Jump to content
Dogomania

6tygodniowe szczeniaki. Wszystkie w nowych domach :-))


Recommended Posts

Posted

Witam
Forumowiczka z Miau, Wiga138 poprosila mnie o pomoc w zalozeniu watku na Dogo.
Potrzebna jest pomoc dla kilku malutkich szczeniakow.
Bez tej pomocy, za kilka dni czeka je schronisko....nie wyobrazam sobie zeby przezyly w takim miejscu.


Ponizej cytuje opis calej historii, jaki dostalam od Wigi:

[quote name='"wiga138"']
Historia, psiaków... Wierzbica za Serockiem nad Zalewem Zegrzyńskim.
Mam tam działkę. Dowiedziałąm się , że w jednym gospodarstwie mieszka Pani - 90 lat, ma trzy psy i jedną suczkę. Karmi je suchym chlebem....Ponieważ dokarmiam na działce koty, to kilka paczek czy puszek jedzenia węcej dla psów to żadna różnica.
Psy biegają luzem, są łągodne ale podchodzą tylko na wyciągnięcie ręki......
Do tej Pani przychodzi ktoś z opieki społ. i córka raz w tygodniu. Starałam się załatwić kogoś do pomocy, żeby wyłapać suczkę do sterylizacji. Szkoda Gadać !!!! Spychologia i znieczulica !!! Doszło więc do tego, że sunia się oszczeniła. Jest ich 5 ( ? ) tydzień temu widziałam tylko dwa !, wczoraj wyłapałam cztery ,a jak pojechałam z powrotem do Wierzbicy żeby podać suni tabletki na zatrzymanie laktacji ta staruszka powiedziała, że jest jeszcze jeden....Nie mogłąm go zabrać ponieważ jechałąm na spotkanie. Jadę dzisiaj.
Psiaki mieszkały w stodole, w której jest przerażające SMIETNISKO !! gorzej chyba niż na wysypiski. Dlatego też tydzień temu nie dopatrzyłam się więcej sztuk.....Babcia tam nie wchodz, ponieważ szopa jest zamknięta przez jej córkę ( sąsiad złodziej kradnie jej węgiel - [mordował też poprzednie mioty....). Suczka do szczeniaków wchodziła prze dziurę.
Pokazałam zdjęcia mojej wet. powiedziała, że mają ok 6-u tygodni i że można je a nawet należy szybko zabrać ponieważ już są podatne na choroby....tak nawiasam mówiąc jak dostałm się do tej szopy to jeden ze szczeniaczków siedział nieruchomo z puszką na głowie...babcia przez dziurę wrzucała otwarte puszki z karmą. Weszłam tam w ostatniej chwili...
Są teraz pod opieką mojej wet w klinice weterynaryjnej na Białołęce na ul. Berensona ( za ul Ostrudzką ) Jeżeli do poniedziałku, wtorku nie znajdę dla nich adopcji MUSZĘ je oddać do schroniska. Jest jeden chłopak ( waży ok 1 kg ) i trzy dziewczynki ( każda po 2 kg ) Będą to małe pieski.


PODAJĘ MÓJ NR TEL , DLA TYCH, KTÓRZY PRZYPADKIEM TO PRZECZYTAJĄ I BĘDĄ MOGLI MI POMÓC 604 240 666

Czyli mamy nastepna super alarmowa sytuacje.
Wiemy co znaczy schron dla takich maluchow.











[FONT=Comic Sans MS]Kontakt w sprawie adopcji pod numerem telefonu 604 240 666 lub na adres E-Mail [email protected][/FONT]

  • Replies 225
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja tez mogę tylko podnieść...:( a może allegro na szybko?

niestety nie znam schronisk/azyli w waszych okolicach...

Ania - dopisz moze w tytule, ze na cito potrzebne dt chociaż...moze znajdzie się 4 osoby, które wcisna po jednym maluszku do siebie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...