Pinesk@ Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Hehe właściciel mieszkania- czyt. moja mama ;) Narzekałam wcześniej w jednym z postów ze nie mam własnego mieszkania bo myślałam, że mama się nie zgodzi (a z nią mieszkam), w końcu też mamy swoje psy, koty + papugi ;) Początkowo mama była na nie bo "przyzwyczaję się i ich nie oddam" :evil_lol: Ale pogadałam, wytłumaczyłam i się udało także zagrożenie, ze 'właściciel mieszkania' mnie wywali z psami jest zerowe ;) Quote
Aga-33-76 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 eeeeeeeee, no to luzik :) hihihi Bardzo się w takim razie cieszę że ryzyko jest praktycznie zerowe :) Powodzenia Wam zatem życzę. Wiem coś na temat zwierzyńca w domu, u mnie jest 6 rezydentów. Quote
obraczus87 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 czyli psia rodzinka ma zapewniony DT?? Quote
pinkmoon Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 Szczeniaki mają zapewniony dzięki Pinesce :loveu: a Gina pod warunkiem, że inny podopieczny fundacji znajdzie dom stały. Quote
Fiks Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Czyli jutro Pinesk@ przyjeżdżasz po szczeniaczki? :loveu: Quote
Pinesk@ Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Tak, własnie wyjeżdżam w trasę i po południu powinnam po nie byc ;) Nie przejmujcie się, że w najbliższych dniach może nie byc informacji o nich z pobytu u mnie bo bede miec ograniczony dostęp do internetu ;) Zaraz przedzwonię do ping- ponga, mam nadzieję, że jej nie obudzę :D A potem ewentualnie kontakt ze mną telefoniczny ;) Trzymajcie kciuki za maluszki ;) Do usłyszenia :D Quote
Fiks Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Szkoda, że nie spotkamy się dziś w Dąbrówce. Jadę na chrzciny. Teraz już maluszki będą bezpieczne pod skrzydłami Pineski :evil_lol: Quote
pinkmoon Posted November 28, 2009 Author Posted November 28, 2009 rozmawiałam z Pineską godzinę temu i byli jeszcze w trasie, ale wszystko ok, maluszki już bezpieczne pod jej skrzydłami :loveu: Quote
Pinesk@ Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Uff w końcu dobrałam się do neta. Maluchy są wspaniałe. Chłopak odważniejszy, pierwsze spotkanie z nim i już miałam obgryzionego palca, potem naszczekał na konduktora w pociągu, w domu poszczekał na telewizor a teraz go sobie ogląda ;) Strasznie ciekawski ale ostrożny, maltretuje siostrę (próbuję się bawić, podgryza) ale ona coraz częściej nie pozostaje mu dłużna ;) Siostra po przyjeździe była strasznie niepewna, długo nie wyszła z transporterka, potem uciekała za szafę, bała się, zresztą w podróży siedziała cichutko w kąciku transporterka podczas gdy jej brat zaczepiał mnie przez kratki. W nocy spały razem ze mną w łóżku. Co dwie godziny pobudka i marsz na dwór (kurcze, mały obgryza mi nogę właśnie, szatan jeden :diabloti: ). Mała była grzeczna całą noc, grzecznie spała, braciszek oczywiście musiał zakłócac ciszę nocną i kiedy mu się nudziło biegał po łóżku i zaczepiał. Potem spodobało mu się, że mrugam okiem- był jakis taki zaskoczony i dziwnie na mnie patrzał :lol: O 7ej nad ranem pobudka i niespodzianka- wdepnięcie gołą stopą w psią kupkę :eviltong: Naprawdę miiiłe uczucie :lol: Na dworze jak maluchom już zimno w łapki włażą na buty. Jedna z moich psic, mała Nuka, nie do końca zaakceptowała jeszcze maluchy i woli ich unikać ale oczywiście brat musi ją zaczepiać i na nią naszczekać. Wujek Cezar (czyt. mój Onek) jest nimi zafascynowany. Mały dzisiaj pogonił i naszczekał na moje ślamazarne, biedne kociska :evil_lol: Poza tym trzeba imiona wymyślec. Chłopaczek ma już kilka przezwisk: dumel (pierwsze co mojej siostrze przyszło na myśl), jazgot (oczywiste bo straszny szczekacz z niego), ajaks (nie wiem jak to zrobił ale wlazł łapami do wysokiej miski, w której była woda z płynem Ajax), kangur i psioskoczek (robi fajne odskoki kiedy szczeka i jak chce sie bawic), lejek ( co chwilę sikał wczoraj! ;) ) ale żadne jeszcze nie jest jego imieniem. Na małą siostra woła Fibi. :) Przed chwilą zjadły podwieczorek i sobie śpią na mojej siostrze, która uczy się w łóżku do sprawdzianu ;) Bardzo fajne szczeniorki, mała dzisiaj już sie troszeczkę oswoiła, nie zwiewa na widok człowieka. Zdjęcia będą jak się małe jeszcze trochę oswoją, nie chcę ich teraz stresować aparatem. Poza tym bardzo fajny schron macie i te tereny do spacerów ahh :loveu: Quote
pinkmoon Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 wspaniałe wiadomości! a Gina mieszka w boksie ze starszym Rudolfem, kiedy ktoś przechodzi to oboje stoją przy kratach i równo drą mordy :evil_lol: ale na Ginę wystarczy tylko spojrzeć albo zwolnić kroku przechodząc, a już ucieka do budy. Quote
Aga-33-76 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Fantastycznie!!! Jeszcze raz wielkie dzięki Pineska :) Mła Quote
Pinesk@ Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Mała Fibi mówi dobranoc i przesyła łapeczkę dla mamusi i ciotek. Quote
Fiks Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Jakie piękne allegro znalazłam ze szczeniakami :loveu: dzięki Pinesk@! Zaraz zrobię im trójmiasto. Quote
Pinesk@ Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 hehe, dzięki Fiks :) U maluchów w porządku tylko Skoczek (dostał takie imię ;) ) coś mnie niepokoi, niechętnie je karmę od wczoraj (ale paszteciku by chętnie spróbował :mad:), ma brzydkie rozwolnienie. Nie wiem czy po zmianie karmy czy po podstępnie wypitym actimelu w sobotę wieczorem (tak długo by chyba go nie trzymało, co?) czy po czym innym. mniej sie bawi więcej śpi (ale na koty i tak szczeka :evil_lol:). Dostał wczoraj jeszcze raz na odrobaczenie i witaminki. Dzisiaj dostał też lakcid. Wygląda już lepiej niż wczoraj ale jak się pogorszy to pójdziemy jednak do weta. Quote
Fiks Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Zmiana karmy u szczylków może powodować rozwolnienie. Mam nadzieję, że mu to minie. Quote
Aga-33-76 Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 no to ładnie Ci pachnie :) Ciumaki dla łobuziaków na dobranoc :) Quote
agata51 Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 Trzymajcie się, bąble Macie jakiś pomysł na Ginę? Quote
pinkmoon Posted December 2, 2009 Author Posted December 2, 2009 Pomysł jest, tylko czasu brak na wszystko co mamy do zrobienia :( na razie nie możemy zrobić nic innego, niż wyciągać ją na siłe na wybieg i tam oswajać "na Ojka", zobaczymy jak to wyjdzie. Tylko że Gina potrzebuje żeby z nią pracować długo i systematycznie, i jeśli przekalkujemy sobie, że w czasie jednej sesji z nią można by zająć się dwoma czy trzema "normalnymi" psami, to... eh. Następnym razem. Zobaczymy jak zdeklaruje się fundacja niemiecka, czy będą mogli ją zabrać (chociaż niestety szanse są coraz mniejsze, przyjeżdżają już niedługo a jeszcze nic o niej nie wspomnieli). Quote
agata51 Posted December 2, 2009 Posted December 2, 2009 No to cierpliwie czekam. Jakby jakiś hotelik się wykroił, dorzucę grosik. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.