Jump to content
Dogomania

B JAK BORDIE - sterylna panna robi "koo" na srodku chodnika - co robic?


Recommended Posts

Posted

Tak to jest niestety - jak "sprawa" jest świeża to ludzie dają nawet znać na początku, potem - człowiekowi się wydaje, że będą nadal reagować na ogłoszenia a tu nic, ale jakby kogoś z okolicy zapytać to ...sobie nagle przypomni, że widział :p

Dobrze by było co kilka dni pytać okolicznych mieszkańców i prosić ich by pytali sąsiadów oraz sprawdzać ogłoszenia czy po prostu są całe, nie pozaklejane jakimiś innymi i czy paski z tel. są do oderwania.

Oj trzymam kciuki cały czas za suńkę - powolutku, powolutku i może się wszystko dobrze skończy :-)

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

teraz juz i tak nieistotne sa tel po fakcie ze ktoś gdzies widział skoro Supergoga ma ja namierzoną a problem jest "tylko " w złapaniu a nie w widzeniu.
Supergoga jakieś wiadomości?

Posted

Ja też dostaję codziennie kilka wiadomości o niej. Nie sa jednak juz istotne, gdyz wiem, gdzie sunia jest i jakie ma trasy.
Naprawdę nie chce jednak rozpisywać się co do szczegółów. Wiem, trwa to długo - codziennie wozimy karmę w wyznaczone miejsce - sunia ja je systematycznie.
Nie sztuka zrobić rzut szturmem i ją wypłoszć - wiemy gdzie jest, dziś ją widzieliśmy - nie można jej spłoszyć. Teraz niewłaściwym działaniem możemy wszystko zaprzepaścić. Postarajcie się uzbroić w cierpliwość - my tez chcemy ją już mieć - i wreszcie nie pałętać sie po tym zadu...u, ale... To bardzo trudny przecownik który wyraźnie nie chce być złapany.

Posted

Malagos,
wybacz, ale teraz ja pracuje 7 dni w tygodniu, a nie jest to praca etatowa, czy nie mam prawa do urlopu :-(.


malagos napisał(a):
Czy nadal Ybot nie może pojechać osobiście do Poznania?
Grypa grypą, a Bordi może znalazłaby swa przystań?

Posted

Od samego początku obserwóję ten topic. Do tej pory nie odzywałam sie bo wydawalo mi sie że wszystko na ten temat jest juz powiedzine. Ale moim zdaniem już przeginacie. Nie mówicie mi że przez miesiac nie mozecie złapać psa, bo ja w to nie wierze. Nie ma takich przeszkód których by człowiek nie pokonał. Brak Wam detminacji i nadzieji. zaczeliscie od najtrudniejszej i.. najdorozeszej metody lapania Bordusi. A nue pomysleliscie o pulapce, takiej w jaka łapie się dzikie zwierzeta. Skoro postawiliscie na nogi weterynarza ze strzelbą, to nie latwiej było pożyczyc tą pulapkę od odpowiednich słóżb. Myslę że nie mieliby oni nic przeciwko. Skoro Bordusia nie ma chorego serduszka to nie wiedze żadnych przeciwskazan. W szczegolnoscie że jest to metoda mniej niebezpieczna od strzelania. Nie wiem słonka, ale musicie cos zrobić i to szybko. Zanim spartawa przycichnie, ludzie rozejda sie zrezygnowani do domu. Bo wtedy o wiele trudniej bedzie Wam działać. nalezy wykozystac ten zapał i determinacje która nadal was napedza... Bardzo chciałabym wam jakos pomóc, a przede wszystkim Bordusi.

Posted

Ja myślę, że ona nie to, że nie chce być złapana jak raczej się boi bo nie wie co zamierzacie - "lata" za nią grupa ludzi których nie zna i jeszcze do niej strzelają ;) :lol:

Nie wiem jaka jest sytuacja - czy Bordi jak ją widzicie to natychmiast czmycha ? Jeśli tak to może by jej jaką budke lub namiocik z posłaniem zrobić - musiałby nie być nie tylko psem, ale w ogóle zwierzęciem aby nie wykorzystać takiej ciepłej przystani. Tylko musiałoby to być umiejscowione gdzieś gdzie ludzie nie chodzą i za jakimś razem, jak ją odwiedzicie "powinniście" ją zastać w takiej kryjówce :smile: Jeśli nie można zdobyć budki to może namiot, albo grubą folię przewieścić przez sznurek przywiązany do dwóch drzew i szpilkami/śledziami od namiotu przytwierdzić do ziemi.

Napisałam bo może się przyda :oops:

Posted

Jestem z Wami od poczatku ale sie nie odzywam od kilku dni, bo wszystko już powiedziane. Pozostaje czekać. Supergoga.............non koments:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Ja tak samo jak Pani Magda
:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:



Dla wszystkich, ktorzy tyle czasu dzialaja i nie traca nadziei

Posted

Po pierwsze - nikt za nia nie lata, a na pewno nie grupa ludzi - może powiecie skąd wziąć grupe ludzi. Mamy jednorazowo maksymalnie 4 osoby, które biorą juz kolejne urlopy, moja suka jest chora a ja nie mam kiedy jechac do weta - bo wet razem z nami próbuje złapać sunię.
Nie mamy ludzi, którzy 24 h pilnowaliby klatki łapki - dużej i widocznej - jeśli gina psom budy jak sądzicie - długo uchowa sie klatka.
Ja bym nawet podjęła taka akcję - ale powiem jeszcze tak - nie mam dojścia do klatki - łapki. Mamy tylko kocie, są o wiele za małe.
Pies nie czmycha na nasz widok, nawet sie do niego przywyczaiła - my nie jesteśmy banda narwańców z indiańskim okrzykiem ganiającymi za psim skalpem.
Zrozumcie - to wybitnie inteligentny pies, a nas 4 osoby. I teren kilkudziesięciu ha, przecinany płotami i firmami. Pod płotami pies przejdzie, a my nie. Przez płot też nie, bo w kajdankach nie wyjdziemy.
Sorry...słoneczko...ale niektóre teksty są nie na miejscu. Czytam je, bo czasem niektre rady sie przydaja, ale pretensji i uwag, dość złośliwych - nie zamierzamy czytać.

Posted

Ja bym nawet podjęła taka akcję - ale powiem jeszcze tak - nie mam dojścia do klatki - łapki. Mamy tylko kocie, są o wiele za małe.

Supergoga a ta klatka co Basiap oferowała nie nadaje sie?

Posted

Mam taką malutką propozycję dla niektórych - udzielacie "dobrych rad" bez wytchnienia - może, skoro macie tyle zastrzeżeń i z pewnością zrobilibyście wszystko "lepiej", no i bez wątpienia kochacie futrzaki i nie możecie patrzeć "jak cierpi" bordi - jedźcie na miejsce i zamiast "dziamać" sprzed monitora - wykażcie się i pokażcie wszystkim jak wy byście to zrobili... - nikt akurat w tym wątku wam tego nie zabrania :evil_lol:

Posted

Osoby, które w tej sprawie ROBIĄ najwięcej i tak niewiele się tu udzielają - z braku czasu - wykorzystują go m.in. na łapanie suni - pewnie, że mądre rady są z pewnością bardzo pomocne, ale niektórzy tylko krytykować potrafią :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...