Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 780
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj ruda została z lekka zaskoczona i miła minę w stylu "ale o co chodzi?" jak Mumio w amoku zabawy zabrał jej piłke:) Chodziła za nim na zasadzie gościu oddaj to moje:) Ale zaro warczenia tylko totalne zdziwko. Chyba jego tupet odebrał jej głos:)
Ale generalnie jest bardzo dobrze, rano sie witają, wąchając nochalami w ciagu dnia Kaja go zaczepia i obwąchuje mu np. uszy.
Choć oczywiście cały czas w jej wydaniu jest aktualna zasada: co twoje to moje, a co moje to nie ruszaj:)
Ale Mumiowi kompetnie nie przeszkadza jak zagląda mu do michy, bo z reguły rzadko sie tam cosik dłużej utrzymuje:)

Posted

Lubię tu wchodzić :loveu: i w sumie to aż trudno uwierzyć, ze czytam wątek Muminka :roll:, kto by pomyślał, ze trafi mu się taki raj :multi::multi:, gdzie nawet jego wady są wychwalane :lol::lol:

Posted

[quote name='angelako']
Choć oczywiście cały czas w jej wydaniu jest aktualna zasada: co twoje to moje, a co moje to nie ruszaj:)
Ale Mumiowi kompetnie nie przeszkadza jak zagląda mu do michy, bo z reguły rzadko sie tam cosik dłużej utrzymuje:)[/QUOTE]

Dobre dobre :evil_lol:
Mumio sobie nawet serce rudzielca wrednego zdobył. :loveu:

Posted

[quote name='agada']Lubię tu wchodzić :loveu: i w sumie to aż trudno uwierzyć, ze czytam wątek Muminka :roll:, kto by pomyślał, ze trafi mu się taki raj :multi::multi:, gdzie nawet jego wady są wychwalane :lol::lol:[/QUOTE]

Rzeczywiscie dom - marzenie:loveu:
Trzeba tez popodziwiac cierpliwość Anity; my tu juz czasami watpiłysmy, ze sie uda, a dziewczyna spokojnie, bez narzekania tymczasowała Muminka:cool3:

Posted

Tak naprawdę to ja was cholernie:) podziwiam za DT dla tych psiaków i z drugiej strony naprawdę robicie kawał dobrej roboty, bo tak naprawdę to niewiadomo, czy kiedykolwiek znalzałabym Mumia, bo raczej nie wpadłabym na pomysł żeby jechać do schronu w Zamościu. A tak robicie tym psiuniom kolosalny marketing i dajecie mozliwość ich zauważenia w necie, co kończy sie czasami emigracją na drugi koniec Polski, ale w sumie przecież o to chodzi, żeby znalazły w końcu swoje miejsce i swojego człowieka:)
Mam pytanko, bo tak średnio sie orientuję, a widzę, że robicie wpłaty na hotele dla psiaków, tez mogłabym sie cosik podorzucać tylko nie wiem, gdzie robić ewentualne wpłaty. Jakbym mogła prosić o jakieś info:)

Posted

Musisz sobie znalezc pieska, ktory potrzebuje pomocy i tam cos zadeklarowac. Ja mam chyba z dziesieciu takich :):) co im daje, kazdemu po trochu.
Moj glowny podopieczny to Henio tez z Zamoyskiego schronu. Kiedys straszna bida a teraz to Henio jest gosc :):)
Popatrzcie jakie ma wspaniale allegro :):)dowiedzialam sie z niego, ze Henio to mix sznaucera:megagrin::megagrin::sweetCyb::sweetCyb:

Posted

Angelika - pomagać można na różne sposoby :) Tak jak pisze Szarotka, możesz wybrać psiaka, który poruszy Twoje serce i na wątku będzie napisane co i jak. Ja tylko dziś dostałam 3 prośby o pomoc na pw. Niestety, już nie reaguję, bo mam dużo deklaracji, a do tego nie wiem czy wiecie, że od dzisiaj mam nowego tymczasa, Szczotka. Na razie mu wątku nie zakładam, bo być może jest czyjś, rozpoznał go wecisko, ale nie wiadomo czy to był dobry dom.

Jest też na dogo wspaniała inicjatywa, którą mam plan wspierać gdy Heniutek na którego się dokładam (Szarotka też :) ) - zbierane tam jest na sterylizację suniek do wspólnej puli, a różni dogomaniacy z tej puli sterylizują. To chyba najlepsza i najpilniejsza rzecz na dogo - bo wiadomo przez rozmnażanie dowolne psiaków mamy tyle do roboty :(

Można też pomagać na bazarku :) To świetna forma pomocy, bo ja np. kupuję tu większość rzeczy, które i tak są mi potrzebne i za które kaskę bym zostawiła w sklepie. Ot choćby ciapy, kosmetyki (np. szampony do naszych kłaczków, ale i do psich), czasem ciuchy, a trzeba powiedzieć, że często dziewczyny wystawiają fajne rzeczy za niedużą kasę.

No i ogłoszenia - tu pomoc jest też bardzo potrzebna. Zrobienie ogłoszenia na alegratce choćby zajmuje max 10 min, a już psina rozreklamowana :)
A tak w ogóle to zapraszam Cię na wątek następcy Muminka - nawet podrzucaniem wątku od czasu do czasu pomagasz wypromować Mioducha :)
Alem się rozpisała he he.

Posted

angelako napisał(a):
Dzieki za wyczerpujące info:)
Teraz tak szybko puściłam kasiorkę na Bursztyna a później jak już zacznę sie orientować w sytuacji to pomyślimy dalej:)

Dziękuję pięknie:loveu:
Bursztyn to kolega niedoli Mumina z sąsiedniego boksu w zamojskim schronie, na pewno nie raz szeptali sobie swoje marzenia o włanym domciu...
Mam nadzxieję, ze Bursztynowi tez się uda i znajdzie taki dom -marzenie jak Muminek.

Posted

Tola napisał(a):
Dziękuję pięknie:loveu:
Bursztyn to kolega niedoli Mumina z sąsiedniego boksu w zamojskim schronie, na pewno nie raz szeptali sobie swoje marzenia o włanym domciu...
Mam nadzxieję, ze Bursztynowi tez się uda i znajdzie taki dom -marzenie jak Muminek.

Ja też mam taką nadzieję.

Posted

Rodzice Maciusia :) napisał(a):
dzisiaj byłam u wetów z Miodowym i powiedziałam o tych szwach Muminka. Mówią, że na pewno były rozpuszczalne, i że nawet 6 tygodni mogły być... No i widzicie.


to trochę tu brak logiki, bo jak szwy rozpuszczalne mogą zacząć wrastać w skórę?? i raczej nie wyglądały na takie, które planują się rozpuścic:) ale było minęło:) ważne, że teraz jest wszystko OK
Mumin z Kają już nawet zaczynają sie razem bawić, tzn. Kaja go zaczepia wchodząc na niego łapami i chce żeby ją ganiał i jak Mumin sie zdecyduje na ten nieludzki wysiłek to zaczynają biegać jedno za drugim, na zmianę:)
Z kolei Mumin ma nową świecką tradycję, bo codziennie wieczorem bawią się z panem w bardzo poważne zapasy z gryzieniem, robieniem niedźwiedzia (tzn. stawanie na tylnych łapach) i ganianiem i ogólnie tak po pół godzinie Mumin pada na paszczę ze zmęczenia:)
Znalazł sobie punkt obserwacyjny w salonie na schodach, skąd ma widok na teren poza działką i drogę, w związku z tym nie przegapia żadnego człowiek, którego trzeba oszczekać:)
Nie wiem, czy wiecie coś na temat jego historii sprzed schroniska, ale na spacerach wyszło, że boi sie lasu, robi sie mocno zaniepokojony i cały czas robi inwentaryzację całego towarzystwa, a jak zaplątał sie smyczą o pień drzewa to praktycznie wpadł w panikę.
Także generalnie omijamy las chodzimy po polach i wtedy jest cały zadowolony:)

  • 3 weeks later...
Posted

w sumie nie ma problemu zaraz nagonię odpowiednie persony do wstawiania zdjęć:)
zamilkliśmy bo w sumie to co tutaj pisać:) wszytsko OK psisko się zaaklimatyzowało, szaleją z rudą, wyrabia sie na specerach na coraz dłuższych dystansach, gania za swoim sznurkiem i piłeczką, ale generalnie to śpi:)
tylko akurat dzisiaj bylismy u veta na przejrzeniu uszu, bo do tej pory miał czyszczone odpowiednim płynem bo były mocno brudne, ale okazało się to za mało, bo chyba jednak gdzieś głębiej siedzi jakieś paskudztwo, także od dzisiaj jest na trzydniowej terapii antybiotykowej i bedziemy go męczyc płukaniem i smarowaniem maściami wszelakimi, ale cel uświęca środki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...