Jump to content
Dogomania

Wolontariat w schronisku w Katowicach!! Ruszyliśmy!! Poszukiwani wolontariusze!!!


Jaki dzień Ci najbardziej pasuje (poza sobotą) do spotykania się w schronisku ?  

53 members have voted

  1. 1. Jaki dzień Ci najbardziej pasuje (poza sobotą) do spotykania się w schronisku ?

    • poniedziałek
      1
    • wtorek
      8
    • środa
      5
    • czwartek
      19
    • piątek
      20


Recommended Posts

Guest ambird
Posted

Dziewczyny czy w schronisku jest jeszcze ten 10 miesięczny labrador biszkoptowy? Na stronie schroniska go nie widzę..Co się z nim dzieje?

Guest ambird
Posted

Dziewczyny czy w schronisku jest jeszcze ten 10 miesięczny labrador biszkoptowy? Na stronie schroniska go nie widzę..Co się z nim dzieje?

Edit:

1153/09

Posted

Soboz, 931 to najprawdopodobniej numer psa, bo boksy zaczynają się na 700 i 800. Tylko 931/09 czy 931/08?
Zary może nie być na stronie. Zdarza się, że czasami jakiś pies "umknie" fotografowaniu.

Cockera wprowadziłam na stronę (do działu kwarantanna, bo tam jest). Ponieważ nie znam numeru zamiast niego napisałam "cocker" ;).

Ambird, labrador już zaadoptowany.

Posted

ambird napisał(a):
Dziewczyny czy w schronisku jest jeszcze ten 10 miesięczny labrador biszkoptowy? Na stronie schroniska go nie widzę..Co się z nim dzieje?

Edit:

1153/09


Nie pamiętam jaki numer miał Labrador o którym myślę, ale w schronbisku w ostatnim czasie był chyba tylko jeden i znalazł dom jakiś miesiąc temu. Był to biszkoptowy Labrador, którego szkoliły dziewczyny trenerki.

Posted

mahtalie-zuzia napisał(a):
Nie pamiętam jaki numer miał Labrador o którym myślę, ale w schronbisku w ostatnim czasie był chyba tylko jeden i znalazł dom jakiś miesiąc temu. Był to biszkoptowy Labrador, którego szkoliły dziewczyny trenerki.


Też mi się wydaje, że to o tego chodzi. On znalazł dom.

Guest ambird
Posted

On taki strasznie niewychowany był, byłam go oglądac osobiście. Wiem że powodem oddania go do schroniska było właśnie to, że sam się nie wychował i nie wyszkolił :mad:

Ogłoszenie u nas na labkach wisiało ale chętnych do DT nie było :(

Byłabym wdzięczna za jakieś informacje o nim..Jak ze szkoleniem u niego było? Potencjał to on miał :cool3:

Guest ambird
Posted

Piszecie szybciej niż ja :cool3:

Dziękuję za informacje :loveu:
zdejmuję go z potrzebujących u nas :p

Posted

ja jestem na poniższych forach rasowych:
jamniki
goldeny
teriery
spaniele
setery
beagle

jeżeli macie coś z mixów albo z tych ras to dajcie znać, założę im post (Foksik już ma, znajdka na spanielach też)

Posted

soboz ta suczka o której napisałaś to suczka z tego wątku : http://www.dogomania.pl/threads/176153-DA-IinA-SZUKA-DOMU i jest w boksie z moja podopieczna:D(Psotka z pierwszej strony)
Moja koleżanka się nią zajmowała ale w sobotę żadna z nas nie była w schronie. Po zdjęciach wydaje mi się ze to ta sunia. Na ostatnim spacerze ciągle odpinała się ze smyczy( jakaś lewa obroża)
i tez ta obrożna widoczna jest na zdjęciu.

Posted

próbowałam ćwiczyć z nią "siad", ale nie chciała, bardzo ciągnęła na smyczy, ale jest wyjątkowo ciekawa świata i świetnie bawi się piłeczka, no i niczego się nie boi, a to rzadko spotykane u schroniskowych psów.
W pomieszczeniu od razu wskoczyła na fotel, a stamtąd na stolik, nie bardzo reaguje na "nie wolno". Co do szybkości uczenia, psy, które są ciekawe i odważne zazwyczaj szybko się uczą, ja próbowałam ale nie wychodziło mi, więc poi prostu byłam z nią w lasku i naokoło schronu przez mniej więcej 50 minut.
Wydaje mi się, że zbyt mało zorganizowana jest ta nasza nauka, lepiej by nam szło gdyby ktoś nad nami czuwał, tak jak przy profesjonalnym szkoleniu. Może któraś się zgłosi na ochotnika będzie naszym "guru" a my z psami będziemy cwiczyć razem pod jej okiem. Takie ćwiczenia moga przynieść lepsze efekty. Przynajmniej możemy spróbować takiej metody, oczywiście musimy mieć wówczas 1 stałego w miarę pieska...

Posted

soboz4 napisał(a):

Wydaje mi się, że zbyt mało zorganizowana jest ta nasza nauka, lepiej by nam szło gdyby ktoś nad nami czuwał, tak jak przy profesjonalnym szkoleniu. Może któraś się zgłosi na ochotnika będzie naszym "guru" a my z psami będziemy cwiczyć razem pod jej okiem. Takie ćwiczenia moga przynieść lepsze efekty. Przynajmniej możemy spróbować takiej metody, oczywiście musimy mieć wówczas 1 stałego w miarę pieska...


Są Panie - szkoleniowcy ale ostatnio coś nie przychodzą.

Posted

soboz4 napisał(a):
próbowałam ćwiczyć z nią "siad", ale nie chciała, bardzo ciągnęła na smyczy, ale jest wyjątkowo ciekawa świata i świetnie bawi się piłeczka, no i niczego się nie boi, a to rzadko spotykane u schroniskowych psów.
W pomieszczeniu od razu wskoczyła na fotel, a stamtąd na stolik, nie bardzo reaguje na "nie wolno". Co do szybkości uczenia, psy, które są ciekawe i odważne zazwyczaj szybko się uczą, ja próbowałam ale nie wychodziło mi, więc poi prostu byłam z nią w lasku i naokoło schronu przez mniej więcej 50 minut.
Wydaje mi się, że zbyt mało zorganizowana jest ta nasza nauka, lepiej by nam szło gdyby ktoś nad nami czuwał, tak jak przy profesjonalnym szkoleniu. Może któraś się zgłosi na ochotnika będzie naszym "guru" a my z psami będziemy cwiczyć razem pod jej okiem. Takie ćwiczenia moga przynieść lepsze efekty. Przynajmniej możemy spróbować takiej metody, oczywiście musimy mieć wówczas 1 stałego w miarę pieska...


Zgadzam się z Tobą, uważam że to powinno być jakoś lepiej zorganizowane. Uważam że każdy z wolontariuszy powinien zanim zacznie szkolić psa, zapoznać się z podstawowymi zasadami szkolenia za pomocą pozytywnych metod, na pierwszej stronie są linki do kilku stron które wcześniej podałam, tam można znaleźć dużo informacji. Inaczej można psu namieszać w głowie co może nawet pogorszyć jego zachowanie. Jeżeli zdecydowaliśmy się na szkolenie przy pomocy klikera to każdy powinien najpierw sam siebie przeszkolić w tym temacie, bo łatwo można nauczyć psa nie reagowania na kliker, albo jeżeli go nie uwarunkowaliśmy, pies może kompletnie nie wiedzieć o co chodzi z tym klikaniem. Przydała by się jedna osoba która obserwowała by psa, a także samego szkolącego, bo to od niego zależy czego pies się nauczy. Często sami nie dostrzegamy błędów jakie popełniamy, np. za późno lub za wcześnie klikamy, bądź podajemy smakołyk, przez co wykształcamy inne zachowanie niz zaplanowaliśmy. Myślę że takie typowe szkolenie w grupie, że każdy z psem stoi w rządku i wykonuje ćwiczenia jakie zadaje trener w przypadku schroniskowych psów może nie dać dużych efektów, ponieważ większość z tych psów potrzebuje indywidualnego toku nauczania, każdy ma jakieś problemy czy fobie. Dlatego każdy z nas powinien wiedzieć jak i co ma robić ze swoim psem, a w tym bez wątpienia pomoże opieka trenera.

Posted

[quote name='mahtalie-zuzia']Zgadzam się z Tobą, uważam że to powinno być jakoś lepiej zorganizowane. Uważam że każdy z wolontariuszy powinien zanim zacznie szkolić psa, zapoznać się z podstawowymi zasadami szkolenia za pomocą pozytywnych metod, na pierwszej stronie są linki do kilku stron które wcześniej podałam, tam można znaleźć dużo informacji. Inaczej można psu namieszać w głowie co może nawet pogorszyć jego zachowanie. Jeżeli zdecydowaliśmy się na szkolenie przy pomocy klikera to każdy powinien najpierw sam siebie przeszkolić w tym temacie, bo łatwo można nauczyć psa nie reagowania na kliker, albo jeżeli go nie uwarunkowaliśmy, pies może kompletnie nie wiedzieć o co chodzi z tym klikaniem. Przydała by się jedna osoba która obserwowała by psa, a także samego szkolącego, bo to od niego zależy czego pies się nauczy. Często sami nie dostrzegamy błędów jakie popełniamy, np. za późno lub za wcześnie klikamy, bądź podajemy smakołyk, przez co wykształcamy inne zachowanie niz zaplanowaliśmy. Myślę że takie typowe szkolenie w grupie, że każdy z psem stoi w rządku i wykonuje ćwiczenia jakie zadaje trener w przypadku schroniskowych psów może nie dać dużych efektów, ponieważ większość z tych psów potrzebuje indywidualnego toku nauczania, każdy ma jakieś problemy czy fobie. Dlatego każdy z nas powinien wiedzieć jak i co ma robić ze swoim psem, a w tym bez wątpienia pomoże opieka trenera.

Tak, ale póki co nie wszyscy mają klikery, więc np. ja nie mam jak ćwiczyć z tymże urządzeniem.

smuga, jak najbardziej można je adoptować.

Posted

__Lara napisał(a):
Tak, ale póki co nie wszyscy mają klikery, więc np. ja nie mam jak ćwiczyć z tymże urządzeniem.


Zamiast kliknięcia można używać wybranego słowa np. "tak", jednak wtedy nauka trwa dłużej ponieważ nie jesteśmy w stanie zawsze wypowiadać danego słowa w ten sam sposób, a jednak kliknięcie zawsze jest prawie identyczne. W każdym razie brak klikera nie ogranicza w szkoleniu :)

Posted

[quote name='__Lara']Tak, ale póki co nie wszyscy mają klikery, więc np. ja nie mam jak ćwiczyć z tymże urządzeniem.

smuga, jak najbardziej można je adoptować.

Kliker to koszt od 8 zł więc chyba większość pełnoletnich wolontariuszy może sobie kupić własny.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...