Dzika_Figa Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Ulka a Ty na takim odcinku nie dasz rady? Twoje auto nie pomieści tego wszystkiego? Quote
wtatara Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 dziewczyny a nie mozna spróbowac transportu łączonego. Quote
Dzika_Figa Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 własnie próbujemy. Mamy na trasie Jaworzno - Kraków. Potrzebujemy Świętochłowice - Jaworzno i szczeniaka z ? (gdzie on jest) do Jaworzna.... Quote
Florentynka Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 wtatara napisał(a):dziewczyny a nie mozna spróbowac transportu łączonego. No właśnie tak kombinujemy. Bo jakby się ta klatka i ten szczeniak mogły znaleźć w Jaworznie, to dalej już wszystko pójdzie jak z płatka... Quote
Florentynka Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Dzika_Figa napisał(a):własnie próbujemy. Mamy na trasie Jaworzno - Kraków. Potrzebujemy Świętochłowice - Jaworzno i szczeniaka z ? (gdzie on jest) do Jaworzna.... Szczeniak w Częstochowie Quote
Dzika_Figa Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Właśnie nie... w Jamrozowiźnie - 20- pare kilometrów na północ od Częstochowy... Szczeniak ma do Jaworzna sporo dalej niż klatka. Ola, myślę że zadzwon do tego Szczepona i niehc nam klatkę do Jaworzna przewiezie. Szczeniaka i tak po drodze nijak nie zgarnie i trzeba go osobno kombinować do Jaworzna EDIT: no może bardziej na wschód niż na północ, ale to na jendo wychodzi - daleko Quote
dara9 Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Dziewczyny ja już nie 'nadanżam' za Wami! widzę, że coś tu kombinujecie ale co kto i kiedy i gdzie to już nie rozumiem:niewiem: ale ważne, że Wy się w tym łapiecie;) Quote
Dzika_Figa Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 dara9 napisał(a):Dziewczyny ja już nie 'nadanżam' za Wami! widzę, że coś tu kombinujecie ale co kto i kiedy i gdzie to już nie rozumiem:niewiem: ale ważne, że Wy się w tym łapiecie;) No właśnie, Ty nie musisz ;-) Ale Ci wyjaśnię. Mamy darmowy transport Jaworzno - Kraków :multi::loveu: A ponieważ jesteśmy miłe, to usiłujemy do naszego transportu podczepić szczeniora, który musi dojechać do DS w Krakowie. Szczenior jest w Jamrozowiźnie - 108 km na północny wschód od Jaworzna. (czyli 25 km od Częstochowy tymsamym) Klatka jest w Świętochłowicach - 44 km na zachód od Jaworzna Potrzebujemy teraz przewieźć szczeniaka i klatkę do Jaworzna. Osobno, bo razem to nie ma sensu (nie po drodze) Quote
odmiśki Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 dziewczyny uświadomcie mnie bo nie jestem w tym temacie biegła, ale ile ewentualnie bez jedzenia i picia może wytrzymać taka psinka? Quote
dara9 Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Dzięki Dzika_Figo za skrótowe wyjaśnienie! Zmieniam podpis - choć tyle mogę na szybko! Quote
Florentynka Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Wytrzyma, bo coś do jedzenia i picia się znajdzie. W parku jest ujęcie wody, ludzie tam sobie nalewają do baniaczków, chlapią dookoła. Jest też parę niezamykanych śmietników, zawsze się jakiś suchy chleb znajdzie. Bez jedzenia pies wytrzyma, gorzej bez wody, ale to nie pustynia, na szczęście. Zresztą głód Chanelki zwiększa nasze szanse - będzie bardziej skłonna dać się zwabić jedzeniem. Quote
Dzika_Figa Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Dara wpisz Świętochłowice _Jaworzno - do Krakowa mamy. Odmiśki - nie wiem ile, ale Chanel nie jest zupełnie bez wody i jedzenia - pewnie pija wodę z kałuż i znajduje jakies paskudztwa. Oby jej tylko nie zaszkodziły. No i Amiiga jej porozkładała parówki i kotleciki....miejmy nadzieję, że je znalazła Quote
odmiśki Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 ja ja po prostu bardzo się martwię o nią, taka juz jestem Quote
dara9 Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Wszyscy się martwimy. Ważne, że ciągle się kręci w tej okolicy i nie pełza gdzieś dalej! Quote
Dzika_Figa Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 odmiśki - będzie dobrze! Grunt, że dziewczyna jest na osiedlu. Teraz już raczej nigdzie nie pójdzie i trzeba ją tylko złapać. Będzie pewnie wychudzona i tzreba będzie odkarmić, ale przezyje. Nie w takich warunkach psy przeżywają Quote
AMIGA Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Kałuż to tak za bardzo ostatnio nie bylo. Tam przy tym żródelku specjalnie patrzyłam i niestety tam jest strasznie głęboka rynienka pod kranem - ona tam na pewno nie dosięga pycholkiem. Właśnie bardziej sie martwilam jak ona wytrzymuje bez picia. No dzisiaj to ma niestety aż za dużo picia, bo u nas przez cały dzień pada. Pewnie jest biedna przemoknięta, choć na szczęście nie jest zbyt zimno Quote
ULKA12 Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Właśnie dzwoniła do mnie pani, która widziała prawdopodobnie Chanel dzisiaj rano na osiedlu Złoty Wiek, niedaleko przychodni. Ale Pani nie była pewna czy to była Chanel bo to było dosyć daleko od niej. Quote
Dzika_Figa Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Nie wiem... musiałby przejśc Dobrego Pasterza a potem cąły park na Tysiąclecia... szczerze? Wątpię! Quote
ULKA12 Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Chanelka była dość dobrze odżywiona i mam nadzieję, że teraz ten tłuszczyk się jej przyda. Quote
malawaszka Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 wiadomo już jakie są wymiary tej klatki? Quote
fizia Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Dzika_Figa napisał(a):Fizia - SzczepoN wozi za opłatą, pewnie by przewiózł szkraba do Jaworzna... nie wiem, kto tma jescze jest z okolicy Zaraz zapytam - byłoby super Kochane jesteście, że myślicie o szczeniorku. Ja już od dłuższego czasu pluję sobie w brodę, że nadal nie wygrałam w totka i nie mam nowego samochodu... a naszym nie zapuszczamy się raczej dalej niż 40 km za Kraków, bo jest baaaaardzo leciwy i jesteśmy go baaardzo niepewni A organizowanie tych transportów idzie czasem okropnie ciężko. W każdym razie teraz sprawa priorytetową jest klatka dla Chanell - gdyby dojazd po Rico miał jakoś skomplikowac sprawę za bardzo, to może lepiej skupić się na klatce, a transport Rico musi się prędzej czy później znaleźć Quote
AMIGA Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Dzika_Figa napisał(a):Nie wiem... musiałby przejśc Dobrego Pasterza a potem cąły park na Tysiąclecia... szczerze? Wątpię! Ja też raczej wątpię, bo do mnie też ta dziewczyna dzwoniła. Mówila. e szła jakaś pani (chyba) ze swoim psem, a "Chanelka" biegła przed nimi. Ale przecież wiemy, że ona tak odważnie nie biega sobie na otwartym terenie Quote
Dzika_Figa Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 [quote name='malawaszka']wiadomo już jakie są wymiary tej klatki? o wymiarach klatki wiemy tyle: Klatka jest proporcjonalnie taka jak te dla kotów, jest długa, ale nie wysoka, Pani mówiła ze owczarek wejdzie spokojnie, jej zmiesciła się do opla corsy tej starej, to jest male auto. Quote
malawaszka Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 to niewiele mówi - ja miałam tą klatkę "w ręku" ale kurcze nie pamiętam jak długa była :( wiem, ze babeczka która ją wiozła miała jakieś duże auto... nie ma na dogo nikogo z tych świętochłowic alo okolicy? choroba :( Quote
Shania Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 dacie radę cioteczki:)jakby sie nie udało to prosze o pw..ale jak jest darmowy transport, to musi się udac Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.