andre Posted November 5, 2005 Author Posted November 5, 2005 iza szumielewicz jest u nas na forum dogomanii? jesli nie, to poprosze o kontakt, chetnie napisze. Quote
irma Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 chyba czas zacząć działąć w tym kierunku, o którym pisałam prasa, radio, politycy - nie wiem co ale wierzę że razem nam się może udać więc ... jak juz zdziałamy coś w sprawie schroniska w Zielonej Górze może zabierzemy się za ten problem? a może jakaś akcja z petycjami, listami - tylko do schroniska czy do władz gminy? Quote
MonikaP Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 irma napisał(a):jeszcze nie wiem jak ale wydaje mi się że już czas zacząć działanie w celu zakazu prowadzenia schronisk w ramach działalności gospodarczej zarówno przez osoby fizyczne, osoby prawne jak i przez jednostki organizacyjne nie mające osobowości prawnej uważam, że schroniska powinny byc prowadzone wyłącznie jako organizacje 'non profit' - wtedy wręcz 'żebrałyby' o wolontariuszy A z czego płaciłyby ubezpieczenie i inne świadczenia przysługujące wolontariuszowi? Wg ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie jest tego całkiem sporo. Nie jestem pewna, czy nagłośnienie takiej sprawy jest rozsądne - ostatecznie znakomita większość wolontariuszy w schroniskach jest tam na "wariackich papierach" i wątpliwe, żeby nagle schroniska zaczęły podpisywać z nimi umowy itd. Quote
andre Posted November 5, 2005 Author Posted November 5, 2005 irma, ja mysle, ze nalezy walczyc o kazdy pojedynczy przypadek, aby miec jakis punkt zaczepienia, argument na przyszlosc itd. jesli chodzi o petycje - to IMHO nalezy atakowac wladze miasta (rada, prezydent) i media. do schro nie ma sensu. AM Quote
andre Posted November 5, 2005 Author Posted November 5, 2005 MonikaP napisał(a):A z czego płaciłyby ubezpieczenie i inne świadczenia przysługujące wolontariuszowi? Wg ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie jest tego całkiem sporo. Nie jestem pewna, czy nagłośnienie takiej sprawy jest rozsądne MonikaP - tylko do 30 dni swiadczen wolontariusza obowiazek ubezpieczenia spotyka na biorcy, pozniej ubezpieczenie na podstawie umowy wolontariackiej jest automtyczne, panstwowe. inna sprawa, ze dotyczy tylko tralych uszczerbkow na zdrowiu, ale jesli chodzi o Twoje obawy, to nie sa uzasadnione. Quote
irma Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 [quote name='"MonikaP A z czego płaciłyby ubezpieczenie i inne świadczenia przysługujące wolontariuszowi? Wg ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie jest tego całkiem sporo. Nie jestem pewna, czy nagłośnienie takiej sprawy jest rozsądne - ostatecznie znakomita większość wolontariuszy w schroniskach jest tam na "wariackich papierach" i wątpliwe, żeby nagle schroniska zaczęły podpisywać z nimi umowy itd.[/quote'] z tych samych źródeł, z których płaca to teraz? prowadzenie działalności gospodarczej oznacza, że dochód osiągnięty z tej działalności można przeznaczyć na dowolny cel zgodny z wola podmiotu, który ten dochód wypracował, np, na budowę nowego domu prowadzącego schronisko organizacja 'non profit' nie ma zakazu prowadzenia działalności gospodarczej ale zyski tam wypracowane musi przeznaczyć na cele statutowe a jeżeli nie prowadzi działalności gospodarczej to oznacza, że utrzymuje się z dotacji czy darowizn, które są jej przychodami zaś po stronie kosztów jest utrzymanie organizacji, w tym utrzymanie psów i np wydatki na wolontariuszy jeżeli podmiot prowadzący działalność gospodarczą ma pomniejszyć swój zysk poprzez wydatki na wolontariuszy, karmę, leki, weta czy nowe budy, boksy to z pewnością będzie dążył do ograniczenia wydatków albowiem celem takiego podmiotu jest maksymalizacja zysków i ich wypłata do rąk właścicieli organizacja nie nastawiona na zysk lecz na realizację celów statutowych też będzie ograniczała wydatki ale powodem tego nie będzie chęć wyciągnięcia zysku do rąk prywatnych lecz właśnie te cele i ich maksymalne wykonanie jeżeli prowadzący w imieniu organizacji 'non profit' schronisko otrzyma godziwe wynagrodzenie uzależnione od tego w jaki sposób prowadzi schronisko, ile jest w nim zwierząt i w jakim są stanie oraz ile adpocji zaś każde naruszenie prawa lub statutu sankcjonowane może być utratą pracy to wydaje mi się, że jest szansa na to, żeby zwierzaki prowadziły godne życie nawet w schroniskach dla bezdomnych zwierząt Quote
MonikaP Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 irma napisał(a):[quote name='"MonikaP A z czego płaciłyby ubezpieczenie i inne świadczenia przysługujące wolontariuszowi? Wg ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie jest tego całkiem sporo. Nie jestem pewna, czy nagłośnienie takiej sprawy jest rozsądne - ostatecznie znakomita większość wolontariuszy w schroniskach jest tam na "wariackich papierach" i wątpliwe, żeby nagle schroniska zaczęły podpisywać z nimi umowy itd.[/quote'] z tych samych źródeł, z których płaca to teraz? A płacą? Schroniska nie lubią wolontariuszy, bo nie dość, że patrzą na ręce, to jest to też odpowiedzialność. Wyobrażacie sobie, co by się działo, gdyby jakiś wolontariusz (nie daj Boże, nieletni!) został na terenie schroniska poważnie pogryziony przez psa? Sama jestem w pewnym sensie wolontariuszką - bez umowy i bez jakichkolwiek świadczeń. Jak dobrze pójdzie, niedługo znajdę się jakby po drugiej stronie i to ja zacznę "zatrudniać" wolontariuszy, podpisywać z nimi umowy itd. I będę miała naprawdę dużą zagwozdkę. Quote
irma Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 MonikaP skoro znasz temat od strony wolontariuszy a znajdziesz się po drugiej stronie to wierzę, że 'znajdziesz się' w tej sytuacji i nas nie zawiedziesz a zagwozdkę rozstrzygniesz z pożytkiem dla psiaków Quote
MonikaP Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 irma napisał(a):MonikaP skoro znasz temat od strony wolontariuszy a znajdziesz się po drugiej stronie to wierzę, że 'znajdziesz się' w tej sytuacji i nas nie zawiedziesz a zagwozdkę rozstrzygniesz z pożytkiem dla psiaków Zagwozdkę będę miała i tak, bo to ja będę odpowiedzialna za to, co wolontariusze robią, czy nie narażają się (albo czy ja ich nie narażam) na niebezpieczeństwo i czy działają zgodnie z prawem. Na pewno będę robiła bardzo ostrą selekcję. Quote
Teklunia Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 Iza Szumielewicz to jeden z najstarszych stazem Dogamaniakow :) Zrobila tu tyle dobrego ze ho ho... jej nick to: iza_szumielewicz ;) napisz, moze to cos da... Quote
Kora Posted November 5, 2005 Posted November 5, 2005 To moze teraz ja cos napisze 3.10 w Warszawie odbyla sie Debata "Sytuacja zwierzat bezdomnych w Polsce", byli wazni i wazniejsi, byli dyrektorzy, kierownicy Schronisk prawie z calej kraju. Nie bede przedstawiac tematow jakie byly poruszane, bo ten wazny w tej chwili to Wolontariat mowila o nim p.Paulina Koszewska podaje telefon 022 635 27 73 Nastepnie moze warto napisac do p.Iwony Ćwiąkała-Przeżdziak Prezes Stowarzyszenia na Rzecz Odpowiedzialnej Opieki nad Zwierzetami Domowymi, nastepnie Polska Fundacja Ochrony Zwierzat namiary prywatne podam Andre na pw, a tu strona www.pfoz.org.pl. A teraz Umowa zlecenia Pracy Wolontarystycznej punktow jest 11 zredagowana zostala przez OTOZ na 99% obwarowana wszelkimi kruczkami prawnymi , napisalam 99 bo moj domowy prawnik znajac Ustawy stwierdzila ze mogla byc bardziej korzystna w sprawach prawa Wolontariuszy! Wracajac do Umowy to punkt 3. "Strony zgodnie ustalaja, ze umowa niniejsza obejmuje prace o charakterze wolontarystycznym,bez wynagrodzenia. Quote
andre Posted November 6, 2005 Author Posted November 6, 2005 na debacie byl wlasnie nasz kierowniczek. wlasnie z zaproszenia na nia obudzil sie ze snu zimowego i dowiedzial, ze jest cos takiego jak ustawa o dpp i wolontariacie... umowa wolontariacka - wszystko super, ale przypominam, ze wciaz chodzi o to, ze on sie tlumaczy, ze w swietle prawa nie moze z nami takiej umowy podpisac, bo reprezentuje firme prywatna, a nie organizacje pozytku publicznego, fundacje itd. miasto - tutaj wlasnie potrzebujemy prawnika, ktory nam napisze, ze miasto moze z nami taka umowe podpisac. sek w tym, ze miasto tlumaczy sie, ze ma umowe z prywatna firma pana kierownika na prowadzenie schroniska i nie moze podpisac osobnej umowy z wolontariuszami, bo caly zakres zadan odnosnie prowadzenia schroniska przekazala prywatnej firmie. i wracamy do punktu wyjscia... AM Quote
Kora Posted November 6, 2005 Posted November 6, 2005 O :o jesli sie nie myle, (bo mogl to byc kierownik z Jeleniej Gory) to zabieral glos tyle ze nie mial nic do powiedzenia bo wszystko zostalo powiedziane ! Podpowiem Ci na pw co mozecie zrobic jesli jestescie zgrana grupa! Quote
coztego Posted November 6, 2005 Posted November 6, 2005 [quote name='MonikaP'] Czy na Dogo bywają w ogóle prawdziwi "legalni" wolontariusze? Czy są schroniska, które ich zatrudniają? Ja na przykład jestem legalnym wolontariuszem, mam podpisaną umowę ze schroniskiem, schronisko podpisało ją z własnej, nieprzymuszonej woli... W dodatku nigdy nie odczułam, że jesteśmy w schronisku niemile widziani... Problemem są nieletni wolontariusze... Tym bardziej, że praca w schronisku jednak nie jest do końca bezpieczna, a chyba żadne schronisko nie ma tylu pracowników, żeby ktoś mógł stale nadzorować co robią wolontariusze... Ale jak zrezygnować z tych nieletnich, skoro to właśnie młodzież stanowi ogromną większość chętnych... :-? Quote
andre Posted November 6, 2005 Author Posted November 6, 2005 u nas sa sami pelnoletni, wiec to nie w tym problem. problem w tym, ze za duzo widzimy. jak usypia sie psa z powodu uszkodzonego oka, jak usypia sie kota, bo wet schroniskowy zarzadal 80 zl za leczenie, a im to sie nie oplacalo (gorzej, nasze stowarzyszenie zadeklarowala sie pokryc leczenie kota, ale pracownica schroniska "zapomniala" o tym i kot zostal zamordowany), jak suczka z grzybica jest klasyfikowana do uspienia, a gdy sie kasa znalazla, to po miesiacu wyglada prawie jak nowa.... to tylko pojedyncze przypadki... Quote
Kora Posted November 7, 2005 Posted November 7, 2005 Andre, roznica polega na tym ze Wy Wolontariusze pomagacie zwierzakom z potrzeby serca, natomiast dla etetowych pracownikow to zwyczajny zaklad pracy (fabryka), czesto pracuja tam ludzie nie dlatego ze kochaja zwierzeta, ale tacy dla ktorych to szychta od 8-16. Wystarczy zadac pytanie jak to sie dzieje ze Wolontariusz widzi wszystko, pracownik nie,ale za to jest tam panem i wladca ma w d...e leczenie bo na jego pensje przy tej formie dzialalnosci moze nie starczyc :evil: ! Ja to przerabiala :( ! Teraz moge powiedziec ze Ustawa o Wolontariacie jest do d..y i kloci sie z Ustawa o Ochronie Zwierzat :evil: ! Mysle ze Madia to Wasz jedyny ratunek! Quote
andre Posted November 8, 2005 Author Posted November 8, 2005 spoko, chodzi o roznice prawna. jesli chodzi o nasza sprawe - nie odpuscilismy, ale musimy sie kilka dni wstrzymac. prowadzimy pewne dzialania, ktorym szum miedialny moze zaszkodzic. mimo to, czekam na opinie prawnikow, psychologow zwierzecych, behawiorystow itd. - zapraszam na priv: [email protected] pozdr, AM Quote
XWegaX Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 [quote name='MonikaP']No tak, ale poza tym, że trzeba podpisać z wolontariuszem umowę, to powinno się go jeszcze ubezpieczyć itd. - które schronisko będzie chciało wydać na to pieniądze? Czy na Dogo bywają w ogóle prawdziwi "legalni" wolontariusze? Czy są schroniska, które ich zatrudniają? Może kierownik właśnie się "obudził" albo ktoś mu uzmysłowił, że wolontariusze działają w schronisku nielegalnie? no więc tak: mnie w mojej byłej organizacji przez 2 lata zbywano, dlaczego nie mogą ze mną podpisać umowy (z resztą osób jakoś mogli), a później wywalili pod byle pretekstem :evil: Plaga jakaś czy co? jakby co, jestem pełnoletnia, w tym miesiącu kończę 20 lat, i już jako osoba pełnoletnia zaczynałam z nimi współpracę. Quote
andre Posted November 8, 2005 Author Posted November 8, 2005 XWegaX - Twoj przypadek moze byc dla nas bardzo wazny - napisz mi prosze skad jestes, jakie schro, przez kogo prowadzone (gmine, organizacje typu toz, prywaciarza), stosunek do wolontariuszy, do odwiedzajacych, do zwierzat itd. - na [email protected] najlepiej. dzieki! Quote
XWegaX Posted November 8, 2005 Posted November 8, 2005 wysłane :) mam nadzieję, że Wam się przyda :) Quote
andre Posted November 20, 2005 Author Posted November 20, 2005 opinie poki co nie sa jednoznaczne. jesli ktos chce nam pomoc zarowno w sprawie samego wolontariatu, jak i szerzej w sprawie poprawy warunkow przebywajacych tam zwierzat, to zaprszam na priv! Quote
andre Posted February 22, 2006 Author Posted February 22, 2006 najmocniej przepraszam, jesli ten watek nie powinien znalezc sie w tym miejscu i prosze moderatorow o ew. jego usuniecie w takim przypadku, ale moim zdanie psy w potrzebie czekaja od miesiecy, dziczeja, cierpia i nikt sie tym tematem nie zajmuje, dlatego prosze o pomoc!!!!!! http://www.idz.zgora.pl/forum/viewtopic.php?t=385 dzisiaj sytuacja w Zielonogorskim Schronisku Dla Bezdomnych Zwierzat jest dramatyczna - psy, ktore kilka miesiecy temu wychodzily regularnie na spacery teraz potrafia szczerzyc przez kraty zeby na odwiedzajacych schronisko i niedawnych wolontariuszy, liczba zwierzat zwieksza sie dramatycznie (mimo zapewnien kierownictwa, ze adopcje sa tak udane jak nigdy!) - nie ma juz nawet miejsca w kilkunastu nowych boksach, psy do adopcji ukryte sa pomiedzy psami z kwarantanny czekajacymi na powrot wlasciciela, dawni wolontariusze, mimo najwiekszych checi, nie sa w stanie zainteresowanym adopcjami osobom podac pelni informacji o zwierzetach, ktore dostaja szybko latke dzikich, agresywnych itd. (nadana przez pracownikow). krotko mowiac - sytuacja jest tragiczna!!!! media sie nie interesuja, inne instytucje maja SPORO za uszami, wiec na naglosnieniu sprawy kompletnie im nie zalezy, a zwierzeta cierpia!!!!!!!!!!!!! bardzo prosze wszystkich, ktorym nie obcy jest los zwierzat w schroniskach (bo tak naprawde ZG to tylko jeden przyklad z wielu!) o wpisywanie sie do tego watku, ale rowniez do watku na stronie Inicjatywy Dla Zwierzat, poniewaz wszystkie poglady, spostrzezenia, doswiadczenia, uwagi moga byc niezwykle przydatne w dalszej walce o ponad 200 zwierzat z zielonogorskiego schroniska! NIE POZWOLMY IM UMRZEC!!!!!!!!! AM Quote
HebaNova Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 niestety to nie jedyny schron gdzie wolontarusze sa persona non grata Quote
zuziaM Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Wolontariusz to jedyny lacznik - o ludzkich ( w dobrym znaczeniu tego slowa ) uczuciach - pomiedzy cierpiacym na samotnosc zwierzeciem, a ewentualnym "przyszlym czlowiekiem - opiekunem". Nie wolno z tego zrezygnowac, bo psy calkiem oducza sie przebywania w bliskosci z czlowiekiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.