko, co z tego, że nawet go nie warunkowała :lol:.[/QUOTE] Ja oddałam swój ostatni kliker moim "podopiecznym", oczywiście nie wiedząc, że to już ostatni, dlatego zamówiłam te i zobaczymy, czy są takie fajne. Mam nadzieję, że Dex się jednak przekona do klikania, bo reakcją na zwykły kliker jest: [IMG]http://cdn.memegenerator.net/instances/400x/36981148.jpg[/IMG] A nie ukrywam, że klikanie by znacznie przyspieszyło naszą naukę :) Na razie przeprowadzono test na Psie Numer 3 - starszy pies, nigdy nie klikany, biega po domu, jęczy i się cieszy, bo coś klika i dają żarcie... Ekhm :stupid: Zuz postanowił się zmęczyć na spacerze (at last!), bo wiosna dotarła i do nas, więc wreszcie można wyjść z chaty bez kurtki :loveu: Ale niestety już się chyba zregenerował. Zastanawiam się natomiast, czy nie wziąć worka, grubych gumowych rękawic i nie pozbierać szkieł z boiska po tych zasrańcach, co tłuką butelki w ramach rozrywki, bo im chyba nie staje :angryy: Bo inaczej nici z aportowania czy frisbee, pies będzie do szycia na sto pro :roll: Nigdy nie zrozumiem, co jest takiego cool w tłuczeniu butelek. I to na trawie, więc chyba jedną o drugą? Szkoda, że nie o swoją pustą głowę :roll:
Illusion Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 Ja z iclicka jestem zadowolona, jest trochę cichszy niż te "tradycyjne", ale poza tym całkiem fajny i da się klikać, jak obie ręce czymś zajęte. Nie zazdroszczę butelkowego problemu :shake:. U nas w sumie nie jest to tak częste, ale jak idzie się do lasu, to na początku trzeba patrzeć pod nogi, bo można trafić na potłuczone szkło (i inne śmieci...).
Unbelievable Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 ja czekam na swojego iclicka już ze dwa miesiące :evil_lol: zdążyłam pojechać do łomży i wziąć swój z eukanuby :evil_lol: tak to jest jak się od znajomych kupuje :diabloti: ale podobno fajne są
Obama Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 Evel, Brytana widziałam a Waever znam. Generalnie,nie jedno forum już widziałam,które umarlo ze względu na: a) za wielkie bagno b) za słodziutka atmosferę. Jednak zdrowy dym jest czasem każdemu potrzebny :multi:
asiak_kasia Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 [quote name='Obama']Evel, Brytana widziałam a Waever znam. Generalnie,nie jedno forum już widziałam,które umarlo ze względu na: a) za wielkie bagno b) za słodziutka atmosferę. [B]Jednak zdrowy dym jest czasem każdemu potrzebny[/B] :multi:[/QUOTE] Evel evel, to ja pisałam o tym a nie evel, kurka :angryy: ;) a co do zdrowego dymu się zgadzam, nic tak nie łaczy ludzi jak wspolny hejt :evil_lol:
makot'a Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 [quote name='evel']To mnie by tam długo nie potrzymali :evil_lol: Na obi tak samo. Na wystawach tak samo. Ludzie są podli wszędzie ;) Więc chyba trzeba robić swoje i się nie przejmować ;) Ja oddałam swój ostatni kliker moim "podopiecznym", oczywiście nie wiedząc, że to już ostatni, dlatego zamówiłam te i zobaczymy, czy są takie fajne. Mam nadzieję, że Dex się jednak przekona do klikania, bo reakcją na zwykły kliker jest: A nie ukrywam, że klikanie by znacznie przyspieszyło naszą naukę :) Na razie przeprowadzono test na Psie Numer 3 - starszy pies, nigdy nie klikany, biega po domu, jęczy i się cieszy, bo coś klika i dają żarcie... Ekhm :stupid: Zuz postanowił się zmęczyć na spacerze (at last!), bo wiosna dotarła i do nas, więc wreszcie można wyjść z chaty bez kurtki :loveu: Ale niestety już się chyba zregenerował. Zastanawiam się natomiast, czy nie wziąć worka, grubych gumowych rękawic i nie pozbierać szkieł z boiska po tych zasrańcach, co tłuką butelki w ramach rozrywki, bo im chyba nie staje :angryy: Bo inaczej nici z aportowania czy frisbee, pies będzie do szycia na sto pro :roll: Nigdy nie zrozumiem, co jest takiego cool w tłuczeniu butelek. I to na trawie, więc chyba jedną o drugą? Szkoda, że nie o swoją pustą głowę :roll:[/QUOTE] Aaaj, o szkłach już nawet nic nie mów... ja jestem wściekła na ludzi, że tak śmiecą od zawsze - ale teraz, kiedy mamy POWAŻNY problem z łapą, to moje wk***nie osiągnęło apogeum i najchętniej porozcinałabym stopy każdemu, kto wyrzuca choćby małego śmietka nie do kosza! :angryy: Inna sprawa, że jestem też zła na weta kretyna... :angryy:
a_niusia Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 ooo malota moj piesek mial identyczna rane jak twoj-w tym samym miejscu. oczywiscie musiala dostac glupiego jaska, bo nie istnieje lekarz, ktory bylby to w stanie zaszyc na miejscowce. po 3 dniach juz jej zrobilam fachwy opatrun i poszla latac. moja matka nacierala jej te lape sokiem z aloesu, bo wierzy w rozne szamanskie metodki, ja to standard-na noc rivanol i skarpeta. po tygodniu sama sobie usunela szwy, za co zebralam opr od mojego faceta, ze o nia nie dbam, ale ja to olalam, bo nad wilkami nikt sie nie trzesie i jakos zyja. "maszerujesz albo umierasz" & "this is sparta". sladu dawno nie ma, a uczynila to sobie w piatek przed wielkanoca. moj pies mial juz szyte wszystkie lapy, a jedna nawet dwa razy. ludzie to niestety mega syfiarze.
Obama Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 [quote name='asiak_kasia']Evel evel, to ja pisałam o tym a nie evel, kurka :angryy: ;) a co do zdrowego dymu się zgadzam, nic tak nie łaczy ludzi jak wspolny hejt :evil_lol:[/QUOTE] sorry za to foł pa :)
zmierzchnica Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 [quote name='evel']Zuz postanowił się zmęczyć na spacerze (at last!), bo wiosna dotarła i do nas, więc wreszcie można wyjść z chaty bez kurtki :loveu: Ale niestety już się chyba zregenerował. Zastanawiam się natomiast, czy nie wziąć worka, grubych gumowych rękawic i nie pozbierać szkieł z boiska po tych zasrańcach, co tłuką butelki w ramach rozrywki, bo im chyba nie staje :angryy: Bo inaczej nici z aportowania czy frisbee, pies będzie do szycia na sto pro :roll: Nigdy nie zrozumiem, co jest takiego cool w tłuczeniu butelek. I to na trawie, więc chyba jedną o drugą? Szkoda, że nie o swoją pustą głowę :roll:[/QUOTE] To samo u mnie - teraz szczytem jest wyciągnięcie wkładu z kosza na śmieci i rozwalanie go prętem do zabawy. Tłuczenie butelek jest już passe, to tylko wstęp do dalszych zabaw kulturalnych. Uwielbiam tylko panów zbieraczy śmieci, bo zwykle oczyszczą miasto z co większych kawałków butelek czy puszek, powinna im gmina za to płacić. A lasy pełne poremontowych odpadów - za to możemy podziękować prawu, które każe wynajmować jakieś specjalne kontenery, stawiać je, wywozić i takie tam. Ludzie nie wgłębiają się w przepisy, śmieci fru do lasu i spokój :loveu: Kiedyś takiemu śmieciarzowi zrobiłam zdjęcie, wywalał z auta śmieci na teren byłej kopalni, chciałam cyknąć rejestrację - nie zdążyłam, bo mi zaczął grozić, że z lasu już więcej nie wyjdę i inne urocze rzeczy :p
Unbelievable Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 [quote name='a_niusia']moja matka nacierala jej te lape sokiem z aloesu, bo wierzy w rozne szamanskie metodki, ja to standard-na noc rivanol i skarpeta.[/QUOTE] aloes to akurat mało szamańska metoda, a chyba nie ma nic lepszego na regenerację ran ;)
makot'a Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 [quote name='a_niusia']ooo malota moj piesek mial identyczna rane jak twoj-w tym samym miejscu. oczywiscie musiala dostac glupiego jaska, bo nie istnieje lekarz, ktory bylby to w stanie zaszyc na miejscowce. po 3 dniach juz jej zrobilam fachwy opatrun i poszla latac. moja matka nacierala jej te lape sokiem z aloesu, bo wierzy w rozne szamanskie metodki, ja to standard-na noc rivanol i skarpeta. po tygodniu sama sobie usunela szwy, za co zebralam opr od mojego faceta, ze o nia nie dbam, ale ja to olalam, bo nad wilkami nikt sie nie trzesie i jakos zyja. "maszerujesz albo umierasz" & "this is sparta". sladu dawno nie ma, a uczynila to sobie w piatek przed wielkanoca. moj pies mial juz szyte wszystkie lapy, a jedna nawet dwa razy. ludzie to niestety mega syfiarze.[/QUOTE] Mam nadzieję, że i u nas będzie już teraz dobrze - zmieniliśmy weta i powinno być już ok (resztę opiszę u mnie na wątku, co by tu nie śmiecić...) A rivanol u nas niestety poszedł w odstawkę od kiedy po sterylce Basty okazalo się, że jest na niego UCZULONA i tylko rozogniał jej ranę... :D
evel Posted April 26, 2013 Author Posted April 26, 2013 https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/310733_536192866423670_1700715054_n.jpg :loveu:
evel Posted April 26, 2013 Author Posted April 26, 2013 To ten szczekający :lol: Wprowadził się na dwa miesiące ;) I jestem super dumna z mojego psa, że nie próbuje go zabić ani nic. Generalnie do niego jęczy, jak nie wie, co zrobić, ale ogólnie go szuka na hasło "gdzie jest cićko?", wącha i liże :)
motyleqq Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 Etna też nie zabija kotów, ale jęczenie i wylizywanie i tak mnie wkurza :evil_lol: dłuuugo po wyprowadzeniu się od nas Komy Etna szukała jej na słowo 'Koma', albo na 'kickici'...
zmierzchnica Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 To raczej ten kociak wygląda, jakby chciał zabić Zu :diabloti:
Recommended Posts