Korenia Posted December 9, 2012 Posted December 9, 2012 [quote name='fochu']dziękujemy ,choć doktor mówi że jak wyjdziemy z tego to zdrowa na 100% już nigdy nie będzie :([/QUOTE] Niech się uczepi dobrze pazurami życia! Quote
fochu Posted December 9, 2012 Posted December 9, 2012 [quote name='Korenia']Niech się uczepi dobrze pazurami życia![/QUOTE] chciałabym aby tak było ,ale patrząc na jej stan teraz jakoś ciężko mi w to uwierzyć .... Quote
necianeta89 Posted December 9, 2012 Posted December 9, 2012 a nie przytkała się biedna czymś? może coś jednak zjadła i siedzi w jelitach? albo żołądku? biedna mała :( trzymam kciuki!! Quote
terierfanka Posted December 10, 2012 Posted December 10, 2012 biedna kicia :( zaciskam mocno kciuki! Quote
fochu Posted December 10, 2012 Posted December 10, 2012 my po kolejnej wizycie u dr.Raka kolejna porcja glukozy i masa leków w zastrzykach jest lepiej (nie zapeszam) kot chodzi,zaczyna interesować się jedzeniem,choć jeszcze skusić się na nie nie może .... ale w porównaniu z dniem wczorajszym niebo a ziemia :) jutro kolejny zastrzyk We środę jak się nie pogorszy to zastrzyki w domu. Jak się stan ustabilizuje to usg nerek. Nasza tymczaska Lenka też po sterylce,zatem szpital mamy ... Quote
fochu Posted December 11, 2012 Posted December 11, 2012 dziś nawet panna rano wskoczyła do łóżka i wołała mnie abym jeść jej dała :D Quote
necianeta89 Posted December 11, 2012 Posted December 11, 2012 [quote name='fochu']dziś nawet panna rano wskoczyła do łóżka i wołała mnie abym jeść jej dała :D[/QUOTE] bardzo się cieszymy! :) Quote
fiorsteinbock Posted December 12, 2012 Author Posted December 12, 2012 [quote name='fochu']dziś nawet panna rano wskoczyła do łóżka i wołała mnie abym jeść jej dała :D[/QUOTE] To najlepsza wieść z rana :) Moj Seti też się pozbieral, nie wiem co było przyczyną wymiotów :/ Trwało to jeden dzień a na drugi wrócił do normy. Moze jakiegos wirusa przytargałysmy z dworu? Quote
fochu Posted December 12, 2012 Posted December 12, 2012 dobrze Edytko że z Twoim kociastym ok :) ja rozmawiałam z tatą i on na podstawie wyników Luny mówi że może tak być że kule włosowe przytkały przewód pokarmowy,żołądek,jelita, zbierała się woda bo kot nie wydalał ,wymiotował doszło do odwodnienia i siadło na nerki.... Cóż czas wrócić do jedzenia dla maine coonów ,a dla sterylizowanych to tak dodatkowo . Do niedzieli panna na zastrzykach jest. W głowie coś się jej poprzestawiało przez chorobę ,bo śpi w łóżku z nami i cały czas chce aby ją głaskać ;D Panna niedotykalska zrobiła się przylepą Quote
fiorsteinbock Posted December 12, 2012 Author Posted December 12, 2012 Kochana Niunia :) Ciesze sie ogromnie, że u Was już w porzadku. Gosiu a bedziesz powtarzala wyniki nerkowe? Quote
fochu Posted December 12, 2012 Posted December 12, 2012 [quote name='fiorsteinbock']Kochana Niunia :) Ciesze sie ogromnie, że u Was już w porzadku. Gosiu a bedziesz powtarzala wyniki nerkowe?[/QUOTE] na bank tak,bo jak nery bedzie miała walnięte to trzeba jej będzie karmę podawać dla nerkowców chyba... ale to za jakiś czas ,póki co panna ma się ustabilizować Quote
fochu Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Lusia ma się całkiem dobrze :) ku naszej wielkiej radości! Na urlopie wybiorę się z Nią na badania kontrolne a dla wszystkich cioteczek Quote
fiorsteinbock Posted January 2, 2013 Author Posted January 2, 2013 Wszystkiego Najlepszego dla Moich Futrzastych Ulubieńców i Ich Wspaniałych Opiekunów :**** Quote
fochu Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 u nas kolejne dwa tymczasy Igę i Rubi,dwie młode panny. Rubi może mieć max 2 lata, Igunia to jeszcze szczeniak,straszny wypłoszek,do tego bojaźliwa,choć pomału zaczyna się rozkręcać :) Quote
skrzeli Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 No to ześ dowaliła z ilością 4-nogów :) Dziewczyny bardzo wdzięczne - pewnie się u Ciebie nie zasiedzą ;) Jak Ty to towarzystwo ogarniasz spacerowo - ja bym się bała, że zgubię którego krasnala ;) Quote
fochu Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 no jakoś tak wyszło ... za dużo ich było w miejscu z którego zostały zabrane,za dużo ich zabraliśmy ... więc nie mieliśmy wyjścia i żeby pomóc Aśce jakoś trzeba było zabrać dwa do nas. Elik,Iga i Rubi na smyczach chodzą Gynia luzem :) choć zazwyczaj na dwie tury latam .bo z tymi nowymi nawet za daleko się nie da pójść. Mam nadzieję że szybko domki znajdą ,choć Iga to brzydactwo... taki wypłoch że szok,może jak przytyje to bedzie normalnym psem a nie szczurem z wytrzeszczem oczu :P Rubi natomiast z pyszczka sympatyczna ,ale reszta jakaś taka dziwna ,lekko pokraczna :D no ale podobno każda potwora znajdzie swego amatora :D Quote
NikaEla Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Na 'przygarnę psa' znalazłam: [quote name='psolubna']Witam, mam dom dla dużej, młodej suczki. Rasa niekonieczna. Mieszkałaby w mieszkaniu bez dzieci, razem z półrocznym psem i dwójką ludzi. Najlepiej suczki z wałbrzycha i okolic. Maile z opisem i zdjęciami proszę wysyłać na [email protected] Quote
skrzeli Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 fiorsteinbock napisał(a):Sliczne dziewusie! Też tak myślę - żadne tam brzydactwa pani fochu :P Quote
fochu Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 bardziej urokliwe psy widziałam :P ale mała Iga jest rozkoszna ,jak już strach jej minie ,pięknie chodzi przy nodze,wpatrzona w człowieka ,ma potencjał dziewczynka. Rubi to pewna siebie babka :) i chyba cieczkę dostanie.... No i muszę powiedzieć że pięknie dały radę wytrzymać 8 godz jak byliśmy w pracy :) zuch dziewczyny! Quote
fochu Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 dziewczyny nadal u nas,niestety po pierwszych kilku dniach gdzie nie brudziły w domu coś im się odmieniło i zaczęły brudzić :/ Mała Iga to dzik totalny ,boi się dosłownie wszystkiego.... :( W nocy z piątku na sobotę odeszła Lunka :( szybko i niespodziewanie .... :( :( Quote
terierfanka Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 fochu napisał(a):dziewczyny nadal u nas,niestety po pierwszych kilku dniach gdzie nie brudziły w domu coś im się odmieniło i zaczęły brudzić :/ Mała Iga to dzik totalny ,boi się dosłownie wszystkiego.... :( W nocy z piątku na sobotę odeszła Lunka :( szybko i niespodziewanie .... :( :( Lunka :( :( a dziewczyny - nieładnie :shake: stresują się tak czy teren znaczą? i obie tak? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.