joaaa Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Minka nieporównywalnie lepsza!!!!!!!! :loveu: Trzymaj się Oskarku! Quote
Aganiok Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Konisiu....Oskarek wygląda dużo lepiej :loveu: a minkę ma... po prostu jak bokserek :diabloti: super :multi: Quote
AgaiTheta Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Jest super, teraz mogę iść spać :D Do soboty Oscarku, ciocia Cię wymizia ostro :multi: Quote
konisia Posted April 19, 2006 Author Posted April 19, 2006 Właśnie sprawdziłam stan mojego rachunku i bardzo serdecznie dziękuję Beatce [SIZE=2]za wpłatę :jumpie: :Rose: :modla: Quote
boksiedwa Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 Piękny chłopak z Oskarka rosnie :) Boczki sie zaokrąglają, tylko pozazdrościć takiego kawalera. Quote
AgaiTheta Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 Nie mamy możliwości do załatwienia taniej tomografu :shake: Musimy uzbierać 600 zł :-( :-( Quote
mosii Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 Widze ze Oskarek dzielnie uczastniczy w pracach ogrodniczych;) no i Koni jakas taka zadowolona:) Super!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
boksiedwa Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 AgaiTheta napisał(a):Nie mamy możliwości do załatwienia taniej tomografu :shake: Musimy uzbierać 600 zł :-( :-( Niestety oni sa coś mało kontaktowi, ja podpytywałam ale to jak by grochem o ścianę rzucał. Quote
Bodziulka Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 AgaiTheta napisał(a):Nie mamy możliwości do załatwienia taniej tomografu :shake: Musimy uzbierać 600 zł :-( :-( Ten lekarz z recepcji na SGGW powiedział mi, że najlepiej pogadać z Kierowniczką Kliniki, czyli Dr.Garncarz - bo to ona może zdecydować o jakiś większych upustach - trzeba przedstawić historię Oscarka i może obniżą choć trochę cenę. A Oscarek pięknieje z dnia na dzień (lub z sesji foto na sesją :evil_lol:) Quote
_beatka_ Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 jakto nie mozna taniej...?ponoc oni robią taniej jak się udowodni, że to pies ze schroniska:shake: no to klops... postaram się zwerbowac jeszcze jakąś kasę dla maluszka, on musi zyć!!!! Quote
Aganiok Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 ja podeślę na początku przyszłego tygodnia zbierzemy tę kasę dla Oskarka Quote
AgaiTheta Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 Jejka dziękuję wszystkim za zaangażowanie. Musimy wierzyć, że tyle dotychczasoej pracy nie pójdzie na marne! Quote
boksiedwa Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 Można by spróbować we wtorek pójść do dr. Garncarz i poprosić o zniżkę. Quote
_beatka_ Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 dziewczyny jakby co to mam numer komorki do dr. Garncarz, jakbyście chcialy to wysle na pw i zadzwonicie wcześniej przed wizytą oko w oko i się dowiecie kiedy ona wogóle ma czas bo to strasznie zalatana kobietka;) i wtedy od razu się dowiecie czy zalwti znizkę:razz: Quote
boksiedwa Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Jeśli masz numer to może lepiej sama zadzwoń i sie dowiedz kiedy ona jest uchwytna w klinice. Bo to tak głupio jak obca osoba, której kobieta nie podawała numeru komórki nagla zadzwoni i zacznie wypytywać. A sprawę zniżki to lepiej załatwiac w cztery oczy niz przez telefon. Quote
_beatka_ Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 tak tylko ja jestem dla niej obca osoba tak jak wy;) poznalam ja jak chodzilam na sggw do moloskow w odwiedziny, stąd ten numer, ale ja jej nie znam:/ nie znam tez dokladnie sprawy oskarka, ale jesli napiszecie mi dokladnie co mu jest, jakie sa hipotezy choroby a jakie lekarze odrzucili to mogę zadzwonic i się dowiedziec, tylko prosze o więcej szczególów:razz: Quote
konisia Posted April 21, 2006 Author Posted April 21, 2006 Beatko dziękuję bardzo za taki super pomysł! Jutro prześlę Ci opis chorby Oscarka i hipotezy co ewentualnie może mu być. Dziewczyny przepraszam, że nie piszę, ale nie mam za bardzo czasu (praca, szkoła, 3 psy, w tym Oscarek z którego wychodzi prawdziwy dibaełek:evil_lol: ). Dziś np. moja mama po powrocie do domu zastała pobojowisko w kuchni i dużym pokoju. Oscar w poszukiwaniu jedzenia pościągał wszytskie kwiatki z szafki i parapetu w kuchni. Część zawlekł do dużego pokoju. Oczywiście nie obyło się bez porozbijanych doniczek i porozsypywanej (na szafkach, pralce, kuchence i w zlewie - bo wszytsko jest połączone). wszędzie ziemi. I największa sensacja! Oscar prawdopodobnie wszedł na pralkę, świadczą o tym odbitki łapek na szafce górnej i okapie kuchannym<wow> Wyobrażacie sobie coś takiego! :diabloti: Muszę przyznać, że mama aż zadzwoniła do mnie do pracy jak to wszytsko zobaczyła i nie była wcale zadowolona:mad: No ale złość już minęła i jest ok. Mam nadzieję, że był to jednorazowy wybryk;) Quote
konisia Posted April 21, 2006 Author Posted April 21, 2006 Jeśłi chodzi o finanse to mamy już uzbierane, dzięki Waszem zaangażowaniu i hojności aż 550zł. :cool3: :multi: :crazyeye: :Rose: Dziękuję p. Ewie99 za podwójną wpłatę :Rose: oraz p. Bodziulce [SIZE=2]- oczywiście ;):Rose: Myślę, że lada chwila można będzie zacząć działać:) Quote
boksiedwa Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 ale może i tak spróbować załatwic znizkę? kaska przyda sie jeszcze na dalsze leczenie Quote
Faro Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 To psie-dziecko zaczyna nadrabiac wszystkie "zaległosci" w rozrabianiu :evil_lol: :evil_lol: .W końcu moze odreagowac stres schroniska i choroby ;) Quote
kaszanna Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 największa sensacja! Oscar prawdopodobnie wszedł na pralkę, świadczą o tym odbitki łapek na szafce górnej i okapie kuchannym<wow> Wyobrażacie sobie coś takiego! Niestety nie mam najmnieszych problemów żeby to sobie wyobrazić.:mad: Mam nadzieję, że był to jednorazowy wybryk he he he.....:eviltong: No to teraz Konisiu duuuuużo cierpliwości życzę i zapraszam na wizytę zapoznawczą. Jeśli się zdecydujecie to mogę po Was pojechać w ramach ćwiczeń, bo kierowiec ze mnie żaden :diabloti: Quote
konisia Posted April 22, 2006 Author Posted April 22, 2006 kaszanna napisał(a): he he he.....:eviltong: No to teraz Konisiu duuuuużo cierpliwości życzę i zapraszam na wizytę zapoznawczą. Jeśli się zdecydujecie to mogę po Was pojechać w ramach ćwiczeń, bo kierowiec ze mnie żaden :diabloti: Za zaproszenie bardzo dziękuję, oczywiście skorzystamy:multi: :evil_lol: . A co do "he he he" to proszę - nie załamujcie mojej mamy;) bo ja jeszcze stratę następnych kwiatków przeżyje, ale moja mama...nie bierze chyba nawet tego pod uwagę:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.