Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 834
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kraków - Gliwice jeździ bonsai_88, to ona właśnie wiozła mi Barusia. Jakby dało się coś ugadać i ustalić to może by pomogła, ale do Krk trzeba by go pewnie dowieźć...

andziu, a ta wyżliczka skąd ma jechać?

Posted

Dopiero teraz wróciłam, bardzo jestem ciekawa, jak Krecik sobie radzi. Wierzę, że wielkich problemów sprawiać nie będzie. Aguś, donoś o wszystkich jego wyczynach - dobrych i tych mniej pozytywnych.;)

Posted

Krecik po obchodzie osiedla zasnał pod drzwiami :) Podniósł się tylko na chwilkę jak mój TZ wrócił do domu i zaległ dalej ;) Nic go nie rusza.

Dowiedziałam się, że strasznie boi się ON-kowatych psów :roll:

Wydrapałam z niego pół jednorazówki waty... na razie. Nie chciałam go męczyć :) Roboty będzie co nie miara przy tych kłaczkach :)

Później wyjdę z nim na dwór, zobaczymy czy w końcu się załatwi... tak biedak przeżywa, żę aż go wstrzymało...

jak się do niego podchodzi to cudasnie brzuchal wywala do góry :loveu:

Posted

A ja po powrocie spotkałam jeszcze w sklepie pana, który zna historię Krecika, bo mieszka w bloku, pod którym piesek koczował. Pan opowiadał, że psinę potrącił samochód, nie miał złamań, ale był poważnie poturbowany i leczony u weta. Dwa tygodnie temu został raz odrobaczony, więc wystarczy podać drugą dawkę leku. Poza tym był ulubieńcem okolicznych mieszkańców i jego zniknięcie wprawiło wszystkich w wielką konsternację.

No cóż, ulubieńcem może był, ale SWOJEGO człowieka i tak nie miał. :shake:

Posted

Co jeszcze Wam mogę powiedzieć o Fredku - NA PEWNO był psem domowym... wie co to kanapa, wie, że trzeba poskakać do wieszaczka gdzie wiszą smyczki, gdy chce się iśc na dwór i reaguje na ubieranie się.

Z dobrych wiadomości - poszłam z psiurami na wieczorny spacer i... Fredzio się skupił ladnie i popodlewał wszelkie słupy i żywopłoty :D Nie odmówił sobie również wytarzania się w świeżym śnieżku i poodbijaniu mi mokrych łapek na spodniach :D

Chyba doszedł do wniosku, że postanowienie o wielkim proteście i fochanie się pod drzwiami nie ma sensu ;)

Parę zdjęć z pierwszego dnia u nas :)

Tak pięknie wywalam brzuchal do góry :)






Ach, nie powiedziałam jeszcze najważniejszego... z racji tej, że Krecik nijak mi pasował do tego oto psa, ochrzciłam go imieniem Fred(ek). Początkowo ze Zgredkiem mi się skojarzył, ale nie moglabym nazwać tak psa o takim usposobieniu jak ten psi anioł :loveu::loveu::loveu:

Posted

andzia69 napisał(a):
Tomcug -szkoda, ze nie dałaś rady zabrać "naszej" wyzełki...no nic...będziemy szukać transportu dla niej dalej...

cieszę się, ze Krecik bezpieczny:)


Andziu kochana, ja Twoją wiadomość odebrałam dopiero wczoraj po przyjeździe, dogo rozkłada wszystko na łopatki. :-( Też bardzo żałuję, a mój TZ podjął decyzję, że ma wolny dzień, więc się pakujemy i jedziemy. ja nie mam prawa jazdy i jestem całkowicie od niego zależna. :oops:

Posted

O mateńko, ile fotek natrzaskałaś maluchowi. Rzeczywiście baran z niego niezły. Myślę, że po kilku dniach czesania straci conajmniej 1/3 sierści. :razz:

Posted

W domu konsternacja czy ma zostać Fredkiem czy Alfem, ha ha ;) I z tego i z tego coś ma... zobaczy się na co chętniej będzie reagował.

Coraz bardziej utwierdzam się w tym, że to anioł nie pies! Wczoraj ostatni spacer był ok. 23, Fredzik caluśką noc grzecznie przespał a rano, przed 8 zaczął drapać w drzwi :) Co ja bym dała, żeby mój prywatny pies taki był ...

Cudnie potrafi bawić się patyczkami, które sobie wczesniej sam wynajduje. Nadal nie chce sam jeść z miski, tylko z rąk córki :) Z moim suczydłem zawiesili broń i teraz kulturalnie się unikjaką :D Elegancko wchodzi do windy i z zaciekawieniem zagląda do lustra.

Na wczorajszym spacerku obwarczał sąsiada, który zatrzymał się przy nas żeby porozmawiać. Byłam dumna z takiego obrońcy!

Posted

[quote name='Agucha']W domu konsternacja czy ma zostać Fredkiem czy Alfem, ha ha ;) I z tego i z tego coś ma... zobaczy się na co chętniej będzie reagował.

Coraz bardziej utwierdzam się w tym, że to anioł nie pies! Wczoraj ostatni spacer był ok. 23, Fredzik caluśką noc grzecznie przespał a rano, przed 8 zaczął drapać w drzwi :) Co ja bym dała, żeby mój prywatny pies taki był ...

Cudnie potrafi bawić się patyczkami, które sobie wczesniej sam wynajduje. Nadal nie chce sam jeść z miski, tylko z rąk córki :) Z moim suczydłem zawiesili broń i teraz kulturalnie się unikjaką :D Elegancko wchodzi do windy i z zaciekawieniem zagląda do lustra.

Na wczorajszym spacerku obwarczał sąsiada, który zatrzymał się przy nas żeby porozmawiać. Byłam dumna z takiego obrońcy!

A jaka ja jestem dumna i szczęśliwa, że wszystko, co pisałam o Kreciku - Fredziku- Alfiku- Pinusiu to prawda. Przekochany, przesłodki, wymarzony pies.

Posted

Agucha napisał(a):
W domu konsternacja czy ma zostać Fredkiem czy Alfem, ha ha ;) I z tego i z tego coś ma... zobaczy się na co chętniej będzie reagował.!

... no i został - PINusiem :D

Posted

Wczoraj [FONT=MS Shell Dlg 2]mieliśmy kudełkową niedzielę, 4 h spędziłam na wycinaniu kołtunów i wyczesywaniu starego podszerstka...
[/FONT]
[FONT=MS Shell Dlg 2]Po wycięciu dreda na jajeczkach i ptaszku okazało się, że nasz chłopczyk jest jednostronnym wnętrem...
niezwłoczne ciachanie potrzebne. Ogólnie [/FONT]
[FONT=Arial][/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]bardzo dzielnie znosił zabiegi wszelakie[/FONT] :)

[FONT=MS Shell Dlg 2]Chodzi za nami krok w krok, nawet teraz śpi pod krzesłem przy komputerze :D
[/FONT]
[FONT=Arial][/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2][/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]Ani razu nic w domu nie zbroił[/FONT], grzecznie prosi jak chce na dwór i czeka ;)
Zjada prawie całą porcję karmy, także z jedzeniem problemów nie ma.
[FONT=MS Shell Dlg 2]Zamówiłam Pinusiowi dziś Acanę Small Breed, bo ją ładnie je więc nie widzę sensu mu zmieniać.[/FONT] Na sierść dostaje Omegan - dobry i sprawdzony ;)

[FONT=MS Shell Dlg 2]Wycięłam mu dziś te portki i teraz ma zgrabną, okraglutką pupcię :)

Póki co 10-minutowy test na zostawanie samemu w domu przeszedł pomyślnie. Leżał pod drzwiami, piszczal sobie po cichutku pod noskiem i 2 razy drapnął w drzwi. Jednak wszystko na spokojnie... po powrocie dostało mi się, poszczypał mnie troszkę :D

Jest juz po kąpieli i odrobaczeniu. Jesteśmy w tkacie postrzyżyn, ale piszę póki dogo działa...

Ogólnie [/FONT]
jest cudowny!!! dziś spał z nami w pokoju, całą noc na podłodze...po 5 nad ranem znalazł sobie grzechocząca piłeczkę i zaczął ją sobie podrzucać :D Później przerzucił się na gumową kość - cudnie się sam bawi :)
[FONT=Arial][/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]Potem wlazł na mnie i popatrzył sobie - ja udawałam, że śpię i go nie widzę :D potem wlazł na TZa, ale on na prawdę spał i go nie zauważył[/FONT] :D

[FONT=MS Shell Dlg 2]poszłam dziś z nim i Toffiną do lasu, piękny, świeży śnieg spadł to korzystaliśmy :) Polatał, poszczekał, wytarzał się, patyczki ponosił, Toffi pozaczepiał i jak zaległ po powrocie tak praktycznie całe popołudnie przespał ;)[/FONT]

[FONT=MS Shell Dlg 2]Coraz bardziej powątpiewam, że on ma powyżej roku... ja mu daję ok. 8-10 miesięcy ... zachowuje się jak typowy podrostek[/FONT].

Posted

Pinuś odpoczywa po spacerku, jeszcze przed zabiegami upiększającymi ;)


"Pomocy..."


...od brudu szampon się pienić nie chciał, ale podołaliśmy
;)


"Jeszcze tylko się stelepnę..."


"...i gotowe! Teraz jestem czysty i pachnący zielonym jabłuszkiem:p"

Posted

Agucha - pamiętaj przy kastracji, żeby wziąć fakturę na nasze Stowarzyszenie, da radę wziąć na przelew ?

Stowarzyszenie Obrona Zwierząt
ul. 11 Listopada 29
28-300 Jędrzejów
NIP 656-22-72-801

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...