tomcug Posted March 12, 2010 Author Posted March 12, 2010 On ma w sobie taką pokorę, wierzę, że się nie zmieni, za to ja chyba zmienię tytuł wątku, że poszukujemy transportu! Quote
Agucha Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Kraków - Gliwice jeździ bonsai_88, to ona właśnie wiozła mi Barusia. Jakby dało się coś ugadać i ustalić to może by pomogła, ale do Krk trzeba by go pewnie dowieźć... andziu, a ta wyżliczka skąd ma jechać? Quote
tomcug Posted March 12, 2010 Author Posted March 12, 2010 Agucha, zdecyduj się wreszcie, jak ma wyglądać Twój podpis, bo muszę znowu kopiować. :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Agucha Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 he he he właśnie widzę ;) Kombinuję tak, żeby był widoczny a zajmowal jedną linijkę :D Quote
tomcug Posted March 12, 2010 Author Posted March 12, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/112282-ALARM-Kielce-A-wiAE-tokrzyskie-prosimy-o-pomoc-PRZEKAA-1-PSOM-Z-KIELC-info-str-1/page884 post 8833 Ja myślę, że to chodzi o ten transport w okolice Tarnowskich Gór. Quote
Agucha Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Około południa Krecik powinien być u mnie, o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem :) Quote
divia_gg Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 O to juz sie wydarza;) A rany, ale fajnie ze tak szybko poszlo. Czekam z niecierpliwoscia na wiesci:) Quote
Agucha Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Już wyjechali... "mój" Krecio jedzie do mnie. Cholera, jajo zniosę jak nic! :D Quote
tomcug Posted March 13, 2010 Author Posted March 13, 2010 Dopiero teraz wróciłam, bardzo jestem ciekawa, jak Krecik sobie radzi. Wierzę, że wielkich problemów sprawiać nie będzie. Aguś, donoś o wszystkich jego wyczynach - dobrych i tych mniej pozytywnych.;) Quote
Agucha Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Krecik po obchodzie osiedla zasnał pod drzwiami :) Podniósł się tylko na chwilkę jak mój TZ wrócił do domu i zaległ dalej ;) Nic go nie rusza. Dowiedziałam się, że strasznie boi się ON-kowatych psów :roll: Wydrapałam z niego pół jednorazówki waty... na razie. Nie chciałam go męczyć :) Roboty będzie co nie miara przy tych kłaczkach :) Później wyjdę z nim na dwór, zobaczymy czy w końcu się załatwi... tak biedak przeżywa, żę aż go wstrzymało... jak się do niego podchodzi to cudasnie brzuchal wywala do góry :loveu: Quote
tomcug Posted March 13, 2010 Author Posted March 13, 2010 A ja po powrocie spotkałam jeszcze w sklepie pana, który zna historię Krecika, bo mieszka w bloku, pod którym piesek koczował. Pan opowiadał, że psinę potrącił samochód, nie miał złamań, ale był poważnie poturbowany i leczony u weta. Dwa tygodnie temu został raz odrobaczony, więc wystarczy podać drugą dawkę leku. Poza tym był ulubieńcem okolicznych mieszkańców i jego zniknięcie wprawiło wszystkich w wielką konsternację. No cóż, ulubieńcem może był, ale SWOJEGO człowieka i tak nie miał. :shake: Quote
andzia69 Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Tomcug -szkoda, ze nie dałaś rady zabrać "naszej" wyzełki...no nic...będziemy szukać transportu dla niej dalej... cieszę się, ze Krecik bezpieczny:) Quote
Agucha Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Co jeszcze Wam mogę powiedzieć o Fredku - NA PEWNO był psem domowym... wie co to kanapa, wie, że trzeba poskakać do wieszaczka gdzie wiszą smyczki, gdy chce się iśc na dwór i reaguje na ubieranie się. Z dobrych wiadomości - poszłam z psiurami na wieczorny spacer i... Fredzio się skupił ladnie i popodlewał wszelkie słupy i żywopłoty :D Nie odmówił sobie również wytarzania się w świeżym śnieżku i poodbijaniu mi mokrych łapek na spodniach :D Chyba doszedł do wniosku, że postanowienie o wielkim proteście i fochanie się pod drzwiami nie ma sensu ;) Parę zdjęć z pierwszego dnia u nas :) Tak pięknie wywalam brzuchal do góry :) Ach, nie powiedziałam jeszcze najważniejszego... z racji tej, że Krecik nijak mi pasował do tego oto psa, ochrzciłam go imieniem Fred(ek). Początkowo ze Zgredkiem mi się skojarzył, ale nie moglabym nazwać tak psa o takim usposobieniu jak ten psi anioł :loveu::loveu::loveu: Quote
Agucha Posted March 14, 2010 Posted March 14, 2010 "Chcesz ładnie zdjęcie? No to masz! :P " "..ewentualnie mogę spróbować się uśmiechnąć" "... a najlepiej to... ziewnąć" :D Quote
Agucha Posted March 14, 2010 Posted March 14, 2010 Tutaj jestem lekko wyczesany :) Taki ze mnie "baran", po zabiegach pewno trochę schudnę :) ...profil... Quote
Agucha Posted March 14, 2010 Posted March 14, 2010 ................ No! Koniec tego dobrego na dziś. Zmykamy spać ;) Quote
tomcug Posted March 14, 2010 Author Posted March 14, 2010 andzia69 napisał(a):Tomcug -szkoda, ze nie dałaś rady zabrać "naszej" wyzełki...no nic...będziemy szukać transportu dla niej dalej... cieszę się, ze Krecik bezpieczny:) Andziu kochana, ja Twoją wiadomość odebrałam dopiero wczoraj po przyjeździe, dogo rozkłada wszystko na łopatki. :-( Też bardzo żałuję, a mój TZ podjął decyzję, że ma wolny dzień, więc się pakujemy i jedziemy. ja nie mam prawa jazdy i jestem całkowicie od niego zależna. :oops: Quote
tomcug Posted March 14, 2010 Author Posted March 14, 2010 O mateńko, ile fotek natrzaskałaś maluchowi. Rzeczywiście baran z niego niezły. Myślę, że po kilku dniach czesania straci conajmniej 1/3 sierści. :razz: Quote
Agucha Posted March 14, 2010 Posted March 14, 2010 W domu konsternacja czy ma zostać Fredkiem czy Alfem, ha ha ;) I z tego i z tego coś ma... zobaczy się na co chętniej będzie reagował. Coraz bardziej utwierdzam się w tym, że to anioł nie pies! Wczoraj ostatni spacer był ok. 23, Fredzik caluśką noc grzecznie przespał a rano, przed 8 zaczął drapać w drzwi :) Co ja bym dała, żeby mój prywatny pies taki był ... Cudnie potrafi bawić się patyczkami, które sobie wczesniej sam wynajduje. Nadal nie chce sam jeść z miski, tylko z rąk córki :) Z moim suczydłem zawiesili broń i teraz kulturalnie się unikjaką :D Elegancko wchodzi do windy i z zaciekawieniem zagląda do lustra. Na wczorajszym spacerku obwarczał sąsiada, który zatrzymał się przy nas żeby porozmawiać. Byłam dumna z takiego obrońcy! Quote
tomcug Posted March 14, 2010 Author Posted March 14, 2010 [quote name='Agucha']W domu konsternacja czy ma zostać Fredkiem czy Alfem, ha ha ;) I z tego i z tego coś ma... zobaczy się na co chętniej będzie reagował. Coraz bardziej utwierdzam się w tym, że to anioł nie pies! Wczoraj ostatni spacer był ok. 23, Fredzik caluśką noc grzecznie przespał a rano, przed 8 zaczął drapać w drzwi :) Co ja bym dała, żeby mój prywatny pies taki był ... Cudnie potrafi bawić się patyczkami, które sobie wczesniej sam wynajduje. Nadal nie chce sam jeść z miski, tylko z rąk córki :) Z moim suczydłem zawiesili broń i teraz kulturalnie się unikjaką :D Elegancko wchodzi do windy i z zaciekawieniem zagląda do lustra. Na wczorajszym spacerku obwarczał sąsiada, który zatrzymał się przy nas żeby porozmawiać. Byłam dumna z takiego obrońcy! A jaka ja jestem dumna i szczęśliwa, że wszystko, co pisałam o Kreciku - Fredziku- Alfiku- Pinusiu to prawda. Przekochany, przesłodki, wymarzony pies. Quote
Agucha Posted March 14, 2010 Posted March 14, 2010 Agucha napisał(a):W domu konsternacja czy ma zostać Fredkiem czy Alfem, ha ha ;) I z tego i z tego coś ma... zobaczy się na co chętniej będzie reagował.! ... no i został - PINusiem :D Quote
Agucha Posted March 15, 2010 Posted March 15, 2010 Wczoraj [FONT=MS Shell Dlg 2]mieliśmy kudełkową niedzielę, 4 h spędziłam na wycinaniu kołtunów i wyczesywaniu starego podszerstka... [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]Po wycięciu dreda na jajeczkach i ptaszku okazało się, że nasz chłopczyk jest jednostronnym wnętrem... niezwłoczne ciachanie potrzebne. Ogólnie [/FONT][FONT=Arial][/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]bardzo dzielnie znosił zabiegi wszelakie[/FONT] :) [FONT=MS Shell Dlg 2]Chodzi za nami krok w krok, nawet teraz śpi pod krzesłem przy komputerze :D [/FONT][FONT=Arial][/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]Ani razu nic w domu nie zbroił[/FONT], grzecznie prosi jak chce na dwór i czeka ;) Zjada prawie całą porcję karmy, także z jedzeniem problemów nie ma. [FONT=MS Shell Dlg 2]Zamówiłam Pinusiowi dziś Acanę Small Breed, bo ją ładnie je więc nie widzę sensu mu zmieniać.[/FONT] Na sierść dostaje Omegan - dobry i sprawdzony ;) [FONT=MS Shell Dlg 2]Wycięłam mu dziś te portki i teraz ma zgrabną, okraglutką pupcię :) Póki co 10-minutowy test na zostawanie samemu w domu przeszedł pomyślnie. Leżał pod drzwiami, piszczal sobie po cichutku pod noskiem i 2 razy drapnął w drzwi. Jednak wszystko na spokojnie... po powrocie dostało mi się, poszczypał mnie troszkę :D Jest juz po kąpieli i odrobaczeniu. Jesteśmy w tkacie postrzyżyn, ale piszę póki dogo działa... Ogólnie [/FONT]jest cudowny!!! dziś spał z nami w pokoju, całą noc na podłodze...po 5 nad ranem znalazł sobie grzechocząca piłeczkę i zaczął ją sobie podrzucać :D Później przerzucił się na gumową kość - cudnie się sam bawi :) [FONT=Arial][/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]Potem wlazł na mnie i popatrzył sobie - ja udawałam, że śpię i go nie widzę :D potem wlazł na TZa, ale on na prawdę spał i go nie zauważył[/FONT] :D [FONT=MS Shell Dlg 2]poszłam dziś z nim i Toffiną do lasu, piękny, świeży śnieg spadł to korzystaliśmy :) Polatał, poszczekał, wytarzał się, patyczki ponosił, Toffi pozaczepiał i jak zaległ po powrocie tak praktycznie całe popołudnie przespał ;)[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]Coraz bardziej powątpiewam, że on ma powyżej roku... ja mu daję ok. 8-10 miesięcy ... zachowuje się jak typowy podrostek[/FONT]. Quote
Agucha Posted March 15, 2010 Posted March 15, 2010 Pinuś odpoczywa po spacerku, jeszcze przed zabiegami upiększającymi ;) "Pomocy..." ...od brudu szampon się pienić nie chciał, ale podołaliśmy ;) "Jeszcze tylko się stelepnę..." "...i gotowe! Teraz jestem czysty i pachnący zielonym jabłuszkiem:p" Quote
eliza_sk Posted March 15, 2010 Posted March 15, 2010 Agucha - pamiętaj przy kastracji, żeby wziąć fakturę na nasze Stowarzyszenie, da radę wziąć na przelew ? Stowarzyszenie Obrona Zwierząt ul. 11 Listopada 29 28-300 Jędrzejów NIP 656-22-72-801 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.