GoskaGoska Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Bianka na oko to znaczy po zdjęciu i Ty sama przecież pewności nie masz co i jak dokładnie, moze jakieś części się tylko nie wykształciły i chirurgicznie można coś zrobić - wiadomo, ze w taki przypadku pies musi jechać do weta - czyli rozumiem, ze demi pojedzie po niego i do Wrocławia zabierze? czy jak to ma być rozwiązane? na dogo zachwalają jeszcze tych wetów wrocławskich www.bernacki.pl Wojciech Bernacki 54 - 058 Wrocław, ul. Stabłowicka 60 tel. 071 354 3885 Ratajczaka Tel. (071) 354 38 85 dr Atamaniuk - gdzieś miała dokładnie gdzie przyjmuje, ale chyba na klinikach Marka Włodarczyka, przyjmuje w Legwanie na Wiśniowe i boczna Legnickiej przy ul. Głogowska 2-4 tel. 071 72 45 385, 0 606 532 903 Quote
BIANKA1 Posted February 22, 2010 Author Posted February 22, 2010 Gosiu . Ja byłam z nią dzisiaj u weta . Demi na dostać opinie , z którą pojedzie na kliniki i popyta , kto podejmie sie wykonac tak skomplikowana operację . Wszystkich tych , których wymieniłaś doskonale znam . Tyle , że ty potrzebny dobry chirurg ze specjalnie wyposażonym gabinetem . Demi pojeżdzi , popyta i wtedy można coś działać . Błędem było to , że Demi powiedziała mi , że sunia była u weta i że to tylko sprawa diety . Sunia zanim trafiła do mnie nie była u weta . Przez 5 dni robiłam wszystko , żeby zatrzymac biegunke , podczas gdy własnie ta biegunka była dla małej zbawienna . Ale teraz nie ma co szukac winnego . Trzeba poczekac co Demi ustali i załatwi .Ja mogę ją jedynie starać się utrzymać przy życiu do dnia ewentualnej operacji . A to nie jest łatwe . Jak przewód całkiem się zapełni , to mała zacznie wymiotowac goownem , i to bedzie właściwie po ptokach . Quote
AMIGA Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Biedactwo - my się tu cieszymy, że mała coraz lepiej je, a dla jej dobra byłoby, żeby jak najmniej jadła Quote
Poker Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 a niech to diabli. Ona ma pewnie do tego infekcję dróg moczowych, bow jej przypadku nie może być inaczej. Mogą być jeszcze inne wady wrodzone. Chyba dobrze by było do czasu wizyty u weta dawać jej wyłącznie płynne pokarmy, żeby korki się z kału nie robiły. Biedna niunia. Quote
xmartix Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 no ten transport był zamotany, wszystko z tymi psami inaczej.. Quote
demi Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 BIANKA1 napisał(a):Gosiu . Ja byłam z nią dzisiaj u weta . Demi na dostać opinie , z którą pojedzie na kliniki i popyta , kto podejmie sie wykonac tak skomplikowana operację . Wszystkich tych , których wymieniłaś doskonale znam . Tyle , że ty potrzebny dobry chirurg ze specjalnie wyposażonym gabinetem . Demi pojeżdzi , popyta i wtedy można coś działać . Błędem było to , że Demi powiedziała mi , że sunia była u weta i że to tylko sprawa diety . Sunia zanim trafiła do mnie nie była u weta . Przez 5 dni robiłam wszystko , żeby zatrzymac biegunke , podczas gdy własnie ta biegunka była dla małej zbawienna . Ale teraz nie ma co szukac winnego . Trzeba poczekac co Demi ustali i załatwi .Ja mogę ją jedynie starać się utrzymać przy życiu do dnia ewentualnej operacji . A to nie jest łatwe . Jak przewód całkiem się zapełni , to mała zacznie wymiotowac goownem , i to bedzie właściwie po ptokach . byłam z małą u weta, ale po intestinal... małą pokazałam z pysia, ze fajniutka, powiedziałam, ze ma biegunke i tyle. w koncu nie pierwsza biegunka u "nas". i to tyle, nikt jej nie oglądał bo uważałam ze nie ma potrzeby. Z całym szacunkiem do dr Bernackiego, mi mojej Maji z avatarka mało nie wykończył, a miała tylko przepukline dużą, pooperacyjną... robiąc punkcje... dlatego do niego to mozemy iść na szczepienie ;) Dr Gut polecił dr Bierzyńskiego i to może być pomysł. jutro bede wszystko wiedzieć, i dam Ci znać Bianko, bo na dogo pewnie nie dotre. Dobrze Bianko, ze zobaczyłaś... biedulka, coś wymyslimy, ale co... to jeszcze nie wiem :( Quote
halbina Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 trzeba zbierać kasę i to już... daję 30 zł. po pierwszym wpłącę, proszę o konto... Quote
GoskaGoska Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 a ja tylko po o opiniach o tych wetach ich spisywałam , sama ich nie znam, ale oby któryś umiał suni pomoc :( czekamy na wieści kto i kiedy i za ile. Dobrze by był zrobić cegiełki , bo powinny dobrze zejść. Quote
BIANKA1 Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 Demi dzisiaj ma się dowiedzieć o wszystko . Jak da mi znac , to napiszę . Mała po podaniu leków na rozcieńczenie koopki i płynnej diecie szaleje jak pijany zając . Gryzie mnie po nogach , szczeka , wywala się do góry brzusiem . Pije wyłącznie convalescence i jest wiecznie głodna . Co chwilkę zaglada do miski . Napina się do koopki , bo pewnie ma mocno przepełnione jelita . Widac , ze ma świadomość parcia na stolec . Może nie będzie tak żle . Może ma ten nieszczesny zwieracz . Postaram się zrobić jakies fajne zdjęcia do aukcji cegiełkowej . Będzie jej tez potrzebna spora ilosc convalescence , bo nie moge jej głodzić . 10 gram kosztuje 8 zł i nie starcza jej na dzień . Od wczoraj zjadła 2 . Quote
zuziaM Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Jejciu, jakie to slicznosci !!!!!!!! I taka biedniusia ...... no, ale skoro ma tez dobry humorek, to moze jednak jej to az tak nie boli ... Przeciez szczeniatka cierpiace z bolu nie sa wesole i skore do zabaw ..... Miejmy wiec nadzieje, ze nie cierpi ... I trzymam kciuki, zeby jak najszybciej byla operacja i oczywiscie pomyslnie dla malenstwa sie zakonczyla. Kochana kruszynka, za wiele juz zlego przezyla, zeby teraz sie mialo nie udac ..... Jej mamusie to gryzon pospolity.... klapie zabkami i nie daje sie dotknac. dzisiaj jej swoja rekawiczke wlozylam do budki, zeby sobie wywachala moje zapachy i mnie wreszcie zaakceptowala..... to wciagnela zaraz rekawiczke do srodka ..... a jak za kilka minut wrocilam, to rekawiczka juz lezala w przedsionku ..... No ciekawe, co to mialo znaczyc. A chce ta kruszyne zabrac do domu, bo przeciez w budce nie moze zostac. I dlatego juz ja przygotowuje. Mamusia nie przejawiala jakichs oznak tesknoty za malenstwem. Nie piszczala, nie wyla ..... Szczeka za to, jak sie tylko ktoras z moich suk pojawi na horyzoncie. Jazgolek maly jest z niej. I jest sliczna.... wiec nic dziwnego, ze ta malenka kruszynka tez jest taka cudowna. Trzymam mocno kciuki za nia !!!!!!!!! Quote
BIANKA1 Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 W niedzielę , zanim odkryłam brak odbytu , odrobaczyłam Małą . Wczoraj cały dzień się martwiłam czy zdoła wydalić martwe robale , i czy nie dojdzie do zatrucia . Na szczęście dzisiaj wyłażą z niej glizdy wieksze od niej . To choć odrobaczona będzie . Od pierwszego odrobaczenia upłynęło około 10 dni , teraz było drugie .Mała je , biega i właściwie nie widać , że coś jest nie tak . Na szczęście kapie z niej nadal . Zobaczymy co dalej będzie . Quote
figa33 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 o kurcze , Bianka , nie wiedziałam , wygląda to na mega skomplikowane... ale skoro ona jest tak żywotna ... jakoś sobie radzi , miejmy nadzieję ,że te zwieracze jednak są Quote
czerda Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 bianka , jutro ój tz po was przyjedzie ok 9 tej a dei będzie czekać w klinice on ma przesłuchanie o 8 , 15 i jakby miało się przedłużyć to oczywiście powie wcześniej , że muszą szybko , ale może się zdarzyc że przyjedzie na ostatnią chwilę dlatego cię uprzedzam , bo jak się spieszy to jedzie szybko i po wszystkim... ma twój numer , więc jak wyjedzie z Wołowa zadzwoni rozmawiałam z demi i na pewno będzie dobrze ! nawet jak nie ma zwieracza można go zrobić z mięśni okrężnych i po pewnym czasie się uaktywni od razu daję 50 zł , na pewno będzie potrzeba więcej to się dorzucę jeszcze Quote
BIANKA1 Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 Dobrze , bedę czekać . Tylko naszykuj kontenerek lub karton , żeby wsadzić małą . Ja jej już nie będę karmić . O wszystkim decyduje Demi i ona zbiera na operację .Ja nie jadę , więc nie zapomnij o kontenerku , bo mój pojechał z kotem i ślad po nim zaginął Quote
BIANKA1 Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 czerda napisał(a):to może być skrzyneczka dla kotka? Jasne . Coś , z czego nie wyjdzie , bo ona przedsiębiorcza kobitka jest :lol: Quote
BIANKA1 Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 AMIGA napisał(a):To operacja już jutro? Raczej tak . Chyba że ją tylko pooglądają . Ale plan jest , żeby to zrobić jutro . Quote
Poker Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 biedna niunia, oby się udało jej pomóc. Quote
figa33 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 mała jest kaleką to fakt , ale jest też śliczna , ten łepek , oczka , prawdziwa pięknotka ech.. ale ma pecha.. no nie , nie ma , trafiła do Bianki :loveu: ma szczęście , ogromne Quote
BIANKA1 Posted February 24, 2010 Author Posted February 24, 2010 Jeszcze godzina ............................. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.