kaskadaffik Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Prosz ena mnie ni epatrzeć tylko na kawałek Olka, to wyglada jakbym go katowała, ale nie ucierpiał, z nie wiem czemy głosu nie ma, ale moz eto lepiej, wystarczy, że mnie widać ;) ;) http://www.youtube.com/watch?v=WsKzVjNRm54 Quote
olalolaa Posted September 8, 2010 Author Posted September 8, 2010 Podchodzi, podchodzi, niepewny taki ale w koncu sie udało :) najwazniejsze ze sam, merda cały czas ogonkiem, Olus wygląda super, widac ze jest radosnym psiakiem! On musi wiele pewnosci siebie nabrac i bedzie wszystko ok. Mnie bardzo zastanawia, czy jego ktoś bił, czy to spowodowane tułaczką od szczeniaka.. ciekawe, dlaczego on taki nieufny.. Wgrywaj ten tez, cos chociaz zobaczymy ;) Quote
kaskadaffik Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 No to sa właśnie oba , ja też teraz jak patrzę, to Oluś robi taki "unik" jakby przed bieciem,a na żywo tego niegdy nie zauważyłam dopiero na filmiku. http://www.youtube.com/watch?v=L5JCpK_-0hA http://www.youtube.com/watch?v=WsKzVjNRm54 Quote
Dzika_Figa Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Ech... Żeby wszyscy z taką czułością psy katowali jak Ty... Strasznie długo to zakłądanie szeleczek trwa u Olka. Nic, miejmy nadzieję, że będzie szło craz łatwiej - przeciez w końcu musi załapać, że to nie takie straszne! A szeleczki to rozumiem już dla Olka zakupione w komplecie do bazarkowej smyczki? Ile jestem Ci winna? Przesłałabym od razu za wszystko... Quote
olalolaa Posted September 8, 2010 Author Posted September 8, 2010 rzeczywiscie robi uniki, sztywny jest strasznie, ale u mnie nie bylo jeszcze mowy o takim 'macaniu' zakladane mial szelki jak juz byl w kagancu, ciągnięcie go za obroze to nie bylo mozliwe, ugryzlby, jestem pewna. Więc teraz jest wielki postep ;) Dziekujemy za filmiki! Quote
olalolaa Posted September 8, 2010 Author Posted September 8, 2010 A moze niech on sobie biega jutro w szelkach jakis czas, przyzwyczai sie bardziej, bo on widac ze boi sie tego ;przedmiotu' hehe, niepewnie sie czuje w szelkach. Quote
Dzika_Figa Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 No też na te uniki zwróciłam uwagę... Coś jednak musiał mu człowiek zrobić złego w przeszłości... Biedny Olek... Taki młodziak a tyle się działo w jego życiu... Ale teraz już będzie miał dom i z czasem o wszystkich lękach zapomni. Quote
olalolaa Posted September 8, 2010 Author Posted September 8, 2010 On jest taki milusiński do ludzi, ale jak go nikt nie dotyka, tak mi sie wydaje. U mnie przeciez od pierwszych dni spał na lozku, w nogach, ale wystarczylo do niego cos powiedziec, za glosno, podniesci sie, byc za blisko z twarza i rękami to uciekał odrazu. Mysle ze w domku poczuje sie bezpiecznie, zrozumie ze nic mu nie grozi, to mądry psiak, na tyum filmiku z szelkami pod koniec ma taka fajna morde:loveu::loveu: Quote
kaskadaffik Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Myślałam tez żeby w szelkach biegał , ale zje je... szkoda by było, zle wole mu kilka razy zakładac i ściągać to bardziej chyba się nauczy o co chodzi, a Olus boi się wogóle nowych przedmiotów, jak koło wejścia stał worek po karmach, to nie chciał wejść.... Za szelki i smyczkę to się policzymy jak juz Olus pojedzie, co by nie zapeszyć... Quote
Dzika_Figa Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 A czasem są takie zwierza dziwne... Znajoma ma kotkę, którą jako malucha znalazła na ulicy, wzięła do domu, nosiła na rękach, tuliła... i co wyrosło? Takie dziwadło, co na widok człwoieka się tarza rozkosznie i wije, ale dotknąć nie wolno. O wzięciu na ręce już nie ma mowy. Chyba, że człowiek lezy w łóżku - wtedy sama przyłazi się przytulać. I nie wiadomo z czego to się wzięło... Dobra, czekamy wobec tego z rozliczeniem do wyjazdu Olka. Wielkie dzięki za wszystko, w szczególności za długie godziny Twojego czasu, poświęcone pracą nad Olkiem. Biedny faktycznie się pod ciężarem tych szelek ugina, jakby go bolały, czy co... Gdzieś czytałam, że na takie problemy pomaga zakładanie szelek do karmienia. Quote
J_ulia Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Strasznie się ciesze ,że Oluś znalazł domek , z całej siły trzymam kciuki za powodzenie! Choć muszę powiedzieć ,że będzie mi brakować tego kochanego dzikuska jak następnym razem odwiedzę hotelik... Powodzenia piesku. Quote
olalolaa Posted September 8, 2010 Author Posted September 8, 2010 J_ulia napisał(a):Strasznie się ciesze ,że Oluś znalazł domek , z całej siły trzymam kciuki za powodzenie! Choć muszę powiedzieć ,że będzie mi brakować tego kochanego dzikuska jak następnym razem odwiedzę hotelik... Powodzenia piesku. Dziękujemy, ale w imieniu Olka, niech on wreszcie zrozumie ze wszyscy chca dla niego dobrze :) Julio, mam takie pytanie, czy zgodzisz sie czasem porozmawiac, jesli panstwo nowi Oleczka by mieli problemy, z nimi przez telefon? P Asia proponowala mi podac Twoj numer. Kaskadaffik, jesli Ty tez nie miałabys nic przeciwko, podac swoj numer mi na PW, przekazałabym Panstwu, wiecie jak z nim postępowac najlepiej, Wasze rady na pewno by pomogły, gdyby były jakies większe problemy. Quote
olalolaa Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 dzwoniła do mnie Pani Asia, jej mąż będzie jechał we wtorek akurat do Krakowa i zabierze Olka :) Transport prawie dograny, muszę sie jeszcze skontaktowac z Ania z poznania. Quote
magenka1 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 a ja nie wiem czemu ale wyć mi się chcę jak pomyślę o Oleczku mam nadzieje, że państwo pokochają go bardzo mocno mimo tego jaki on jest bo to takie małe maleństwo Quote
olalolaa Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 magenko nie wyjemy (choc mi tez sie chce ze szczescia, bo Pani jest na prawde super) tylko trzymamy kciuki za Olka! Quote
Dada M Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 kaskadaffik napisał(a):Przeczytajcie wypowiedź DadyM, to wszystko co też chciałam dodać, a Ona Olka nie znając jakby go znała ;) :) Po prostu mam podobny egzemplarz u siebie w domu - od 11 miesięcy, więc miałam mnóstwo czasu na obserwacje ;) Mieliśmy już w domu różne psy - staruszki, młodziaki i szczeniaki, psy lękliwe, nieufne, katowane w przeszłości, agresywne i niezrównoważone, psy ze schroniska, znajdy, uciekinierów, wędrownisiów i pół-dzikusy. Muszę przyznać, że Marcel jest zdecydowanie najtrudniejszym przypadkiem. U niego - podejrzewam, że u Olka tak samo - to nie jest kwestia, że człowiek go kiedyś skrzywdził. To geny. Fatalna z naszego punktu widzenia mieszkanka, która sprawia, że te psy mają w sobie więcej z dzikich zwierząt niż z udomowionych. Plus brak obecności człowieka w okresie szczenięcym, brak socjalizacji we wczesnym etapie życia - i gotowe. Mam wielką nadzieję, że przyszli opiekunowie Olka to ludzie bardzo mądrzy, odpowiedzialni i niebiańsko cierpliwi. Wielka szkoda, że nie ma w domu drugiego psa, byłoby wielokrotnie łatwiej pracować z Olkiem. Straty i zniszczenia też byłyby mniejsze. I odpadłby problem z sąsiadami - jeśli Olek będzie prezentował takie umiejętności wokalne, jak Marcel - skarg będzie mnóstwo. Te psy łatwo wpadają w histerię. Wiele sytuacji je przerasta, wiele powoduje paniczny lęk. Wtedy stają się dekstruktorami - niszczą na potęgę, potrafią wyć godzinami bez przerwy. I to nie jest tak, że gryzą tylko buty, książki czy jakiś smakowity gadżet. W napadzie histerii potrafią zniszczyć wszystko. Taki pies, gdy zostaje sam, musi być w pomieszczeniu, gdzie będzie tylko koc, miska z wodą, zabawki i gryzaki. A i tak należy liczyć się z tym, że będzie wygryzał ściany. To też urodzeni uciekinierzy - w napadzie paniki zrobią wszystko, by zwiać. Marcel wspina się po płotach, przegryza smycze, robi podkopy, odgina siatkę, brawurowo wysuwa się z obroży. Z drugiej strony jeśli już komuś zaufają, nie ma możliwości, by takiego psa stracić z oczu. Pilnuje się, nieustannie sprawdza, gdzie jest opiekun, jest karny i fanatycznie przywiązany do właściciela. Podstawowa rada dla nowych opiekunów Olka - cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość. I bezwzględne przestrzeganie zasad wyprowadzania na spacery w całym rynsztunku - dopóki pies się nie przywiąże, co może trwać kilka miesięcy. I nic na siłę - te psy potrzebują naprawdę dużo czasu, bo fatalnie znoszą zmiany. Chip został wpisany do bazy safeanimal ? Chyba aktualnie ta baza jest najpopularniejsza. Gdyby była potrzebna wrześniowa deklaracja - np. na opłacenie transportu czy wyprawki dla Olka, dajcie znać. Trzymam bardzo mocno kciuki, by wszystko było dobrze :) Jakby opiekunowie Olka mieli jakieś duże problemy - służę radą. I błagam pilnujcie Olka podczas transportu - to wymarzona okazja do ucieczki (wiem, wiem, jestem monotematyczna - ale wiem, jak to jest, gdy pies przepada bez wieści). Quote
olalolaa Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 Dziekuje za tyle sugestii, mam zamiar zaprosic nowych opiekonow Olka na watek, mam nadzieje ze będa nam czesto zdawac relacje. O transport tez sie boje, lepiej chuchać na zimne , Olek ma jechac w szelkach, obrozy i kagancu, plus dwie smycze. Quote
Dada M Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 olalolaa napisał(a): O transport tez sie boje, lepiej chuchać na zimne , Olek ma jechac w szelkach, obrozy i kagancu, plus dwie smycze. :evil_lol: Bardzo dobrze, lepiej tak, niż gdyby coś miało być niedopilnowane. Proszę, nie traktujcie moich postów jak wymądrzania się :oops: Po prostu wiem, jak trudna jest opieka nad takim psem. Ale wiem też, że można oswoić go na tyle, by był prawie normalnym towarzyszem dla swych opiekunów. Jeśli Olek odnajdzie się w nowym domu i wszystko będzie ok, trzeba będzie zarządzić wirtualne oblewanie tego sukcesu :cool3: Quote
magenka1 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Dada M Ty nas uświadamiaj dalej mądrze piszesz masz doświadczenie ja się nie spodziewałam, że takie psiaki mogą sprawiać problemy moje psy nic nie niszczą nie uciekają tylko nie słuchają się nas ale to mały pikuś a czy My z Anetką do Ciebie ostatnio nie zawoziliśmy rzeczy dla Palucha? Quote
Dada M Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Nie, to nie byłam ja ;) Magenka - Ty masz Helę z fundacji PrzytulPsa, prawda ? Też miałam w DT psiaki z tej fundacji :) Quote
olalolaa Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 Dada M, absolutnie nie traktujemy tego co piszesz jak wymadrzania się. Ja mysle ze to sa bardzo dobre rady, i masz racje, Olek własnie taki jest jak piszesz. Malo rzeczy zniszczyl w hoteliku? Ile raqzy musieli sie z nim uganiac, bo nie chcial gdzies wejsc.. Albo ostatnia wyprawa do weta, Olek w szoku, jedyne co mogl robic to bronic sie. Musimy wszystkie informacje, sugestie po kolei przekazywac nowemu domkowi, choc i tak oni juz wiedza wszystko co mozliwe, w sensie teoretycznym, przybędzie Olek, to ja mam nadzieje ze sie nie zaskocza, tylko odrazu wezmą do pracy, i zawsze beda mieli cierpliwosc. Quote
olalolaa Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 Moje psy tez sa normalne, tolerancyjne. Olek byl niedlugo u mnie ale juz zdazylam duzo zauwazyc, ile jest roznic mniedzy nim a moimi sukami w psychice. Na pewno zycie na dluzsza meta z takim psem wymaga wielu poswiecen, ja mam do czynienia z takimi psami tylko w schronisku, przez jakis czas, nie na okraglo. A Ty Dada m, masz jak piszesz takiego dzikuska od prawie roku, moglabys pewnie juz o nim ksiazke napisac ;) Quote
magenka1 Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Dada M napisał(a):Nie, to nie byłam ja ;) Magenka - Ty masz Helę z fundacji PrzytulPsa, prawda ? Też miałam w DT psiaki z tej fundacji :) Tak, z fundacji PrzytulPsa przyjechała na DT i tak została ach myślałam, że byliśmy u Was , byłyśmy w niedzielę w warszawie podrzuciłyśmy poduszki i kołdry, DadaM ale ten świat mały :) Quote
kaskadaffik Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Prosze mój numer 501747 282, podajcie komu trzeba :) Oluś od dwóch dni nie zjadł żadnego koca ani gąbki, może coś czuje ??? ....:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.