Cantadorra Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Psiak moze byc na poczatku zagubiony i przestraszony i bedzie potrzebowal spokoju. Nie wiemy jaki jest. Czy dziewczyny, ktore go odwiedzaja wiedza cos? Nie sadze, ze trzeba bedzie go ustawiac. Ale xmatrix ma racje, ze zasady ustalacie wy. Quote
ossa98 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Dziewczyny, w moim mieszkaniu pieska nie ma - aktualnie. Prawie 4 miesiące temu odszedł za Tęczowy Most mój najukochańszy 15-letni wyżeł Oskar - zabrany również ze schroniska (na zdjęciu w moim avatarze). Przeżył u mnie szczęśliwych 12 lat. To był trzeci psiak w moim życiu, więc "jakieś" pojęcie o psach mam:-). Co prawda wszystkie były zrównoważone i miały łagodne usposobienie. Tęsknimy bardzo za naszym Oskarusiem, ale też bardzo brakuje nam pieska w domu. Trafiłam na jednego bidulinkę, tu na DOGO - oazę spokoju i sprawdzonego pod kątem dzieci. Tyle, że on jest w trakcie leczenia, czeka na zabieg. Na razie przebywa w dobrym hoteliku. Przeprowadziłam już wstępne rozmowy na jego temat. Więc wiecie jak jest. Nie chciałabym nikogo zwodzić. Póki co chatę mam wolną i mogłabym Borowinkę przygarnąć na chwilkę:-). Quote
xmartix Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Boro na spacerze był spokojniutki, zainteresowany co prawda zapachami, jednak nie ciągnął na smyczy i był spokojny. Tyle co wiemy ze spacerku. Quote
ossa98 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 A jakby Ossa wzięła BORO - to może gdzieś w praku ich spotkam? Bo Ossa jest z Katowic i ja też. Pewnie, że możemy się spotkać. Mieszkam blisko Parku Kościuszki. Zastanawiam się tylko czy nie będzie jakiś formalnych przeszkód, czy schronisko nie będzie robiło problemów. Quote
Betta Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Dziewczyny dla mnie sprawa jest prosta, nawet gdyby za miesiąc trzebabyło by go oddac do schronu, to lepsze to niż teraz czekanie na niewiadomo co a jego zdrowie to napewno lepsze nie bedzie Ossa, gdyby były jakiekolwiek problemy z jego zachowaniem to ja chętnie pogadam, bo troche sie behawiorystyka zajmuje i conieco raczej wiem : P poza tym chetnie podjade do kato żeby psiaka poznac.... ja sie w nim chyba zakochałam i chodziło mi po głowie żeby go wziąść ale mam narazie niepwna sytuacje włączajac w to lęk mojego ojca do owczarków głównym problemem mogło by być twoje dziecko, które by szturachało psine - 4,5 roku? hmm...to juz duże dziecko : ) a psiaka tez można pozytywnie nastawic do dzieci, gdyby okazało sie że wcześniej nie bardzo był chętny... chociaz zazwyczaj chodzi o dzieci z konkretnym "charakterkiem" albo o dominujacy charakter psa - ale nad tym też można zapanować przestrzegajac kilku zasad hmm, to jak ossa mówisz że sie decydujesz :) pogadaj z mężem, ja jakby co jestem pod telefonem o każdej porze dnia i nocy Quote
Betta Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 a jesli nie ciągnie na smyczy to nie powinnien byc dominantem co do kastracji... to w tym wieku uważam że to powinno byc naprawde dobrze rozwazone... a przede wszytskim poparte panelowymi badaniami które kosztuja ok 200 zł Quote
Betta Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 czy ktos mógłby przywieść boro do katowic, pieniądze sa wiec za benzyne sie zwróci, tylko kto ma czas na dniach - jesli ossa sie zdecyduje : ) Quote
Diegula Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Ossa super jak by u ciebie zamieszkał nawet ten miesiąc . Ja też jestem za :) Quote
GoskaGoska Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 dziewczyny moze jestem tu sama, ale dla mnie NIE JEST LEPSZE , ZEBY PIES BYŁ U KOGOŚ MIESIĄC A POŻNIEJ WRACAŁ DO SCHRONU na to absolutnie się nie zgadzam, sorry , to nie jest rozwiązanie to jest moze uchronienie go przed zimnem, ale zlamanie mu serca, i taka za przeproszeniem pseudopomoc dla psa - to juz wolę zeby marzł. Wiem , ze kazdy chce jak najlepiej, ale coś takiego nie wchodzi w grę. Miałam dziś odpuścic sobie pisanie, bo odpada mi głowa , ale widzę , ze już powstają scenariusze, które niekoniecznie mnie zachwycają. więc nie będę wszystkiego dziś uzasadniac co piszę , ale dla mnie , zeby miało coś sens to proszę laikina o jasną wypoowiedz czy decydujesz się na adopcje? nie moze być tak, ze coś zrobimy itd a pozniej się okaże , ze bierzesz innego psa, albo cos innego. Przepraszam, ale to zasadnicza kwestia - jeśli go bierzesz można zacząć działać - bo z jednej strony pieszesz , ze ma być wszystko szybko, bo za tydzien jesteś w PL a z drugiej ze wzięłabyć go za miesiąc - dwa. W schronisku można przeprowadzić kastracje - ale musisz być zdecydowana czy na niego padł wybor,mozna poprosić o badania.Wtedy jesli weźniesz psa adoptujesz to już wszytsko się zaplanuje - ale do tego potrzebna decyzja , ktora przesądza o losach Bora. Wywóz psa do Katowic na 1 miesiąc nie załatwi niczego- jeśli laikina go nie weżnie, a ossa nie będzie go już mogła mieć - to co psa oddamy do schroniska!? to jak pisałam wczesniej uważam, ze to okropny pomysl, lub oddamy go do hoteliku na ktorego nie ma kasy i który jest u nas w dolnośląskim? Ja nie dam psa bez dekleracji , bo jak nie będzie wpłat, to nie ma możliwości by dopłaca- kikou zgodziła się przyjąć go , bo wie , ze jeśli się biorę za coś, to ona nie zostanie z psem na lodzie za jakiś czas. Z doświadczenie wiem, ze jak pies jest bezpieczny to o deklaracje jeszcze trudniej - teraz, gdy leży w śniegu nie ma osób, które mogą zadeklarować wpłaty, a co dopiero jak pies będzie już wyciągnięty ze schroniska. Quote
GoskaGoska Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 i proszę nie odbierajcie tego jako atak na kogoś, bo wiem, ze własnie wszytskie chcemy jak nalepiej, ale nie może też to byc tak na łapu capu, bo miesiąc szybko minie. A realia są okrutne , laikania jak mozesz wyślij do siebie jakiś kontakt nr tel stacjonarny lub ewentualnie komorkowy to najlepiej jak przez telefon porozmawiamy sobie i ustalimy na czym stoimy. Quote
ossa98 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Gosia, siedzisz w tym dłużej, ale ja nie uważam, że uchronienie psa od mrozu, ewentualnych poważnych, negatywnych następstw zdrowotnych wyziębienia, chorób a nawet zamarznięcia jest pseudopomocą??? Lepiej jest czekać i patrzeć jak pies marnieje? I tak będąc w schronie, w kiepskich warunkach i bez dostępu do człowieka nie jest w najlepszej kondycji psychicznej. Oczywiście nic na siłę... Ale, co jeśli na dodatkowe deklaracje będziemy czekać właśnie jeszcze miesiąc a w tym czasie coś psiakowi się stanie? Cała praca pójdzie na marne, a my będziemy mieć do siebie pretensje, że nic nie zrobiłyśmy, albo, że nie zrobiłyśmy wszystkiego co było możliwe. Wszystkim nam tutaj leży na sercu dobro BORO. Quote
Betta Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 oddanie go do schronu to nienajlepszy scenariusz ale tez nie najgorszy.... 1 miesiąc nic nie załatwi ?? właśnie że przedluży psiakowi zdrowie, a co z tym sie wiąże i życie... pozwól mu tam poleżeć ten miesiąc a potem przyjedź do polski i ogladaj jak próbuje chodzić o dwóch łapach !!!!!!!!!!!!! masz racje....na dt jest trudniej o kase... teraz jej nie ma z jakiegoś powodu ...jest styczeń...miesiąc wydatków itd.... za miesiąc moze sie poprawi, moze znajdzie sie dom..nie koniecznie u laikini nie wiem jakie masz powiązania ze schroniskiem, ale jesli jakies masz to nie możność wpłynięcia na umieszczenie tego starego psa w cieplym kącie nie daje ci prawa do określenia chęci ossy PSEUDO POMOCĄ.... wiem że to półśrodek ale z takich trzeba czasem skorzystać.... ja staram sie zachowywać zdrowy rozsądek i nie dac sie ponieść emocjom.... myslicie że pies bardziej będzie cierpiał jak wróci kolejny raz do schroniska, niż gdy będzie mu kości rozrywać i nie wiem co tam jeszcze po tym mrozie... ???? to zostawcie go tam inna sprawa że schron może sie nie zgodzic na wydanie psa na miesiac.... dla mnie to funkcjonowanie schroniska jest tu problemem ... każde ma jakis mankament, ale .... powiem inaczej jeśli on naprawde przez te ostatnie dni sie nie ogrzał....to raz dziwie sie że żyje, a dwa przepowiadam że juz nie długo.... szkoda bo dobrze mu z oczu patrzy no i piękny jest Quote
Cantadorra Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Gosia, wiem, ze glownie przemawia przez ciebie lek, ze potem nie ma co zrobic z psem. Na pewno masz duzo racji. Jednak trzymanie go na mrozie jak jest DT, to dla mnie jest nieludzkie. Serca mu nikt nie zlamie. Ale kosci nie beda te same, kazdy dzien to gwozdz do trumny. Nosilam owczarka na reczniku, bo siadly mu stawy od lezenia akurat w blocie. Naprawde dramat. Mysle, ze warto sprobowac, albo zapomniec o psie i zamknac mu watek. Ale racja jest taka, ze laikinia powinna sie jasno wypowiedziec, bo to ma ogromne znaczenie, co dalej z Boro. Quote
Cantadorra Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Gdzie jest pies? W jakim schronisku? Gdzies mi umknelo, jesli jest napisane. Czy jest ktos do kogo mozna dzwonic, gdyby puscilo sie ogloszenie? Gosia, do kogo dajesz namiary w ogloszeniach? Na schron? Quote
Emigrantka Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Gosia - przeleje moje deklaracje na Boro 120 zl (ja i corka, stale i jednorazowa) jutro do Nikusia i Nikus do Ciebie albo w czwartek albo w piatek. Przeleje rowniez jednorazowo dla Nuki (Emi) 40 zl - jezeli potrzebne Emi cos kupic to kup jezeli nie (idzie do DS wiec nie wiem) to dodaj jako jednorazowo dla Boro. Nie wiem czy widzialas watek Lady ktora chora wyrwalysmy ze schronu bez kompletu deklaracji i pojechala do Mielca - weterynarz tam stwierdzil cos innego niz wet schroniskowy. Lady jest bardzo chora :( Dobrze ze pojechala kiedy pojechala bo nie wiadomo co z nia bedzie a chociaz ma dobra opieke i jest poza schronem - w Mielcu sa syuper warunki dla psiny, chociaz na stare lata czyms sie nacieszy. Nie darowalabym sobie gdyby padla sama w schronie gdzie byla chora :( Boro ma oferte cieplego konta za darmo na miesiac. Przez ten miesiacalbo znajdzie sie mu dom staly albo zbierze mu sie wiecej pieniazkow na hotelik - wplacone deklaracje na luty beda jako extra ma marzec jakby cos. Wiem ze boisz sie o finanse..... zajrzyj do Soni - Sonia jedzie w tym tygodniu do Kikou.. starowinka. http://www.dogomania.pl/threads/144093-Sonia-owczarkowata-sunia-w-bardzo-zA-ym-stanie-ZBIERAMY-NA-HOTEL/page35 Nie pozwol Boro marznac na sniegu jezeli ma szanse na cieply kat :( Quote
Cantadorra Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Gosia, jak Boro trafi do hoteliku to deklaruje na niego minimum 50 zl miesiecznie. Nie pozwol mu umierac po cichu i po kawalku kazdego dnia i nocy. Quote
Emigrantka Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Cantadorra - dzieki. Gosiu, zobacz, nie zostawimy Cie samej. Mam gitare, pod metrem siade z Zara i kapeluszem na pensiki a z deklaracji nie odpadne ani ja ani corka moja. Quote
bros Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 podniosę swoją deklarację z 10 zł na 20 zł miesięcznie ! Quote
Emigrantka Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Bros - dzieki wielkie... Ja swojej stalej nie dam rady podniesc ale moja i corki to razem 50zl. Gosia, masz tu deklaracje od ludzie ktorzy sie na 100% wywiaza, nie ma sie czego bac..... Daj Boro stare kosci i chude dupsko zagrzac u Ossa przez miesiac i albo mu znajdziemy domek albo dobry hotelik. Niech to psie nie marznie :( Quote
GoskaGoska Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 pozmieniam deklaracje zobacze jak to wygląda. Po 1 psa wypisuje się na DS a nie na DT jeśli się go zabiera nie ma żadnej możliwość brania psa na miesiąc. Jeśli brac to na stałe -nie wiem ile z was było w schronisku i widział psa, który wraca do schroniska - jemu się nie da wytłumaczyć - ze to dla jego dobra, a nie, że znów został oszukany. Poza tym , żadna wolonatriuszka nie brała psa - a potem go oddawała - więc mówię całkiem poważnie tak się nie da zrobić, laikinia ja wiem, ze to nie jest łatwe , ale nie można robić na paru wątkach pisać, ze może go weznę , bo żadna z nas poźniej nie wie co robić - psy są w innych schroniskach, prowadzone watki przez inne osoby. Najlepiej podaj swoj nr telefonu , żeby można było porozmawiać normalnie najlepiej jeśli masz to stacjonarny. Bo tak naprawdę z tego wszystkiego nawet nie wiem gdzie psiak miałby mieszkać u ciebie. Poza tym jeśli go wyciągać to zastanawiam się czy nie lepiej , zeby juz jechał tu do DT - bo tak znów wozić go w dwie strony, szukać transportu - itd . dzis wogołe zadzwonię do kikou i zapytam czy to dalej aktualne, jak juz jakis psiak jedzie. Quote
Emigrantka Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Boro - poczekaj jeszcze momencik........ Quote
GoskaGoska Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 a i jeszcze chcialam się zapytac czy laikinia ze twoja deklaracja stała to 20zł miesięcznie + opłata za jeden miesiąc 360zł - jeśli się mylę to proszę sprostować i proszę o nr telefonu :p Quote
Monika z Katowic Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Juz brakuje nieco mniej... Moja deklaracja stała dla kochanego BORO - 20zł. Mam nadzieję, że któryś z moich "wirtualnych pieseczków" (z hotelików i dt) pójdzie do prawdziwych domków. Wtedy będę mogała więcej dać biedakowi BORO. Quote
ossa98 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 [FONT=Tahoma]1. W ogłoszeniu Boro była informacja, że pomoc potrzebna na CITO (czytaj: szybko, niezwłocznie) - DT lub DS. A więc również dom tymczasowy – który z założenia kryje w swojej nazwie doraźność, pomoc przejściową, chwilową - miesiąc to znowu nie tak krótko...[/FONT] [FONT=Tahoma]2. Poza tym było napisane, że wolontariuszki dowiozą go obojętnie gdzie w Polsce - bez problemu.[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Dlaczego ciągle zakłada się negatywne scenariusze? nie wiemy na pewno czy po miesiącu musiałby wrócić do schroniska.[/FONT] [FONT=Tahoma]Może znalazłby się w międzyczasie inny DT, może Laikinia się w końcu określi, Betta też napisała, że zakochała sie w BORO, tylko tata obawia się nieco owczarków, ale może udałoby się go przekonać? [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Dużo jest tych znaków zapytania, wiadomo, że najlepiej byłoby mieć pewność, że wszystko dobrze się zakończy, że nie trzeba będzie martwić się - co dalej? Z drugiej strony samo czekanie na "cud" rozmnożenia finansów, albo zgłoszenie się DS też na niewiele się zda.[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]W porównaniu do innych psów Boro ma stosunkowo mało ogłoszeń. Poznając go lepiej, w warunkach domowych, możemy więcej napisać o nim samym i lepiej go zareklamować.[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]No i najważniejsza kwestia - zdrowie i życie psa.[/FONT] [FONT=Calibri] [/FONT] [FONT=Calibri] [/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Calibri] [/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.