Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='danka4u1']Dziewczyny,napiszcie, w jakim hoteliku Bambiś dochodzi do zdrowia? Tyle osób jest zainteresowanych losem tego psa,tyle pomocnych ludzi dobrej woli,a ja nic nie rozumiem z niektórych postów.Nie znam może dobrze zwyczajów panujących na Dogo,ale czy trzeba mieć jakieś specjalne pozwolenie- od kogo?-by śledzić dzieje psa na wątku? Czy tylko tego KONKRETNEGO PSA ,jak wywnioskowałam z postu 322? Czy nietaktem są pytania o jego zdrowie? Oczekiwanie na zdjęcia?
Wiemy,że pod super opieką takich dziewczyn, nic się złego psiakowi nie stanie,jak pisze PaulinaB,ale miło byłoby nacieszyć oczy widokiem szczęśliwego psa.

Rzadko zaglądam tu, ponieważ mam prawie codziennie wiadomości od Bożenki z Niepołomic, która jest właścicielką hoteliku. To właśnie tam trafił Bambiszon i jeśli ktoś z wielu osób zaglądających na ten wątek znalazłby DS dla chłopaka to ja deklaruję dowóz, bo naprawdę jestem bardzo wdzięczna Bożence i Foxi, za to, że mi pomogły i przejęły wszystkie koszty opieki Bambulisława.

  • Replies 225
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

danka4u1 napisał(a):
Dziewczyny,napiszcie, w jakim hoteliku Bambiś dochodzi do zdrowia? Tyle osób jest zainteresowanych losem tego psa,tyle pomocnych ludzi dobrej woli,a ja nic nie rozumiem z niektórych postów.Nie znam może dobrze zwyczajów panujących na Dogo,ale czy trzeba mieć jakieś specjalne pozwolenie- od kogo?-by śledzić dzieje psa na wątku? Czy tylko tego KONKRETNEGO PSA ,jak wywnioskowałam z postu 322? Czy nietaktem są pytania o jego zdrowie? Oczekiwanie na zdjęcia?
Wiemy,że pod super opieką takich dziewczyn, nic się złego psiakowi nie stanie,jak pisze PaulinaB,ale miło byłoby nacieszyć oczy widokiem szczęśliwego psa.


Oczywiscie że każdy kto jest zainteresowany losem psiaka i chce mu pomóc jest jak najbardziej pożądany i mile widziany, wątpliwości były odnośnie szczerości wcześniejszych postów niektórych, ale o tym była mowa i ponownie do tego wracać już nie będę.
Zdjęcia będą może jak będzie czas je zrobić i wstawić na dogo, właścicielka hotelu ma kupe pracy więc nie bardzo ma czas ja mieszkam w innej części PL więc też nie bardzo, postaram sie coś na Świeta zrobic.

Posted

Dla Bambisia chcemy jak najszybciej jak najwspanialszego domku:):)
Kto wie..??Może taki niebawem będę miała:) Trwają rozmowy:):)
Węgielkowa..jak daleko wchodzi w grę transport???Czy masz jakieś wymagania??Czy dowieziesz w kazde miejsce w Polsce???:):)

Posted

wegielkowa napisał(a):
Do goni66 - Dowiozę, poza granice kraju też.
A masz jakiś konkretny adres dla Bambucha? Dawaj śmiało! (a przy okazji-czy mogę wiedzieć, gdzie mieszkasz?)

Na razie jeszcze "badam teren", ale nie chce robić nadziei, musialam najpierw sie upewnic, ze transport w chodzi w gre...
CZy mogę prosić więcej konkretnych wiadomosci na temat jego charakterku???Wygląd znam, ale charakter jest ważny:)
Pochodze z dolnośląskiego:) To jest ok 400- 500 km od Was:(

Posted

gonia66 napisał(a):
Na razie jeszcze "badam teren", ale nie chce robić nadziei, musialam najpierw sie upewnic, ze transport w chodzi w gre...
CZy mogę prosić więcej konkretnych wiadomosci na temat jego charakterku???Wygląd znam, ale charakter jest ważny:)
Pochodze z dolnośląskiego:) To jest ok 400- 500 km od Was:(


No to bądź upewniona, że transport wchodzi w grę.

Pytaj śmiało, co chcesz wiedzieć konkretnie a ja odpowiem (ewentualnie poproszę Bożenkę). To, co pisałyśmy do tej pory na temat charakteru i zachowania Bambibulka to aktualne.

Posted

wegielkowa napisał(a):
No to bądź upewniona, że transport wchodzi w grę.

Pytaj śmiało, co chcesz wiedzieć konkretnie a ja odpowiem (ewentualnie poproszę Bożenkę). To, co pisałyśmy do tej pory na temat charakteru i zachowania Bambibulka to aktualne.

No to kwestia transportu w razie "w", jest załatwiona- to bardzo ważna i istotna sprawa:)
Prosze Cię kochana cioteczko- spróbuj jeśli możesz napisac raz jeszcze wszystko co wiemy na temat Bambisia obecnie...przy okazji odswieżymy wszystko...:) MOże obecnie są jakieś zmiany w zachowaniu zaobserwowane..??Jak do kotków i do dzieci..??
Jeszcze chciałabym wiedzieć, jeśli domek się zdecyduje, jak będzie z kastracją chłopaka???Moze już jest "po"..bo moglam nie doczytać..;)

Posted

gonia66 napisał(a):
No to kwestia transportu w razie "w", jest załatwiona- to bardzo ważna i istotna sprawa:)
Prosze Cię kochana cioteczko- spróbuj jeśli możesz napisac raz jeszcze wszystko co wiemy na temat Bambisia obecnie...przy okazji odswieżymy wszystko...:) MOże obecnie są jakieś zmiany w zachowaniu zaobserwowane..??Jak do kotków i do dzieci..??
Jeszcze chciałabym wiedzieć, jeśli domek się zdecyduje, jak będzie z kastracją chłopaka???Moze już jest "po"..bo moglam nie doczytać..;)

Zmiany są tylko na lepsze.
Do kotów OK
Do dzieci OK, ale pamiętaj, że jest to pies stary (nie wesołek)
Nie był kastrowany

A ten domek, o którym wspominasz to z ogródkiem? Napisz co to za rodzina (dzieci w jakim wieku?)

Posted

wegielkowa napisał(a):
Zmiany są tylko na lepsze.
Do kotów OK
Do dzieci OK, ale pamiętaj, że jest to pies stary (nie wesołek)
Nie był kastrowany

A ten domek, o którym wspominasz to z ogródkiem? Napisz co to za rodzina (dzieci w jakim wieku?)
Nie...ten o ktorym myslę, to nie jest domek z ogródkiem- to mieszkanko mojej córki i Jej Tzta...Mieszkają póki co na stancji, ale to jeszcze kilka lat:) Do niedawna mieszkała z nimi kolezanka z pieskiem ze schroniska,ale sie wyprowadziła..a Oni myślą, żeby uratować kolejną biedunie...mówili mi juz kiedyś o tym...Ja sie rozgladałam ale tu, bliżej...pytam o koty i dzieci, ponieważ zdarza się, ze przyjeżdżają do mnie..wtedy oczywiście byłaby to podróż z Bambisiem- a u mnie jest dziecko:):) Wprawdzie nie malutkie, ale kocha strasznie psy i rwie sie do kazdego..jest tez sunia schroniskowa i koty są:)
Musze więc znac jego rekacje na "wszystkie opcje"..
A ponieważ jak wspominałam- Bambiś jest bardzo podobny do mojej Salmuni,odkąd go ujrzałam, chwycił mnie za serducho i mam szczególny sentyment do niego:)
Zanim więc zaczne rozmwaiac i przedstawie Martusi bambisia- chce wiedzieć o nim jak najwięcej:)
Kwestię kastracji..jak bysmy rozwiązali, gdyby poszło "po mojej mysli"..???

Posted

Nie wiem co taka cisza u Bambisia???
Chcialabym znać odpowiedzi na moje pytania ..akurat dzieci mam u siebie, moglabym poprowadzic wstepne rozmowy ale muszę wiedzieć, co mam im konkretnie mowić:)
CZy ktoś odopowie, czy domek dla Bambisia nie jest juz potrzebny..??

Posted

Basia1968 napisał(a):
Gonia66 byłoby cudownie!!!!!

Wiem Basiu, wiem...ale tak jak pisałam, zanim podejme rozmowę, muszę znać odpowiedzi na moje pytania:)
To istotne kwestie i nie chcę nikomu (a moze przede wszystkim sobie nawet) robić nadziei..
Czekam więc cierpliwie...jutro córcia odjeżdża do siebie..ale przyjedzie, poza tym rozmawiamy ze soba codziennie...wolałabym jednak pogadać z nia w "cztery oczy":)

Posted

gonia66 usunęłam bo skopiowałam Twój tekst bez cudzysłowa, a potem miałam problem z wysłaniem ponownej wiadomości. Ch0lery ciężkiej można dostać z tym wysyłaniem na dogo.
gonia66 podaj tel do Twojej córki. I napisz gdzie (miasto) mieszka.

Oczywiście czekam na odpowiedz na mój nocny post.

Posted

wegielkowa napisał(a):
gonia66 usunęłam bo skopiowałam Twój tekst bez cudzysłowa, a potem miałam problem z wysłaniem ponownej wiadomości. Ch0lery ciężkiej można dostać z tym wysyłaniem na dogo.
gonia66 podaj tel do Twojej córki. I napisz gdzie (miasto) mieszka.

Oczywiście czekam na odpowiedz na mój nocny post.
Zanim telefon do mojej córki, to ja muszę z nią pogadać przeciez...a zanim ja pogadam- muszę wiedzieć, ze mam o czym:)
Wg tego, co napisałaś w skasowanym poscie- domek Marty się nie nadaje, bo faktycznie nie ma ogródka, a mieszkanie nie jest ich własnością..:(
Owszem, mieszkaja na stancji, na parterze, w 3 pokojowym mieszkaniu (łącznie 5 osób)ale jeszcze conajmniej 3 lata (jest na 2 roku studiów), nie jest tez wykluczone, ze tam zostaną dłużej, choc ja bym nie chciała:)Tak więc terenem w domku Bambiś - nie musialby się dzielić...jak przypuszczalaś...
Podróze autem-no włąsnie..podróże, jesli juz, to do mnie na wekend..a u mnie jest sunia( prawie identyczna z wyglądu wg. mnie) i dziecko- ale nie malutkie, ktore meczy psy- Zuzia ma 9 latek..ale psow się nie boi, i gdyby pies mial nie przepadac za dziecmi, moglby byc problem, bo Zuzia psy uwielbia..
My nie mamy wymagań, jeśli chodzi o wiek, ewentualnie o wielkośc psa...bo duży absolutnie nie wchodzi w grę w takich warunkach..
Ale tak jak wspominałam, jakiekolwiek rozmowy z nia- dopiero po rozmowie ze mną, bo ja muszę jej przedstawić sytuajce, nie chce stawiać corki przed faktem dokonanym..ona wie, ze ja mam na uwadze psiaka dla Nich..ale o Bambisiu nic nie mowilama jeszcze, tym bardziej po tym, co przeczytalam w nocnym poście, nie chcialabym nawet zaczynać...

Posted

Goniu, w tej chwili ja jestem jedną z opiekunek Bambisia, nie umniejszam zasług dla osób dzięki którym trafił pod moją i moich koleżanek opiekę. Bardzo im za wszystko dziękuję co do tej pory zrobiły i dalej robią. Jeśli chodzi o adopcję to pozwolą wszystkie osoby piszące na tym wątku, że to my będziemy podejmować decyzję. Osobiście rzadko piszę na dogomani ale często zaglądam na wątek, służę też moim prywatnym e-mailem. Dla Bambisia szukamy domku spokojnego, raczej bez innych psiaków ( Bambiś bardzo lubi spokój ). Mieszkanie musi być na parterze chyba, że w bloku jest winda. Marzeniem byłby dom z ogrodem. Jedną z zasad adopcji jest to, że osoba adoptująca psiaka musi być właścicielem mieszkania a nie wynajmować go. Mam nadzieję, że na pewno znajdziemy taki domek wcześniej czy później.

Posted

BeataDz napisał(a):
Goniu, w tej chwili ja jestem jedną z opiekunek Bambisia, nie umniejszam zasług dla osób dzięki którym trafił pod moją i moich koleżanek opiekę. Bardzo im za wszystko dziękuję co do tej pory zrobiły i dalej robią. Jeśli chodzi o adopcję to pozwolą wszystkie osoby piszące na tym wątku, że to my będziemy podejmować decyzję. Osobiście rzadko piszę na dogomani ale często zaglądam na wątek, służę też moim prywatnym e-mailem. Dla Bambisia szukamy domku spokojnego, raczej bez innych psiaków ( Bambiś bardzo lubi spokój ). Mieszkanie musi być na parterze chyba, że w bloku jest winda. Marzeniem byłby dom z ogrodem. Jedną z zasad adopcji jest to, że osoba adoptująca psiaka musi być właścicielem mieszkania a nie wynajmować go. Mam nadzieję, że na pewno znajdziemy taki domek wcześniej czy później.

:o
Nie rozumiem....
Znaczy kto podejmuje decyzje..???Nie osoby, ktore powierzyły pod opiekę Bambisia- czyli Jego właściwe opiekunki???
Wg tego, co pisały- ja zrozumiałam, ze to ich decyzja..pierwsze slysze, ze decyzje podejmuja osoby, ktore opiekuja sie psem w hoteliku..To sa jakieś nowe zasady na dogo..??
Poza tym szkoda, ze od razu nie napisalas Beato tego wszystkiego, co teraz..Od kilku dni czekam z nadzieją na wieści, cieszą sie wstępnie Basia, cieszy się węgielkowa i kilka innch osob..Czeakmy tylko na istotne wiesci..Ty wchodzisz i jakbys nie widziala w ogole tego, co piszemy beato- zwracasz sie do Asior, jakby jej post był istitą sparwy...a temat Bambisia i domku dla niego- pomijasz...i chyba jednak nie przeczytałaś mojego posta do konca..
Mieszkanie jest na parterze, bez psiakow zadnych, jak najbardziej spokojne..spełnia wszystkie warunki, oprócz aktu własności na mieszkanie...ale jak pisałam conajmniej 3,5 lata jest pewne..a Bambiś jest wiekowym psem, więc myslę, ze akurat to nie jest żadnym problemem..zyczę MU oczywiście nie 3 a 10 lat życia..ale 12 letni psiak chyba nie musi miec zabezpieczenia 20 letniego na mieszkanie...Bez ządnego słowa, zastanowienia dowiaduję się, ze nie ma o czym gadac..??
Czy aby na pewno chodzi o domek dla Bambisia..??CZy nie uważasz, ze lepszy swoj domek, człowiek tylko dla siebie w mieszkanku cichym i spokojnym, od hotelikowego boksu, gdzie Bambis ma opiekunki...i chyba nie ma tego spokoju o ktorym dla Niego piszesz...bo sam nie przebywa w hoteliku????Jestem zdziwiona i cale szczescie , ze nie rozmawialam z Marta i nie robilam jej nadziei na psa...dopiero by przeyla rozczarowanie, gdybym jej powiedziala, ze spelnia praktycznie wszystkie warunki..ale decyzje wydają osoby, ktore mowia- nie- i juz...:(

Posted

andzia69 napisał(a):
Gonia - a może zaprosisz Martę na wątek...mogłaby poczytać, zastanowic się...no sama nie wiem..

Można wiedzieć w jakim celu? :shake: Mam już dosyć :angryy: kłótni, przytyków i złośliwości. Panie naprawdę chyba się nudzą. Bambo czuje się dobrze, sprawność łapki pomału wraca. Ma apetyt, chętnie wychodzi na spacerki. Co jeszcze panie chcą wiedzieć?

Posted

BeataDz napisał(a):
Można wiedzieć w jakim celu? :shake: Mam już dosyć :angryy: kłótni, przytyków i złośliwości. Panie naprawdę chyba się nudzą. Bambo czuje się dobrze, sprawność łapki pomału wraca. Ma apetyt, chętnie wychodzi na spacerki. Co jeszcze panie chcą wiedzieć?

Jesoooo..o co chodzi..??:o
DLaczego tak się zirytowałas??Jestem w szoku..??
JAkie kłotnei i przytyki??:o
JAkie złośliwości..??
Nudza się panie??
O co chodzi, bo ja w tym momencie zglupialam...":(
CHcialam dac domek dla Bambisia..czy to jest cos złego..??
Czekałam na wieści, bo opiekunki Bambisia napisały, ze czekamy na to, co napiszecie o zachowaniu chlopaka...
Co chcemy wiedziec..??
NApisalam kilka pytań..konkretnych..zebym wiedziala, co robic dalej..
Czy ja się pomylilam??
Czy my szukamy domku dla Bambisia>>CZy to tylko WY szukacie domku dla niego..???
Andzia napisala w dobrej wierze, bo od poczatku jest na wątku, a posypaly sie na nia gromy i "ognie piekielne"...:/
A ja nic nie chcę, tylko chce dac fajny domek dla Bambisia...chcialam znaczy, bo widzę, ze domku Bambis nie szuka...

Posted

do goni66 - z tego co piszesz to faktycznie Bambul nie jest odpowiedni dla Twojej córy. On nie jest odpowiednim psem dla dzieci, dlatego że to nie jest (i tu się powtarzam) pies zabawowicz.Jest to stateczny staruszek, któremu kompletnie nie w głowie zabawy z kimkolwiek. On bardzo dobrze czuje się w takich warunkach, jakie ma obecnie w Niepołomicach tzn, swój terenik, możliwość spacerów, pyszne żarełko i głaskanko, ale nie zabawy.
Acha i Bambik nie przepada za jazdą autem, więc te regularne przejazdy....
Ogródek, spokój i jeeszcze raz spokój.

Posted

wegielkowa napisał(a):
do goni66 - z tego co piszesz to faktycznie Bambul nie jest odpowiedni dla Twojej córy. On nie jest odpowiednim psem dla dzieci, dlatego że to nie jest (i tu się powtarzam) pies zabawowicz.Jest to stateczny staruszek, któremu kompletnie nie w głowie zabawy z kimkolwiek. On bardzo dobrze czuje się w takich warunkach, jakie ma obecnie w Niepołomicach tzn, swój terenik, możliwość spacerów, pyszne żarełko i głaskanko, ale nie zabawy.
Acha i Bambik nie przepada za jazdą autem, więc te regularne przejazdy....
Ogródek, spokój i jeeszcze raz spokój.
Wegielkowa...dla jkaich dzieci?:o
Dom do ktorego chcialam bambisia jest BEZ DZICI I NA PARTERZE I BEZ PSOW...:(..Nikt nie pisal o psie do zabawy- nie mialby sie kto bawić z Nim...bo to jest spokojne mieszkanie...
przejazdy mialby byc sporadyczne...w święta i jakies dluzsze wolne...

Posted

gonia66 napisał(a):
Jesoooo..o co chodzi..??:o
DLaczego tak się zirytowałas??Jestem w szoku..??
JAkie kłotnei i przytyki??:o
JAkie złośliwości..??
Nudza się panie??
O co chodzi, bo ja w tym momencie zglupialam...":(
CHcialam dac domek dla Bambisia..czy to jest cos złego..??
Czekałam na wieści, bo opiekunki Bambisia napisały, ze czekamy na to, co napiszecie o zachowaniu chlopaka...
Co chcemy wiedziec..??
NApisalam kilka pytań..konkretnych..zebym wiedziala, co robic dalej..
Czy ja się pomylilam??
Czy my szukamy domku dla Bambisia>>CZy to tylko WY szukacie domku dla niego..???
Andzia napisala w dobrej wierze, bo od poczatku jest na wątku, a posypaly sie na nia gromy i "ognie piekielne"...:/
A ja nic nie chcę, tylko chce dac fajny domek dla Bambisia...chcialam znaczy, bo widzę, ze domku Bambis nie szuka...
Pass, koniec. Pozdrawiam

Posted

BeataDz napisał(a):
Pass, koniec. Pozdrawiam

Serdecznie dziekuję za wyczerpujace odpowiedzi na moje pytania..
Nie wiem w zasadzie co mam o tym myslec..
Chcialam dobrze..ale widze, ze dobrze się chyba nie da...BO co dla jednych jest dobre, dla drugich jest passs....
I dalej nie wiem...Czy MY szukamy domku dla Bambisia..???
Czy WY go szukacie..???
Czy lepszy hotelik i boks..??
CZy domek na zawsze , swój czlowiek do kochania i swoj cieplutki kąt, tylko dla siebie??
Wyglada na to, że mamy inne priorytety...
Przez mysl mi nie przeszło, że to wywoła taką burzę i zamieszanie....mialam nadzieję, ze za kilka dni wszyscy będziemy świętować...

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...