San_(jagodowa:) Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Swan,nie mam słów,to jest po prostu wspaniałe!:loveu: Quote
swan Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 taki zabiegany był ranek, że do Lusi dopiero w południe doszłam no i zastałam w kojcu mokrą kałużę, ale to na pewno tylko moja wina, bo resztę Lusia zrobiła już po wyjściu z kojca, grzeczna panienka poza tym uczymy siadania - proszę bardzo jaka Lusia pojętna i proszę jakie efekty po pięciu minutach, jak Luśka pięknie chwilę wytrzymała w siadzie czekając na jedzonko poza tym Lusia jak chodzi na smyczy to za mną z nosem przy moich piętach więc dość ciężko mi na nią patrzeć, a co chwila sprawdzam, czy ona tam jeszcze jest, bo idzie tak blisko, że mam wrażenie, że niosę za sobą tylko łańcuszek bez psa na drugim końcu :evil_lol: tak więc jedzeniem zachęcam do tego, żeby szła z lewej strony przy mojej nodze tak więc pani Zofio, może się spotkamy kiedyś na jakichś zawodach :razz: Quote
PaulinaT Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 swan - brak mi słów! Nabrałyście takiego tempa, ze ja sprzed komputerka za wami nie nadążam :cool1: Cudownie - 100% psa w zasięgu pazurka! Wielkie usciski, wielkie gratulacje. swan napisał(a): poza tym Lusia jak chodzi na smyczy to za mną z nosem przy moich piętach więc dość ciężko mi na nią patrzeć, a co chwila sprawdzam, czy ona tam jeszcze jest, bo idzie tak blisko, że mam wrażenie, że niosę za sobą tylko łańcuszek bez psa na drugim końcu :evil_lol: dokładnie tak jest z Milką mojej mamy (z którą to Luśke łącza też gabaryty i kształty) - sunia nie dzika ale po przejściach i dość mało pewna siebie. Quote
masienka Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Swan! Ja Cie normalnie :loveu::loveu::loveu: w koncu mozna zobaczyc Luske w pelnej okazalosci:loveu: to kiedy wybieracie sie na PT? Quote
joaaa Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Mnie już ręce bolą od klaskania! :klacz::klacz::klacz::klacz::klacz: Quote
Guest Mrzewinska Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Na zawodach? Hmmmm. Musialabym mocno podkrecic Raszke:multi::multi::multi: Ale tak bardzo czekam jeszcze na wiesc, ze Lusia zamerdolila ogonkem na Twoj widok.... Zofia Quote
polciuaa Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Swan.:loveu: NOrmalnie mnie coraz bardziej zatyka jak czytam te kolejne postepy z Luska.!Oby tak dalej....oby tak dalej.!:p Quote
swan Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Mrzewinska napisał(a):Ale tak bardzo czekam jeszcze na wiesc, ze Lusia zamerdolila ogonkem na Twoj widok.... Zofia pani Zofio, pani ciągle mało najpierw Pani czeka , aż wyjdę na spacerek, potem aż się pierwszy raz załatwi poza klatką, ja ją uczę słupka robić w geście proszącym :evil_lol: a pani ciągle mało i ma merdać ogonem;) na pocieszenie dodam, że jak widzi , że do niej idę, podchodzi do samej kraty i rozkosznie się przeciąga:loveu: Quote
swan Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Mrzewinska napisał(a):Ale tak bardzo czekam jeszcze na wiesc, ze Lusia zamerdolila ogonkem na Twoj widok.... Zofia pani Zofio, pani ciągle mało najpierw Pani czeka , aż wyjdę na spacerek, potem aż się pierwszy raz załatwi poza klatką, ja ją uczę słupka robić w geście proszącym :evil_lol: a pani ciągle mało i ma merdać ogonem;) na pocieszenie dodam, że jak widzi , że do niej idę, podchodzi do samej kraty i rozkosznie się przeciąga:loveu: a ja, od kiedy zamerdała na mnie bojowo, to już nie mam takiego pożądania merdania ogonem jak kiedyś :evil_lol: Quote
Guest Mrzewinska Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Jasne, ze mi ciagle malo!!!! Bo jak taki dzikusek biedny zamienia sie w prawdziwego psa, to wszystko jest mozliwe! Nawet zabawa pileczką.... Zofia Quote
swan Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 słuchajcie słuchajcie, Lusia jest sławna!!!! :B-fly: http://zofia-mrzewinska.blog.onet.pl/ Pani Zofio, czuję się zaszczycona, że oprócz kontaktów z mediami w imieniu Storatu dołączyła Pani do ekipy psów ratowników Lusię :lol: :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
Lipizzan Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 Podziwiam swan za jej anielską cierpliwość. A może za tydzień usłyszymy o tym, że Lusia ze swan bawi się piłeczką:cool3::cool3::cool3: I hasa sobie z innymi suczkami swan:diabloti: Quote
swan Posted October 30, 2007 Posted October 30, 2007 ja się muszę łapać na tym, żeby nie traktować Luśki jak normalnego psa jeszcze nie bo ona jak sobie idzie obok mnie, na luźnej smyczy, przebiera łapkami i tylko słychać jak liście szeleszczą,to potrafi mnie nabrać a potem próbuję jej poprawić szeleczki i widzę wystraszone i skulone stworzonko:shake: ale powolutku dojdziemy do różnych nowych rzeczy z piłeczkami na razie poczekamy zanim będzie w ogóle mogła się spotkać z innymi moimi psicami, muszę ją przyzwyczaić do mocnego przytrzymania i do kagańca i wreszcie zaproszę wetkę i zrobimy normalne szczepienie i potem będzie socjalizacja z innymi futrzakami aż się też prosi zrobić porządek z jej futrem na pierwszy ogień pójdą kołtuniki za uszami, z tym sobie od razu poradzę natomiast kąpiel byłaby też mile wskazana, a na pewno porządne wyczesanie :diabloti: Lusia zaczyna wyglądać jak normalny pies na tym spacerze. Głowa do góry, uszy na baczność i chwilami nasłu****e. Bo na pierwszym spacerze jak ją sąsiadka zobaczyła, to myślała, ze to jest zmaltretowany pies po przejściach z przetrąconym i krzywo zrośniętym kręgosłupem, taka skulona i wygięta w kabłąk Lusia chodziła :evil_lol: ale powoli zaczyna się prosto trzymać dziewczyna:multi: Quote
malawaszka Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 swan napisał(a): na pocieszenie dodam, że jak widzi , że do niej idę, podchodzi do samej kraty i rozkosznie się przeciąga:loveu: :loveu::loveu::loveu: uryczałam sie znowu jak bóbr!!!! SWAN dla Ciebie :Rose: i brak mi słów - zdjęcia ze spacerku są niesamowite!!!!!!! Naprawdę Lusia to już niemal 100% psa :multi::multi::multi: Quote
Guest Mrzewinska Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Bardzo chcialabym wiedziec, czy Luska zostala kiedys az tak skrzywdzona, czy tez jest to niemal dzikie zwierzatko, od zawsze niczyje. Prawdopodobnie jedno i drugie. Zapoznanie z psem jakos pojdzie, ona miala przeciez szczeniaki, wiec jakiegos psa musiala znac... Z sukami moga byc klopoty. Swan, masz absolutna racje, ze ona jeszcze nie jest normalnym psem. Ale sa coraz wieksze szanse na to:lol: Zofia Quote
masienka Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Mrzewinska napisał(a):Bardzo chcialabym wiedziec, czy Luska zostala kiedys az tak skrzywdzona, czy tez jest to niemal dzikie zwierzatko, od zawsze niczyje. Prawdopodobnie jedno i drugie. Pewnie to bylo wlasnie dzikie stworzonko, ktorego kontakt z czlowiekiem ograniczyl sie do schroniskowego chwytaka zacisnietego na szyi i moze, jesli gryzla, kilku "kopow" przy wrzucaniu do klatki :shake: Quote
swan Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 zrobiłam z Lusią dzisiaj wizję lokalną na spacerek poszłyśmy na salę, gdzie Lusia mieszkała przez ponad pół roku Lusia spokojnie weszła na schody :cool3: obeszła ze mną całą salę poszłyśmy do podestu, na którym miała swoje schronienie przez tyyyyyle czasu Lusia obeszła mnie, wskoczyła na swoje miejsce i usiadła jak kiedyś zastanawiałam się, czy mi się ją uda wyciągnąć, ale wystarczyło zawołać i pozorować podawanie chrupka i zaraz do mnie przyszła potem poszłyśmy do innego kąta, tam Lusia też sobie usiadła, znowu wyszła do mnie, obeszłyśmy sobie jeszcze raz całą salę i grzecznie potuptała ze mną na dół myślę, że ten rozdział możemy uznać za zamknięty:p Quote
Lipizzan Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Teraz moja kolej na bicie brawo :diabloti::diabloti::diabloti::multi::Cool!::cool2::sweetCyb::klacz::sweetCyb::klacz::sweetCyb::klacz::sweetCyb::klacz::sweetCyb::klacz::sweetCyb::klacz::sweetCyb::klacz::sweetCyb::klacz: Quote
malawaszka Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Mrzewinska napisał(a): Zapoznanie z psem jakos pojdzie, ona miala przeciez szczeniaki, wiec jakiegos psa musiala znac... Z sukami moga byc klopoty. Lusia w schronisku w Olkuszu była w kojcu zbiorowym z innymi małymi sukami - nie widziałyśmy, żeby były problemy - Lusia po prostu siedziała wciśnięta w kącik i tak przerażona że nie reagowała na inne suki - może więc nie będzie problemów - oby :kciuki: po łapaniu Lusi w schronisku mam pamiątkę do końca życia - bliznę na dłoni - zawarłam z Lusią pakt krwi - jednostronny bo ja jej ani kropelki nie utoczyłam ;) i tym bardziej cudownie sie czyta jakie ogromne postępy Lusia poczyniła dzięki cierpliwości Swan :loveu::loveu::loveu::multi: Quote
joaaa Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 czekam co będzie dalej!!!!!!!!!!!!!! :loveu: Quote
Guest Mrzewinska Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Malawaszka, jesli Lusia w schronisku nie nawiazywala zadnych kontaktow z innymi sukami, moze wlasnie tego nie potrafi. Ale jej zachowanie w schronisku bylo obciązone zbyt wielkim stresem, aby mozna cos powiedziec na pewno. Lusia moze teraz zebami bronic swojego miejsca przy Swan przed innymi psami, i to bedzie zupelnie naturalne. Zofia Quote
Tundra Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Ale czy Swan juz nie pisala o tym, ze Lusia podglada inne pieski przez "kraty" i je obszczekuje? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.