Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jakby mógł tam wpełznąć,toczemu nie..

A kilka razy "schował" się za zasłoną..wchodzimy, patrzę, zasłona z jednej strony okna wybrzuszona pokaźnie...( a mój mążtosłusznych rozmiarów jest...) spod zasłony wystająjegonogi,wszystkotorazem trzęsie się od tłumionego śmiechu...a Reksio co?? mknie do fotelai zaczyna niuchać,a z jakapoważną minką..potem na balkon...a tu nic...
Wreszcie zajarzył,oczka u sięzaświeciłyiw te pędypod okno...aleradośc była!
(To jeszcze za "niemisiowych czasów")
MuszęDamianowi podpowiedzieć i przypomnieć o "skrytce"...

Posted

Jakby mógł tam wpełznąć,to czemu nie..:diabloti:

A kilka razy "schował" się za zasłoną..wchodzimy, patrzę, zasłona z jednej strony okna wybrzuszona pokaźnie...( a mój mąż to słusznych rozmiarów jest...) spod zasłony wystają jego nogi, wszystko to razem trzęsie się od tłumionego śmiechu...a Reksio co?? mknie do fotela i zaczyna niuchać, a z jaką poważną minką..potem na balkon...a tu nic...
Wreszcie zajarzył, oczka mu się zaświeciły i w te pędy pod okno...ale radośc była!:eviltong:
(To jeszcze za "niemisiowych czasów")
Muszę Damianowi podpowiedzieć i przypomnieć o "skrytce"...:evil_lol:


Kurcze....jak Różowa Pantera i Kato....

Posted

Nie sprzątamy przedświątecznie.
Nie zakupujemy przedświątecznie.

Napawamy się śniegiem czystym i białym.
Napawam się JA - psami czystymi do niemożliwości, z rożowymi brzuchami wyszorowanymi śniegiem.
Napawamy się perspektywą kilku wolnych dni i michą makówek.

Noce spokojne. (Odpukuję w biurko..)
Ogonek zarasta.

:roll::roll::roll:
Nie robię zdjęć, bo mi ręce grabieją na mrozie.

Posted

Ja też nie sprzątam przedśiątecznie, a zakupy robię w necie (nienawidzę chodzić w grudniu po sklepach - te tłumy, te kolędy wszechobecne...), więc rozumiem w pełni Twoje NIE :).

Zrób zdjęcie ogonka, zrób... To w domu, więc ręce nie będą zgrabiałe ;).
Ciekawa jestem jak nowy Misiowy ogonek wygląda, taki owłosiony.

Posted

POMOCY!!!
Szukam na CITO domu dla kota syjamskiego, sześciolatka, wykastrowanego, domowego!
Dziecko sąsiadki mojej mamy ma alergię i jutro jej zięć jedzie uśpić biedaka!!:placz::angryy:
Tak się pozbywają przyjaciela!
Sąsiadka w tajemnicy przyszła po pomoc!!
Co robić???
Ja go z moimi futrami na 34 metrach nie zamknę!!!

Posted

Jejku... Nie było mnie tu dawno, bo długo na dogo nie wchodziłam a tu takie wieści...
Dobrze, że Misia już ma się lepiej. Jaszko co Wy musieliście przeżyć... Wspólczuję.

I jeszcze ten ostatni post :(
Boże :( Podli ludzie :(

Ale smutno i strasznie się zrobiło :(

Posted

w sprawie kota - wejdz moze do kociego dzialu i napisz do osob tam dzialajacych (ze Slaska jest np. Caragh) o pomoc (chyba ze od razu na miau, jeszcze lepiej).
tych ludzi chyba pogielo!!! to syjam, znajdzie dom raz-dwa! tyle ze tymczasem trzeba go gdzies przechowac...

Posted

Z tego, co wiem to jedna z dziewczyn z Miau (gdzie zamieściłam apel Jaszy) zaoferowała dt u swojej siostry. Tylko trzeba by kociaka dowieźć do Częstochowy...
Ale może poczekajmy na Jaszę, sama napisze co i jak.

Posted

w koncu niepewnosc i nerwy opuscily ten wątek ;) czekam na nową Misię... a co z kotem? Zawaze marzylam o syjamie, ale o kotach wiem tyle, ze miauczą:D i daleko jestem...

Posted

Maciaszku -DZIĘKUJĘ!!!!!!
Odezwała się do mnie Soboz, niestety z domku u pewnej Pani nic nie wyszło. Niemniej dziękuję Bożenko!
Odezwała się Boena ( Bożena?) z MIAU...i Lidka.
Siostra Lidki może przyjąć kota na DT.:loveu::loveu:
Mieszka pod Częstochową, zapomniałam jak się ta miejscowość nazywa ...a...Herby.
Mama dzisiaj po pracy idzie do tej sąsiadki.
Około12-13.00 będę wiedzieć co i jak.
Mam nadzieję, że zabierze kota do siebie i potem będziemy kombinować transport.
Nie wiem ile może kosztować taki wyjazd...nie wiem nawet jak to jest daleko..muszę sprawdzić...

Dziękuję że jesteście.
Mam jedno zdjęcie w telefonie, nie potrafię wstawić bo nie mam kabla..ale jeżeli ktoś z Was ma to mogę przesłać z wielką prośbą o wklejenie go tutaj...:oops::oops:

Kot jest z jakiejś warszawskiej hodowli.
Z papierami.
Ja tam się nie znam...ale coś mi wygląda na Persa a nie Syjama...
Może być Syjam puchaty?
Bo kolory się zgadzają...:oops:
Może moja mama pokręcila.
Dla nas kot to kot.:oops::oops:

Czekam jak na szpilkach.

Posted

Mąż sluchał Iron Maiden...brrr..
A Reksio:


Miśka dorwała moje skarpetki...tradycyjnie..



No i ogonek:



A wieści o Kocie - na wątku Kota.;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...