GoskaGoska Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 moj pies w drodze nigdy nie chce jesc ani pic nawet jesli to droga z UK do PL, gorzej , ze na nożka ustać nie moze to niepokojące :( Quote
magda z. Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Niunia sikała jak z nami jechała, kochana psica poprosiła o chwilę na zewnątrz. Spała cały czas, ale rzeczywiście cosik jej dolega. Nie stoi na przednich łapkach, mam nadzieję, ze ja szybko skonsultują i podadzą leki. Nowa pani Klary bardzo fajna:) Pewnie łatwiej by nam się rozmawiały gdybym ja niemiecki znała, ale szybko wszystko sobie potłumaczyliśmy. Zaraz wrzuce foty, mam tylko te z przekazania od demi we w-wiu, bo na granicy śniegowo było. Quote
A.K. Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Kochana Magdo jeszcze raz bardzo dziekuje Tobie i Twojemu bratu za transport do granicy. I oczywiscie Demi za cala ta prace i serce ktore wlozyla w Klarcie. Buziaki. Quote
magda z. Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Nie ma sprawy, ciesze się, że mogliśmy pomóc. Zaraz foty będa, tylko najpierw musze namierzyć jedną osobe od pudli, bo pies od nas zamiast być na podkarpaciu znalazł się w w-wie jako bezdomny, dobrze, że ma czipa.... Quote
A.K. Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Biedula, serce peka z bolu jak to widze :-( Zaraz powinna Klarcia byc u Wetki. Dobre jest ze jedna z lekarek jest Polka, bedzie mogla wyniki Klary badan z Polski przetlumaczyc. Quote
magda z. Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 trzymam kciuki, bardzo fajna z niej niunia, naprawdę prawdziwa księżniczka Quote
dorota k. Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Dobrze, że Klarcia w dobrych rękach i oby udało się Niuni pomóc:loveu: Quote
A.K. Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Klara jest u weta, dostaje kroplowke. Pobrali jej krew, jak wyniki beda dobre bedzie mogla pojsc na noc do domu, jezeli nie, zostanie w klinice na noc. Klara jest odwodniona, podejzewaja ze to jest powodem jej stanu. Musimy poczekac czy jej stan sie poprawi, jezeli nie bedzie przeswietlana i beda szukac dalej. Demi mi wlasnie przed chwila napisala ze Berlin skontaktowal sie z wetka ktora do tej pory leczyla Klarcie. Jak to dobrze ze jedna z lekarek w Berlinie jest Polka. Miejmy nadzieje ze uda sie Klarze pomoc. Quote
magda z. Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 to może ona dlatego tak dużo piła u demi. Cały czas trzymam kciuki za niunieczkę. Quote
A.K. Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Cindy pojechala do kliniki zobaczyc co z Klarcia. Czekam na wiadomosci. Quote
betka-sp Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 :mad::mad::mad::mad:cholera...powinni wsadzić gościa który ją tak urządził /tak wiem...on juz siedzi ale za co innego/:mad::mad::mad::mad: Quote
A.K. Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Klara po kroplowce ma sie lepiej :-) Zaczela chodzic i Cindy mogla ja wziasc do domu. Krew zostala pobrana, bialko jest podwyzszone ale nie tak zle. Po swietach beda robione dalsze badania . Teraz Klarcia najedzona poszla spac w nowym domku :-) Quote
xmartix Posted December 24, 2009 Author Posted December 24, 2009 hmm to musiała byc mega odwodniona skoro u Demi jak była tyle czasu to nie doszła do końca tak dobrze do siebie, a tam miała wszystko co jej trzeba Quote
betka-sp Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 Alinko....a może by dzis jeszcze dało radę jedną kroplówkę...i potem zrobic z trzy dni przerwy bo świeta....... Quote
A.K. Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 Klara byla jej wczesniejszym zyciem tak wykonczona ze w ciagu tygodnia wspanialej opieki Demi cuda sie nie zrobi. Niemieckie lekarki bardzo chwalily prace Demi nad Klarcia w Polsce jak i rowniez stwiedzily ze Wetki z Polski ktore zajmowaly sie Klara to bardzo kompetentne lekarki. Klara ma trzydniowa igle, zeby w razie potrzeby mozna jej bylo podac kroplowke. Dostaje tez witamine B. A ze lepiej jej jest potwierdzila Demi, jak uslyszala ze po kroplowce Klarcia obszczekala i pokazala zabki lekarka, jak i rowniez nowemu panu. Bylo duzo stresu wczoraj dla biedulki, ale jestesmy na dobrej drodze :multi: Quote
betka-sp Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 uuuuuuuuuffffffffffffffff............to dobrze........... Quote
A.K. Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 Klara ma sie duzo lepiej :-) Byla dzisiaj na dlugim spacerku z Cindy i jej psami, idzie pewnie, nozki sie jej juz nie uginaja :-) Kroplowki na dzien dzisiejszy juz nie potrzebowala. Dostaje antybiotyk. Apetyt ma duzy. Na psy od Cindy warczy,i dzisiaj tez warknela na nowych panciow :-( Cindy jest wyrozumiala i daje rady rodzicom jak sie maja zachowywac w stosunku do Klary. Tak szybko sie nie poddadza. Jak by nie bylo to wszystko jest dla Klary nowe, same obce twarze. Mysle ze Klarcia potrzebuje troszke czasu i bedzie dobrze. Quote
xmartix Posted December 24, 2009 Author Posted December 24, 2009 zestresowała się biedluka, dobrze że Cindy taka opiekuńcza i że przyjęła ją do siebie, ah Klara ma dużo szczęścia że tyle dobrych osób wokół niej się pojawiło.. Quote
betka-sp Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 czas...czas...czas......potrzeba troche czasu, zeby Klarcia zrozumiała, ze to co sie wkoło niej dzieje to tylko dla jej dobra i zaufała nowym pańciom.....to powarkiwanie to zwykły lęk...... Quote
magda z. Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 na pewno wszystko będzie dobrze, dużo ludzi się wokół niej ostatnio przewinęło. Nowa właścicielka to bardzo ciepła osoba i z pewnością Klarcia wyjdzie na dobrą drogę. Bardzo się cieszę, że ze zdrowiem już u niej lepiej, a Demi to psia czarodziejka, niegdy żadnemu psiakowi nie da zrobić krzywdy i dba o nie bardzo. Quote
demi Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 W nd Klara źle sie czuła, a w poniedziałek to już tylko płakałam, bo wogóle nie wstawała. Koszmar.... To nie tak, ze byla mega odwodniona, ma mój mózg to Klara wszystko wypłukiwała z siebie tą wodą, którą piła u mnie w hektolitrach. A ja jeszcze wetkom mówiłam, że nie, kroplówka nie potrzebna bo ona bardzo dużo pije. A tu właśnie trzeba jej było elektrolitów itd. Zabiedziłam ją prawie że... Ale kto mógł sie czegoś takiego spodziewać. Może jakoś jej potas ucieka, albo amoniak ją podtrówa- nie wiem. Niech sie tam lekarze wypowiedzą. Moje wetki powiedziały, ze przydało by sie to rtg z kontrastem robić. A co do łap to ona ten problem neurologiczny miała już od dawna, pewnie po jakiejś przebytej chorobie. Tak mi przykro było, że odwoże prawie trupa, oddaje w obce rece i w ogóle... Ale dobrze sie stało, że Mała pojechała. JAk pokazuje ząbki, to znaczy że czuje się świetnie ! :) Ale dla "swoich" jest urocza, jestem pewna,że po świetach bedą w sobie tam wszyscy zakochani, ona taka przytulanka, jak nie sharpek :) Od magdy z. usłyszalam, że Cindy jest bardzo fajną dziewczyną, mimo, że sobie nie pogadały, bo barera językowa w tym przeszkodziła:) Dziekuje Ci Alinko, za wszystki informacje o Klarci, kamień z serca! Quote
demi Posted December 25, 2009 Posted December 25, 2009 a co do internetu, to póki co odpukać działa- krew by go zalała, kiedy był potrzebny to go nie miałam... Niedługo wrzuce zdjęcia Klarci z ostatnich dni u mnie. Moje serduszko malutkie. eh. A co do finansów- niestety muszę tą kwestie poruszyć bo wiadomo:( Dostałam od xmartix 100zł na transport, drugie 100założyłam, bo transport w sumie 200zł kosztował, bo trasa sie zmieniła, przez stan małej. I 20zł za transport Klarci do wylotówki do Magdy z. i jej brata- dziękuje Wam bardzo! Magda od razu koło niej usiadła, mała sie czuła lepiej psychicznie, tak sie nie bała :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.