xmartix Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 pani z biura mówiła że mam pytać wetów, że codziennie chodzi do weta to pewnie jest leczony jakoś, po prostu musimy się zapytać, bo tak to możemy sobie gdybać i gdybać :) Quote
demi Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 ciekawe jak i na co jest leczony. To marcienia zapisz sobie w swoim magicznym zeszycie i wypytaj w pon o wszystko :) Quote
czerda Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 myślę że nie musimy się martwić , napewno gorzej nie jest , widać że ma siłę , jeśli jest pod opieką wetow tochyba krzywdy mu nie zrobią , cały czas pposzukuję dt dla niego Quote
demi Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 jak jest osobno to nie jest tak źle, gorzej jak bedzie lepiej i wróci znów na boksy, ale zanim tak bedzie to jest troche czasu. uf... Quote
Ewelina.w38 Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/148463-Sunia-bez-przeszA-oA-ci-i-przyszA-oA-ci/page13 Proszę o pomoc dla Sabki, psa bardzo zaniedbywanego przez wlaściciela: Potrzebna pomoc przede wszystkim przy ogłaszaniu, chyba ze ktoś ma dt Quote
czerda Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 czy dowiedzielioście się czegoś o Rufusie? Quote
yuki Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Jest napisane wcześniej, jak się czegoś nowego dowiemy to napiszemy, trzeba wypytać wetów czy wiedzą coś więcej. Quote
kizimizi Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 dziewczyny off Bidna,sama zaniedbana psina czeka w Sobótce na wybawiciela. Nie wiemy zcy pies żyje, czy jeszcze tam jest. Pomoc z okolic bardzo potrzebna: http://www.dogomania.pl/threads/177989-ProszAE-o-pomoc-WrocA-aw-SobA-tka?p=13931069#post13931069 Quote
xmartix Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 czerda konkretnego od wetów nie tylko tyle od innych osób że taki był jak przyszedł i że schudł w schronie Quote
demi Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 zawsze można zadzwonić i sie dowiedzieć, jak Ci bardzo zależy, bo jak widać jak sie juz jest w schronie to sie ogarnąć nie można i eh. Quote
czerda Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 może podejmijmy decyzję !!! czy zabieramy Rufusa ? do hotelu czy zostaje skoro jest mu lepiej i jest leczony ? wygląd jego na zdjęciach jest kiepski , czy zostaje a szukamy mu domu , czy z hotelu szukamy telefonicznie to inaczej niz zobaczyc a to wy go widzicie więc musicie ocenię cccco z nim robimy Quote
GoskaGoska Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 czerda jest tyle psów w potrzebie , ze nie wiem czy któraś z nas zdecyduje się na jego wyciągnięcie na siebie - obecnie dokładnie mamy 7 psów w płatnych miejscach, Marta jeszcze jednego psa daje do hotelu a ja chciałabym dac onka staruszka - ale niestety nie ma wielu osob z deklaracją stalo i nie wiem czy się uda. Powtorzę to kolejny raz - wyciągnąć psa nie jest sztuką - sztuką go utrzymać. Dla psa było by idealnym rozwiązaniem - by ktoś z dobroć serca przygarnął go na bezpłatny dom tymczasowy , by był dokładnie diagnozowany, leczony i regularnie karmiony - ale na dogo takie domy to się naprawdę nie często występują. Na płatne miejsce nie ma zwyczajnie kasy. Quote
xmartix Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 no właśnie to może ruszymy z ogłoszeniami!!! Quote
czerda Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 w takim razie weżmiemy go na fundację do hotelu my też mamy dużo psów , ale Rufus powinien być jednym z nich w Obornikach weterynarz który kocha zwierzęta ---niestety znam wielu innych---może na dniach zwiększyć ilość miejsc hotelowych a nawet wziąć psa do siebie , leczyć go , a my będziemy szukali adopcjii , robili ogłoszenia i zbierali pieniądze miejsce jeśli się zdecydujemy może byc za kilka dni i??? Quote
xmartix Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 pomysł super :) ale mam parę pytań: za ile kasy byłby ten hotelik? i gdzie mieszkałby Rufus? i co znaczy weźmiemy na fundację do hotelu? jaką fundację? jakiego hotelu? ja mogę pomóc z ogłoszeniami zbierać kase będzie ciężko ale może się uda:) Quote
czerda Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 hotel ma przy swojej lecznicy wet w Obornikach cena od 18-10 zl , za darmo wet- płacimy tylko za leki warunki w zależmości od kondycjii psa -w boksie z budą , w lecznicy lub u weta fundacja For animals pieniądze musimy zbierac na konkretnego psa Quote
GoskaGoska Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 ale wlasnie co znaczy zabrać go na fundacje? Fundacja pokrywać będzie koszty jego utrzymania - bo nie rozumiem za bardzo Quote
czerda Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 miejsce jest w hotelu i czeka na Rufusa----czy można będzie go zabrać i kiedy , i czy to konieczne Quote
demi Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Czerdo, jeśli masz już tak określone plany co do tego psa, to zadzwon do schronu, i porozmawiaj z lekarzem, wtedy będziesz miała wszystkie info jakie Ci bedą niezbędne:) Quote
czerda Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 dobrze zadzwonię jutro , poszukam numeru na stronie schronu Quote
czerda Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 nieodparcie odczuwam że moja chęć pomocy Rufusowi jest przez niektórych niemile widziana naprawdę mam czym się zająć i komu pomagać -przez 10 godz. dziennie na tym polegamoja praca , potem zajmuję się pomaganiem zwierzętom , obecnie mamy kilka psów w hotelach , następne czekają na zawiezienie tam , dzisiaj znalazłam na ulicy zamarzającego psa a w sobotę jadę na interwencję do kobiety która ma kilkanaście psów nie bedę dalej wyliczć sama znalazłam przyjaznego weta w tych Obornikach , ale skoro wolontariusze ze schroniska nie mogą z niego wyciągnąc psa , który ma załatwione miejsce w hotelu, i chce się nim zając fundacja , oczywiście zrobię to sama lub z pomocą przyjaciół , bo nie mam czasu na przepychanki Quote
GoskaGoska Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 czerda kazda cos robi - i nie zawsze ma jak zrobić - chyba bierzesz za bardzo do siebie pewne rzeczy - wiesz jaka jest twoja sytuacja , ale chyba nie bardzo wiesz jaka jest nasza, nie ma wolontariatu jako wolontariatu w schronie na dogo. Ja mieszkam w Londynie - jak jestem w PL wpada do schroniska robię zdjęcia i juz w UK zakładam wątki , teraz nawet nie ma mnie w PL nic nie mogę zrobić w miejscu to robię to co zawsze na odlegołość czyl irobię ogłoszenia , szukam domów, ogranizuje transporty i tez utrzymuje psiaki- xmatix jest 8 miesiącu ciąży powiedz , czy znasz tak dużo kobiet, które latają po mrozie do schroniska - bo jakaś rodzina ma przyjechać, bo ktoś chce sprawdzić psa na koty itd to co mogła się dowiedziala - a , ze wet był zajęty i nie mogła z nim rozmawiać to przecież następnego dnia nie będzie jechać po to tym bardziej, ze mieszka dość daleko od schroniska a porusza się komunikacją miejską. Słusznie demi napisala, ze najprościej zadzwonić do weta i dowiedzieci się co i jak. Zadna z nas nie chodzi do schroniska regularnie więc nie jest w stanie odpowiedzieć ci na pytania, to czy pies pobudzony, czy radosny - nie zna żadna z nas na tyle psa. Widzisz jak wygląda pies na zdjęciu - moim zdaniem potrzebuje DT - bo w schronisku dam sobie rękę uciąć , ze nikt nie karmi go w odpowiednich godzinach , odpowiednimi porcjami - jak zje to zje , jak nie zje to nie zje, bo psów jest 300 a nie on jeden to nikt się jakoś super nie cyrtoli z nim. Jeśli się pytasz o zdanie - to ja uwazam , ze jeśli masz możliwość i może utrzymywać go w hotelu ze środków z fundacji to super - ja nawet za wyciąganie do hotelu się nie biorą , bo mamy juz 7 psów w hotelach i nie ma dla nich środków. Musisz sama podjąć decyzje, bo ty bierzesz na siebie odpowiedzialność - nikt ci nie powie , byś brała , czy nie bo każdy zdaje sobie sprawę, ze wyciągnięcie psa to kosztowna rzecz, sama znasz najlepiej swoje możliwości i to musi być twoja decyzja Nikt tu nie robi czegoś dla siebie wzajmnie - tylko każda robi coś dla zwierząt - tyle ile może i kiedy może Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.