Bonsai Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Jednemu sięposzczęściło, to znalazł się kolejny... :( Quote
brazowa1 Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 niech tylko wszystko bedzie dobrze!!!!!!!!!!!!!! Kubusiu,badz miły i grzeczny! Quote
brazowa1 Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Kubus miał dom-przez tydzień.Ale ludzie maja inne psy,Kubus sie przed nimi bronił,więc szybko sie go pozbyli i znowu buda i znowu zimno.Bez sensu to wszystko.Ale tak własie wygląda ludzkie miłosierdzie. Quote
Izis1984 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Brazowa masz ode mnie PW. Zadzwonila do mnie Pani ze schroniska w sprawie Kubusia, zaraz po tym jak dostala telefon od Państwa z Wa-wy- okazalo sie ze, jak twierdza "własciciele", Kubuś jest agresywny w stosunku do psów... ahhhh, szkoda gadac.,.. Pies w ogólnym boksie siedzial tyle czasu i nagle agresywny do innych sie zrobil :( No w kazdym razie Kubus nadal jest u nich, informacje mam sprzed 5 minut, ze jeszcze do schronu nie zostal przywieziony ale z tego co wiem to "właściciele" Kubusia szukają domu dla niego na wczoraj. Wiecej bede wiedziala jutro... Powtarzamy akcje szukanie dlomu dla Kubka- najgorsze w tym wszystkim jest to, ze mój tymczas został zajety przez bide po adopcji Kubusia i stoimy w punkcie wyjscia :( Quote
rita60 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 O cholera,czekał tyle lat i co znowu schronisko:-( Quote
Izis1984 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Kuba jest w schronie :( Zrobie psiakowi nowy wątek, podam tutaj link, skupimy sie wtedy bezposrednio na nim. Na dniach jedziemy do Kubusia go obfocić. Rozmawialam z Pania ze schronu. Kubus wrocil bo agresywny niby nagle do innych psow, rowniez podobno na ulicy sie rzuca na obce psy :-/ Przy czym Pani ze schronu powiedziala, ze nigdy nie wykazywal zadnej agresji, rowniez na spacerach wyprowadzany przez wolontariuszki Quote
rita60 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Izis1984 napisał(a):Kuba jest w schronie :( Zrobie psiakowi nowy wątek, podam tutaj link, skupimy sie wtedy bezposrednio na nim. Na dniach jedziemy do Kubusia go obfocić. Rozmawialam z Pania ze schronu. Kubus wrocil bo agresywny niby nagle do innych psow, rowniez podobno na ulicy sie rzuca na obce psy :-/ Przy czym Pani ze schronu powiedziala, ze nigdy nie wykazywal zadnej agresji, rowniez na spacerach wyprowadzany przez wolontariuszki Biedny mały,tak krotko cieszyl sie domkiem:-( Quote
pinkmoon Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 ciekawe czy tak samo "ciepło" go przyjął ten domek, jak chwilowa właścicielka Gucia... Quote
brazowa1 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Debile i czuby.Przeciez to normalne,ze pies,który od trzech lat nie miał NIC prócz konkurencji w postaci innych psów ,będzie czuł sie w obowiązku obszczekać każdego psa i każdego psa odbierze jako zagrożenie. Agresywny??? Gdyby byl agresywny ,to juz dawno by go nie było.Bo by go w ciagu trzech lat zjadły inne psy,chudzielca jednego. Jak debile,nie potrafia prowadzic psa na smyczy,to pies szczeka na inne psy. Niech ich szlag trafi,przez nich pies znowu gnije w budzie,a mogł być w dobrym DT. Quote
FLY Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 czytalam watek ale moglam cos przeoczyc,chcialabym wiedziec: -czy jest na cos chory?jakies przewklekle/zarazliwe? -zdaza mu sie zalatwiac w domu? -jak zostawal sam(na tamtym tymczasie)mocno plakal?niszczyl cos? -jest energiczny,potrzebuje sporej dawki ruchu codziennie? czy spacerki niezadlugie na smyczy wystarcza?(+ogrodek do dyspozycji) -wykazuje jakas agresje/powazna nerwowosc w kontaktacvh z ludzmi?daje sie spokojnie wziac na rece,zalozyc obrozke itp? to narazie chyba tyle.... tak mysle zeby nim pewna osobe zainteresowac ale najpierw musialabym wiedziec te podst. rzeczy... szkoda ze sie z psami srednio dogaduje..moze bym go nawet na DT wziela ale mam mlodego goldka w domu i nie chcialabym zeby sie ze soba meczyly:/ Quote
brazowa1 Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 Nie jest zaraźliwie chory-jest zaszczepiony -gdy chce wyjśc,prosi piszczeniem,jest teraz w schroniekowym biurze,panie ze schroniska ulitowały się nad nim,nie sika po katach -tego nie wiem,ale wg mnie spokojnie bedzie został,a wrazie gdyby wyszło niszczycielstwo,jest tyle sposobów,aby tego unikąć,ze w przypadku niedużego psa,to nie powinno byc kłopotliwe -nie jest enrgicznym psem,średnia aktywność,krótkie spacerki mu wyastarcża,na dworze juz sie w soim zyciu nasiedział :( -żadnej,spokojnie można go ubierać,przytula się ZABIERZCIE GO! Quote
pinkmoon Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 ehh, żeby coś się udało... :( on jest w schronisku w Warszawie, tak? i czy właśnie tam musi zostać do czasu znalezienia ds/dt, czy Starogard rości sobie do niego jakeiś prawa? Quote
brazowa1 Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 Nie,on jest w Starogardzie.Tyle mieli przywoitości. Quote
FLY Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Jest szansa na DS:p, wiecej napisze jak przemyślą to i zobaczą fotki (pewnie dopiero jutro..). Ehh bardzo bym chciala zeby sie zdecydowali, ale nie chce naciskac bo to bez sensu.... Quote
rita60 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 FLY napisał(a):Jest szansa na DS:p, wiecej napisze jak przemyślą to i zobaczą fotki (pewnie dopiero jutro..). Ehh bardzo bym chciala zeby sie zdecydowali, ale nie chce naciskac bo to bez sensu.... Trzymam kciuki za malego......... Quote
brazowa1 Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 Mie,nie nie naciskamy,to ma być poryw serca-ten i zaden inny. Bardzo bym chciała. Quote
FLY Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 :p dobra jest dla niego domek, pytanie tylko teraz czy uzyska Wasza akceptacje..;) Więc tak... Poszedlby do moich dziadkow, mieszkają w olsztynie-w domku z ogrodem (oni oczywiscie wiedza,że maly jest do domu-tyle ze jak jest cieplo ladnie to moglby posiedziec w ogrodku tez). Nie maja duzego doswiadczenia z psami-mieli jednego pieska takiego wlasnie pinczerowatego, jak on odszedl to sie narazie na nastepnego nie zdecydowali-chociaz mysleli o tym... Z tym, że sa zmotoryzowani, w razie potrzeby napewno by go wzieli do weta (mieszkaja blisko wety na UWMie takze tamtego wozili na jakies konsultacje bo kulal na tyl nie wiadomo czemu:/). ok 1-2razy do roku oni wyjezdzaja (sanatorium itp) i wtedy zajelaby sie nim moja mama (mieszka domek obok w szertegowcu). Jako ze to ludzi w starszym wieku napewno nie beda z nim ganiac ani chodzic na dlugie spacery(zwlaszcza jak zimno..)-ale o to juz pytalam wczesniej i z odpowiedzi wnioskuje ze to by nie byl problem. aha no oczywiscie wiekszosc czasu ktos jest w domu. Moim zdaniem jedyne co moze budzic jakies zastrzezenia to to, ze babcia niebardzo chce zeby piesek do sypialni (do lozka to juz w ogole..)takze tamten na noc zostawal na poslanku na dole, a jak piszczal to dziadek spal razem z nim na dole...;) Nie wiem co tam jeszcze napisac....... moze poczekam na jakies pytania.. Quote
FLY Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 a i jeszcze zeby nie bylo...- nie naciskalam na nich, nie wymuszalam szybkiej decyzji (caly dzien cierpliwie czekalam na tel!!:diabloti:).. sami powiedzieli ze go wezma, i ze bardzo slodki i sliczny.. tylko oczka takie ma smutne.. :-( Jeszcze takie pyt: on jest wykastrowany? czy dopiero bedzie? Quote
brazowa1 Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 z tegio,co ja pamietam wykastrowany,ale zawsze lepiej dopytac w schronie.Panie udziela wszelkich info. Tak bardzo bym chciała....... Tam w schronisku mozna na miejscu zrobic za 10 zł bardzo porządną adresatkę dla pieska :) Przyda się Kubusiowi,może dziadkowie bedą chcieli mu kupić,zeby zawsze nosił przy obróżce? Ma 40cm w kłębie,niby średni,ale drobny.Miły jest bardzo,nie wyobrażam sobie,ze dziadkowie mogliby go nie polubic,potwornie potrzebuje człowieka. Kubus szczeniakiem nie jest.Wiadomo,wpierw bedzie bardzo ozywiony nowym miejscem,ale potem juz utknie w fotelu i tylko bedzie sadełko zawiązywał. Quote
Izis1984 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Aaaaaaaaaaaaa, nie bylo mnie chwile a tu takie newsy <szok> !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:) Quote
FLY Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 chyba zaraz zadzwonie tam do schrona;) brazowa1 a moze orientujesz sie czy ktos z 3miasta (niekoniecznie sama gdynia) tam jezdzi?moze Ty?? bym go odwiedzila wczesniej..nawet jutro.. Generalnie nie jest dla mnie problemem jechac sobie pociagiem tylko chodzi o to ze wtedy musze mojego psiaka na pol dnia zostawic w domu:( nie chcialabym.. Quote
Izis1984 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Ja mam w zamiarze pojechac do Kubusia, chcialam go obfocic :) Kiedy Kubus mialby pojechac do nowego domu? Przeczytalam ostatnie posty jednym tchem i moglam nie doczytac czy padl juz jakis termin.... Quote
FLY Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 jutro mam w dzień zadzwonić bo teraz tylko dozorca był..;) Dziadek moglby po Kubusia przyjechac dopiero ok 16tego grudnia-i wtedy by zabral tez mnie i mojego psa do olsztyna. Ciągle myśle czy na te 3tyg on nie mogłby zamieszkać u mnie......obawiam sie tylko tego jego stosunku do psow...chociaz z drugiej strony nie wyobrazam sobie zeby miala jakas tragedia byc bo moj pies jest absolutnie niekonfliktowy, a ja prawie caly czas też jestem w domu... Nic no, i tak musiałabym najpierw zobaczyc na zywo jego, to jak sie zachowuje, i przy psach.... i ewentualnie wtedy taka decyzja. ..Takze ponawiam pyt czy ktos z 3miasta tam jezdzi i mogly mnie zabrac..?:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.