Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hehe właściciel mieszkania- czyt. moja mama ;) Narzekałam wcześniej w jednym z postów ze nie mam własnego mieszkania bo myślałam, że mama się nie zgodzi (a z nią mieszkam), w końcu też mamy swoje psy, koty + papugi ;) Początkowo mama była na nie bo "przyzwyczaję się i ich nie oddam" :evil_lol: Ale pogadałam, wytłumaczyłam i się udało także zagrożenie, ze 'właściciel mieszkania' mnie wywali z psami jest zerowe ;)

  • Replies 188
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

eeeeeeeee, no to luzik :) hihihi Bardzo się w takim razie cieszę że ryzyko jest praktycznie zerowe :)

Powodzenia Wam zatem życzę.

Wiem coś na temat zwierzyńca w domu, u mnie jest 6 rezydentów.

Posted

Tak, własnie wyjeżdżam w trasę i po południu powinnam po nie byc ;) Nie przejmujcie się, że w najbliższych dniach może nie byc informacji o nich z pobytu u mnie bo bede miec ograniczony dostęp do internetu ;) Zaraz przedzwonię do ping- ponga, mam nadzieję, że jej nie obudzę :D A potem ewentualnie kontakt ze mną telefoniczny ;) Trzymajcie kciuki za maluszki ;) Do usłyszenia :D

Posted

Uff w końcu dobrałam się do neta. Maluchy są wspaniałe. Chłopak odważniejszy, pierwsze spotkanie z nim i już miałam obgryzionego palca, potem naszczekał na konduktora w pociągu, w domu poszczekał na telewizor a teraz go sobie ogląda ;) Strasznie ciekawski ale ostrożny, maltretuje siostrę (próbuję się bawić, podgryza) ale ona coraz częściej nie pozostaje mu dłużna ;)
Siostra po przyjeździe była strasznie niepewna, długo nie wyszła z transporterka, potem uciekała za szafę, bała się, zresztą w podróży siedziała cichutko w kąciku transporterka podczas gdy jej brat zaczepiał mnie przez kratki.
W nocy spały razem ze mną w łóżku. Co dwie godziny pobudka i marsz na dwór (kurcze, mały obgryza mi nogę właśnie, szatan jeden :diabloti: ). Mała była grzeczna całą noc, grzecznie spała, braciszek oczywiście musiał zakłócac ciszę nocną i kiedy mu się nudziło biegał po łóżku i zaczepiał. Potem spodobało mu się, że mrugam okiem- był jakis taki zaskoczony i dziwnie na mnie patrzał :lol: O 7ej nad ranem pobudka i niespodzianka- wdepnięcie gołą stopą w psią kupkę :eviltong: Naprawdę miiiłe uczucie :lol:
Na dworze jak maluchom już zimno w łapki włażą na buty. Jedna z moich psic, mała Nuka, nie do końca zaakceptowała jeszcze maluchy i woli ich unikać ale oczywiście brat musi ją zaczepiać i na nią naszczekać. Wujek Cezar (czyt. mój Onek) jest nimi zafascynowany. Mały dzisiaj pogonił i naszczekał na moje ślamazarne, biedne kociska :evil_lol:
Poza tym trzeba imiona wymyślec. Chłopaczek ma już kilka przezwisk: dumel (pierwsze co mojej siostrze przyszło na myśl), jazgot (oczywiste bo straszny szczekacz z niego), ajaks (nie wiem jak to zrobił ale wlazł łapami do wysokiej miski, w której była woda z płynem Ajax), kangur i psioskoczek (robi fajne odskoki kiedy szczeka i jak chce sie bawic), lejek ( co chwilę sikał wczoraj! ;) ) ale żadne jeszcze nie jest jego imieniem. Na małą siostra woła Fibi. :)
Przed chwilą zjadły podwieczorek i sobie śpią na mojej siostrze, która uczy się w łóżku do sprawdzianu ;)
Bardzo fajne szczeniorki, mała dzisiaj już sie troszeczkę oswoiła, nie zwiewa na widok człowieka.
Zdjęcia będą jak się małe jeszcze trochę oswoją, nie chcę ich teraz stresować aparatem.

Poza tym bardzo fajny schron macie i te tereny do spacerów ahh :loveu:

Posted

wspaniałe wiadomości!
a Gina mieszka w boksie ze starszym Rudolfem, kiedy ktoś przechodzi to oboje stoją przy kratach i równo drą mordy :evil_lol: ale na Ginę wystarczy tylko spojrzeć albo zwolnić kroku przechodząc, a już ucieka do budy.

Posted

hehe, dzięki Fiks :)
U maluchów w porządku tylko Skoczek (dostał takie imię ;) ) coś mnie niepokoi, niechętnie je karmę od wczoraj (ale paszteciku by chętnie spróbował :mad:), ma brzydkie rozwolnienie. Nie wiem czy po zmianie karmy czy po podstępnie wypitym actimelu w sobotę wieczorem (tak długo by chyba go nie trzymało, co?) czy po czym innym. mniej sie bawi więcej śpi (ale na koty i tak szczeka :evil_lol:). Dostał wczoraj jeszcze raz na odrobaczenie i witaminki. Dzisiaj dostał też lakcid. Wygląda już lepiej niż wczoraj ale jak się pogorszy to pójdziemy jednak do weta.

Posted

Pomysł jest, tylko czasu brak na wszystko co mamy do zrobienia :(
na razie nie możemy zrobić nic innego, niż wyciągać ją na siłe na wybieg i tam oswajać "na Ojka", zobaczymy jak to wyjdzie. Tylko że Gina potrzebuje żeby z nią pracować długo i systematycznie, i jeśli przekalkujemy sobie, że w czasie jednej sesji z nią można by zająć się dwoma czy trzema "normalnymi" psami, to... eh. Następnym razem.
Zobaczymy jak zdeklaruje się fundacja niemiecka, czy będą mogli ją zabrać (chociaż niestety szanse są coraz mniejsze, przyjeżdżają już niedługo a jeszcze nic o niej nie wspomnieli).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...