Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich. Nazywam się Kaśka i to ja wraz z mężem, wczoraj adoptowaliśmy psa Kaśkę. Piszę, żeby wszystkich uspokoić.
Tak więc w skrócie:
- Kasza (ostatecznie zdecydowaliśmy się, że będzie Kaszą, ze względu na zbieżność imion ;), ale chcieliśmy zachować podobne brzmienie, bo pies reaguje na swoje imię) doskonale zniosła 3,5 godzinną podroż samochodem. Zrobiliśmy jej jedna przerwę na siku i wystarczyło. Generalnie spała, żadnych kłopotów żołądkowych. Dla nas to ważne, bo będziemy z nią jeździć.
- w domu trochę była zaniepokojona i do 1 w nocy "stukała pazurkami" po podłodze i nie mogła sobie znaleźć miejsca, ale w końcu zasnęła
- żadnych problemów z brudzeniem w domu. wszystko załatwia na spacerze.
- dostaje ryż z marchewką i indykiem 4 razy dziennie małe porcje, ale docelowo chce ja karmić 2 razy dziennie włączając w to suchą karmę
- nasza córka (2,5 roku) przetestowała na niej różne pozycje, głaskanie, siedzenie, przytulanie - zero agresji
- dzisiaj byliśmy na długim spacerze w lesie z zaprzyjaźnionym psem. Kasza przeszczęśliwa tarzała sie w śniegu i jak to tej pory nie przejawia agresji wobec innych zwierząt (nasze świnki morskie są dla niej pewna zagadką, ale podchodzi do nich z zaciekawieniem)
- dzisiaj byliśmy u weterynarza - czyszczenie uszu + krople na świerzbowca, obcinane pazurki ( ufff.. juz tak nie stuka po panelach), zbadał ją i kazał odchudzić ;), zbadał również tylną lewą nogę: najprawdopodobniej uszkodzona jest poduszka - nic poważnego. Kasza była spokojna, raz warknęła, ale zupełny spokój. Badanie zniosła dzielnie.

Jest ogromna zwolenniczką śniegu !
Jedynym niewielkim problemem jest fakt, że jest jej chyba w mieszkaniu trochę za gorąco. Mamy jednak nadzieję, że wkrótce schudnie i przyzwyczai się do temperatury domowej. Wydaje nam się, że ma silny instynkt stadny i nie wygląda na to, żeby chciała gdzieś uciekać. Ale oczywiście zobaczymy jak wszystko potoczy kiedy poczuje się z nami pewniej.
Czeka nas jeszcze kąpiel Kaszy !
Pozdrawiamy wszystkich i dziękujemy za fajnego psa.

  • Replies 326
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cieszę się bardzo że suni Kachnie, obecnie Kaszy, trafił się fajny domek :).

Że jej gorąco to nic dziwnego, piesek musi mieć czas żeby się przyzwyczaić z warunków polowych przebywać w domu, gdzie jest ciepło.
Podobno gdy piesek spędza życie na dworze, to wytwarza się u niego więcej tkanki tłuszczowej i grubsza sierść się robi, aby mu nie było zimno. Tak więc jak piesek zmienia warunki, to i cały jego organizm się musi przestawić.

Posted

witam na dogomanii :)
A widzicie? Wcale nie zapraszałam Państwa na wątek, a jacy mądrzy sami tu przyszli gwarantować, że suńka ma się dobrze :)
Kachula ma wspaniały domek i jak widać, wszelkie wymagania, jakich nie byliśmy pewni, Kaszka spełnia i nawet cienia wątpliwości nie ma. Miała być grzeczna dla dziecka i już dała się ujeżdżać :) Miała nie mieć choroby lokomcyjnej i śpi w aucie :) Ma być kochaniuta i jest kochaniutka :) cudo

Kasiu, ja tak myślę, może ja ta skóa swędzi jakoś od sierści, że tak się tarza wciąż. Dwa psiaki nasze schrosnikowe też kochają się tarzać w śniegu, może je skóra swędzi z braku pielęgnacji, itp... Ciekawe, czy za rok, jak już wydobrzeje, też będzie się tak często tarzać. Ale bałwan z niej wtedy, prawda? :)

A ma jakies legowisko, swoje miejsce, kocyk? Spała w nocy, gdzie popadło? Na kanapę wchodzi? Może na początku troszkę przykręćcie ogrzewanie, na 1-2 dni?
Ile Kaszka waży, wet ją ważył?

Ciekawa jestem, jak kąpiel będzie wyglądać :D utrzymać takie ciało w wannie...

Posted

Legowisko jej zrobiliśmy, ale trochę sobie miejsca nie mogła znaleźć. Weszła tylko na matarec, który jest naszym łóżkiem i leży na ziemi, ale została "wyrzucona" i więcej nie próbowała. Teraz jaj koce leża obok sofy, ale docelowo chcemy ja przenieść. Chyba, że sama sobie znajdzie jakieś ulubione miejsce. Wtedy tam ją usadowimy. Wet jej nie ważył. Po badaniach nie chcieliśmy jej dłużej męczyć. Za 2 tyg. kolejna wizyta w związku z uszami, więc wtedy ją zważymy. Na oko ocenił 40 kg ;)
Co do sierści/skóry to zgodnie z tym co powiedział Wet naskórek będzie schodził i się odbudowywał w związku ze zaminą jedzenia. Na razie sierści nie gubi. Być może będzie wymagała "strzyżenia" podobnie jak teriery ale to zobaczymy po pewnym czasie jak schudnie, a pełnowartościowe jedzenie będzie odpowiednie w składniki odżywcze.
Znam psy, które tarzają się w śniegu bez konkretnej przyczyny. Po prostu lubią :). A Kasza wyraźnie ma bardzo pogodne usposobienie.
W domu się nie drapie. Czyszczenie i zakroplenie uszu też pomogło.
Myślę, ze odezwę się jeszcze za jakiś czas. Prześlę zdjęcia jak już będą widoczne jakieś zamiany w wyglądzie ;)
Życzę powodzenia z innymi psami i trzyma kciuki za wolontariuszki/wolontariuszy.
Powodzenia

Posted

Wiem że te słowa już padły, ale nie mogę się powstrzymać: CO TAKI PIES ROBIŁ W SCHRONIE!!!???
Jakie szczęście miała w nieszczęściu że ją ciotki wypatrzyły i się uparły jej dom znaleźć:)
Fajne imię Kaszka dostała:) a najważniejsze szczęśliwe życie:multi:

Posted

No to zadzwoniłam, jak się ciocie pytają :)
U Kaszki wszystko ok, pani sama mówi,że to pies idealny :)
Ale pilnuje, czy nikt z domu jej nie ucieka, czujnie śledzi każdy ruch domowników. Śpi sobie łądnie w nocy na swoim posłanku w stołowym pokoju.
Dużo spaceruje, nie leni się jeszcze tragicznie.

Kacha ma pewno dożywotni domek, fuksiara za pierwszym razem i po tylu perypetiach:) doczekała się i mimo lat w schronie bardzo się nie zmieniła. pies zachowuje swoją tożsamość, jak widać, jeśli ma temperament Kachuli :) oby wszystkie miały tyle szczęścia

jakby dobrze było, gdyby opiekunowie więcej wiedzieli o psach i pomagali ludziom wybierać nie według wielkości i koloru, raja według charakteru i stylu życia nowych właścicieli.. raj

Posted

Nie powiem że z pewną dozą niepewności wchodzę na wątek, bo w życiu a zwł. w adopcjach różnie bywa, tym bardziej więc cieszę się że u suni wszystko dobrze :).

  • 3 weeks later...
Posted

Mam wieści o Kaszy. Dzwoniłąm do pani.
Kochana jest i wszystko ok. Bardzo lubi się tarza ć, w czasie, gdy zeszły śniegi, tarzałą się na spacerach, w polu w wysokiej, suchej trawie. Na dziecko jeden jedyny raz warknęła, ale dostałą ochrzan i sytuacja igdy się nie powtórzyła. Ziaja nadal, gorąco jej, a w domu upału nie ma. Nie len isię strasznie. W kąpieli grzeczna w brodziku. 2 razy już kąpana była. Waży ok 40kg. Już trochę poewno schudła, bo taka szalona lata na spacerach. Jadać suchego za bardzo nie chce, woli gotowane.
Teraz neico kuleje na przednią łapkę, ale daje sobie ją dotykać, oglądać i macać i nie wykazuje reakcji bólowych. Za 2 dni pójdzie do weta, jak samo nie przejdzie, bo mozę w szaleństwach się tylko nadwyrężyła.
Głową już nie trzepie, świerzbowiec wyleczony. '


j;km

Posted

mail od włąścicieli, pozwalam sobie część wkleić. No i foteczki też mam. Standardowo- kto tu doda?? marta miałą mnie wcziraj uczyć i zapomniałyśmy, jak zwykle...

Łapa została zbadana i wygląda na to, że to problemy przeciążeniowe wynikające z tego, że pies dużo waży i po 3 latach nagle zaczął się intensywnie ruszać. Jest pod obserwacją, więc w razie jakiś poważnych problemów będzie leczona weterynaryjne. Mamy jednak nadzieję, że schudnie, wzmocni mięśnie i stawy na spacerach, nabierze kondycji i problemy zniknął.

  • 2 weeks later...
Posted

dziewczyny dodam fotki jutro bo dzis nie dam rady już ich zalaczyc (mam przeladowanego fotosika i musiałąbym usunac cos). Takze do jutra.
A Kaśka super! Tylko gruuuba ;)

  • 5 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...