Jump to content
Dogomania

Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy


Recommended Posts

Posted

motyleqq napisał(a):
no ja właśnie wróciłam. pies śmierdzi, a ja się dowiedziałam, że jestem głupia. w domyśle dlatego, że nie pozwoliłam, żeby mój piesek żarł się przez bramę z drugim pieskiem. albo może to było do tego drugiego pieska, właśnie nie wiem :evil_lol:

wiedz że dużo ludków , ma taki nieładny zwyczaj , wpadać komuś pod ogrodzenie ze swoim bossem .... by ten pokazał jaki jest groźny
stąd może stwierdzenie , że jesteś niemodna ;)

ale 112 , mandat 400 zł i szybko ludzie uczą się być głupimi ;)

ja tam jestem cham , bo nie pozwalam nikomu , by pieska sobie sprawdzał - znaczy ja proponuje , ale bez udziału ogrodzenia , wtedy nie ma chętnych.

jestem dumna z przyjeżdżających turystów , że tak ładnie się wyedukowali , w kwestii używania smyczy w lesie :grins:

  • Replies 8.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czekunia napisał(a):
Czeka, najpierw zdejmę moje ubłocone po 3.5godzinnym pląsaniu po polach gumiaki:diabloti:...

tu Ci nic nie doradzę , bo w wawie to z psem pląsa się w szpilkach , a w lesie w kapciach :cool3:

przyjechał mój narożnik HA , wiwat Wrocław :multi:

Posted

Vectra napisał(a):
sugeruje anusiu , co innego . że uwielbiam się z tobą przekomarzać i czerpię z tego wiele radości :)
począwszy od 94 piętra , poprzez gowna w krzakach i to co cytujesz i tam drukujesz.

tylko czasem , powiem trzeba tak zejść na ziemię i rozmawiać koleżeńsko.

Staffiki nie są psami myśliwskimi , to raz. A że można je do tego celu wykorzystać , to inna kwestia.
O tym byla już rozmowa - czekaj , w mojej galerii , do ktorej nie zaglądasz :diabloti:


to ty vektro nie rozmawiasz kolezensko.

Posted

Martens napisał(a):
Zależy jaki typ ;) Sportowe staffiki jak najbardziej - ale widać, że z nimi nie miałaś do czynienia, bo nie wierzysz, że to psy, które spokojnie dorównają seterom wytrzymałością w terenie. Różnica jest kolosalna, nawet pomiędzy moimi własnymi psami, mimo że psu nie-sportowi daleko do wklejonego wyżej czarnego kafara, a suka nie jest aż takim ekstremalnym sportem jak wklejony wcześniej rudzielec.


a czy ty widzialas kiedys jak pracuje wyzel i wiesz na czym to polega?

Posted

Vectra napisał(a):
wiedz że dużo ludków , ma taki nieładny zwyczaj , wpadać komuś pod ogrodzenie ze swoim bossem .... by ten pokazał jaki jest groźny
stąd może stwierdzenie , że jesteś niemodna ;)

ale 112 , mandat 400 zł i szybko ludzie uczą się być głupimi ;)

ja tam jestem cham , bo nie pozwalam nikomu , by pieska sobie sprawdzał - znaczy ja proponuje , ale bez udziału ogrodzenia , wtedy nie ma chętnych.

jestem dumna z przyjeżdżających turystów , że tak ładnie się wyedukowali , w kwestii używania smyczy w lesie :grins:


noo, ale ja właśnie specjalnie przeszłam na drugą stronę ulicy, żeby nie iść koło jego bramy... i wtedy pan powiedział kilka razy 'aleś Ty głupia' :cool3:

Posted

Ja też wróciłam i mimo pięknej pogody nie było do końca przyjemnie :evil_lol: Jakiś facet chciał śmieci wyrzucać z górki przy naszym parku (nie zliczę tych debili) i już sięgał po worki, jak mnie zobaczył. Ja od razu telefon w dłoń i się go pytam co robi. Gościu przeklął pod nosem i wskoczył do samochodu, po czym zaczął wyjątkowo szybko cofać w stronę moich psów, a nie były w dużej odległości. Nie spodziewałam się, że to zrobi, debil. Zawołałam psy i pytam gościa, czy nie jest przypadkiem popiertegolony, na co usłyszałam, że mam spier*alać i tyle go widziałam :loveu:

Posted

Uwielbiam poprostu kretynów puszczających swoje psy do naszego płotu i pozwalających psom się "gryźc" przez płot .
Kilka razy takich pogoniłam , raz już otwierałam furtke ale szybciutko psa złapali . A mój pies przez takich głąbów ma co rusz rozwalonego ryja od płotu bo nie potrafi odpuścić .
Może jakbym go tak z 2 razy wypuściłam za tą furtke by się czegoś nauczyli .. oj korci .

Posted

ja mam siatkę leśną , jako dodatek specjalny na ogrodzeniu i w sumie obce pieski same się nauczyły , że skakanie po moim płocie - BOLI :diabloti:

było mu Omry , odpowiedzieć , że w towarzystwie pół debili nie biegasz :diabloti:

Posted

[quote name='Martens']Ja bym w świecie psów sportowego staffika w życiu nie porównała do Pudziana (Pudzian to już atletycznego molos). Staffik to bardziej lekkoatleta ;) ale nie chce mi się drążyć tego tematu, bo już wiem, że i tak do niczego sensownego nie dojdziemy ;)

[quote name='Vectra']moj Terrierek i owszem :cool3: grawantuje ci , że moje psy są na pewno lepszymi lekkoatletami niż twoje setery.
z racji budowy chociaż i przeznaczenia

bo oczywiście nie rozmawiamy o zwinności przy wąchaniu trawki

Lubię patrzeć na lekkie w budowie staffiki - z tego co się orientuję, to właśnie te "sportowe", a nie szołowe egzemplarze... wierzę, że są niezwykle skoczne, zwinne i sprawne, ale w życiu staffika jakiegokolwiek nie nazwałabym lekkoatletą :D
Może na tle innych staffików to tak... ale dla mnie PRAWDZIWY lekkoatleta to:
http://dl.wolfdog.org/g/6/64743.jpg
i w życiu nawet nie wpadłabym na pomysł, że słowa 'staffik' i 'lekkoatleta' mogą być użyte w jednym zdaniu ;)
Z całym szacunkiem dla staffików, ale lekkoatleci to to nie są :P Nie ten środek ciężkości i proporcje... :diabloti:

Posted

gops napisał(a):
Uwielbiam poprostu kretynów puszczających swoje psy do naszego płotu i pozwalających psom się "gryźc" przez płot .
Kilka razy takich pogoniłam , raz już otwierałam furtke ale szybciutko psa złapali . A mój pies przez takich głąbów ma co rusz rozwalonego ryja od płotu bo nie potrafi odpuścić .
Może jakbym go tak z 2 razy wypuściłam za tą furtke by się czegoś nauczyli .. oj korci .


no tak, ale wtedy istnieje ryzyko, że i Twój się czegoś nauczy... niekoniecznie fajnego.

Posted

motyleqq napisał(a):
no tak, ale wtedy istnieje ryzyko, że i Twój się czegoś nauczy... niekoniecznie fajnego.

niestety to prawda , dlatego warto unikać takich nauk .... szczególnie przy terrierkach

niestety ludzie za płotem czują się bezpieczni , znaczy tak im się wydaje ... mina blednie , jak niebieski przyjaciel puka w ramie :evil_lol:

Posted

[quote name='Vectra']to mój staffik :grins:

https://scontent-a-ams.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/8464_745144522178595_1781420820_n.jpg

Vectra ja wiem, co wyczyniają Twoje staffiki, bo regularnie oglądam zdjęcia i NAPRAWDĘ niejednokrotnie jestem pod ogromnym wrażeniem :)
Chodzi mi raczej o nazewnictwo - staffik JEST zwinny, skoczny i robi akrobacje, ale to wynika raczej z tego, że jest "sprężyną" i ma silne mięśnie, a nie z tego, że jest lekkoatletą ;)
Idealnym przykładem lekkoatletyki wśród zwierząt jest natura... wilk... i nie powiesz mi, że staffiki mają podobne proporcje, środek ciężkości, czy budowę, która mogłaby zakwalifikować je do lekkoatletów ;)

Posted

W takich kategoriach się z Tobą zgadzam , natomiast tu chodziło o "spór" że staffik to ciężka , tłusta dupa , która ledwo wstaje z kanapy ;)

Na pewno jest dużo mniej zwinny niż wilk , z racji budowy .. ale na pewno jest dużo zwinniejszy niż spora grupa psów.
Staffik jest atletą :grins: a ciężka dupa , to niestety wina loffciania i przekarmiania i też dążenia do budowy buldożkowej.
Czyli mocne bydle bez kufy. A ma być balas , siła buldoga z szybkością terriera ;) takie było zamierzenie twórców rasy , gdy te zaczęto hodować , w celu wiemy jakim ;)
No i pierwsze staffiki nie były czarne :grins:

Posted

Vectra napisał(a):
W takich kategoriach się z Tobą zgadzam , natomiast tu chodziło o "spór" że staffik to ciężka , tłusta dupa , która ledwo wstaje z kanapy ;)

Na pewno jest dużo mniej zwinny niż wilk , z racji budowy .. ale na pewno jest dużo zwinniejszy niż spora grupa psów.
Staffik jest atletą :grins: a ciężka dupa , to niestety wina loffciania i przekarmiania i też dążenia do budowy buldożkowej.
Czyli mocne bydle bez kufy. A ma być balas , siła buldoga z szybkością terriera ;) takie było zamierzenie twórców rasy , gdy te zaczęto hodować , w celu wiemy jakim ;)
No i pierwsze staffiki nie były czarne :grins:


Oj nie, za "tłuste dupy" to ja ich nie uważam w żadnym wypadku :D
Choć jak w każdej rasie widzę, że rozgałęzia się Wam to na dwa typy - te "szołowe" kluchy bez kufy to masakra :shake:
Ale taki sportowy, żylasty stafficzek to jest pycha - lubię oko zawiesić, mimo, że nie moje klimaty :)

Posted

aż dziw , że Terrierka mego , jeszcze się sędzia nie czpił , o brak tuszy :evil_lol:
ale to są geny , których się nie da utuczyć ;) cała siódemka należy , do wypasionych inaczej :evilbat:
ona ma krótką kufę .... tylko matematycznie zgodną z wzorcem czyli 1/3 do 2/3 ;)

Ja szczerze , to też nie wielbię dziobaków - no jest wzorzec i tego należy się trzymać. Niestety ringi wystawowe , to jak wybiegi modowe ;) co i raz są inne trendy , gorzej bo wzorzec ciągle jest ten sam.
Dużo sędziów , co raz więcej - goni w buraki tłuste pokraczydła.

No pocieszające jest to ? raczej smutne , ale niech będzie że pocieszające - że w każdej rasie są takie wygibasy , moda i wzorzec , nie idą w parze.
Ja nie śledzę trendów w innych rasach , bo to mnie po prostu nie iterere , ale w rozmowach z właścicielami , hodowcami , wystawcami - tak wychodzi.
Beznadziejna rzecz , że bywa często tak , że przychodzi dzień , że zmienia się wzorzec , na podstawie tego co żyje ... a nie to co powołuje się do życia , dopasowuje do wzorca.

W staffikach dużą bolączką był wzrost - kiedyś wzorzec i to do 2000 roku , mówił wyraźnie , że staffik ma 38cm mieć ... zmieniono do 40,5 ... teraz latają i wyższe psy .. czekamy na zmianę we wzorcu.
Moim najwyższym staffikiem , jest Emila .... a reszta kmiotki od 34 do 38 cm :grins: Roger pewno dmuchnie koło 40.

Gops , bo Ciebie to może zainteresować ... najwyższe dziecko Marysi i Misia , ma 38 cm w kłębie :) dodam że Misio jest wysokim psem.

Posted

motyleqq napisał(a):
no tak, ale wtedy istnieje ryzyko, że i Twój się czegoś nauczy... niekoniecznie fajnego.

Dlatego tego nie zrobię .
Ale korci by dać takim nauczke .
Vectra napisał(a):

Gops , bo Ciebie to może zainteresować ... najwyższe dziecko Marysi i Misia , ma 38 cm w kłębie :) dodam że Misio jest wysokim psem.

Misia uwielbiam , może niedługo będę miała okazje poznać :)

Posted

vektro nikt nie napisal, ze staffik to tlusta dupa na kanapie i nie ma takiego sporu. wymyslasz sobie.
po prostu staffik jest psem zbudowanym tak a nie inaczej i nie nadaje sie do wielogodzinnego galopu, do ktorego stworzony jest wyzel.
ja nie twierdze, ze wyzel uciagnal by tyle co staffik na szelach itd, wiec nie rozumiem, czemu deprecjonujesz moje psy na kazdym kroku i piszesz w czym to twoje bylyby lepsze od moich:)))

Posted

Vectra napisał(a):
aż dziw , że Terrierka mego , jeszcze się sędzia nie czpił , o brak tuszy :evil_lol:
ale to są geny , których się nie da utuczyć ;) cała siódemka należy , do wypasionych inaczej :evilbat:
ona ma krótką kufę .... tylko matematycznie zgodną z wzorcem czyli 1/3 do 2/3 ;)

Ja szczerze , to też nie wielbię dziobaków - no jest wzorzec i tego należy się trzymać. Niestety ringi wystawowe , to jak wybiegi modowe ;) co i raz są inne trendy , gorzej bo wzorzec ciągle jest ten sam.
Dużo sędziów , co raz więcej - goni w buraki tłuste pokraczydła.

No pocieszające jest to ? raczej smutne , ale niech będzie że pocieszające - że w każdej rasie są takie wygibasy , moda i wzorzec , nie idą w parze.
Ja nie śledzę trendów w innych rasach , bo to mnie po prostu nie iterere , ale w rozmowach z właścicielami , hodowcami , wystawcami - tak wychodzi.
Beznadziejna rzecz , że bywa często tak , że przychodzi dzień , że zmienia się wzorzec , na podstawie tego co żyje ... a nie to co powołuje się do życia , dopasowuje do wzorca.

W staffikach dużą bolączką był wzrost - kiedyś wzorzec i to do 2000 roku , mówił wyraźnie , że staffik ma 38cm mieć ... zmieniono do 40,5 ... teraz latają i wyższe psy .. czekamy na zmianę we wzorcu.
Moim najwyższym staffikiem , jest Emila .... a reszta kmiotki od 34 do 38 cm :grins: Roger pewno dmuchnie koło 40.

Gops , bo Ciebie to może zainteresować ... najwyższe dziecko Marysi i Misia , ma 38 cm w kłębie :) dodam że Misio jest wysokim psem.


Niestety masz rację - to się dzieje w KAŻDEJ rasie :( U nas to samo - po ringach biega coraz więcej zwalistych "owczarów", a lekkoatleci o PRAWIDŁOWEJ, wilczej budowie, schodzą z ocenami obniżonymi za zbyt długie nogi, zbyt wąską klatkę piersiową, albo zbyt małe kątowanie nóg... chyba nie muszę pisać, że wszystkie te cechy stoją we wzorcu jak wół i są jak najbardziej pożądane.... bo to one sprawiają, że wilczaki, w przeciwieństwie do ONków mogą zrobić 100km i zbytnio się tym nie zmęczyć...
...ale moda jest na "samcze", ogromne i puchate niedźwiedzie i już nawet sędziowie w to uwierzyli :(

Posted

Ile staffików wyleciało by za wzrost .
Z wagą bym dyskutowała :lol: bo ciężko mi sobie wyobrazić 40,5cm staffika z max 17kg tzn musiałby być dość drobny gdyby miał sie zmieścić w tej wadze .

Posted

waga ma iść w parze z proporcjami i z wzrostem.
ja Ci pokaże 30 staffików o wzroście 39 i wadze 22 ... a to już przesada , bo odstępstwa wagowe od wzorca , mogą być i owszem.
ale wsio ma swoje granice ... bo różnica między psem wzorcowym , a tucznikiem ... jest ogromna
jeśli jest zachowany balans między terrierem , a buldogiem - waga nie przekroczy dopuszczalnej normy

i to się tyczy każdej rasy , tylko tendencja amerykańska , duże znaczy lepsze , zabija wiele ras psów .... lub odwrotnie jeśli idzie o miniatury
na wystawach widywałam yorki , mniejsze niż kurczak sklepowy ;)
ale skąd sie to bierze ? ile jest tu nawet na dogo - przygarnę miniaturę miniatury miniatur

Posted

Waga 22 to już tucznik nawet przy 40,5cm .
Tylko ciężko znaleźć psa przy górnej granicy wzrostu ważącego zgodnie z wzorcem , już nie koniecznie grubego ale " normalnego ".
Widełki wagowe powinny być ciut wyższe według mnie(nawet do 18-19 jak pies jest mocnej budowy) .
Mój już się nie mieści wagowo we wzorcu np. a do grubego mu daleko .

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...