Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wtatara napisał(a):
dziewczyny a nie mozna spróbowac transportu łączonego.

No właśnie tak kombinujemy. Bo jakby się ta klatka i ten szczeniak mogły znaleźć w Jaworznie, to dalej już wszystko pójdzie jak z płatka...

Posted

Właśnie nie... w Jamrozowiźnie - 20- pare kilometrów na północ od Częstochowy... Szczeniak ma do Jaworzna sporo dalej niż klatka.
Ola, myślę że zadzwon do tego Szczepona i niehc nam klatkę do Jaworzna przewiezie. Szczeniaka i tak po drodze nijak nie zgarnie i trzeba go osobno kombinować do Jaworzna

EDIT: no może bardziej na wschód niż na północ, ale to na jendo wychodzi - daleko

Posted

Dziewczyny ja już nie 'nadanżam' za Wami! widzę, że coś tu kombinujecie ale co kto i kiedy i gdzie to już nie rozumiem:niewiem: ale ważne, że Wy się w tym łapiecie;)

Posted

dara9 napisał(a):
Dziewczyny ja już nie 'nadanżam' za Wami! widzę, że coś tu kombinujecie ale co kto i kiedy i gdzie to już nie rozumiem:niewiem: ale ważne, że Wy się w tym łapiecie;)


No właśnie, Ty nie musisz ;-)
Ale Ci wyjaśnię.

Mamy darmowy transport Jaworzno - Kraków :multi::loveu:
A ponieważ jesteśmy miłe, to usiłujemy do naszego transportu podczepić szczeniora, który musi dojechać do DS w Krakowie.
Szczenior jest w Jamrozowiźnie - 108 km na północny wschód od Jaworzna. (czyli 25 km od Częstochowy tymsamym)
Klatka jest w Świętochłowicach - 44 km na zachód od Jaworzna
Potrzebujemy teraz przewieźć szczeniaka i klatkę do Jaworzna.
Osobno, bo razem to nie ma sensu (nie po drodze)

Posted

Wytrzyma, bo coś do jedzenia i picia się znajdzie. W parku jest ujęcie wody, ludzie tam sobie nalewają do baniaczków, chlapią dookoła. Jest też parę niezamykanych śmietników, zawsze się jakiś suchy chleb znajdzie. Bez jedzenia pies wytrzyma, gorzej bez wody, ale to nie pustynia, na szczęście.
Zresztą głód Chanelki zwiększa nasze szanse - będzie bardziej skłonna dać się zwabić jedzeniem.

Posted

Dara wpisz Świętochłowice _Jaworzno - do Krakowa mamy.
Odmiśki - nie wiem ile, ale Chanel nie jest zupełnie bez wody i jedzenia - pewnie pija wodę z kałuż i znajduje jakies paskudztwa. Oby jej tylko nie zaszkodziły.
No i Amiiga jej porozkładała parówki i kotleciki....miejmy nadzieję, że je znalazła

Posted

odmiśki - będzie dobrze! Grunt, że dziewczyna jest na osiedlu. Teraz już raczej nigdzie nie pójdzie i trzeba ją tylko złapać. Będzie pewnie wychudzona i tzreba będzie odkarmić, ale przezyje. Nie w takich warunkach psy przeżywają

Posted

Kałuż to tak za bardzo ostatnio nie bylo. Tam przy tym żródelku specjalnie patrzyłam i niestety tam jest strasznie głęboka rynienka pod kranem - ona tam na pewno nie dosięga pycholkiem. Właśnie bardziej sie martwilam jak ona wytrzymuje bez picia. No dzisiaj to ma niestety aż za dużo picia, bo u nas przez cały dzień pada. Pewnie jest biedna przemoknięta, choć na szczęście nie jest zbyt zimno

Posted

Właśnie dzwoniła do mnie pani, która widziała prawdopodobnie Chanel dzisiaj rano na osiedlu Złoty Wiek, niedaleko przychodni. Ale Pani nie była pewna czy to była Chanel bo to było dosyć daleko od niej.

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Fizia - SzczepoN wozi za opłatą, pewnie by przewiózł szkraba do Jaworzna... nie wiem, kto tma jescze jest z okolicy


Zaraz zapytam - byłoby super

Kochane jesteście, że myślicie o szczeniorku.

Ja już od dłuższego czasu pluję sobie w brodę, że nadal nie wygrałam w totka i nie mam nowego samochodu...
a naszym nie zapuszczamy się raczej dalej niż 40 km za Kraków, bo jest baaaaardzo leciwy i jesteśmy go baaardzo niepewni

A organizowanie tych transportów idzie czasem okropnie ciężko.

W każdym razie teraz sprawa priorytetową jest klatka dla Chanell - gdyby dojazd po Rico miał jakoś skomplikowac sprawę za bardzo, to może lepiej skupić się na klatce, a transport Rico musi się prędzej czy później znaleźć

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Nie wiem... musiałby przejśc Dobrego Pasterza a potem cąły park na Tysiąclecia... szczerze? Wątpię!


Ja też raczej wątpię, bo do mnie też ta dziewczyna dzwoniła. Mówila. e szła jakaś pani (chyba) ze swoim psem, a "Chanelka" biegła przed nimi. Ale przecież wiemy, że ona tak odważnie nie biega sobie na otwartym terenie

Posted

[quote name='malawaszka']wiadomo już jakie są wymiary tej klatki?

o wymiarach klatki wiemy tyle:

Klatka jest proporcjonalnie taka jak te dla kotów, jest długa, ale nie wysoka, Pani mówiła ze owczarek wejdzie spokojnie, jej zmiesciła się do opla corsy tej starej, to jest male auto.

Posted

to niewiele mówi - ja miałam tą klatkę "w ręku" ale kurcze nie pamiętam jak długa była :( wiem, ze babeczka która ją wiozła miała jakieś duże auto... nie ma na dogo nikogo z tych świętochłowic alo okolicy? choroba :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...