Jump to content
Dogomania

PROMOCJA!! 4,5kg prawie PINCZERA/SZCZENIĘ + obroża GRATIS *Gdańsk* -MA DOM!!-


Recommended Posts

Posted
  • Replies 104
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

teraz zajrzałam, może faktycznie z tamtego działu znajdzie się osoba, której Rudy zapadnie w serducho;)

Odzew na ogłoszenia zerowy - ani pół telefonu w jego sprawie. A czas leci, im starszy i mniej szczylowo-uroczy będzie, tym trudniej o domek..

Posted

Nie mogę (nie wiem czemu) otworzyć żadnego linka z umową adopcyjną (wzory dostępne na dogo). Proszę o podesłanie pilnie na maila, jutro - niedziela - po 13 rudy ma pojechać do malborka!! Czekam do poludnia - potem muszę z małym wyjść z domu.
Z góry dziękuję:)
[email protected]

Posted

UMOWA ADOPCYJNA PSA


[FONT=&quot]Zawarta w dniu: ............... pomiędzy …………………………………… a osobą adoptującą :[/FONT] ....................................................................., legitymującą się dowodem osobistym nr …………………………… , zamieszkałą pod adresem ..................................................................... .
[FONT=&quot]Umowa dotyczy adopcji psa o tymczasowym imieniu[/FONT][FONT=&quot]:............................ [/FONT]
[FONT=&quot]Wiek: ........... Płeć: .......... Rasa: ............... Umaszczenie: ............................[/FONT]
[FONT=&quot]Znaki szczególne: ................................. Kastrowany / sterylizowana: ...................[/FONT]
[FONT=&quot]Pies będzie przebywał pod adresem: ……………………………………………………………………[/FONT]

[FONT=&quot]Warunki umowy:[/FONT]
[FONT=&quot]1. Adoptujący zobowiązuje się, że nie odda ani nie sprzeda psa osobom trzecim. Jeżeli adoptujący z jakiś względów nie mógłby zatrzymać psa, jest zobowiązany zawiadomić i oddać zwierzę tylko i wyłącznie osobie od której je otrzymał. Koszty związane z tym pokrywa Adoptujący.[/FONT]

[FONT=&quot]2. Osoba adoptująca psa zobowiązuje się : [/FONT]
[FONT=&quot]- traktować psa zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt,[/FONT]
[FONT=&quot]- - natychmiast [/FONT][FONT=&quot]powiadomić osobę oddająca zwierze do adopcji w razie poważnej choroby, zaginięcia lub śmierci zwierzęcia,[/FONT]
[FONT=&quot]- zapewnić zwierzęciu odpowiednie wyżywienie, czystą wodę i ciepłe schronienie,[/FONT]
[FONT=&quot]- zapewnić wystarczającą ilość spacerów i wybiegu,[/FONT]
[FONT=&quot]- nie wykorzystywać psa do polowania ani walk psów [/FONT]
[FONT=&quot]- nie trzymać psa na łańcuchu ani w boksie, z którego nigdy nie będzie wypuszczany,[/FONT]
- - zapewnić psu opiekę weterynaryjną w razie choroby, a także regularne szczepienia ochronne i odrobaczanie zgodnie z zaleceniem lekarza weterynarii,
[FONT=&quot]- [/FONT][FONT=&quot]- pod żadnym pozorem nie dopuścić do rozmnożenia zwierzęcia, wysterylizować je lub wykastrować [/FONT]
[FONT=&quot]- - w najdogodniejszy sposób (list, email, telefon) udzielać informacji osobie oddającej psa do adopcji o przystosowaniu się zwierzęcia do nowych warunków życia.[/FONT]
[FONT=&quot]3. Osoba adoptująca musi posiadać wyposażenie niezbędne dla psa: [/FONT][FONT=&quot]obrożę (szelki), smycz, adresówkę, legowisko do spania, miski, pokarm. [/FONT]
[FONT=&quot]4.[/FONT][FONT=&quot] Osoba oddająca zwierze do adopcji, ma prawo późniejszego skontrolowania, w jakich warunkach zwierzę przebywa (wizyty u adoptującego). W przypadku stwierdzenia złamania warunków umowy adopcyjnej i zaniedbania zwierzęcia, ma prawo natychmiast odebrać zwierzę.[/FONT]
[FONT=&quot]5.Za wszelkie szkody popełnione przez psa odpowiedzialność finansową i karną ponosi osoba adoptująca.[/FONT]
[FONT=&quot]6. W przypadku aktów łamania istotnych postanowień niniejszej umowy, noszących znamiona czynu zabronionego, działając na podstawie art. 304 § 1 zd. 1 Kodeksu Postępowania Karnego, zawiadomi się właściwe organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.[/FONT]



podpis osoby oddającej psa: podpis osoby adoptującej psa:




(*) Umowa adopcyjna została sporządzona w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej ze stron.

Posted

Rudy pojechał dzisiaj do Malborka.
Starałam się zniechęcić nową właścicielkę do adopcji piesa opowiadając o sikaniu w domu, gryzieniu mebli i piszczeniu psa pod nieobecność właściciela. Deklarowała, że ze wszystkim sobie poradzi. Na jego widok w dniu dzisiejszym wpadła w zachwyt, komentowała, że jest ładniejszy niż na zdjęciach:) Super - cieszyłam się, że mu się udało. Ale moja radość zachwiała się w posadach, kiedy chwilę temu w rozmowie telefonicznej usłyszałam od nowej pani Rudego, że już piszczał kiedy został na chwilę sam (jest tam od może 5 godzin) i ona dopuszcza taką ewntualność iż będzie zmuszona go oddać.. Mam nadzieję, że te słowa padły w afekcie a dziewyna okaże się odpowiedzialną.
Podpisała umowę adopcyjną i wspominała, że udzielała się w malborskim "Reksie".

Posted

Szczerze mówiąc nie brzmi to fajnie, mam na myśli ten fragment o oddawaniu psa bo piszczy.

W razie czego pamiętaj o tym punkcie umowy:

[FONT=&quot]1. Adoptujący zobowiązuje się, że nie odda ani nie sprzeda psa osobom trzecim. Jeżeli adoptujący z jakiś względów nie mógłby zatrzymać psa, jest zobowiązany zawiadomić i oddać zwierzę tylko i wyłącznie osobie od której je otrzymał. Koszty związane z tym pokrywa Adoptujący. [/FONT]


i pamiętaj o egzekwowaniu go, nie dopuść żeby piesek gdzieś się "zapodział".

Choć mam nadzieję że do tego nie odjdzie...

Posted

Brazowa1 wykrakałaś;p

Maila o takiej treści właśnie dostałam:

[FONT=Arial]"Witaj[/FONT]
[FONT=Arial]Wzielam na dzis wolne by poobserwowac zachowanie Sato. Sato do nas sie juz przyzwyczail: szczeka na nas, warczy, gryzie, skacze by wziac ga na rece :) Biegam z nim na dwor jak opetana. Gryzie wszystko co popadnie: firane, fotel, stol. No coz szczeniak :) Ale nie to jest glownym powodem meila. Jest problem, o ktorym mowilas i ktorego sama sie balam. Zrobilam eksperyment i wyszlam z domu - stalam na klatce. Sato zostal sam. I sie zaczelo. Strasznie zaczal piszczec, skomplec, od czasu do czasu szczekal. Matko, nigdy nie zapomne tego skomlenia! Gdy wrocilam do domu... jeszcze nigdy nie wiedzialam by pies tak sie cieszyl /a mialam kiedys psa/. Teraz nie odstepuje mnie na krok. Nawet teraz gdy pisze do Ciebie to lezy mi na kolanach i co chwile lize. Chyba nie damy rady go zatrzymac. Rozwiazaniem bylby jeszcze jeden pies, by Sato moglby sie z nim bawic, ale nasze warunki na to nie pozwalaja - mieszkamy w malej kawalerce - jak juz Ci mowilam. Bedziemy zmuszeni oddac Sato. Nastawialam sie na to, ze bedzie piszczec, ale nie sadzilam ze az tak mocno. Wiem, ze przez to on sie bedzie meczyl a ja na takie cos nie moge pozwolic, mimo iz juz sie w nim zakochalam. Jest mi tym bardziej przykro, bo myslalam ze Sato zostanie z nami na zawsze. Musialabym Ci go jeszcze dzis przywiezc, lub Ty musialabys przyjechac do Malborka bo jutro musze byc w pracy.[/FONT]
[FONT=Arial]Pozdrawiam[/FONT]
[FONT=Arial]Joanna"

Widzę się z Panną-Joanna za 2 godziny na Dworcu w Gdańsku..
[/FONT]

Posted

Ale lipa, czytałam sobie jego wątek "po cichu" i mu kibicowałam:/ dobrze, że ma gdzie wrócić maleństwo..;)

wszpasia napisał(a):
Matko, nigdy nie zapomne tego skomlenia! Gdy wrocilam do domu... jeszcze nigdy nie wiedzialam by pies tak sie cieszyl /a mialam kiedys psa/. Teraz nie odstepuje mnie na krok.


Ohhhh na jaką "wrażliwą" panią trafił mały://

Posted

Pozdrów i odemnie tą cudowną i wrażliwą osobę. Jak by było więcej czasu to bym ci trochę mojej śliny przesłałą, żebyś jej na twarz mogła wylać, bo ja sie nie mogę z domu ruszyć a chętnie bym jej napluła ...

Posted

Dziewczyna zapłakana opryskliwie reagowała na sugestię aby przypadkiem nie pokusiła się o inne szczenię, bo sytuacja się powtórzy.. Szkoda gadać, zero skruchy, zero poczucia winy - a na moje stwierdzenie, że przecież była uprzedzana kilkukrotnie o tym, że mały piszczy bezczelnie/bezmyślnie obstawała przy tym, iż nie mogła wiedzieć "że aż taaak".

Rudy został dzisiaj zaszczepiony.

Reasumując:
- odrobaczony 1 raz był (podobno za wcześnie na kolejne odrobaczanie jeszcze)
- czip jest
- pierwsze szczepienie jest
- książeczka zdrowia jest

To komu małego charakternego psiura??

Posted

haaalo..

Panna-Joanna (skądinąd pięęęękne imię - wszpASIA) dodana do czarnych kwiatków. Oby nikogo już nie zmyliły jej puste deklaracje!!

A Rudy (niedoszły Sato:p ) wciąż czeka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...