malagos Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 [quote name='tanitka']moja decyzja jest na tak, jak zgłosiłam to Isadorze tyle tylko, że 2 stycznia wracam do domu i dopiero mogę Dafcię wziąć, ale przecież to raptem jeszcze tylko kilka dni :)[/QUOTE] dziękuję Ci, tanitko, za tę decyzję. już jestem o nią spokojna. :cool3: Quote
danka1234 Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 cudne wiesci ,jedna bidulka juz bedzie bezpieczna. Quote
Awit Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Tanitka decyzja wspaniała:-) Bidulinka znowu będzie czuła sie potrzebna i kochana:-) Quote
tanitka Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 nie. zdaje sie, że zmiana sytuacji nastąpiła Quote
Isadora7 Posted January 2, 2010 Author Posted January 2, 2010 Talcott napisał(a):Nie żyje?????? Wypluj. Dlaczego od razu tak. Być moze zostanie na tymczasie w domu gdzie dotychczas byłą. Okaże sie po niedzieli. Jak będzie 100% napisze. Quote
Talcott Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Już zaczynam w pesymizm popadać - a to początek roku! Tfu! Quote
Awit Posted January 2, 2010 Posted January 2, 2010 Serce mi zamarło, bo od razu zobaczyłam słowa Talcett. Ale już się uspokoiłam. Quote
Isadora7 Posted January 5, 2010 Author Posted January 5, 2010 Jutro napisze cos wiecej. Dafcia w Domku Tymczasowym tak jak była. Quote
yunona Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Nie wiem czy któraś z Was miała takie skojarzenie dla mnie Dafcia jest Calineczką. Zawsze jak siadam do kompa to najpierw mówie do robaczków zajrzymy do naszej Calineczki. Jakoś ten cholerny karton bez wyjścia skojarzył mi się z liściem, na którym płynęła Calineczka i chyba tak już zostanie. Prosimy o wiadomości. Myzianki i pozdrowienia Quote
malagos Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Isadora7 napisał(a):Jutro napisze cos wiecej. Dafcia w Domku Tymczasowym tak jak była. Zostanie? W tym domu tymczasowym? Quote
Isadora7 Posted January 8, 2010 Author Posted January 8, 2010 Przepraszam Was ale zdrowie nadszarpneła ostatnio tzw "ludzka życzlYwość". Skończyło się pogotowiem. Jutro napisze więcej. Dafcia zostaje w domciu tymczasowym. To dom starszych ludzi, emertytów. Pokochali Dafcie, mają jeszcze 2 stare jamole starszego (na zdjęciach z Dafcią). Cieczka Dafci zaskoczyła ich bardzo, ale jednak ją pokochali. Upewniali się rpzez ten czas czy wróci jak sie okazuje. Dafcia nie bedzie miała sterylki ze względu na wiek, a "niebiezpiecznym czasie" dostanie feromon. Jutro wkleję skan rachunku za karmę. Państwo nie biorą za tymczas ale trzeba wspomóc w żąrełku. [SIZE=2]Rachunek jest na 86,82 zł. W weekend posegreguje towar na jamnicze bazarki, jamników trochę jest w potrzebie i trzeba jakoś wszystkie wspomóc. Quote
malagos Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 to najlepsze wyjście. Dafcia znalazła swą przystan......... Quote
Isadora7 Posted January 8, 2010 Author Posted January 8, 2010 [quote name='malagos']to najlepsze wyjście. Dafcia znalazła swą przystan......... To jest dom tymczasowy domku nadal bedziemy szukać, ale na spokojnie wiedząc, że Dafcia bezpieczna. U Tanitki tez byłąby bezpieczna, mogłaby być na zawsze. Ale w tej sytuacji Tanitka może dać innej biedzie domek. A Państwo bardzo chcieli abyh wróciła, chą się opiekować. Dafcia jest przemiła - nie dziwie sie. Quote
leni356 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 To ukłony dla Tanitki i pani u której jest Dafcia :loveu: Quote
Isadora7 Posted January 17, 2010 Author Posted January 17, 2010 [FONT=Arial Black]Dafcia umiera, umiera wśród ludzi którzy ją bardzo pokochali. Prosze bądźcie z nią i z tymi ludźmi w tej chwili. [/FONT] Proszę bądźcie ze mną bo nie mogę sobie poradzić od czasu śmierci Donisia , potem Amisia i jeszcze po drodze po paru kubłach zimnej wody od tych od których się tego nie spodziewałam. Wybaczcie, że mnie tak mało, że nie doszłam tam gdzie powinnam być. Wybaczcie i pomóżcie mi to przejść. Quote
a.piurek Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 [quote name='Isadora7'][FONT=Arial Black]Dafcia umiera, umiera wśród ludzi którzy ją bardzo pokochali. Prosze bądźcie z nią i z tymi ludźmi w tej chwili. [/FONT] Proszę bądźcie ze mną bo nie mogę sobie poradzić od czasu śmierci Donisia , potem Amisia i jeszcze po drodze po paru kubłach zimnej wody od tych od których się tego nie spodziewałam. Wybaczcie, że mnie tak mało, że nie doszłam tam gdzie powinnam być. Wybaczcie i pomóżcie mi to przejść. sercem jestem z TYMI dla których Dafcia nie była "jakimś psem" potrzebującym pomocy, tylko kochanymi 4 łapkami do kochania i całowania. Dafciu przytulam Cię do serca Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.