tripti Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 piękny ten szkrabek, jednak wynalazłaś perełkę :) taka podobna do "mojej" Lenki, a dziś właśnie też dostałam Jej zdjęcia z życzeniami :) no niestety duży wybór psiaków jest i są przestoje :( Quote
Kana Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Obraczuś gdzie takie piękne psy są! Ewanka no na upartego moglabym się z Tobą klócić. Ale nich Ci będzie. To może jak zmniejszysz cenę pobytu Leny ? Na smyczy nie jest uczona chodzenia i na podkłady nie potrzeba... hmm? Quote
obraczus87 Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Kana napisał(a):Obraczuś gdzie takie piękne psy są! W shcornisku w Łowiczy była Mania, pozniej zabrala Ja Mamanabank do siebie na BDT :) Tripti, Mshume mi Ją wrzucila na watek w dziale - Przygarne psa :) Quote
obraczus87 Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Dla Lenki trzeba zaczac szukac innego DT ze względu na kiepska sytuacje finanasową. Ewanka nie zejdzie nam z ceny, a nas nie stac na płacenie takiej kasy. Gdy był komplet deklaracji na 310zł mogliśmy sobie na to pozwolic. Teraz nie możemy. Poza tym Lena musi nauczyc się przebywac w bloku czy domu ale sama po kilka godzin, musi chodzic ładnie na smyczy, powinna poznawac coraz to nowych ludzi, aby nie bylo takiej reakcji jak jest teraz, powinna wiedziec, że po ulicy jeżdza samochody, a po chodnikach chodza obcy ludzie. Wiele osób tutaj pisalo, aby dac Lene do domu z mlodymi osobami. Ale w jaki sposób? Jak Lena nie potrafi zostawac w domu po kilka godzin. Niestety ale nowy DT musi byc tanszy,. Nie jestesmy w stanie placic 10zł za dobę za psiaka ważacego 8kg plus co drugi miesiac kupowac worek karmy. Niestety finanse Leny nie są zbyt dobre. Ledwo oplacamy pobyt Leny. Kazda wplata jednorazowa idzie na oplaty, zamiast na wyróznione allegro czy gumtree. Nie mamy kompletu stalych deklaracji, a dodatkowo nie zawsze wszyscy wplacaja regularnie. Jest kiepsko, ale o tym pisalam caly czas. jedna czy dwie osoby nie są w stanie udźwignąc poszukiwania domu czy stalych przychodow dla Lenki. Ja juz niedługo bedę tylko zagladac na wątki, nie moge angażowac sie w nowe "akcje", gdyz brakuje mi czasu. Niedługo musze rozpoczac przygotowania do ślubu, nauke do sesji, nie starczy mi czasu na to wszystko. a proba ogarniecia wszystkiego skonczyla sie własnie tak, że wylądowałam na zwolnieniu. Nie żalę się, bo mam to wszystko na własne życzenie ;) Przypomne, że deklaracji stałych mamy na kwote 255zł, jednak Ania z Poznania najprawdopodbniej ma kłopoty finanasowe, stad brak wpłat Jej deklaracji (50zł). Jesli Ania się wykruszy, stan deklaracji wyniesie 205zł. Placac 310zł miesiecznie narazamy się na szukanie dodatkowych funduszy 100zł miesiecznie, a co drugi miesiac na kwote ponad 200zł bo trzeba kupowac worek karmy. Ja mam wstepnie zajete miesjce w Hoteliku pod Warszawą, miejsce w domu. Ale kiedy sie zwolni tam miejsce, nie wiadomo. a Raczej nie zapowiada się na razie na to. Myslę, że w naszej obecnej sytuacji mozemy sobie pozwolic na placenie za pobyt Leny maxymalnie 250zł, ale juz z karma. Quote
tripti Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 aż takie zaspy u Was są? to jak ta Misia miała dojechać na dt? albo Ci ludzie co mieli Lenkę obejrzeć? i nadal sypie śnieg pewnie, bo u nas też :( ale to chociaż na ogródek niech na pierwsze siku i później w ciągu dnia wychodzi na smyczy, a bawienie się bez smyczy niezależnie. Też z tą ostatnią tymczasowiczką zaczynałam od wychodzenia do ogórdka na smyczy, bo bałam się, że takie dzikie to jeszcze spitoli mi gdzieś, ale później płynnie przeszłyśmy na wychodzenie na zewnątrz, jak już się trochę do nas przyzwyczaiła. Teraz nawet jak biorę smycz kocią do ręki to stoi w pogotowiu, żeby ją zapinać i iść, a na samym początku sikała przy tym, nawet na wsi pies może załapać, że smycz to spacer i załatwianie potrzeb. Kolejna zmiana domu tymczasowego nie będzie dobra dla psychiki Lenki, dla żadnego psa nie jest dobre takie przerzucanie z miejsca na miejsce. Quote
Kana Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Uważam że jak za takie warunki.. to stanowczo za dużo. A podniesienie kosztów podczas hotelowania.. no nie będę komentować. Teraz jednak Ewanka powinna pomyśleć jeżeli chce mieć dobrą opinię i klientów... Nienawidzę zarabiania na psach. Quote
Ewanka Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Tripti my chodzimy z Lenką na smyczy, przypominamy jej tę żmudną naukę , ale na naszym terenie ... bo poza można tylko iść środkiem jezdni, to jest droga wojewódzka, jeżdżą TIR-y, autobusy a więc i pługi. Dojechać można do nas bez problemu, natomiast chodnik jest jedną wielką zaspą. Co zasadności płatnych DT nie będę się wypowiadać, bo to przyrabialiśmy długo i namiętnie na wątku mojego DT, który skasowano 1 grudnia br, tak jak inne wątki hotelików. Co do kosztów Lenki, to nie wiem, czy mam wymieniać zniszczenia ........... ...... ale np. w ciągu 15 minut pobytu u nas Lilek , gdy robiła zastrzyki Dosi po sterylce, Lenka zjadła połową wykładziny podłogowej w drugim pokoju, a jak staliśmy przy bramie by się pożegnać zjadła róg dywanu ............. była tego masa, mąż się śmieje , że nigdy nie zwróci nam się za te i inne straty, ale Lenka jest psiakiem szczególnym i nawet nie piszę tu o wielu sprawach ....... prosiłam o kong, może to by trochę załatwiło sprawą, ale nikt go nie kupił ... pisałam maila do natalijo, ale pozostał bez odpowiedzi ..... ja mam 660 zł renty i jeszcze z kilkanaście lat do emerytury, która będzie mam nadzieję wyższa ............... Quote
tripti Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Ewanka napisał(a):Tripti my chodzimy z Lenką na smyczy, przypominamy jej tę żmudną naukę , ale na naszym terenie ... bo poza można tylko iść środkiem jezdni, to jest droga wojewódzka, jeżdżą TIR-y, autobusy a więc i pługi. Dojechać można do nas bez problemu, natomiast chodnik jest jedną wielką zaspą. Co zasadności płatnych DT nie będę się wypowiadać, bo to przyrabialiśmy długo i namiętnie na wątku mojego DT, który skasowano 1 grudnia br, tak jak inne wątki hotelików. Co do kosztów Lenki, to nie wiem, czy mam wymieniać zniszczenia ........... ...... ale np. w ciągu 15 minut pobytu u nas Lilek , gdy robiła zastrzyki Dosi po sterylce, Lenka zjadła połową wykładziny podłogowej w drugim pokoju, a jak staliśmy przy bramie by się pożegnać zjadła róg dywanu ............. była tego masa, mąż się śmieje , że nigdy nie zwróci nam się za te i inne straty, ale Lenka jest psiakiem szczególnym i nawet nie piszę tu o wielu sprawach ....... prosiłam o kong, może to by trochę załatwiło sprawą, ale nikt go nie kupił ... pisałam maila do natalijo, ale pozostał bez odpowiedzi ..... ja mam 660 zł renty i jeszcze z kilkanaście lat do emerytury, która będzie mam nadzieję wyższa ... niestety nie moge sama finansować potrzeb Lenusi. tu tak szybko przybywa postów, że mój pisany na raty później nie na temat wychodzi :) to teraz z tą drogą już rozumiem, myślałam, że to taka wiejska droga. Myślałam, że Lence już przeszło z tym niszczeniem, kurcze jak nawet ktoś Ją zaadoptuje to zwróci jak mu tak bedzie niszczyć, sporadycznie trafiają się ludzie z anielską cierpliwością :( Psy czasami niszczą, biorąc psy na tymczas trzeba się z tym liczyć. Z lękiem separacyjnym Diany walczyliśmy bardzo długo, ale opłacało się, przestała rozszarpywać rzeczy, gdybyśmy mieli więcej czasu, pewnie można by było to "wyleczyć" w krótszym czasie tak zajęło kilkanaście miesięcy. Z tym kongiem - dobry kosztuje trochę, a tutaj ciągłe braki. Mi się wydaje, że takie zabawki powinny być na wyposażeniu domów tymczasowych, w których nie ma np kojców. Z tego wynika, że ona nawet chwili nie umie zostać sama, bo od razu coś zje, a miałam wrażenie, że już było pisane, że jest ok, ale w takim razie pomyliłam psy. Quote
Ewanka Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Tripti, to co opisałam zdarzyło się jednego dnia, takich dni było wiele ...... np. rolety, bo wskakuje na parapet itp. itd. Nauczyliśmy się z tym żyć, to wymaga anielskiej cierpliwości i nastawienia się " na psa" a nie "na siebie" ... nie mam już rolet, nie mam wielu rzeczy, dla których Lena jest lub była zagrożeniem, drzwi wszystkie podrapane do żywego, nóżki mebli poogryzane ... nie ma co pisać, kto nie miał trudnego psiaka po traumatycznych przeżyciaćh, ten nie wie o czym mówię, a na każdy szmer zza drzwi jest wieeelka afera. Pisałam , że to najlepszy stróż ;) Szkoda gadać .................... . może bywający tu zwolennicy BDT wezmą ją na tymczas, a ja odetchnę i nie będę musiała mieć oczu dookoła głowy z ciągłym pytaniem ... gdzie jest i co robi nasza słodka Lenusia . Quote
Kana Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Ja jednak uważam że zagrałaś nie fair.... Cena powinna być sztywna i nie zmienna. Pomimo jakichkolwiek zniszczeń. Powinnaś być przygotowana za tą cene. Skoro tak krucho u Ciebie z kasą to dlaczego chcesz wziąć psa/psy do siebie? Quote
tripti Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 są przecież jakieś środki odstraszające dla psów, to chyba Marta nawet o tym kiedyś pisała na przykładzie Shilki, która Iwonie ściany zjadała. Dlaczego te wszystkie drzwi są podrapane? staje przy drzwiach i po prostu je niszczy bez powodu? Dlaczego je meble? nudzi się? nie ma kości czy zabawek? Płatnym domom tymczasowym płaci się również za pracę z psem. Każdego psa można podciągnąć pod traumatyczne przeżycia i tego ze schronu i tego z ulicy, zwykłe kundelki sporadycznie mają dobry start. A których zwolenników BDT konkretnie masz na myśli? Quote
Kana Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Także jestem ciekawa. Płaci się za konkretne usługi a nie za po prostu bycie. Jakie metody stosujesz by oduczyć Lenę niszczenia? Nie dość że są środki odstraszające to jest także klatka kennelowa. Jeżeli pies ciągle niszczy to znaczy że jest coś nie tak, boi się czegoś albo jest coś źle wykonywane. U mnie psy trafiały z przeróżnych miejsc, każdy na początku troszeczkę niszczył, to tylko zwierzę... Z czasem przestał gdy znalazłam przyczynę. A tu tyle miesięcy minęło a Ty dalej nic nie robisz. Nawet nie chodzisz z nią na smyczy bo uważasz że nie ma sensu. Nigdy bym nie pomyślała o podniesieniu ceny gdy pies już jest przez taki banał. Wracając do tamtych grzywek, masz na ich utrzymanie? Wiesz ile to kosztuje? Kremy z filtrami, olejki, kąpiele i różne maści ochronne. Ubranka i pielęgnacja na grzywki sporo kasy pochlania. Quote
Ewanka Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Nie wiem, co ta dyskusja wniesie do losu Lenki ..................... ale ok ........ u nas jest jak jest, piszę wszystko na bieżąco, nic się nie zmieniło ....... pracujemy z Lenką jak potrafimy, na początku wątku mojego DT pisałam że debiutuję i nikomu to nie przeszkadzało ... Cen nie zmieniam, to Natalijo zaproponowała, że ona będzie sama kupować karmę, miała zniżki w jakiejś hurtowni i chciała wybierać dobrą karmę , jest osobą zamożną i stać ją było na taki kaprys, to była ta różnica ... od początku było 10/doba i tak jest do dziś ... mi było troszkę niezręcznie, więc naiwnie się tlumaczyłam, że mopy, ręczniki, podkłady itp. itd. nie przypuszczałam, że psiak wcześniej mieszkający w domu, załatwia się tam gdzie stoi ..... ... czy oczekiwałam zrozumienia, pewnie tak,. a czy je znalazłam - zdecydowanie nie. po tym wszystkim co tu czytam, jaka się wytworzyła atmosfera .... chyba sytuacja dojrzała do tego by zmienić tytuł - "Lena poszukuje nowego DT, ma deklaracje" , więc chyba nie będzie problemu ... może do Arktyki, tam do domu chyba niedługo idzie Pudliś, powinno być wolne miejsce. Moja opieka była wychwalana, że suczki trafiły niemal do raju .......... a teraz nie jest odpowiednia, rozumiem, nie ma sprawy. Trochę mi szkoda, że biegłam tu codziennie z radością dzielić się sukcesami, tak ciężko wypracowanymi, moich podopiecznych ..... coś się skończyło :( Quote
Ewanka Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Kana - przeczytaj proszę wątek, codziennie informowałam co robię z Lenką .... była klatka, były odstraszacze , były ćwiczenia ...... było prawie wszystko . Quote
Ewanka Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 [quote name='Kana'](...)Wracając do tamtych grzywek, masz na ich utrzymanie? Wiesz ile to kosztuje? Kremy z filtrami, olejki, kąpiele i różne maści ochronne. Ubranka i pielęgnacja na grzywki sporo kasy pochlania. Przeczytaj na wątku grzywek, właśnie DOKŁADNIE to wszystko napisałam, że one tego potrzebują a ja im tego nie mogę zapewnić ... mogę wziąć je/ją na BDT po warunkiem, że ciotki opłacą wszystkie wydatki ... chciałam je uchronić przed pseudo, szczególnie tę malutką suczkę , ale teraz powiem Ci szczerze ręce mi opadły .............................. mimo wieku, jestem jednak cholernie naiwna ..................... myślałam, że entuzjazmem kilku osób uda się uratować te małe psinki, a teraz widzę wyraźnie, że to utopia ................................. :( Quote
Kana Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Nie pisz posta pod postem, jest opcja edytuj. Nie będę wchodzić z Tobą w kłótnie. W sumie nie dostałam żadnych konkretnych odpowiedzi na nasze pytania ale ok. Jakbyś napisała konkretnie co robiłaś to może bym pomogła, mialam wiele problemowych psów. Czytasz między wersami i źle interpretujesz to co piszemy. Co do grzywek, tez czytaj uważnie. A co jak jednak osoba która obiecała pomóc nie dotrzyma słowa? Tak często się tu zdarza. Wyrzucisz psa? Quote
Ewanka Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Kana, ja naprawdę nie chcę się kłócić , to niczego nie wnosi ..... grzywek ja przecież nie chciałam dla siebie, tylko żeby znaleźć im domy, przecież nawet ....... Ty miałaś wziąć jednego na DT, a ktoś inny drugiego chłopaka, ja miałam wziąc suczkę, by ją uratować przed przypadkowym losem, być może pseudo ... teraz naprqawdę mam z tym problem , muszeodczekać i pewnie znowu wrocę do tego ... jeśli facet przywiezie grzywki, to oczywiście wywiążę się ze wszystkiego, do czego się zobowiązałam, ale napewno nie było to finansowanie czegokolwiek. Lena szuka DT ... jest kochaną suczką, uwielbiającą człowieka, ma pewne problemy, na ktorymi jako tako panujemy, inaczej nie dalo by się żyć ... przekażę wszystkie rady i uwagi (amatorskie!!!) nowemu dt lub, co daj Boże, DS. Quote
LILUtosi Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Muszę się wypowiedzieć, nie wytrzymam. Od razu pisałam że Ewanka jest droga, ale jasno określała swoje warunki. Albo te warunki są przyjęte albo nie. Nie rozumiem tej dyskusji teraz. Kana zjawiasz się nagle po dłuższej nieobecności i obrażasz osobę która stara się jak może. Kocha, pieści, karmi. Lence krzywda sie nie dzieje czyli Ewanka wywiązuje się z umowy. Obarczuś napisała jasno i uczciwie dlaczego Lena musi szukać nowego dt. I to chyba wystarczy. Jeśli warunki dla Lenki są nieodpowiednie to wystarczy ją zabrać i już. Quote
obraczus87 Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Spokojnie, spokojnie.... Jedno tylko sprostowanie ;) pierwsze warunki pobytu Lenki u Ewanki ustalalłam przez telefon z Ewa. Miało byc 10zł za dobę razem z karma. Ewa potem sie dogadała z Natalijo, że Natalijo będzie kupowac karme. Nie wtrącałam się, bo to był wybór Natalijo. Mnie jest niezmiernie przykro, że moja prośba o zmniejszenie ceny za pobyt Lenki spotkała się odrzuceniem. Nie dlatego, że mam takie widzimisie, tylko własnie dlatego prosiłam o obniżkę, bo NATALIJO z nami już nie ma - nie opiekuje sie Lena wirtualnie, nie wpłaca pieniędzy, nie może kupowac karmy i nie może łatac nam dziur finansowych jak to bylo praktykowane do czasu, gdy była z nami. Nie kwestionuje postepow Lenki u Ewanki. Nie widziałam Jej zaraz po zabraniu od Aliny. Wiec nie moge podwazac zdania Ewy. Co do zakupu konga to nas po prostu nie stac na to. Mala Czarna miala robic bazarek z moich fantow, gdzie czesc kasy bedzie dla Lenki, ale jeszcze nie znalazla czasu. Nie dziwię sie, czas przed świetami jest cięzki. Tyle w tym temacie. Wydaje mi się, że napisałam dosc jasno i wyraźnie czemu musimy przeniesc Lenkę. Probowałam tego uniknac, ale ja osobiście nie jestem w stanie dopłacac różnicy. Nie wiem nawet jak długo jeszcze tu bedę. a nie chciałabym robic sobie dlugów, bo nie lubię tego typu sytuacji. Jesli kogos uraziłam źle sformułowanymi zdaniami to przepraszam, ale naprawdę jestem na skraju wytrzymałości psychicznej i mam zbyt wiele mysli w głowie. Co może powodowac tego typu sytuacje. Quote
_Goldenek2 Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Powiem szczerze, że też jestem w szoku po co ta dyskusja.... Albo nas stać albo nie. Jeśli nie to mówimy Ewance wprost, a nie dorabiamy na siłę teorię... Za chwilę następny DT psychicznie nie wytrzyma.... Ludzie, opamitajcie się trochę.... Quote
Szarotka Posted December 21, 2010 Author Posted December 21, 2010 Problem polega na tym, ze narazie nie ma pieniedzy na to dt. w ktorym jest Lenka, jednoczesnie ciagle przenoszenie psa w inne miejsce tez nie jest oczywiscie super wyjsciem. Narazie przed swietami i tak pewnie nieczego nie zalatwimy. Mysle, ze musimy odlozyc decyzje do po swiat. Faktem jest, ze sie sporo ciotek wykruszylo i stad cala ta dyskusja. Quote
LILUtosi Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Obraczuś, myślę że uczciwie napisałaś jaki jest problem i myślę że Ewanka to rozumie. Przynajmniej dla mnie Twoje argumenty są jasne i nie zauważyłam w nich chęci obrażenia kogokolwiek. Po prostu w wyniku nie przewidzianych okoliczności Natalia zostawiła Lenkę na lodzie, co skomplikowało sytuację. I tu popieram całą wypowiedź Goldenek2!!!! Po co reszta dorobionej ideologii? Quote
Szarotka Posted December 21, 2010 Author Posted December 21, 2010 Jestem ciekawa czy dotarla moja deklaracja na grudzien ?? Quote
Ewa Gałązka Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Mogłabym zrobić bazarek dla LENKI- ma kilka płyt z filmami i jakieś drobiazgi. Ale nie wiem czy będą chętni na to. Wpłacę również jednorazowo 20 zł. Nie bardzo mogę obiecywać stałą deklarację, bo daje stałą deklaracje 40 zł. na DOSIE- a ona na razie nie moze znaleść domu. stałego Co ty na to ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.