red Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Ta sunia przebywa w schronisku w Radomiu. Cały czas skoncentrowana jest na podgryzaniu sobie ogona. Wygląda to strasznie....na pewno potrzebuje pomocy, podejrzewam, że to stres, czy znacie takie przypadki? Musimy jej pomóc znaleźć dom, pewnie psychicznie nie wytrzymuje pobytu w schronisku.... Quote
bahlsa Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 podniosę temat do góry...piękna sunia... aż człowiekowi serce pęka z rozpaczy... Quote
lunarmermaid Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 To na pewno schroniskowa depresja i brak zajęcia.Potrzeba jej domku,bo może ten ogon bardzo mocno pogryźć.Może jakiś tymczas.Przecież to śliczna ONka.Napiszcie do Zbójini,zajmuje się Onkami.Może jakiś domek szybko się znajdzie. Quote
kanna Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 biedna suczka.....a co niej wiadomo? w jakim jest wieku ? jak długo w schronie? Quote
rozi Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 W Lublinie był piesek, który obgryzał sobie ogon. Informacji udzieliłaby Tiger, ale nie wiem, czy pojawia się na Dogo. Quote
red Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 Dowiem się jak długo ona jest w schronisku, wiem, że jest młoda, będzie wkrótce sterylizowana. Quote
kanna Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 red napisał(a):Dowiem się jak długo ona jest w schronisku, wiem, że jest młoda, będzie wkrótce sterylizowana. dowiedz się dowiedz.....:loveu: Quote
bahlsa Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 red...masz jakieś nowe wiadomości o suni? Quote
red Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 Sunia jest w schronisku od ok. miesiąca, więc nie tak długo. Przychodzi do niej jakiś chłopak wolontariusz, który ją wyprowadza, najlepiej gdyby trafiła do domu tymczasowego, ogon wygląda nie najlepiej. Postaram się o nowe zdjęcia suni. Quote
tula Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Zdjęcia, które zrobiłam nie oddają w pełni sytuacji, widok na żywo jest wstrząsający, ta sunia niczym się nie interesuje oprócz tego nieszczęsnego ogona. Nagrałam dwa filmiki ale nie umiem ich wstawić na dogo, gdyby ktoś potrafił to bardzo proszę o pomoc, na nich widać jak bardzo ona potrzebuje pomocy. Ja odkąd ją zobaczyłam cały czas o niej myślę, takiego widoku nie da się zapomnieć i nie można:( Quote
Asior Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 tula.. miałyśmy dokłądnie taką sytuację u naszego Brytana.. kość normalnie mu już wystawała.. dopiero dom przyniósł mu poprawę... Quote
tula Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Ale czy Brytan jak trafił do nowego domu to przestał tak sam z siebie sobie ten ogon obgryzać? Bo ja mam dzisiaj od kierowniczki schroniska dostac dobre fotki suni i mogłabym ją poogłaszać, ale nie wiem czy jak ktoś by sie nią zainteresował i chciał adoptować to nie będzie potem problem, jak się okaże że ona nadal ten ogonek w domu obgryza:( Quote
epe Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Pojawiam się i ja na tym wątku. Widzę,że takie zachowania najczęściej występują u owczarkowatych! One psychicznie wysiadają w schronach! Oprócz psa o którym pisze Asior,polecam wątek kolejnego ONka,któremu dopiero domek pomógł! http://www.dogomania.pl/threads/137480-MA-ody10-mieA-DONek-BOS-juz-w-Domku-staA-ym A póki co w schronie można stosować kropke uspokajające,ewentualnie kołnierz i w miarę możliwości jak najczęstszy kontakt z człowiekiem! I przynajmniej DT jak najszybciej! Quote
tula Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Wielkie dzięki dziewczyny że zajrzałyście na watek sunieczki, epe dzięki za link do wątku, na pewno poczytam. DT bardzo by się przydał tylko że nie wiem czy uda nam się zebrać deklaracje bo raczej o bezpłatnym to nie ma co marzyć:( Quote
epe Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Wklejam cytat z podanego wątku - to są rady Zbójni,który miał na DT ONka Juniora z tą "przypadłością": To jest samookaleczenie... Nawet nie próbujcie wyadoptowywac tego psa w tym stanie do ludzie bez ogromnego doświadczenia i woli walki o niego. Przestudiuj wątek Juniora dokładnie. podalem go w poprzednich postach. Krople- Kalm-Aid o smaku anyżowym -kosz okolo 60 zł za butelkę. zostału mi pół butelki na 2 tygodnie powinno starczyć. Jesli chcesz żeby je wysłac to poproszę adres na PW. Pies zmeczony to pies szcześliwy. Musi mies jek najwięcej zajęcia. Trzeba go absorbować fizycznie i psychicznie. Dobrze że ma kolegę jak widzę. Kołnierz bezwzględnie. Kup sobie kilka bo jak widzisz ten juz prawie rozstrzaskał. Może zrobić nim sobie i koledze krzywdę. Jak kupisz nowy to spróbuj moze okleić randy plastrem czy jakąś mocna taśmą. W skrajnych przypadkach kaganiec. Spróbuj skontaktowac się z p. Jackiem Gałuszką Wesoła Łapka - pozytywne szkolenie psów . Nam pomógł. między innymi przesłał mi filmik z instruktarzem masażu odprężającego. Obserwuj go w miare możliwości. Będziesz widziała jak będzie zerkał na ten ogon z wscieklością. Od razu odwracaj uwagę. Najważniejsze,aby wet schroniskowy nie wpadł na "genialny" pomysł podawania suni Luminalu!!! Jest na dogo nowy wątek psa,który z kolei obgryza sobie łapy i wet właśnie kazał mu Luminal podawać - zgroza normalnie! Tak jakby o tych kroplach Kalm-aid nie słyszał! Trochę kosztują,ale jakby co to możemy "ściepę" zrobić. Quote
tula Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 W naszym schronie jest ten problem że my nie jesteśmy w stanie skontrolować czy nawet jak kupimy te krople to wetka będzie jej je podawać. Tak samo było z Floydem z zespołem suchego oka, dziewczyny jeździły z nim do Warszawy do weta, kupowały lekarstwa w kroplach,a Floyd mial coraz gorsze oczy bo wiadomo że nikt mu tych kropli regularnie nie podawał:( Na szczęście Floyda wydrukowali mi w Metro, aż trzykrotnie i psiak za trzecim razem został wypatrzony przez wspaniałych ludzi do których pojechał. Jednak w tym przypadku jak piszesz sunia nie nadaje sie do ogłaszania, więc pozostaje tylko jakis odpowiedni DT, a gdzie taki znaleźć:( Quote
epe Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Dobrze byłoby umieścić ją na Owczarek w Potrzebie! Może znalazłby się jakiś DT? Jeśli chodzi o psy z Waszego schronu,to często pomocny był Gallegro! Ja uważam,że sunia nie jest w takim stanie jak pies z wątku podanego przeze mnie. Nie atakuje z agresją swego ogona-przynajmniej nic takiego nie przeczytałam. Są więc szanse,ze jeśli szybko znajdzie dom u ludzi,którzy potrafią zająć się nią odpowiednio,tzn. dużo zabawy,lub spacery wyczerpujące+dużo miłości i pieszczot,to tak jak pisała Asior o psie z naszego,krakowskiego schronu - nie potrzeba nic więcej! Po prostu ONki muszą być ze swym człowiekiem! I często,dla tych kaleczących swe ogony w schronie,jedynym lekiem jest swój pan i swój dom! Dlatego myślę,że allegro też jej już można zrobić,oczywiście opisując,jaki sunia ma problem! Quote
tula Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Tak na Gallegro zawsze możemy liczyć:), myślę że i tym razem nie odmówi zrobienia suni allegro, jeśli chodzi o resztę ogłoszeń to ja się już w tym tak wyszkoliłam że to oczywiście będę robić sama, chociaż w ten sposób mogę pomagać zwierzakom. Epe a masz jakiś link do owczarków w potrzebie bo tam nigdy nie umieszczałam psiaków.. Quote
Asior Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 TAK BYŁO NA POCZĄTKU jak zaczynało się goić, to wyglądało tak: \ a tak wygląda teraz :) U Brytana wystarczyło tylko zabranie go ze schronu.,. w obecności człowieka w ogóle nie interesował się ogonem.... Natomiast w momencie zamkniecia go do kojca wpadał do budy i znowu gryzł ogon.. Dlatego Biafra musiała go trzymać w domu, nie w kojcu.. Potem znalazł się wspaniały domek, dzięki programowi Kundel Bury i Kocury :) Quote
gonia66 Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Jestem i ja...ale co ja tu mogę???:( Tak strasznie szkoda tych owczarkow...to takie cudne i kochane psy..nie rozumiem, ze ciagle ich przybywa w schronach..no nie rozumiem:( Quote
tula Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 No bo jak większość rasowych psów w schronach trafiły na nieodpowiedzialnych właścicieli:( Jeszcze raz wielkie dzięki dziweczyny że zjawiłyście się na wątku:) Kurcze wczoraj gadałam z Biafrą przez telefon chyba z godzinę, jak bym wiedziała że był u niej Brytan to bym się o wszystko wypytała, ale nic starconego bedzie kolejny powód do miłej rozmowy, choć niestety temat starsznie smutny, super że Brytanek znalazł wspaniały dom. Wlodi ma pojechać w tym tygodniu do schronu i wyprowadzić sunię na spacer, zobaczymy jak się zachowuje na wolności w towarzystwie człowieka. Quote
lunarmermaid Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Najlepiej by było jednak gdyby znalazł się DT.Ciężko będzie...Mam tylko nadzieję,że sunia tak jak inne ONki przy swoim człowieku zapomni o gryzieniu ogona. Quote
gonia66 Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 CZy sunia ma imię??Czzy przegapilam...smutna ta jej historia...bardzo smutna.....gdzie jest domek????No i wiecej zdj ęc by sie przydalo...bo te co ja widzialam to w zasadzie suni na nich jako- tako nie widac..(chyba ze mi sie jakies nie otwieraja- bo dogo dzial jak chce)... Quote
tula Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Niestety mam tylko takie fotki bo ona cały czas była w ruchu, gryząc ten swój ogon, ale czekam aż p.Ania kierowniczka naszego schronu przyśle mi lepsze fotki i na pewno Wlodi jak będzie sunię odwiedzał to też jej zdjęcia porobi. Sunia jak narazie nie ma imienia na wątku, nie wiem jak nazwano ją w schronisku:( Quote
gonia66 Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 No to koniecznie trzeba jej nadac imie..podobno imiona przynosza szczescie:D.....u mnie na dogo szczesliwe imie dla psa to Kubuś..niestety Kubus to chlopak..a dziewczynke jak nazwiemy??/Proponujcie cioteczki....niech juz nie bedzie dla nas anonimowa..tylko imiienna i bliska:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.