Azyl_Cichy_Kąt Posted March 28, 2007 Author Posted March 28, 2007 Póki co Maksiu przyzwyczaja się do poprzednich warunków z małą zmianą. Witek zauważył, że drapanie się Maxa stanowczo się zmniejszyło po zmianie sposobu żywienia. Teraz Max karmiony jest tylko suchą karmą (wołową). :) Smakuje mu to. Maksiu (jeśli tylko Jacek pozwoli - a widzę że jak najbardziej) wróci na szkolenie by nadrobić straty i ambitnie ćwiczyć :) Quote
mad_max Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 basiagk napisał(a):Co u Maksa? Z ostatnich wiadomości, które mam od Krzysia z CK, Maxior miewa się dobrze. Krzyś opublikował kilka ogłoszeń a propos adopcji Maxia, ja dołożyłem kilka wiadomości, które bardziej bardziej opisują jego zachowania. Mam nadzieję, że Maxio znajdzie wkrótce dom. Szkoda że Krzyś "promuje" Maxa jak "stróża" - bo wydaje mi się, że dla niego to może oznaczać budę i łańcuch, a tego Maxiowi nie życzę. Ten pies nie może siedzieć na łańcuchu za żadne skarby świata, bo to może totalnie go sfrustrować. Max ma instynkt terytorialny, broni zasobów, lubi dzieci... Stąd idealnym rozwiązaniem byłoby znalezienie mu prawdziwego domu z działką, gdzie może się wybiegać. Przyznam się (mimo, że chłopaki nie płaczą), że po powrocie Maxia miałem mega-doła... no i teraz bawię na rękach ZULUSA :D Ma 11 tygodni, przeżyliśmy już zatrucie pokarmowe, nocne dyżury i kroplówki... (uffff). Teraz Zulus ma się całkiem dobrze. Quote
wenusia1 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Promujemy Maksa jako stróża, ponieważ dużo osób, poza przyjacielem, szuka także psa, przy którym i oni i ich dom będzie bezpieczny. A Maks jak najbardziej spełnia te warunki. Szukając domu dla dużego psa często jest to istotne kryterium. Zapewniam Cię Witku, że Maks nie trafi na łańcuch ani do bezsensownego siedzenia przy budzie - żaden z naszych psów nie został nigdy ani przeze mnie, ani przez Krzyśka wydany na łacuch - zapewnienie psu godziwych warunków jest podstawowym warunkiem adopcji. Aby móc zaadoptowac psa trzeba albo pozwolić mu zamieszkać w domu albo zapewnić mu odpowiednich wymiarów kojec. I to skrupulatnie sprawdzamy. Liczę się z tym, że, jesli tylko znajdzie się odpowiednia osoba, być może wydamy go i do kojca (w większości jest tak, że pies cały dzień biega, tylko na noc jest w nim zamykany), choć oczywiście idealnie byłoby gdyby zamieszkał z rodziną w domu - to fajny, rodzinny psiak, więc na pewno byłby zachwycony. Narazie tłumów na niego nie ma, więc możemy sobie pomarzyć... Dla każdego z naszych 56 psiaków szukamy jak najlepszego i jak najbardziej zgodnego z jego potrzebami domu. Niestety - czasem trwa to całe lata :( Mam nadzieję, że Maks nie będzie musiał tak długo czekać...zresztą chiałabym, żeby żaden z naszych czworonogów nie musiał spędzać życia w schronisku.. ale to musiałby być chyba jakiś wielki, wielki cud. Moge obiecać tylko, że Maks na pewno nie trafi gdzieś, gdzie będzie nieszczęśliwy..nie wiem tylko ile to szukanie potrwa.... Aha - no i gratuluję małej pociechy - zawsze psiak wnosi do domu duzo radości..niezależnie czy rasowy czy też nie ;) Quote
San_(jagodowa:) Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Dawno nie było wieści od Maksa,więc kilka fotek pokażemy: Maksio ze swoją wielką miłością,czyli AniaAniołek we własnej osobie;) Quote
AniaAniołek Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 hi jak to piotr zobaczy to będzie zazdrosny o te całuski :oops: ale przy tym piesku trace rozum po prostu :loveu: Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted April 17, 2007 Author Posted April 17, 2007 Co prawda żadne zdjęcie nie odda w 100% tego kochanego stworzonka, ale te zdjęcia są super :) Kto pomoże Maksiowi ? Quote
Akitka Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Azyl_Cichy_Kąt napisał(a): Kto pomoże Maksiowi ? Trzymam kciuki, żeby Maksowi szybko znalazł się domek! ;) Quote
AniaAniołek Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 on tak bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem tak lubi sie przytulać. może już niedługo znajdzie sie ktoś kto będzie mógł zabrać go do siebie :Dog_run::Dog_run::Dog_run::Dog_run: Quote
AniaAniołek Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 a tak na marginesie to na pierwszym zdjęciu maksiu pokazuje jezyk tylko komu :dog::dog::dog: Quote
BosiaB_86 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Maksio to naprawdę cudowny psiak... Wczoraj przekonałam sie o tym na własnej skórze ;) Maks mnie bardzo miło zaskoczył... Jestem nowa w CK i podchodziłam do niego z dystansem (bo wygląda na pierwszy rzut oka dość groźnie ;) ) a wczoraj... Przypadło mi go zamknąć w kojcu po bieganiu no i nie było z nim żadnego problemu, był posłuszny, próbował zachęcić mnie do zabawy :) a najbardziej urocze było to jak sam łapką otworzył sobie bramkę kojca :loveu: To naprawdę kochany, zasługujący na dobry domek psiak :) Będzie na pewno bardzo oddany i posłuszny nowemu właścicielowi (pod warunkiem odpowiedniego podejścia) :lol: Sama chętnie bym go wzięła ale na tak dużego psa rodzice już na pewno nie pozwolą :shake: Quote
Akitka Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 BosiaB_86 napisał(a):Maksio to naprawdę cudowny psiak... Wczoraj przekonałam sie o tym na własnej skórze ;) Maks mnie bardzo miło zaskoczył... Jestem nowa w CK i podchodziłam do niego z dystansem (bo wygląda na pierwszy rzut oka dość groźnie ;) ) a wczoraj... Przypadło mi go zamknąć w kojcu po bieganiu no i nie było z nim żadnego problemu, był posłuszny, próbował zachęcić mnie do zabawy :) a najbardziej urocze było to jak sam łapką otworzył sobie bramkę kojca :loveu: To naprawdę kochany, zasługujący na dobry domek psiak :) Będzie na pewno bardzo oddany i posłuszny nowemu właścicielowi (pod warunkiem odpowiedniego podejścia) :lol: Sama chętnie bym go wzięła ale na tak dużego psa rodzice już na pewno nie pozwolą :shake: Max groźny? Na szkoleniu był całkiem spokojniutki... No może raz się zeźlił, ale to moja Ambra zaczęła. :diabloti: Dobrze, że się przekonałaś to na prawdę miły psiak. Mam nadzieję, że w końcu KTOŚ się do niego przekona na stałe... :cool3: Quote
BosiaB_86 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 [quote name='Akitka']Max groźny? Na szkoleniu był całkiem spokojniutki... No może raz się zeźlił, ale to moja Ambra zaczęła. :diabloti: Dobrze, że się przekonałaś to na prawdę miły psiak. Mam nadzieję, że w końcu KTOŚ się do niego przekona na stałe... :cool3: Cioteczko ja nie mówie, że jest groźny tylko, że na pierwszy rzut oka wygląda troszkę groźnie :eviltong: a to różnica :eviltong::eviltong::eviltong: A przekonać sie przekonałam i raczej zdania nie zmianie :cool3: :evil_lol: bo on jest naprawdę kochany :loveu: KTO DA DOMEK UROCZEMU MAKSIOWI??!! :razz: Quote
Akitka Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 [quote name='BosiaB_86']Cioteczko ja nie mówie, że jest groźny tylko, że na pierwszy rzut oka wygląda troszkę groźnie :eviltong: a to różnica :eviltong::eviltong::eviltong: A przekonać sie przekonałam i raczej zdania nie zmianie :cool3: :evil_lol: bo on jest naprawdę kochany :loveu: KTO DA DOMEK UROCZEMU MAKSIOWI??!! :razz: Ależ ja zrozumiałam dokładnie, co chciałaś napisać! Tylko dla jego dobra to podkreśliłam jeszcze tą jego "niegroźność"! ;) Quote
AniaAniołek Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 ja nigdy nawet nie pomyślałam ze jest grożny i od razu sie z nim sciskałam a wolontariuszka u której byłam na dyżurze była bardzooooooooooo zła że tam wlazłam ale teraz juz wszyscy wiedzą że to była miłość od pierwszego pocałunku i to z wzajemnoscią:cool3:. a tak ogulnie dziwi nmie że ludzie uważają dużego psa od razu za groznego , ja znam jorka który jest 100% grożniejszy od maksa i nawet mnie cholera urzarła brrrrrrrr okrutnik:angryy: Quote
Akitka Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 AniaAniołek napisał(a):ja nigdy nawet nie pomyślałam ze jest grożny i od razu sie z nim sciskałam a wolontariuszka u której byłam na dyżurze była bardzooooooooooo zła że tam wlazłam ale teraz juz wszyscy wiedzą że to była miłość od pierwszego pocałunku i to z wzajemnoscią:cool3:. a tak ogulnie dziwi nmie że ludzie uważają dużego psa od razu za groznego , ja znam jorka który jest 100% grożniejszy od maksa i nawet mnie cholera urzarła brrrrrrrr okrutnik:angryy: Tak znam ten ból... Na mojej ulicy najgroźniejszy był prawie jamnik (trochę przerośnięty), którego zawsze zostawiano samego przed domem (nieogrodzonym) i który rzucał się na każdego przechodnia, rowerzystę, samochód. Jak byłam mała, to bałam się tamtędy przechodzić. A jak tamtędy przejeżdżałam rowerem, to osiągałam rekordowe prędkości. :evil_lol: Ale niestety w dużej mierze w wielu aspektach nasze społeczeństwo żyje wśród mitów i stereotypów. A to, że duży pies jest groźny, to tylko jeden z nich. :roll: Quote
BosiaB_86 Posted April 30, 2007 Posted April 30, 2007 [CENTER]Co u Maxa taka cisza sie zrobiła??!! :mad::mad::mad: [/CENTER] Jeśli chodzi o powyższe wypowiedzi cioteczek na temat Maxa to powiem tylko tyle: ja wcale nie uważam, że duży pies znaczy groźny :eviltong: bo te mniejsze czasem bywają groźniejsze ;) a z reszty nie zamierzam sie tłumaczyć bo tylko winny sie tłumaczy ;) :evil_lol: Quote
Akitka Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 BosiaB_86 napisał(a):Co u Maxa taka cisza sie zrobiła??!! :mad::mad::mad: Jeśli chodzi o powyższe wypowiedzi cioteczek na temat Maxa to powiem tylko tyle: ja wcale nie uważam, że duży pies znaczy groźny :eviltong: bo te mniejsze czasem bywają groźniejsze ;) a z reszty nie zamierzam sie tłumaczyć bo tylko winny sie tłumaczy ;) :evil_lol: No właśnie... Co u Maxia? :cool3: Quote
BosiaB_86 Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 Akitka napisał(a):No właśnie... Co u Maxia? :cool3: Dziś go widziałam i miewa sie całkiem dobrze :lol: :loveu: Niestety nie miał dziś okazji, żeby sie wybiegać ale mam nadzieje, że może w sobotę?! :razz: :hmmmm: Może nawet będzie okazja pospacerować z Maksem?! :cool3: A przede wszystkim to MAKSIK NADAL SZUKA KOCHAJĄCEGO DOMKU!! Quote
BosiaB_86 Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Max przypomnij sie grzecznie wszystkim na dobranoc... :razz: :razz: :razz: Quote
BosiaB_86 Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 To na dobranoc też jeszcze raz skaczemy do góry Max!! HOOOOOOP!! :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.