Madallena Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Domowy? czy na zewnatrz? przynajmniej nie jest ciezko chory, sei domyslam...uffff Quote
Ellig Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 DT domowy:) Jest lepiej niz wygladalo.Ma zdrowe nerki, watrobe, nie ma raka....ale naprawde nie znam szczegolow i nie chcialabym wprowadzac w blad....poczekajmy co o wizycie u weta powie Doda M.:) Quote
Madallena Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 o rany! jak fajnie! straszliwie sie ciesze :) nie cierpie Palucha ;/ o! pomozcie mi znalezc domowy tymczas dla umierajcego staruszka ktorego zgarnelismy z Szydlowca. Niewiele czasu mu zostalo :( z dnia na dzien jest coraz gorzej :( Mial jechac do hotelu na dozycie ale nie mozemy go trzymac na zewnatrz... Quote
Ellig Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Madallena napisał(a):o rany! jak fajnie! straszliwie sie ciesze :) nie cierpie Palucha ;/ o! pomozcie mi znalezc domowy tymczas dla umierajcego staruszka ktorego zgarnelismy z Szydlowca. Niewiele czasu mu zostalo :( z dnia na dzien jest coraz gorzej :( Mial jechac do hotelu na dozycie ale nie mozemy go trzymac na zewnatrz... Bardzo, bardzo mi przykro:(:( ale moje, nasze mozliwosci na DT juz sie wyczerpaly, co nie znaczy ,ze nie bedziemy szukac ! Quote
Dada M Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 Jutro o 12 Lennon jedzie do Pani Basi do DT :) Nic pewnego o stanie jego zdrowia nie wiemy. Trafił do schroniska latem 2000 roku, lekarze oceniają jego wiek od 11 do 15 lat (w 15 nie wierzę, nie przetrwałby w tak dobrym stanie tak długo w schronisku). Przybył więc do schroniska albo jako bardzo młody pies albo jako szczenię - to by wyjaśniało, dlaczego tak dobrze sobie radził, schronisko było po prostu jego "domem". Miał dziś bardzo niepokojąco wyglądający brzuch - zdecydowaliśmy się zrobić usg pomimo tego, że Lennon był 2,5 godziny po posiłku - aby wstępnie wykluczyć obecność dużego guza. Miał nieco powiększoną śledzionę. Istnieje możliwość, że to po prostu robaki, lub też, że Lennon po raz pierwszy od tygodnia mógł się najeść, więc skorzystał z tej możliwości bardzo łapczywie. Jutro wszystko zrobi się klarowniejsze. Najważniejsze jest to, że Lennon wyraźnie ocknął się jeśli chodzi o psychikę. W domowym DT dojdzie do siebie, nawet jeśli okaże się, iż jest chory. Jutro, gdy Lennon będzie na czczo, wykonamy badania krwi i porządne usg. Ważne jest to, że jego stan ogólny został oceniony na w miarę dobry. Zęby Lennon ma w fatalnym stanie, większości z nich już nie ma lub ma bardzo pościerane, zobaczymy, czy nie powinien już jeść namaczanej karmy. Paskudnik nie chce się schować do budy - dzwoniłam przed chwilą do Pani Beaty z Konstancina. Dorzuciła mu więcej słomy do boksu, na wypadek gdyby postanowił spać poza budą. Lennon nie rób sobie żartów, masz wytrwać do jutra rano. Nie chciał się ode mnie odkleić. Zachowywał się wspaniale - grzeczny, łagodny, wizytę u weta zniósł bardzo dobrze, nawet nie pisnął. Anioł Lennon ;) DT będzie kosztował 250 zł miesięcznie, Ellig i Bogusia zapewnią karmę, Bogusia zadeklarowała dla Lennona 100 zł. Dziękuję Wam bardzo za błyskawiczne zorganizowanie pomocy dla Lennona - Ellig i Bogusi za dom tymczasowy dla niego, pomoc finansową i karmę, Malibo57 - za załatwienie miejsca dla Lennona w Konstancinie, pani Beacie za przyjęcie do hoteliku Lennona na łapu-capu, wszystkim darczyńcom za wsparcie :) Trzymajcie kciuki za wyniki badań Lennona - i za to, żeby schował się dziś w nocy do budy, ma być -10. Quote
Rustamka_24_Kalisz Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Brawo dziewczyny..Piękna i szybka akcja ... az milo poczytac :)Trzymam kciuki za wyniki badan Lenonka :) Quote
maggiejan Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Dobre wieści! Mam nadzieję, że Lennon ma przed sobą jeszcze sporo szczęśliwego życia, należy mu się! Pieniądze wysłałam :-) Quote
Dada M Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 MagdaNS napisał(a):ja poproszę na pw konto, postaram się coś wyskrobać choć jednorazowo... Dziękuję pięknie :) Już wysyłam PW. Quote
Ellig Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Teraz tylko jest potrzebny banerek i deklaracje stale dla Lennona....Jak zalatwiacie banerki? Quote
Dada M Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 Banerki już są :) Wykonane przez niezawodnego Cajus JB i przez Polubek - chyba na 3 i 4 stronie wątku :) Quote
morisowa Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Dada M - on czekał w szpitalu czy buda przed szpitalem? Bo wydawało mi się, że to jego nos wyglądał z budy. A to by znaczyło, że potrafi do budy wejść, nawet jak siedzi na łańcuchu. Tylko na początku, w nowym miejscu nie chce. Niesamowicie szybka akcja! Quote
Dada M Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 Chyba dziś go przenieśli do tej budy, ale nie jestem pewna, bo przyprowadził go Janusz i potem gdzieś mi umknął, więc ostatecznie się nie dowiedziałam. Też uważam, że on tak reaguje na nowe miejsce - w końcu nie zmieniał go zbyt często (opiekunka Ania mówiła, że w tej klatce w sektorze 2 spędził co najmniej 5 lat). Na początku był osowiały i przygaszony, ale u weterynarza podczas usg już się cieszył (było dużo głasków i czułych słówek w tym momencie ;) ) Mam nadzieję, że wyjdzie na prostą, choć faktycznie jest wiekowy (te zęby !) Quote
Dada M Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 morisowa - poproszę o trochę miejsca w Twojej skrzynce Quote
Cajus JB Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Przepraszam Dada za offa Opera ma za mało deklaracji stałych. http://www.dogomania.pl/threads/172095-Opera-Czy-bAE-dzie-musiaA-a-wrA-ciAE-do-schroniska-brakuje-215-zA-deklaracji-staA-ych Quote
Ellig Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Potrzebujemy deklaracji stalych na pobyt Lennona w DT i konsultacje wet.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Dada M Posted January 19, 2010 Author Posted January 19, 2010 Dzwoniłam właśnie do pani Beaty - Lennon trochę wył nocą, ale powiedziała, że nie wyróżnia się na tle innych psów, które spędzają w nowym otoczeniu pierwszą noc. Ależ on musi być w szoku ... najpierw zabranie go z klatki, od suni, którą znał 5 lat, potem szpital, potem łańcuch, wreszcie opuszczenie schroniska, a gdy tylko przylgnął do mnie, znów kolejna zmiana. Tak się cieszę, że znajdzie przystań na dłużej. Musimy mu zapewnić bezpieczne ostatnie chwile. Quote
Ellig Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Dada M napisał(a):Dzwoniłam właśnie do pani Beaty - Lennon trochę wył nocą, ale powiedziała, że nie wyróżnia się na tle innych psów, które spędzają w nowym otoczeniu pierwszą noc. Ależ on musi być w szoku ... najpierw zabranie go z klatki, od suni, którą znał 5 lat, potem szpital, potem łańcuch, wreszcie opuszczenie schroniska, a gdy tylko przylgnął do mnie, znów kolejna zmiana. Tak się cieszę, że znajdzie przystań na dłużej. Musimy mu zapewnić bezpieczne ostatnie chwile. Tak!!!! To bardzo wazne o czym mowisz, mamy nadzieje , ze wszystko sie uda. Prosze daj znac jak Lennon bedzie po badaniach:) Nie bede mogla byc non-stop przy kompie. Stara cioteczka;) Quote
Dada M Posted January 19, 2010 Author Posted January 19, 2010 Ok - zepsuł mi się telefon, ale gdy tylko wrócę od pani Basi, napiszę, co wykazało usg. Wyniki badań krwi powinny być wieczorem. Nie wiek, a młodość ducha się liczy ;) Quote
Ellig Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Dada M napisał(a):Ok - zepsuł mi się telefon, ale gdy tylko wrócę od pani Basi, napiszę, co wykazało usg. Wyniki badań krwi powinny być wieczorem. Nie wiek, a młodość ducha się liczy ;) Swietnie, dziekuje!:) Quote
Dada M Posted January 19, 2010 Author Posted January 19, 2010 Jasny gwint ... znów nie mam transportu. Próbowałam zamówić psią taksówkę, ale u weta na pewno trochę te badania potrwają, a taksówkarz za godzinę czekania inkasuje 140 zł. Sama podróż kosztowałaby ok. 120 zł. Trudno, chyba muszę wszystko przełożyć na jutro, ech .... Quote
Dada M Posted January 19, 2010 Author Posted January 19, 2010 Środa odpada - nie będzie pani Beaty. W czwartek od rana jestem na uczelni, potem pracuję. Naprawdę najwięcej nerwów kosztuje mnie zorganizowanie transportu, wszystko inne przy tym wydaje się łatwe. Szukam, może kogoś jeszcze złapię, Lennon powinien mieć jak najszybciej przeprowadzone badania. Quote
Rustamka_24_Kalisz Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 [quote name='Dada M'] Nie wiek, a młodość ducha się liczy ;) Zgadza sie :) Lenonku trzymaj sie ...jeszcze bedzie dobrze... musi byc bo innej opcji nie ma :) Dada M mam nadzieje ze uda sie szybko załatwic transporcik ..Trzymam Kciuki :) Quote
malibo57 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 No, cieszę się, że chłopak "wylądował":) Dada potrzebuję nr konta osoby zbierającej na PW. Jakoś przegapiłam, kto to. Nie ten wątek, ale dla Megi i Buby też. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.