divia_gg Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 ALe on jest slodziutki. Na zdjeciach taki smutasek i troche inny jednak niz "w ruchu". Slodziak, a jaki grzeczny...Tylko foni w pracy nie mam, wiec tylko patrzalam na mowe ciala;) Ale superowy chopak. Oby sie udalo...
Foksia i Dżekuś Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 wegielkowa napisał(a):Po audycji zgłosiła się Pani Marta z Krakowa (Prokocim, parter w bloku). Węgielek został na próbę. Marta ma 3 dzieci w wieku 6-8 lat. Byłam tam 3 godziny. Dzieci bardzo wrazliwe i grzeczne, ale charakteru Wegielka do końca nie znamy. Jest bardzo łagodny, ale w domach tymczasowych nie było dzieci. A więc z jednej strony się cieszę, bo Marta bardzo odpowiedzialna kobitka, ale cały czas myślę, czy za chwilę nie będę miała telefonu z Krakowa, że pies nie do domu z dziećmi.... Zobaczymy. Weterynarza mają dosłownie rzut beretem. No wlasnie ta pani zadzwonila chwilke po twoim wyjsciu wiec prosilysmy zeby szybciutko zadzwonila bo przeciez szkoda twojej drogi bylo.Jezeli ta pani mieszka w prokocimiu to moge w razie problemow ja odwiedzic i cos doradzic bo ja mieszkam na Nowym Prokocimiu
Basia1968 Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 Oto program: http://ww6.tvp.pl/7400,20100211959895.strona
wegielkowa Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Węgielek wraca do Kielc. Nie nadaje się do mieszkania. Marta wyprowadza go na spacery, a on kładzie sie pod krzakami i nie che wyjść. W nocy (tylko w nocy) głośno sapie, tak jakby mu było za gorąco. Potwierdziło się, że pies jest b.łagodny, nie lubi tylko jak go się podnosi. Nie reaguje na inne zwierzęta. Bardzo chce, by mu masowano chorą łapę. Po prostu jest to pies, który całe życie widocznie był na dworze. Czekam na odpowiedź Pani Magdy Hejdy czy jeszcze raz będzie mógł być w programie w najbliższy czwartek. A w piątek jadę po niego.
wegielkowa Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Węgielek wystąpi po raz drugi w programie w najbliższy czwartek. może tym razem znajdzie dom ( a właściwie podwórko). Dzięki za tę możliwość Pani Redaktor Magdzie Hejdzie i Beacie - wolontariuszce z Krakowa, która pójdzie z psem do TV w czwartek.
erka Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 A tak było pięknie. To co z tego ,że dyszy w nocy, po pewnym czasie by sie przyzwyczai do tej temp. A jak go wydac do budy, to co wtedy z masowaniem łapki. Nie wyobrażam sobie,żeby go ktos , kto chce psa do budy, masował mu tam łapkę. Do budy ludzie biorą psy w celach użytkowych,żeby szczekał i tyle. Beznadziejne to wszystko:(.
GoskaGoska Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 jejku co z tymi ludzimi - ze sapie to co z tego ?! pies moze cieżko oddychać ze stresu, z ciepła, kładzie pod krzakami, bo się boi nowego otoczenia - normalnie ludzie nic tym psom nie dają czasu , niby chęci mają , ale cierpliwości i chęci oswajania psa zero :(
Foksia i Dżekuś Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 erka napisał(a):A tak było pięknie. To co z tego ,że dyszy w nocy, po pewnym czasie by sie przyzwyczai do tej temp. A jak go wydac do budy, to co wtedy z masowaniem łapki. Nie wyobrażam sobie,żeby go ktos , kto chce psa do budy, masował mu tam łapkę. Do budy ludzie biorą psy w celach użytkowych,żeby szczekał i tyle. Beznadziejne to wszystko:(. Dziewczyny ,a kto tutaj mowi ze pies ma isc do budy , musi poprostu znalesc dom w ktorym ktos sie nim porzadnie zajmie ,chociaz pani Marta moze i miala dobre chceci ale przy 3 dzieci jest co robic ,a trudno dziwic sie Kasi ze chcial mu dac szanse ,z tego co mowila pani Marta jest okej. Bede u niej to porozmawiam ale i tak mysle ze starszy psiak musi miec spokoj i trzeba mu znalesc domek bez dzieci i najlepiej dom z ogrodem ,gdzie bedzie swobodnie mogl sie poruszac ale napewno nie do budy
Foksia i Dżekuś Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Zreszta jezeli beda chetni na wegielka to ja tylko moge sprawdzic dom ,bo jestem na miejscu ,a Kasia musi go zaakceptowac i podpisac umowe ,
wegielkowa Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Beatka ! Dzięki za pomoc jeszcze raz. Uważajcie przy podnoszeniu psa. Najlepiej założyć mu wtedy kaganiec. Jeśli nikt nie zgłosi się do piątku to przyjadę do Krakowa na pewno i zabiorę psa do Kielc.
Foksia i Dżekuś Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 wegielkowa napisał(a):Beatka ! Dzięki za pomoc jeszcze raz. Uważajcie przy podnoszeniu psa. Najlepiej założyć mu wtedy kaganiec. Jeśli nikt nie zgłosi się do piątku to przyjadę do Krakowa na pewno i zabiorę psa do Kielc. Nie ma za co dziekowac , mam tylko nadzieje ze jednak ktos sie zglosi bo u nas jest w karkowie dobry chirurg ortopeda doktor Orzeł i moze wegielek mialby szanse jechac do niego na konsultacje.
erka Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 To czego sie dowiedziałam po prostu nie mieści mi się w głowie!!!!!:mad::mad::angryy: To babsko przywiązało gdzies Węgielka na smyczy, siedział tam bardzo długo i w stanie skrajnego wyczepania i wyziębienia trafił do krakowskiego schroniska:angryy:. Na razie nie znam szczegółów, ale baba jest do odstrzału, przeceiz wiedziała,że pies bedzie od niej odebrany. Naprawde nie wiem, co z takim babskiem powinno się zrobić, chyba uwiązac w lesie na sznurze, bo na prawo nie ma co liczyc.:mad::mad:
divia_gg Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 O Boshe, co on bidulek musial przezyc...Przeciez pakiet nieszczesc juz wykorzystal...Moze jak bedzie w programie powiedziec o tym w ramach kary spolecznej, bo na prawo masz racje Erko - chyba nie ma co liczyc. A w ogole da rade bidulek byc? Bo jak taki bidulek... Babsztyl jakis bez wyobrazni.....
erka Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Dowiedziałam się od koleżanki, do której dzwoniła p.Kasia czyli Węgielkowa.
divia_gg Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Magda Hejda powinna to nagłośnić w programie i napiętnować babsko Wlasnie o tym mowie, bo ludzie tak bardzo szczyca sie tym ze pomagaja a tak bardzo boja sie spolecznego potepienia...Prosze, naglosnijcie to bardzo, bo tak byc nie moze po prostu.......Moze sie chociaz zawstydzi. Matka dzieciom kurna...Jaki wzor...I potem sie dziwic ze jeden z drugim takie rzeczy wyczyniaja...:mad:
erka Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Dzisiaj ma być Węgielek w programie, ma nadzieję,że o tym powiedzą . Powiedizałabym podając dane tego babsztyla, który ma trójke dzieci i wspaniały przykład im daje.:angryy:
yoko100 Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 jeju co za kobieta:/ o ktorej jest program i na jakim programie??bo sie nie orientuje. Biedny Węgielek:( gdzie on teraz jest?
Foksia i Dżekuś Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 yoko100 napisał(a):jeju co za kobieta:/ o ktorej jest program i na jakim programie??bo sie nie orientuje. Biedny Węgielek:( gdzie on teraz jest? wegielek jest jeszcze w schronisku ale dzisiaj moja znajoma go odbiera za jekies pol godziny. Dowiedzileismy sie wczoraj z ktozu od pani weroniki za co jej bardzo dziekuje .Pani weronika dostal zgloszenie ze na ul.Teligi prawdopodobnie po wypadku jest psiak ,natychmiast pojechala ,zabrala wegielka do schroniska ,a w schronie ktos z pracownikow skojarzyl go z programem ,,zadzwonili do red. Magdy ,a potem do mnie bo ja mialam do niej telefon bo mialam go odebrac dziaij do programu .Bylam z nia umowiona od wtorku .Niestety nie odbierala telefonu od rana do oklo 12 ,dopiero sms od kasi spowodowaly ze sie odezwala i byla zdziwona ze wie ze Wegielek sie zgubil.To ze go przywiazala przy sklepie to juz brak odpowiedzilanosci ,a to ze nikogo nie zawiadomila to juz nie wiem dlaczego. Najgorsze jest to ze wytlumaczylam jej gdzie jest schronisko ,a ona mi odpowiedzila ze nie ma co z dziecmi zrobi ,a ja jej powiedzilam ze musi sie zorganizowac i psa odebrac bo niestety ja jej nie pomoge bo pracuje do 16 -50 km za krakowem,przyjezdzam na 17 ,wyprowadzam swoje psy ,daje i leki i jestem umowiona na spotkanie ,a i tak schron wydaje do 17.nestety jak zadzwonila mo 16 do schr.to wegielek byl i jak Kasia do tej kobiety zadzwonila to ta stwierdzila ze ma dziecko chore.
Foksia i Dżekuś Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 A i wczoraj bylam u niej po kaganiec i zaswiadczenie o szczepieniu , nawet nie wspomniala slowem ,ze jest jej przykro abo zeby pokazala ze ma dziecko chore nic ,poprostu dala co miala dac nie wpuszczajac mnie za prog.:angryy: yoko100 napisał(a):a co z nim pozniej bedzie?po programie? Jest problem ale mam andzieje ze jednak zanjdzie odpowiedzilany dom ,dzisiaj mrozmawialam tez z jedna pania ktora chce przygarnac jakiegos starszego psiaka bez szans na adopcje , ma ogladac program i dac znac czy wegielk moglby zamieszkac z 13 i 4 letnia sunia. Jezeli jednak nie zndjdzie domu to musz urobic meza zeby do jutra przechowal go u siebie w pracy ,a o 16 ma go odebrac jakas pani do ktorej dzwonila Kasia i przetrzymac do wieczora kiedy to kasia po niego przyjedzie
Basia1968 Posted February 19, 2010 Author Posted February 19, 2010 http://ww6.tvp.pl/7400,20100218961120.strona
Foksia i Dżekuś Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Niestety nikt po wegielka nie zadzwonila ,a pani co chciala przygarnac bide bez szans uznala ze jest za duzy ,juz nie mam slow do tych ludzi. Wegielke czeka teraz u mojego meza na Kasie ,\ Strasznie mi go zal bo ta nozka musi go bardzo bolec ,Wegielek caly czas sie daje glaskac ,patrzy na czlowieka litosciwym wzrokiem ale moment wysiadania z auta jest dla niego stresem od razu chce grysc ale to napeno od tej nozki ,zreszta maz moj tez dzwonila i mowil ze ewidentnie ta noga go boli
Kar0la Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Czyli Węgielek wraca dzisiaj do Kielc? Będzie nadal u tego Pana co poprzednio?
erka Posted February 19, 2010 Posted February 19, 2010 Nie wiem,jak to było dokładnie, bo sprawę znam tylko z trzecich ust. Ale z tego , co wiem, to Wegielek był przywiązany pod tym sklepem długo, co najmniej kolkanascie godz. , tak że trafił do schroniska ziębniety, wycieńczony i musiał dostac kroplówkę. Jeżeli tak rzeczywiście było, to bardzo sie dziwię ,że pani redaktor Hejda przedstawiła to wczoraj w taki sposób, jakby ta baba tylko na chwilę, na czas pobytu w sklepie przywiązała przed nim psa, a w tym czasie ktoś zwinął go do schroniska. A jeżeli. to co ja wiem jest zgodne z prawdą , to babsko go ewidentnie porzuciło, skazując chorego biedaka na przemarzniecie, bo przeceiz nie mógł się ruszyć . Nie było ani słowa potepienia takiego czynu , tylko komentarz pani Hajdy,zeby psa pod sklepem nie zostawiać .:cool3: A to przeceiz dwa zupełnie inne czyny:diabloti:. Naprawdę , zupełnie tego nie pojmuję . Miałam nadzieję,że babsko zosatnie chociaż publicznie potepione i będzie miało nauczke na przyszłośc , a teraz wie,ze może ze zwierzakiem zrobic, co jej sie tylko podoba i tyle:mad:. Chyba ,że była zupełnie inna wersja wydzarzeń, o których nie wiem.
Recommended Posts