jotpeg Posted February 14, 2015 Posted February 14, 2015 Jaszko, zima na Twoich zdjęciach jest taka piękna, że nawet mogłabym ją polubić ;) Misia się tarza w śniegu? (Norek też). Quote
Jasza Posted February 14, 2015 Author Posted February 14, 2015 Misia się tarza w śniegu, oczywiście, najlepiej takim zmrożonym z góry, twardym i chrupiącym. Reksio - nigdy. Jak to Reksio. Za to w pierwszym dniu odwilży tobołki znalazły coś nieżywego i wytarzały się obydwa. Zamyślanie się to błąd. Zauważyłam dopiero jak Reksio wystawiał głowę ponad zwalonym pniem i obserwował, czy coś widzę. Misia się tarzała w najlepsze a on stał na czatach. Zanim dobrnęłam w śniegu, to i Reksio zdążył, udając kompletnie głuchego. Mimo roztopów śniegu na Gorze Hugona nadal jest sporo. Choc są już też miejsca, gdzie trawa plackami wyłania się spośrod bieli. Dzisiaj znaleźliśmy pierwszego w tym roku, nowonarodzonego ślimaka! Wędrował oszołomiony, ogrzany zimowym słońcem, po zeschłym, ubiegłorocznym liściu. Usypałam mu lisciową chatkę przy kopcu kreta i jeśli go jutro znajdziemy, to będzie miał sesję ;) Quote
edytaanna Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 Witaj Jaszko, Twoje pisanie to poezja... zdjęcia jak z najlepszego czasopisma o przyrodzie nie mówiąc o komentarzach... Przepraszam, ale musiaam skomentować to co oglądam i czytam na Twojej stronie...jestem zacwycona... My w W-wie już od dawna nie mamy śniegu, wczoraj był cudownie wiosenny rozsłoneczniony dzień, dzisiaj ponuro i mgliście. A tak w ogóle to wyrażnie czuje się wiosnę.Ptaki, chyba sikorki, "piłują" jak najęte i tak jakoś jest weselej. Niestety z moją teściową (93l.) jest żle. Trzeci tydzień w szpitalu z diagnozą rak żołądka - czeka na operację (nie ma wyjścia), która może być kresem. Pozdrawiamy wiosennie ja i moja J... która śpi wtulona w moich nogach nakanapie. Quote
Jasza Posted February 17, 2015 Author Posted February 17, 2015 Siły i zdrowia dla Teściowej. * * * * Tak, ptaki szaleją. Dźwięczą, gwiżdżą, pokrzykują, ćwierkają i śpiewają. Ptasie radio na Górze Hugona. Nawet wczoraj. Mimo wiatru i braku słońca. Spotkaliśmy też świeżo urodzone muszki kłębiące się gęstą kulą nad trzcinami i pająka spacerującego po śniegu. Pojawiło się też całkiem sporo nowych kopców, więc chyba krety w cichości wyglądają i sprawdzają, czy to już wiosna się zbliża, czy tylko lekki odpoczynek zapracowanej zimy. * * * * Wczoraj wróciłam do domu po pracy i znalazłam trzy śmierdzące placki Dwa psy, a trzy kupy. Niesprawiedliwość ;) * * * * Quote
maciaszek Posted February 17, 2015 Posted February 17, 2015 Ktoś się przyznał do tego nadprogramowego placka? ;) I dlaczego zaplackowali mieszkanie? Jakieś problemy żołądkowe? Quote
Jasza Posted February 18, 2015 Author Posted February 18, 2015 Nikt się nie przyznał oczywiście. Żadnych innych objawów żołądkowych nie zaobserwowałam; podejrzewam, że to wieczorowe uczestnictwo w Damianowej kolacji ;) Quote
Jasza Posted February 19, 2015 Author Posted February 19, 2015 Śniegu na Górze Hugona wolno ubywa. Jeszcze miejscami leży całkiem gruba, zmrożona warstwa, na której można się położyć i wytarzać do szaleństwa (nie ja! nie ja!) ale już Wielka Łąka bardziej trawiasta niż biała, zapachy myszowe plączą się wśród chaszczy gąszczy, zamarznięte kałuże topnieją i spod szklanej skorupki pod naciskiem butów i łapek wypływa lodowata woda, którą raczą się tobołki. Sarny jeszcze w zimowych, szarych sukienkach przyglądają się nam zza rzeki i spacerują wyciągając wysoko w górę głowy. Omijamy za to szerokim łukiem trzciny, w których przytulone do siebie dziki czekają na zmrok. Nie tak dawno spłoszyliśmy całkiem niechcący jednego z najeżoną, czarną jak smoła sierścią na grzbiecie i wysoko uniesionym pędzlem ogona. Wypadł jak pocisk biegnąc przed siebie z głośnym kwikiem, bardziej pewnie wylękniony niż ja i tobołki razem wzięci sumą strachów. W gęstości zobaczyłam jeszcze kilka czarnych pleców tłoczących się jedne obok drugich i teraz wędrujemy sobie inną ścieżką. Przez łąkę, przez nasze Wrzosowiska, torowiskiem, machając gałązką nawłoci jak szablą i wkurzając tym niepomiernie Reksa, który całym swoim dziewięciokilowym jestestwem uważa, że wszystkie patyki należą do niego. Pozdrawiamy lutowo. 1 Quote
joanka40 Posted February 19, 2015 Posted February 19, 2015 Jaszko, zdjęcia robisz takie, że dech zapiera z wrażenia. Te dwa zdjęcia z morzem śniegu są po prostu re-we-la-cyj-ne :) No, ja je sobie skopiuję do mojej galerii i będę się napawać, nasycać i medytować. Zaś Misia w tych śnieżnych zabawach to afirmacja radosnego i szczęśliwego życia. Co za wspaniały psiak ! Jaszko, o czym jest ten film o Charlim, bo ja jestem kinomaniaczką /a kiedyś byłam szaloną kinomaniaczką i wtedy wiedziałam co w trawie piszczy, a teraz to wielbię filmy dorywczo/. Ciekawa jestem, czy ślimak siedzi w kopczyku z liści, czy też gdzieś się przemieścił ? Pan ślimak...na śniegu...tego nigdy nie widziałam...obudził się za wcześnie ? Może uda Ci się zrobić mu zdjęcie - byłoby super. Quote
Jasza Posted February 20, 2015 Author Posted February 20, 2015 Pan Ślimak bezmuszlowy pewnie obudził się, kiedy słońce rozgrzało ziemię. Tuż na brzegu śniegowego ziemiomorza powstała niewielka wyspa zeszłorocznej trawy i tam go spotkałam. Myślę, że został złudzony fałszywą wiosną. Na drugi dzień już go w kopczyku nie było, ale z całą pewnością nie mogę tego powiedzieć, bo był mały, żółtobrązowy i mogłam go nie dostrzec. "Charlie musi umrzeć" to dziwny film o miłości z fantastyczną muzyką. I jak filmowo, to polecam jeszcze: "Włoski dla początkujących" - Lone Scherfig oraz tej samej reżyserki "Jabłka Adama" - zresztą o tym drugim filmie już chyba tu kilka razy wspominałam. "Jabłka Adama" to mój ukochany, ulubiony film. Tutaj można zobaczyć online, jeśli ma się wolny wieczór :) http://www.cda.pl/video/261381b/Jablka-Adama-Lektor-PL-CALY-FILM Quote
joanka40 Posted February 20, 2015 Posted February 20, 2015 Dzięki za tytuły filmów :) Mam nadzieję, że Pan Ślimak nie zamienił się w mrożonkę i jakoś biedak przebieduje do wiosny. Quote
Jasza Posted February 21, 2015 Author Posted February 21, 2015 Ja też. Tymczasem, przy okazji sobotnich porządków, znalazłam na oknie małego zaleszczotka ;) (Neobisium) Powędrował do szklanki, pięknie zapozował a potem poprosiłam go, żeby sobie poszedł :) Quote
Jasza Posted February 21, 2015 Author Posted February 21, 2015 Nasz kasztanowiec ma już liście wielkości dłoni ... Inne roślinki też mają się dobrze... A na Górze Hugona powoli żegnamy śnieg... Quote
Jasza Posted February 21, 2015 Author Posted February 21, 2015 Jak zmarzniecie na spacerze, po powrocie do domu zwińcie się w kłębek i nakryjcie głowę swetrem ;);) Quote
maciaszek Posted February 21, 2015 Posted February 21, 2015 Jakie szczypce ma ten zaleszczotek, jak krab jaki ;) Quote
joanka40 Posted February 21, 2015 Posted February 21, 2015 Szczypce ma straszne, a taki malutki :) Co on tymi szczypcami ciacha ? - muszę poczytać. Pierwszy raz takiego robalka widzę. Zdjęcia jak zwykle piękne. Serdecznie pozdrawiam. Quote
maciaszek Posted February 21, 2015 Posted February 21, 2015 Co on tymi szczypcami ciacha ? - muszę poczytać. Ja też poczytałam i już wiem, że to zaleszczotek książkowy (więc wiadomo dlaczewgo u Jaszki się znalazł ;)). I że jest pożyteczny. Quote
joanka40 Posted February 21, 2015 Posted February 21, 2015 Ja też poczytałam i już wiem, że to zaleszczotek książkowy (więc wiadomo dlaczewgo u Jaszki się znalazł ;)). I że jest pożyteczny. Bardzo dziękuję za informację :) Quote
jotpeg Posted February 21, 2015 Posted February 21, 2015 a ja się zadziwię, że jeszcze tyle śniegu u Was... Pięknie się niektórzy tarzają, a inni wylegują :) Quote
edytaanna Posted February 22, 2015 Posted February 22, 2015 A u nas już całkiem wiosennie. Psianka prbuje wgryzać się w trawiastą glebę i węszy jakby wgryzanie coś dało. Oj jest tch zapachów coraz więcej. Ty Jaszko to masz cudnie z tą Górą całkiem jakbyś okrągły rok była na wakacjach. Tylko pory roku przewijają się jak w kalejdoskopie. A Misia jest taka dostojna - piękna. No... Reksio też niczego sobie ale co dama to dama... Pozdrowienia Quote
Jasza Posted February 23, 2015 Author Posted February 23, 2015 Jaszy uczucia ambiwalentne... Zaczyna się wiosna: Kończy się zima: Pozdrawiamy :) I jeszcze do posłuchania, piękny film i piosenka, która mnie nie chce opuścić... https://www.youtube.com/watch?v=MJvCI9NT9M8 Quote
jotpeg Posted February 24, 2015 Posted February 24, 2015 fajny ten bałwan; pożegnanie zimy i powitanie wiosny :) Quote
Jasza Posted February 25, 2015 Author Posted February 25, 2015 Mokry Las i mokra Góra ociekają od pośniegu. Wędrujemy wśrod szarości i butelkowej zieleni mchu, a drzewa, wiadomo, drzewa mają oczy... Quote
Jasza Posted February 27, 2015 Author Posted February 27, 2015 Dobrze nam jest w naszym szarym lesie. No, nie takim całkowicie szarym... Dawno temu marzyłam, żeby mieć sukienkę w kolorze najbardziej zielonego z zielonych mchu. Jak butelka Carlsberga ;) albo kocie oczy. Tobołki się uśmiechają: - W sukience? Po lesie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.