Sylka Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Kolejna cudowna wiadomosc w tym tygodniu:multi: :multi: :multi: :loveu: Quote
GoniaP Posted February 3, 2006 Author Posted February 3, 2006 Nie moge przez te emocje spac. Rano pojade spotkac tych Panstwa w schronisku. Zrelacjonuje jak tylko ........... Ciiiiiiiiiiii................. Nie zapeszajmy. Dlatego nic nie pisalam:roll: Quote
GoniaP Posted February 4, 2006 Author Posted February 4, 2006 Kochani, Digger wlasnie zostal adoptowany:multi: Mozna juz odetchnac z ulga! To byl piekny, wzruszajacy widok. Nowi Panstwo jechali do Poznania od 6 rano. Spotkalismy sie pod schroniskowa brama przed 10, a 15 minut pozniej, Digger zoastal wyprowadzony zza krat, wysciskany, wycalowany (fuj, jaki smierduszek;)) odsiusiany, a teraz jedzie do Szczecina, do nowego, wspanialego, kochajacego i cieplego domku. Panstwo pokazali mi zdjecia, ten pies znajdzie sie w raju :p Wielki dom, z rownie wielkim ogrodem, a wokol cudowne dzikie tereny ze strumieniem lub rzeczka:lol: No a nader wszystko, Panstwo bardzo mili, i maja duze doswiadczenie jesli chodzi o specyfike rasy. Bardzo dziekujemy za trzymanie kciukow, i za aukcje na allegro. Zdjecia z nowego domu nadejda mailem. A teraz :sg168::mdrmed::-D:smokin::grins::jumpie::bigok::sweetCyb::Dog_run::laola::beerchug::chlup:Alez te ikonki wymowne :p Quote
tanitka Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Państwo z MAXEM juz dojechali i napisali taka oto relację z podróży: Po pierwsze piesek zmienił imię! Od dziś nazywa się "Max" Tęskniąc za naszym poprzednim wyżłem w ten sposób postanowiliśmy zapamiętać tego wspaniałego towarzysza.Po drugie nie znosi jazdy samochodem! Tzw. choroba lokomocyjna-chyba??! W podróży do nowego domu w Szczecinie był b. niespokojny i wymiotowył co chwilę. Ale może jest to z nadmiaru wrażeń! Przecież po 2 miesiącach marnej egzystęcji (na mrozie i bez swojego Pana )spotkało go tak wiele wrażeń w ciągu jednego dnia. Zatrzymywaliśmy się co 10 min. Co ważne zaakceptował nas od razu tzn. po obwąchaniu kilku drzew i wysikaniu się szybko wracął do nas merdając ogonem i sam wskakiwał do samochodu! Mamy wrażenie że nie tęskni za swoim dawnym opiekunem który go pozostawił na mrozie 2 miesiące temu! Za kilka dni wyślę parę fotek Maxa- a teraz lecę wykąpać tego śmierdziucha bo strasznie się czochra i jest czarny od brudu. HURRAAA:Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: !! Quote
ania14p Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 I takie adopcje są najlepsze, pokochali, przyjechali i zabrali, w celu dalszego kochania - super! A ta nieszczęsna choroba lokomocyjna powinna ustąpić, niestety cierpliwość potrzebna. Bezulka przez rok strasznie chorowała, dawałam jej czopki, było trochę lepiej, a dziś, po 6 latach jest OK - bez wspomagaczy. Quote
MonikaP Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 :multi: :loveu: :sg168: :grin: :jumpie: :iloveyou: :laugh2_2: :Dog_run: :sweetCyb: - powiedziała ciocia Monika :loveu: Quote
GoniaP Posted February 5, 2006 Author Posted February 5, 2006 Dla takich maili, warto robic to, co robimy. Dostalam go dzis, dzien po adopcji Diggera vel Maxa: ´Witam! Jesteśmy zakochani w tym piesku! Nie mogę uwierzyć że pies ma 4 lata zachowuje się jak szczeniak! Jest b. żywy pięknie aportuje! Był własnością myśliwego bo potrafi wystawić zwierzynę czyli gdy zobaczył kota to znieruchomiał i podniósł jedną przednią łapę a na lini ogona i nosa był wystawiony kot. Pięknie chodzi na smyczy nie ciągnie ani nie zostaje w tyle. Chodzi przy nodze. Gdy rzucamy mu piłkę to przynosi ją i bez komendy zostawia przed rzucającym! Dziś biegał bez smyczy w otwartym terenie! Zdecydowaliśmy się na to po obserwacji psiaka który jest niebywale karny. Trochę miałam stracha że może ucieknie i będzie chciał wrócić do dawnego Pana ale mu to nie w głowie!- musi być mu u nas dobrze. Zachowuje się jak by miał około roku! Chce się cały czas bawić, gryzie wszystko a przede wszystkim swoją piłkę i łasi się do wszystkich domowników. Psy sąsiadów obszczekały go a on nie zareagował i trzymał się z dala od ogrodzenia. U poprzedniego właściciela musiał skakać po kanapach- u nas tego nie może robić- po jednym skarceniu przestał. Dziś byliśmy u weterynarza który założył mu europejską książeczkę i dał preparat na wszy oraz odrobaczenie Stwierdził że pies jest w wyśmienitej formie fizycznej. Przesyłam 4 fotki z warjacji w lesie Trudno mu zrobić zdjęcie bo nie zatrzymuje się. Nawet kupę robi w "biegu".Proszę otworzyć w załącznikach!!! Pozdrawiam Dagmara´:loveu::loveu::loveu: Quote
MonikaP Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 O mój Boże, i to ma być ten nieufny, wycofany, "dziwny" wyżeł???? :crazyeye: :lol: Quote
GoniaP Posted February 5, 2006 Author Posted February 5, 2006 Ten sam, do ktorego bano sie wejsc. :eviltong: Macie tu najlepszy przyklad, jak malo wymierna jest obserwacja przez kraty:mad: I jak psy zmieniaja sie otrzymawszy wolnosc i milosc!!!!!:multi::multi::multi: Popatrzcie na te zdjecia: Quote
tanitka Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Jak ja lubię takie zakończenia- serce rośnie jak patrzę na te zdjęcia i zadowolonych nowych właścicieli.:multi: :multi: :multi: Quote
GoniaP Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 I jeszcze jeden podnoszacy na duchu mail od Dagmary - nowej Wlascicielki: Próbowałam się zalogować w Dogomanii ale cały czas wyskakuje mi jakiś > błąd i > znika moje hasło które wymyśliłam -nie mogę tego przeskoczyć! Ale zaraz > spróbuje jeszcze raz może już dziś wszystko zacznie działać.Co do pieska > to > wszystko ok: zdrowy, uśmiechnięty dziś otrzymał książeczkę europejską psa > i > bardzo lubi jazdę samochodem!!! Gdy tylko otworzymy drzwi do auta on już > w > nim jest gotowy do podróży. Trudno go wyciągnąć!!! Co do choroby > lokomocyjnej to jej nie ma a to co się mu przytrafiło w podróży ze > schroniska do Szczecina to był paniczny strach i objawił się torsjami. > Teraz > wszystko ustąpiło!!! Pies bardzo polubił mojego brata 13 letniego Axelka > > który bawi się z nim po szkole. Najbardziej mu pasuje uganiać się za > piłką > do tenisa. Upolował dziś mysz polną na łące i przyniósł ją bratu pod > nogi. > Pies potrafi sam otwierać drzwi skacząc na klamkę co nas nie miło > zaskoczyło > ale teraz już zamykamy drzwi na klucz. > > no to pa Daga :p:eviltong::multi::loveu::evil_lol::lol:;) Quote
tanitka Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Daga - nie wiesz ile radości sprawiają nam takie wieści od adoptowanych ze schronisk psów i ich nowych właścicieli:lol: :lol: :lol: . To bardzo podnosi na duchu, kiedy wokół tyle psiego cierpienia, biedy i bezradności....:shake: Dzięki, ze zainteresowałaś się losem bezdomnego psa i dałaś mu najlepsze co mogło mu się zdarzyć.:buzi: Czekamy na dalsze relacje i zdjęcia!!! Quote
GoniaP Posted February 8, 2006 Author Posted February 8, 2006 No to wklejam kolejny mail od Dagi:loveu: Cześć Małgosiu!!! Pies powoli przyzwyczaja się do nas. Przestał dreptać po pokojach! Bo przez 2 pierwsze dni krążył między pokojami nie zatrzymując się.Zaczyna poznawać zwyczaje panujące u nas.Jest niebywałym pieszczochem! Jak tylko ktoś usiądzie przy telewizorze już podbiega i łasi się aż nie zaczniemy go głaskać lub drapać. Co do myszy -to na razie nie pozwalamy mu biegać samopas bo poranił sobie łapkę biegając za piłką po zamarzniętym śniegu i nosi opatrunek. Ale myśle że za jakieś dwa dni znowu coś nam upoluje. W obecnym czasie uczymy Maxa aby nie sikał w ogrodzie tylko poza naszym terenem.W samym domu nigdy nie narobił ale podlewa mamie Tuje. W sobotę prześle nowe fotki Maxa bo Tata pojechał z aparatem cyfrowym do Holandii po samochód.Max przez pierwszą noc nie chciał spać na starym kojcu po naszym dawnym psie.Położył się obok! Ale po wytarzaniu się w nim i wydrapaniu już przeprosił się z nim i smacznie sobie tam sypia. Apetyt psu wrócił!!! Bardzo polubił "chappi" i jakąś niemiecką karmę dla psów polujących " orlando" no i marchewkę chrupie codziennie. To na razie tyle Daga Ps. Do dogomanii nadal nie mogę się zarejestrować- napisałam list do admina z prośbą o pomoc. Daga ucaluj Maxa. Bardzo sie cieszymy, ze z niego taki pojetny uczen. A lapka sie zagoi - Maxio troche przesadzil z szalenstwami, ale czemu tu sie dziwic?:multi: Quote
waldek123blau Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Witam b. serdecznie!!! Jestem szczęśliwą właścicielką Maxa!!! Pies pomału dochodzi do siebie. Jest bardzo karny i kompletnie pozbawiony agresji!!! Dlatego proszę o wyjaśnienie mi co to znaczy że jak pies był w boxie schroniska każdy bał się do niego wchodzić. O co chodzi???? Przecież te psy nie są agresywne. A może chodziło o pchły? Bo u Maxa były całe roje tych pasożytów. :crazyeye: :smilecol: :crazyeye: W sobote wkleje pare fotek Maxa i napisze o dalszych poczynaniach Maxa. pozdrawiam Wszystkich b.serdecznie Daga Quote
tanitka Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 Maxiu szybko wracaj do zdrowia!!!:evil_lol: No i z niecierpliwością czekamy na nowe fotki:cool1: Quote
GoniaP Posted February 8, 2006 Author Posted February 8, 2006 Daga, witamy na forum :multi::multi::multi: Wlasnie otworzyl sie przed Toba swiat nowych mozliwosci!!! Pamietaj, ze wiele ludzi troszczy sie o losy Waszej powiekszonej Rodziny. Jestesmy wszyscy szczesliwi, ze Digger vel Max znalazl Was, a Wy jego. Z tego co widac, jest bardzo szczesliwy. I o to w tym wszystkim chodzi! Ludzie nie doceniaja zwierzat, lekcewaza je, uwazaja za nizszy gatunek:-( A przeciez one sa czescia nas samych!!! Przeciez dostarczaja tylu pieknych wrazen.... Ten, kto doswiadczyl bezinteresownej milosci, wiernosci i przyjazni raz, nigdy nie bedzie sie czul spelniony, nie majac u swego boku czworonoznego przyjaciela wciaz. I chwali sie temu, kto swiadom jest ogromu psiego nieszczescia. Temu, kto szuka przyjaciela w schronisku. Masz przed soba Maxa. Widzisz jego usmiech, jego szczescie. Widzisz jaki jest lagodny, jaki karny, ile ma w sobie niezastapionej psiej milosci. Dziwisz sie jak ktokolwiek mogl sie go bac....Dlaczego uwazali go za ´swira´.... Widzisz Daga, ja go wypatrzylam, widzialam jego przerazone, wycofane oczy... Nie wierzylam w te opinie. Nie mozna ocenic psa przez kraty - ot co. Kazdy z nich zachowuje sie nienaturalnie. A Wy jestescie wyjatkowymi ludzmi. Max to czuje, i nie chce juz nigdy przezyc koszmary schroniska. Mysle, ze bedziecie mieli wiernego przyjaciela. Odwdzieczy sie Wam 100-krotnie, za Wasze podejscie, za ryzyko, ktorego sie podjeliscie, za determinacje. Wy zadbaliscie o Niego, On zadba o Was. Ja to wiem:loveu: Quote
waldek123blau Posted February 9, 2006 Posted February 9, 2006 Zapraszam na moją nową stronę www :crazyeye: :loveu: http://people.freenet.de/waldek123blau/index.html na której znajdziecie też kilka fotek Maxa :loveu: :evil_lol: i narazie mały opisik. Sorki że opis jest tak mały:cool3: ale strona jest w trakcie redagowania. A ja jak zwykle nie mam zbyt wiele czasu:eviltong: na pracę nad nią!!!!! Ale się postaram :-( obiecuje! no to nara Daga Quote
tanitka Posted February 9, 2006 Posted February 9, 2006 Daga- no piękna strona, może podesłać ci kilka zdjątek pt "wyżeł w schronisku i wyżeł po"- te metamorfozy sa powalające:loveu: :loveu: :loveu: Quote
dolly Posted February 9, 2006 Posted February 9, 2006 Malutka boksia Sonieczka gratuluje wyżełkowi i jego właścicielom, cieszy się, że o jedną sierotkę mniej. Quote
GoniaP Posted February 9, 2006 Author Posted February 9, 2006 Witamy Sonieczke na Maxowej stronie. Krag sie poszerza, a ja jestem wniebowzieta:p:p:p Czyzby Sonieczka uderzala w konkury?!!!! Nie ta rasa! A tyle pieskow w potrzebie. Zgodze sie tylko na wirtualne zaloty;) Quote
GoniaP Posted February 11, 2006 Author Posted February 11, 2006 Oto nowa fotka Maxia: Alez on jest przystojny:loveu: Quote
waldek123blau Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Witam wszystkich i przepraszam że tak długo nie pisałam.U Maxa wszystko w najlepszym porządku. Piesek ma wyrobiony paszport unijny i właśnie zakończył swoją pierwszą podróż samochodową do Austrii. Wybieraliśmy się na narty i mieliśmy bardzo duży dylemat co zrobić z Maxem. Nie chciałam zostawić maxa w domu z rodzicami - bo ze mną czuje się najlepiej. I tak pojechał sobie na wycieczkę. Podróżował w komfortowych warunkach bo miał cały bagażnik w oplu vectra kombi do dyspozycji. My włożyliśmy bagaże na tylną kanapę a narty na dach. Pies wręcz przepada za podróżowaniem samochodem jak tylko otworzymy klapę bagażnika on już tam jest.Mieliśmy mały problem na miejscu bo za pobyt pieska trzeba było dopłacić i nie mógł z nami szusować. Zakaz wprowadzania psów na stoki i trasy narciarskie.Ale za to integrował się z innymi psami w naszym górskim schronisku i wcale nie chciał z tamtąd wychodzić. Specjalny sztab ludzi zajmował się psami w czasie gdy myśmy byli na nartach były tam np. 2 suczki waimarki z którymi strasznie się zaprzyjaźnił.Szkoda że te 2 tygodnie tak szybko zleciały. Powrót do domu mieliśmy ciężki bo max strasznie pierdział w samochodzie pewnie przez zmianę jedzenia. Przez te 2 tygodnie szkolił się i teraz jest bardzo karny. Ale reaguje tylko na niemieckie komendy np: fuss, platz lub ab. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.