Jump to content
Dogomania

Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy


Recommended Posts

  • Replies 8.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a_niusia napisał(a):


szukam kafli, na ktorych nie widac czarnego futra oraz kanapy, na ktorej tez go nie widac:)))


też potrzebuję takiego rozwiązania, ale do beżowego futra :lol: i doszłam do wniosku że kolejny ewentualny pies musi być tak samo umaszczony, to ułatwi mi życie

Posted

nie chce mi się dwa razy dziennie wyczesywać i odkurzać dywanu. to jest zresztą dla mnie niewykonalne. a mam jasny dywan! mimo to na szarym doskonale widać takie ilości sierści. i nie przesadzam mówiąc że dwa razy dziennie. moja suka chyba ma jakieś problemy z sierścią :roll:

Posted

Aleks89 napisał(a):
Wystarczy sprzątać regularnie i można mieć nawet białe kafle na podłodze


jesli masz czarne psy dlugowlose psy i biale kafle to mozesz sobie sprzatac nawet co 15 minut, a kudly i tak beda.
dlatego lepiej, ladniej i praktyczniej jest jesli tych wlosow nie widac.

Posted

Izabela124. napisał(a):
A po co komu dywan w domu? U mnie od dawna nie ma i nie ma problemu :)


i kłaki lataja po całej chacie, a u mnie zatrzymuja się na dywanie :P

Posted

Unbelievable napisał(a):
Ja aktualnie odkurzam swoje jasne panele 2x dziennie ;) na ciemnej podłodze też widać sierść, no chyba że to dywan


panele odkurza się łatwo i lekko. zapraszam w weekend na odkurzanie naszego dywanu :cool3:

Posted

a_niusia napisał(a):
to widocznie nie sprzatasz regularnie:)))



przejrzałaś mnie, mam mega syf w domu :P
odkurzam 2-3 razy w tygodniu i zawsze zgarniam z dywanu kudły i psa i swoje. ale dzięki temu, że mam dywan to nie latają mi kłaki po całej podłodze.

Posted

motyleqq napisał(a):
panele odkurza się łatwo i lekko. zapraszam w weekend na odkurzanie naszego dywanu :cool3:

mam wykładzinę w gdańsku, znam ten ból :diabloti: z tym że na niej nie widać sierści przynajmniej :evil_lol:

Posted (edited)

Iza. napisał(a):
przejrzałaś mnie, mam mega syf w domu :P
odkurzam 2-3 razy w tygodniu i zawsze zgarniam z dywanu kudły i psa i swoje. ale dzięki temu, że mam dywan to nie latają mi kłaki po całej podłodze.


ja chce miec dywan na panelach z innych powodow: w sypialni zgadza mi sie to z ogolna wizja tego pomieszczenia, jaka od dawna mam w glowie. o zgrozo bedzie to jasny dywan. w salonie to dlatego, ze nawet teraz moje psy przebywaja tam najczesciej, bo wiadomo-kanapa tam jest i nie chce, zeby mi sie za bardzo slizgaly.

i wiecej dywanow nie planuje.

Edited by a_niusia
Posted

Ja mam szarą wykładzinę i tego nie zmienię, bo mieszkanie nie moje - ale przynajmniej białe kudły nie latają i bardzo ich nie widać ;)

Posted

a moja siora ma BIALY dywan, zeby nie bylo widac BIALYCH wlosow...
zajebiscie na tym bialym dywanie wychowaly sie slodkie bialutkie sikajace na podklady szczeniaczki. ja pierdziele...pamietam ten dywan i nie wiem jak go uratowali.

Posted

a ja nie mam dywanów i jestem hepi :) :) :) za to mam krowie skóry - jedną w kominkowym a drugą na "strychu", do tego na dole beżowe kafelki i ciemną dechę w kominkowym i tez ciemną dechę na "strychu". I mam w dooopie czy widać kurz i psie kłaki - jak komuś przeszkadza to pokazuję gdzie mop i ścierki i do dzieła - na drugi raz już nie marudzi, albo mnie nie przeszkadza swoją obecnością u mnie.
ściany mam drewniane i sufity też :) i malować ich nie muszę!

Posted

a_niusia napisał(a):
kurde jakby to powiedziec...mnie nie obchodzi, czy komus to przeszkadza. to po prostu MI przeszkadza.

a to co mnie przeszkadza to sobie sprzątam (mam alergię na ubrania na krzesłach i ścierki wiszące na kuchence) bo lubię. ale nie wszystko dam radę w tak wielkiej chałupie posprzątać - nie jestem niewolnikiem mopa i ściery. Mój dom ma służyć życiu. I jeśli ktoś ma w nim problem to niech sobie go zlikwiduje sam(pod warunkiem ze ja się na to godzę). Wiesz - u mnie czasem i 20 osób na weekend jest, więc pojęcie porządku jest wtedy bardzo względne....

Posted

Porządek jak porządek, mnie ostatnio rozwaliło, jak mi rodzinka uświadomiła, że na czas ich przyjścia będę musiała psy zamykać gdzieś, bo oni nie zamierzają mieć z nimi nic wspólnego. Co parsknęłam śmiechem :megagrin: Będą przychodzić w gości i kazać domowników zamykać :megagrin:

Posted

omry napisał(a):
Porządek jak porządek, mnie ostatnio rozwaliło, jak mi rodzinka uświadomiła, że na czas ich przyjścia będę musiała psy zamykać gdzieś, bo oni nie zamierzają mieć z nimi nic wspólnego. Co parsknęłam śmiechem :megagrin: Będą przychodzić w gości i kazać domowników zamykać :megagrin:


ja tam czasem zamykam Etnę, bo zachowuje się jak debil przy moich rodzicach :diabloti: po prostu dziki szał. ostatnio była w klatce i mało jej nie rozwaliła jak weszli, więc ją puściłam, co skończyło się wywaleniem mojego ojca, tak do niego poleciała :evil_lol: a nie jest to mały facet :lol:

Posted

choć mam labki i ogara to moje psy nie mają prawa na nikogo skakać. Owszem - czasem by chciały, zwłaszcza ogar - najmłodszy i najgłupszy jak na razie z moich psów, ale trochę nad gadzinami popracowałam i nie ma skakania. Co nie znaczy, że gości nie oślumkają. Choć wczoraj ogr wylądował w klatce bo się sadził (pół roku mu niedawno stuknęło!!!) do psa co do nas przyjechał..... Muszę nad tym popracować.

Posted

Ja też Jaxa zamykam, ale na pewno nie dlatego, że moi gości nie życzą sobie, żeby pies koło nich egzystował - jak sobie nie życza, to mogą nie przychodzić ;) Zostało to jasno powiedziane na początku i nie ma problemów.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...