Szarotka Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 O jej jakie przygotowania, jak by na Syberie jechal :):) Quote
Dzika_Figa Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Szarotka napisał(a):O jej jakie przygotowania, jak by na Syberie jechal :):) To jest Olek - on wymaga bardzo specjalnych przygotowań. No i wszystkie fronty musimy mieć zabezpieczone, żeby nam akcja dom poszła gładko i bez niepsodzianek. Quote
Szarotka Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Olek miej sie na bacznosci :):) czy on naprawde taki straszny ?? Quote
Dzika_Figa Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Straszny, czy nie, z pewnością nowi ludzie i nowe sytuacje go stresują. Lepiej więc, żeby się w tym stresie nie wycofał z obrozy albo nie wypiął z szelek i nie przepadł, ani żeby na nikogo nie kłapnął... W końcu będą go wieźli zupełnie obcy mu ludzie i trafi do zupełnie obcego domu... Quote
kaskadaffik Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Ten przypadek wymaga przygotowań większych niż na Syberię, wczoraj był na czipowaniu, ugryzł mnie dwa razy, Asię i prawie się wywinął, choc miał szelki, obrożę i dwie smycze :) więc tu się nie dmucha bez potrzeby ;) ;) Przy zakładaniu szelek był sztywny, dosłownie jakby był zamrozony, nie mogłam mu założyć przez nogi, bo miała tak przyklejone do ciała, że szok .... na ręce Olka wziąć nawet nie ma mowy, więc nie próbujcie bo Wam ucieknie !!! on potrafił i tak w aucie ściągnąć sobie jeden pas szelek, które były mocno zapiete... Absolutnie nie piszę tego, żeby Was nastraszyć, tylko chodzi mi o to żebyście zrozumieli jak trzeba postępować z Olkiem bo tu jeden nietrafiony ruch i jakby tak nie daj Bóg gdzieś zwiał w Krakowie nie złapiecie go ...... nie ma bata, a do obcych za Chiny nie podejdzie :( dzisiaj Asia czekała na mnie aż przyjadę, bo Olek nie chciał wejść do siebie i wstrzymał puszczanie psów :) jak przyjechałam to wszedł ze mną gorszy dzień znowu miał... nie odgadnione są myśli naszego Olusia :) Szelek chyba Olek nie ma, ja nie wiem, bo mnie nie było jak był przyjmowany, zapytam Asi z czym przyjechał, a Wy nie pamiętacie co miał, jaka smycz ? teraz staramy się podpisywac, bo się gubimy ;) Quote
Dzika_Figa Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 no zapytaj, coś mu Ola kupowała ale chyba nie dwie smycze obrożę i szelki, więc coś na pewno tzreba dokupić. No i kaganiec... Jak już ustalicie co potrzeba, to pomierzcie Olka i pomyslimy gdzie i jak kupić - chyba allegro... ale czy dojdzie przed 14? Może lepiej w sklepie normalnie a ja zwrócę pieniądze... EDIT: Przejrzałam wątek - wychodzi mi, że Ola kupowała Olkowi smycz i obrożę. Czyli trzeba by dokupić szelki i drugą smycz. No i kaganiec - chyba szmaciany najlepiej, co? Taki co pozwala ziać... Quote
olalolaa Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 Dzika_Figo a gdzie Twoja Florentynka mieszka? Jutro moze napisze do niej ;) Jedzonka powinno mu wystarczyc, ale mozna mu dokupic, tylko to trzebaby teraz juz na krakvecie. Ile Acana? starczy nam jesli będziemy musiały pokryc cześciowo transport? Ja bym kupila jednak Dog Chow dalej. Z przyszłą opiekunką rozmawiałam, chciała go karmin puszkami i gotowanym, ale wybiłam z gowy puszki, powiedziałam o mozliwosci kupienia przez internet, calego wora suchego, lepiej się opłaca, a Olek takie adł. Do tego będzie miał gotowany domowe. Co do tych uprzęzy, ja kupowałam smycz obroze i kaganiec z czego smycz i kaganiec zostały pozarte na wstępie w hoteliku przez Olusia ;) Jutro zadzwonie do pani Asi, moze ona kupi, będzie przynajmniej dobre na niego, a my oddamy. Moim zdaniem kaganiec konieczny na droge, przy wsiadaniu na pewno, w aucie jak będzie spokojny mogą mu ściagnąc. Ja musiałam z nim czesto do weta jezdzic, bo te obserwacje były chyba co trzy dni, i miałam sposob, po prostu kaganiec łapałam Olusia na ręce szybko i do auta, wierzgał strasznie ale nie ugryzie w kagańcu, nie ma szarpaniny i wszystko raz dwa. Teraz chyba zachowuje się podobnie. Quote
olalolaa Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 Kaskadaffik, rozmawiałm wczoraj z Pania Asia po czipowaniu, jej nic sie nie stało, moze miec tylko siniaki, mam nadzieje ze Ciebie nie pokaleczył ten nasz chudy potwor nie do okiełznania? ... Quote
Dzika_Figa Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 To może kupić w telekarmie, która dostarcza w przeciągu 24 h? Tylko to byś Ty musiała zadzwonić... Panią Asię wobec tego prosimy o zakupienie Olkowi wszystkich potrzebnych uprzęży - skoro została tylko obroża, to niech już i obrożę dostanie nową - ja pokrywam koszty - w prezencie pożegnalnym. Florentynka mieszka w Krakowie. Ma klatkę, jakby co, chyba mogłaby pożyczyć... Quote
kaskadaffik Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Obróżke ma Olus na szyi, smyczkę możecie mu wybrać na przykład z mojego bazarku :) ;) http://www.dogomania.pl/threads/191547-koniec!!!-Zabawki-ciuszki-psie-kocie-co-tu-nie-ma-!-NA-mIELEC Polecam nr 3 :) To jeszcze nasze psiaki zarobia :) a karmy ma sporo więc ja nie widzę raczej potrzeby kupowania.... ale to Wasza decyzja, szelki tylko według mnie są niezbedne, niestety nie mam na bazarku ;) Kaganiec też, ale w czasie drogi faktycznie nie będzie chyb akonieczny, jedynie przy "pakowaniu" i "wypakowywaniu". Quote
kaskadaffik Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Nie nie żadnych odgryzionych palców nie mam :) Olek to robi mocno asekuracyjnie. On nie chciał mnie ugryźć, tylko to tak w ramach prezentacji napisałam, żeby faktycznie każdy zrozumiał powage sytuacji :evil_lol: On to robi nawet chyba bezwiednie trochę, taki odruch w panice :oops: Quote
Dzika_Figa Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 A dasz nam radę do tej smyczki nr 3 gdzieś lokalnie dokupić szeleczki pod kolor? :cool3: Quote
kaskadaffik Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Ale widze że na bazarze dla olka tez macie szelki napewno jakies by spasowału na gościa :) http://www.dogomania.pl/threads/191182-Bibeloty-bluzki-szelki-bizu-Dla-Olka!-Do-25.IX-godz-22 Quote
kaskadaffik Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Podejrzewam że tak :) jutro zobaczymy, a prioytetem to by szelki z waszego bazarku szybko doszły... Quote
olalolaa Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 To dobrze ze nie pogryzl bardzo, pamiętam pierwszy dzien olek u mnie i kąpania- tez mnie ugryzl jak zaczelam mu brzuszek myc, wtedy jeszvcze go nie znalam, ale az mialam sina reke tak capnał, moją mame wtedy to nie wspomne, ale właśnie to była sytuacja kiedy Olek sie wysunął z obrozy, moja mama bez pozwolenia sobie z nim wyszła, na szczęście pobiegł na ogrodzony parking.. Gdyby nie, juz by go nie było. Quote
Dzika_Figa Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Szelki z naszego bazarku są malutkie - na ratlerka, yorka albo pekińczyka - i Olek w nie nie wejdzie, niestety Quote
olalolaa Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 To sa maluteńkie szelki, jak na yorka powiedziałabym ;) Nie da rady. Quote
lilo Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Boże Oluś ma domek... może i Pręgutkowi się w końcu poszczęści... to koledzy w sumie. Olusiu dużo szczęścia na nowej drodze :* Quote
Basia1968 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Wy szukacie z Brzyścia do Poznania, a ja szuka z Brzyścia do szczecinka transportu dla kocinki Lili. Kasiu jest domeczek dla LIli - super domeczek!!!! Quote
kaskadaffik Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Ja nic nie wiem o transporcie, ale nagrałam filmik, popatrzcie jak Olek wchodzi do siebie, Asia jak jest w środku to Olek nie wejdzie niestety zawsze... a tutaj nie ma większych problemów, chociaż jak widać pewne opory są .... http://www.youtube.com/watch?v=L5JCpK_-0hA A dzisiaj ze 6 razy zakładaliśmy i ściągaliśmy szelki, żeby sie przyzwyczajał, juz sztywnienie troszkę opanowane, jutro znowu będziemy ćwiczyć, nawet mam filmik, tylko szkoda że ja jestem zamiast Olka na połowie, wgrywac ?? ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.