Jump to content
Dogomania

Kashkaj

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kashkaj

  1. Legowisko jej zrobiliśmy, ale trochę sobie miejsca nie mogła znaleźć. Weszła tylko na matarec, który jest naszym łóżkiem i leży na ziemi, ale została "wyrzucona" i więcej nie próbowała. Teraz jaj koce leża obok sofy, ale docelowo chcemy ja przenieść. Chyba, że sama sobie znajdzie jakieś ulubione miejsce. Wtedy tam ją usadowimy. Wet jej nie ważył. Po badaniach nie chcieliśmy jej dłużej męczyć. Za 2 tyg. kolejna wizyta w związku z uszami, więc wtedy ją zważymy. Na oko ocenił 40 kg ;) Co do sierści/skóry to zgodnie z tym co powiedział Wet naskórek będzie schodził i się odbudowywał w związku ze zaminą jedzenia. Na razie sierści nie gubi. Być może będzie wymagała "strzyżenia" podobnie jak teriery ale to zobaczymy po pewnym czasie jak schudnie, a pełnowartościowe jedzenie będzie odpowiednie w składniki odżywcze. Znam psy, które tarzają się w śniegu bez konkretnej przyczyny. Po prostu lubią :). A Kasza wyraźnie ma bardzo pogodne usposobienie. W domu się nie drapie. Czyszczenie i zakroplenie uszu też pomogło. Myślę, ze odezwę się jeszcze za jakiś czas. Prześlę zdjęcia jak już będą widoczne jakieś zamiany w wyglądzie ;) Życzę powodzenia z innymi psami i trzyma kciuki za wolontariuszki/wolontariuszy. Powodzenia
  2. Witam wszystkich. Nazywam się Kaśka i to ja wraz z mężem, wczoraj adoptowaliśmy psa Kaśkę. Piszę, żeby wszystkich uspokoić. Tak więc w skrócie: - Kasza (ostatecznie zdecydowaliśmy się, że będzie Kaszą, ze względu na zbieżność imion ;), ale chcieliśmy zachować podobne brzmienie, bo pies reaguje na swoje imię) doskonale zniosła 3,5 godzinną podroż samochodem. Zrobiliśmy jej jedna przerwę na siku i wystarczyło. Generalnie spała, żadnych kłopotów żołądkowych. Dla nas to ważne, bo będziemy z nią jeździć. - w domu trochę była zaniepokojona i do 1 w nocy "stukała pazurkami" po podłodze i nie mogła sobie znaleźć miejsca, ale w końcu zasnęła - żadnych problemów z brudzeniem w domu. wszystko załatwia na spacerze. - dostaje ryż z marchewką i indykiem 4 razy dziennie małe porcje, ale docelowo chce ja karmić 2 razy dziennie włączając w to suchą karmę - nasza córka (2,5 roku) przetestowała na niej różne pozycje, głaskanie, siedzenie, przytulanie - zero agresji - dzisiaj byliśmy na długim spacerze w lesie z zaprzyjaźnionym psem. Kasza przeszczęśliwa tarzała sie w śniegu i jak to tej pory nie przejawia agresji wobec innych zwierząt (nasze świnki morskie są dla niej pewna zagadką, ale podchodzi do nich z zaciekawieniem) - dzisiaj byliśmy u weterynarza - czyszczenie uszu + krople na świerzbowca, obcinane pazurki ( ufff.. juz tak nie stuka po panelach), zbadał ją i kazał odchudzić ;), zbadał również tylną lewą nogę: najprawdopodobniej uszkodzona jest poduszka - nic poważnego. Kasza była spokojna, raz warknęła, ale zupełny spokój. Badanie zniosła dzielnie. Jest ogromna zwolenniczką śniegu ! Jedynym niewielkim problemem jest fakt, że jest jej chyba w mieszkaniu trochę za gorąco. Mamy jednak nadzieję, że wkrótce schudnie i przyzwyczai się do temperatury domowej. Wydaje nam się, że ma silny instynkt stadny i nie wygląda na to, żeby chciała gdzieś uciekać. Ale oczywiście zobaczymy jak wszystko potoczy kiedy poczuje się z nami pewniej. Czeka nas jeszcze kąpiel Kaszy ! Pozdrawiamy wszystkich i dziękujemy za fajnego psa.
×
×
  • Create New...