Hotel KADIF Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Fruzia trafiła do naprawdę fajnego domu! Wszyscy są w niej zakochani! Jej przewodnikiem została kameo :lol:. A Fruzia zachowuje się jakby mieszkała u niej od zawsze. No i ma adoratorów a w związku z tym kameo ma qpy przed bramą... :evil_lol: Fru umie już "siadać", bardzo szybko się uczy. Znając jej łaknienie wiedzy niedługo będzie robić na drutach, kochana psinka! Obiecałam Fruzi bazarek. Niestety podchodzę do niego jak pies do jeża, bo nigdy jeszcze nie robiłam. Ale jutro się zmuszę... Będzie chociaż odrobina na spłatę długu. Quote
Hotel KADIF Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Od wczoraj zamieszkały w naszym hoteliku Elfik i Erka! Bardzo proszę zajrzyjcie na watek! :-( Quote
OlaWójcik Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Witamy. Od jakiegoś czasu kibicujemy Fruzi (zwanej przez nas niekiedy Fruzikiem albo też Fryzią ze względu na bujną czuprynę) i trzymamy kciuki zarówno za efekty rehabilitacji, jak i za prawdziwy dom dla Fruziowej. Tak więc ostatnie wieści przyniosły nam ogromną radość. Mam niewielkiego psiaka, który od grudnia miał niedowład tylnych łap (tak to się nazywa, w rzeczywistości był to całkowity paraliż od pasa w dół), brakowało też kontroli czynności fizjologicznych. Zdaniem lekarzy z SGGW w przypadku takiego niedowładu pierwszych 120 dni jest kluczowych dla powrotu do pełnej ruchowości. Jeśli pies jest nadmiernie ruchliwy w przedniej części ciała, zamyka się go na kilka tygodni w klace. Przygotowywano mnie też na możliwość braku poprawy stanu i konieczność założenia Miszy kółek po 120 dniach. Jednak mój Misza stanął na własnych nogach … już po 2 tygodniach. Nieco zaskoczeni lekarze tłumaczą te postępy codziennymi ćwiczeniami (głównie chodzi o pływanie w wannie), jakie wykonywałam i nadal wykonuję z moim psem. Z ostatnich doniesień na forum wiadomo, że Fruzia ma pozostać jeszcze przez jakiś czas w klatce i że prawdopodobnie nie będzie już miała lepszej koordynacji ruchu. Nie wiem jakie dokładnie mogą być rokowania w przypadku zmiażdżenia jednego kręgu (u Miszy nie ma zgodności diagnozy-albo wypadł dysk albo był to efekt zwyrodnienia kręgosłupa), ale może w okolicy uda się znaleźć pływalnię rehabilitacyjną dla psów, w której zwierzaki pływają zawieszone na szelkach (do wanny Fruzia z pewnością się nie zmieści-rośnie jak na drożdżach[FONT=Wingdings]J[/FONT]), bo pół godziny dziennie pływania rzeczywiście czyni cuda - psy wracają do pełnej sprawności. Nie wiem też, jak bardzo ruchliwa jest Fruzia, ale może wystarczy ograniczenie jej ruchu smyczą w czasie spaceru w ciągu pierwszych 4 miesięcy? W warunkach domowych bardzo dobre efekty dają też powtarzane kilkanaście razy dziennie w krótkich seriach (2-3 min.) ćwiczenia na piłce rehabilitacyjnej – psa opieramy przednimi łapami na grzbiecie piłki i delikatnie bujamy w tył i w przód, a potem na boki. Dzięki tym ćwiczeniom psy wzmacniają mięśnie tylnych łap i poprawiają sobie koordynację ruchu. Z Miszą ćwiczyłam codziennie przez pierwsze półtora miesiąca – kilkanaście razy dziennie po 3 minuty ćwiczenia nóżek na leżąco (naprzemiennie i rowerki) oraz bujania na piłce, a wieczorem po ostatnim spacerze pół godziny pływania, oczywiście z przerwami na złapanie oddechu[FONT=Wingdings]J[/FONT] Teraz stopniowo zmniejszamy intensywność codziennych ćwiczeń na sucho, a pływamy tylko dwa razy w tygodniu. W przypadku niedowładu standardowo stosowane są codzienne zastrzyki przeciwzapalne przez okres pierwszego miesiąca, ale ten etap Fruzia ma już chyba za sobą[FONT=Wingdings]J[/FONT] To tyle, jeśli chodzi o moje doświadczenia – być może opisy ćwiczeń przydadzą się Fruzi. Wiedząc już, że Fruzia trafiła w dobre ręce, z przyjemnością będziemy śledzić dalsze losy Fruzi i jej nowych opiekunów[FONT=Wingdings]J[/FONT] Trzymamy kciuki i życzymy owocnych pierwszych 120 dni rehabilitacji[FONT=Wingdings]. Małgosia i Ola [/FONT] Quote
esperanza Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Dziękujemy za cenne rady. Mam nadzieję, że cameo z nich skorzysta, bo myślę że warto spróbować, mimo że dr stwierdził że nie ma sensu inwestować w rehabilitację. Quote
Kika9004 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Zapraszam na kolejny bazarek na dług po Fruźce :) http://www.dogomania.pl/threads/180409-Psie-sweterki-na-dA-ugi-po-Fruzi-do-5-03-2010?p=14159901#post14159901 Quote
kameo Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Bardzo dziękuje za wsparcie i za cenne rady rehabilitacyjne :loveu: co prawda nie bedziemy z nichkorzystac, bo...FRUZIA CHODZI PIĘKNIE!! tylko czasami, ale bardzo rzadko zarzuci jej dupke ale jakby tak na nia popatrzec bez wiedzy o jej przeszłosci, to nic nie widac. Czyz to nie cudowna wiadomość?! :multi: Oczka niestety nadal musimy zakraplać, poniewaz jeszcze ma lekkie zapalenie. Dzisiaj nawet byłam dokupic kolejne opakowanie kropli,poniewaz z poprzedniego zakraplałam tez podłoge i sciany w trakcie negocjacji z Fruzia;). Ale ten etap tez mamy za soba, poniewaz ta madrala juz wie, ze jak grzecznie posiedzi to dostanie ciasteczko przed i po kropelkach a jak sie wierciła to było tylko jedno a kropelki i tak trzeba bedzie wycierpieć;) Potrafi "siadac", "leżec" i "iść na miejsce" na komende. Gorzej z "oddaj" i "nie kradnij z ławy", ale nie jest źle. Jestem w szoku jaki to mądry pies. Fruzieńka nadal noce spędza w klatce a w ciagu dnia jest aktywna około 4 godzin. Najczęsciej w tym czasie usiłuje kraść ze stołu i bawi sie z synem. Uwielbia spacery. Dzisiaj przeciagnęła mojego syna po taaaakiej kałuży- szczęście psa nie znało granic:diabloti:. Nadal na spacerach szczeka jak najęta, ale juz zaczyna robić minutowe przerwy;). Od czasu jak Fruzia mieszka u nas widuje mojego mniejszego kota tylko nocą , jak pies jest w klatce a duzego kota miała okazje juz poznać. Fruzia chciałaby sie z nim zaprzyjeźnic, jest to komplenie nieagresywny pies zarówno wobec ludzi i zwierząt- nawet kotów. Filemon co prawda jak ją spotka to natychmiast udaje persa i zwieksza objetość sześciokrotnie ale to juz i tak o 4 x mniej niz na poczatku. Teraz wręcz ostentacyjnie wyłazi ze swojej bazy i przechadza sie po domu na znak pogardy wobec psa. A Fruzia tylko piszczy, bo ja ciekawi toto, ale jak podchodzi sie przywiztac, to obrywa łapą. Mysle, ze z Filemonem bedzie w końcu komitywa, ale Kicia zawsze bedzie z boku tylko obserwowac poczynania wielkiego szczekacza ( Kicia boi sie od zawsze wszystkiego, to kot powypadkowy ze śrubowana łapa i jest bardzo delikatna). No to na razie tyle z życia suni w nowym domu:p c.d.n. Jezeli chodzi o długi pozostawione przez Fruzie, to proponuje ze swojej strony po rozliczeniu wszystkich bazarków spłacic pozostała kwote pod koniec marca. Chciałabym także przekazac na rzecz Stowarzyszenia NICZYJE kilka przedmiotów na bazarek, tylko wolałabym aby wystawieniem ich na bazarku podjał sie ktos za mnie, poniewaz mam ograniczony dostęp do netu. Czyli to co mam podeśle do osoby, która wystawi te fanty na bazarek. Quote
esperanza Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 kameo wielkie dzięki za wieści, a foty gdzie? ;-) Poproszę Qtiego o wystawienie bazarku. Quote
Hotel KADIF Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Kameo!! Normalnie Cię kocham!!! :iloveyou: Wielkie dzięki za wspaniałe wieści! Wyściskaj Fruziaka od nas! Quote
Kika9004 Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Kameo jesteś wieeeeeeeelka :) Tak się cieszę, że Fruziek trafił do Ciebie :) Musi mu być z Tobą bardzo dobrze :D Quote
Cantadorra Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 To takie budujące, ze psiak z takimi problemami i tak znalazl dom. Kameo fantastycznie, ze wzielas Fruziaka i ... Fruziak na pewno cie uwielbia :) Quote
Owieczka Posted February 23, 2010 Author Posted February 23, 2010 esperanza czy sa jakieś nowe wpłaty na dług za Fruzię ?? :( Quote
esperanza Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 ostatnia wpłata jest od Kika9004 z początku lutego z bazarku :( Quote
Rybka_39 Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Będą będą, w niedzielę kończy się bazarek. :) Quote
Owieczka Posted February 26, 2010 Author Posted February 26, 2010 Rybka_39 napisał(a):Będą będą, w niedzielę kończy się bazarek. :) Cudownie :D Quote
beam6 Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Owieczka napisał(a):Cudownie :D Coś pomyślimy i jakiś bazarek też zrobimy ;) Quote
Kika9004 Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Z mojego bazarku chyba nici, bo zerowe zainteresowanie :( Quote
kameo Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 U Fruzi : - Nastapiła znaczna poprawa jej chodzenia, a mianowicie wcale nie zarzuca tyłem, a jak biega to tak smiesznie skacze jak zajaczek;). Poczatkowo jak chodziła to ja zarzucalo na boki a teraz jakby nigdy nic jej nie dolegało. Biega, chodzi, skacze- jak gdyby nigdy nic.;) - Adorator nr 2 okazał/a sie dziewczyna i teraz sa przyjaciółkami ( nr 1 to zdecydowanie chłopak, taki mały kundelek) . To sunie a typie husky w wieku od roku wzwyż, łagodna bardzo i kochana. Bawia sie razem, spacerujemy wspólnie, ( dodam,ze na mojej kuchni tez jest ta kolezanka:lol:). To taka sunia "niewiadomoczyja", która teraz spi u mnie pod drzwiami, odprowadza mnie do auta i czeka na mnie jak wracam z pracy i bardzo lubi biegać z Fruzia, która robi z nią co chce a znajdusia kompletnie nie raguje i znosi wszystkie zaczepki cierpliwie ... czyli mozna powiedzieć, że mam 3 psy, z czego jeden oficjanie adoptowany drugi nieoficjalnie ( czekam az TZ sie przyzwyczai i wtedy zalegalizujemy ten zwiazek:diabloti:) a trzeci ( czyli adorator nr1) to pies sasiadów,który łazi po całej wsi. W weekend porobie zdjecia mojej trójki :lol: - Fruzia to niezła cwaniara. Wszystko rozumie jak do niej mówimy a jak nie chce rozumiec to udaje, ze to nie do niej mówimy:diabloti: - Oczka niestety znowu nieładne:shake: i kropelki od nowa. To juz ostani raz z tymi kroplami, bo dopóki jej podaje to oczka ma ładne a jak odstawiam to za kilka dni znowu to samo. Nastepnym razem (jesli i tym razem wirus sie uaktywni) zaaplikuje jej inny rodzaj kropli. No i szczepienie przez to tez sie odwleka- no bo przeciez skoro te oczy sie nie za bardzo goja to znaczy, ze jednak z jej odpornoscia jest nie za kolorowo a w takim wypadku szczepionka pogorszyla by sprawe. - Apetyt w normie, zastanawiam sie czy oprócz suchej karmy podawac jej jeszcze jakies witaminy? Bo wg. mnie w tej karmie Arion jest dosyc dobry skład ale moze skoro to pies specjalnej troski to nalezy jej podac jakies suplementy? Fruzia ma jedna wade:shake:: szczeka na zewnątrz non stop... poczatkowo myslałam, ze to ze strachu przed nowym otoczeniem, ale teraz to juz nie jest nowe otoczenie a ona nadal szczeka. Wypuszczamy ja na zewnatrz a ona sie wydziera i wydziera i wydziera.... troche mi głupio przed sasiadami, bo maja codziennie od 6 rano niezły budzik a w nocy kołysanke w postaci wrzasków Fruzi. Moze macie jakies rady? W domu jest cichutka i naprawde kochana, pieknie spi cala noc i w dzien tez nie ma z nia kłopotu ale na zewnatrz drze sie jak opetana :roll:. Ona widac, ze robi to z pasji a nie ze strachu czy z niezadowolenia, wrecz przeciwnie ona jakby calemu swiatu musiala oznajmic, ze jest. Quote
esperanza Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Nie mam pomysłu na to szczekanie oprócz nauczenia jej komendy cisza. Nie wiem jednak, czy to będzie skuteczne, bo ona pewnie to robi z ekscytacji. Jest jeszcze husher- rodzaj kagańca, który zniechęca psa do szczekania poprzez nacisk: http://husher.pl/Husher_-_problem_szczekania_rozwiazany/Husher.html Quote
Małgosia od Miszy Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 [FONT=Times New Roman]Witam! Chciałam napisać już dawno, ale mój net jak traktor... Otóż, Kameo, Twoje opowieści są fantastyczne – to jak oglądanie filmu. Ze szczekaniem Miszy mam podobnie – zachowuje się, jakby ktoś mu kiedyś kazał „bronić” i oduczyć nie sposób. Bieganie zajączkiem też właśnie ćwiczymy[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] Najwyraźniej tak im łatwiej po tych kontuzjach. Kameo, serce rośnie[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman]Od Oli W. dostałam 23 lutego cynk (mamy chwilowo kontakt tylko wirtualny), że na jej skrzynkę weszło pytanie od Doroty odnośnie wskazań rehabilitacyjnych dla Miszy, które to wskazania mogą się przydać na przyszłość innym „połamańcom”. Źródła tych wskazań, Dorotko, były różne, ale wszystkie przefiltrowane przez lekarzy z SGGW. I tak – jeśli chodzi o bujanie na przednich łapach na piłce rehabilitacyjnej – dostałam od lekarza zdjęcie z opisem prawidłowego wykonania takiego ćwiczenia. Na folderze jest więcej ćwiczeń stabilizacyjnych dla psów, jeśli się uda wrzucić tu skany tych zdjęć i opisów, to zaraz to uczynię, a jak nie, to proszę Cię, Dorotko, o adres mailowy i prześlę. Jeśli chodzi o pływanie Miszy w wannie – szukałam w necie działań rehabilitacyjnych dla psów w wawie i natknęłam się na jedyny ponoć basen dla psów w stolicy, w klinice El-Wet w Al. Niepodległości. A ponieważ Misza jest mały, lekarz powiedział, że wystarczy napuścić wody do wanny i trzymać biedaka pod mostkiem. Miszulski na początku nie wiedział, o co mi chodzi, więc musiałam go pokołysać na powierzchni wody, żeby zrozumiał, że ma się „ratować” pływaniem[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] A teraz to uwielbia! I zauważyłam, że właśnie pływanie daje najlepsze efekty. Jeśli chodzi o ćwiczenia nóżek na leżąco – naprzemiennie i rowerki – to już moja własna inwencja, prawidłowość zatwierdzona znowuż przez lekarza[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman] Ze wskazaniem, że takie ćwiczenia należy wykonywać w przynajmniej 10 seriach dziennie po 3 minuty. Minimum. Plus pływanie – ile się da i bujanie na piłce kilka razy dziennie. W każdym razie – w opinii lekarzy z SGGW – w ciągu pierwszych 120 dni od kontuzji, wypadku, każde działanie rehabilitacyjne ma sens![/FONT] [FONT=Times New Roman]Jak pisałam, przez pierwsze 2 tygodnie Miszek nie chodził. Kiedy wróciło minimalne czucie, wynosiłam go na „spacer” z długą chustą lub szalikiem – opasywałam go w tylnej części ciała i w ten sposób „uczył się” chodzić na nowo. Na smycz było jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Ta metoda też zatwierdzona przez lekarza SGGW, ale dopiero jak wraca u psa jakikolwiek ruch w tylnych kończynach[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman]A na wątek Fruzi wciągnęła mnie Ola, która śledzi losy biedaków w necie i z jedną taką kochaną jest za pan brat[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman], a śledzi, by następnie nawoływać ludzi z otoczenia do stworzenia domku tym kochaniutkim.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Zaraz spróbuję ze skanami ćwiczeń różnych, stabilizacyjnych. [/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.