obraczus87 Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 ja tez trzymam kciuki bardzooo mocno :) !!!!! Quote
Pinesk@ Posted November 24, 2010 Author Posted November 24, 2010 Ciotki kto z Was jest na forum szansy? Kotunieczka mnie z kimś pomyliła, ktoś się już wcześniej kontaktował z nią (pewnie o Balbinkę). Mówiła, ze podesłała na forum szansy namiary na osoby z Sierakowic (nick: 'Ewa ika 47' na forum szansy albo też wiola) które mają doświadczenie w wizytach przedadopcyjnych (ona się dopiero uczy). lecę na forum szansy się zarejestrowac.. Quote
Betbet Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Miałam kiedysk onto ale próbuję, próbuję i nic nie moge sie zalogowac. aaaa Quote
kagome19 Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Tobis bedzie miec domek? ... Hurrraaaa :D nareszcie, nasz pieknis Quote
Livka Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Pinesk@ napisał(a):Jutro będę w schronisku i zastrzegę że jedzie futrzak do domu i nikomu nie wydawać. Możecie być spokojni :) Wymiziaj i uściskaj naszą czarną perełkę. Tobisiu już niedługo będziesz chodził z własną Panią na spacerki, a tymczasem ja zabiorę cię na świeży śnieżek :Dog_run: Quote
obraczus87 Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Czesc Tobisiu!!!! Alez Ty pieknie bedziesz wyglądał na tle śniegu :) Quote
NataliaJ. Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Pinesk@ Ukochaj mocno Tobisia i powiedz mu że napewno się uda.... Quote
kagome19 Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 NataliaJ., nawet nie wiesz jak się cieszę, że bierzesz Tobisia :D tym bardziej, że jesteś moją imienniczką^^ Quote
Guest mareksy Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Tobi chwyta za serce, trzymam kciuki za tą adopcję :lol: Quote
brazowa1 Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Mareksy, będziesz robił wizytę? [FONT=Times New Roman]ps: Nie mam netu do odwołania, kontakt w nagłych sprawach telefoniczy – telefon w podpisie [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT] Quote
Guest mareksy Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Eeee... ja się na tym nie znam :oops: nie ma nikogo bardziej doświadczonego? Quote
NataliaJ. Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Weź wpadnij na herbate, za dużo u mnie do oglądania nie ma... w Albiku mieszkam na samej górze. :) Quote
brazowa1 Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 mareksy napisał(a):Eeee... ja się na tym nie znam :oops: nie ma nikogo bardziej doświadczonego? Mareksy, ale ty masz serducho i własne psy i wiesz, czego im trzeba. Dziewczy Cię pokierują na pewno - jeśli nikogo innego nie znajdą, będziesz na wagę złota ;) Nawet zwykła kawa wystarczy, intuicyjnie bedziesz wiedział, czy jest ok ;) Quote
obraczus87 Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 brazowa1 napisał(a):Mareksy, ale ty masz serducho i własne psy i wiesz, czego im trzeba. Dziewczy Cię pokierują na pewno - jeśli nikogo innego nie znajdą, będziesz na wagę złota ;) Nawet zwykła kawa wystarczy, intuicyjnie bedziesz wiedział, czy jest ok ;) Brązowa ma rację! Każdy kto siedzi w tym potrafi zrobić wizytę :) Quote
Guest mareksy Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 No dobrze, skoro NataliaJ nie ma nic przeciw temu.... jeśli nie będzie nikogo innego, to pojadę :lol: Tobiś jest w Tczewie? Quote
Livka Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Mareksy tak coś czułam , że Tobiś nie da Ci spokoju :cool3: :multi::multi::multi: Bardzo, bardzo Ci dziękujemy !!! :loveu::loveu::loveu: Tak, Tobiś jest w schronisku w Tczewie. Quote
AlfaLS Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 brazowa1 napisał(a):Mareksy, ale ty masz serducho i własne psy i wiesz, czego im trzeba. Dziewczy Cię pokierują na pewno - jeśli nikogo innego nie znajdą, będziesz na wagę złota ;) Nawet zwykła kawa wystarczy, intuicyjnie bedziesz wiedział, czy jest ok ;) Ja też jak jechałam na swoją pierwszą wizytę to dziewczyny mnie "wyszkoliły" na co zwracać uwagę i o co pytać. Ale tak naprawdę to najwięcej widzi się sercem i oczami, słowa to dopiero później..... Tobisiu domek coraz bliżej :lol: Quote
NataliaJ. Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 AlfaLS napisał(a):Ja też jak jechałam na swoją pierwszą wizytę to dziewczyny mnie "wyszkoliły" na co zwracać uwagę i o co pytać. Ale tak naprawdę to najwięcej widzi się sercem i oczami, słowa to dopiero później..... Przeraża mnie to wszystko. Może wymagane jest też zaświadczenie o dochodach? Co trzeba mieć za szkolenia i wogóle żeby sprawdzić przyszły dom dla psa...? Złych intencji nie mam, sporo już napisałam o sobie, i o warunkach jakie mogę zapewnić psu. Na dodatek tyle proszenia, szukania kogoś aby mnie mógł odwiedzić... Czekać, denerwować się, stresować pytaniem: czy nadaję się na właściciela psa? kto może to wiedzieć lepiej niż ja sama? Quote
Livka Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Natalio nie denerwuj się , takie są procedury na dogo ;) Ja wiem, że Tobiś będzie miał u Ciebie jak w raju, a mareksy obiecał Cię odwiedzić - to nie będzie żadne przesłuchanie ... Już niedługo Tobi zamieszka razem z Tobą - nigdzie nie będzie mu lepiej, jestem tego pewna :) Quote
obraczus87 Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 NataliaJ. napisał(a):Przeraża mnie to wszystko. Może wymagane jest też zaświadczenie o dochodach? Co trzeba mieć za szkolenia i wogóle żeby sprawdzić przyszły dom dla psa...? Złych intencji nie mam, sporo już napisałam o sobie, i o warunkach jakie mogę zapewnić psu. Na dodatek tyle proszenia, szukania kogoś aby mnie mógł odwiedzić... Czekać, denerwować się, stresować pytaniem: czy nadaję się na właściciela psa? kto może to wiedzieć lepiej niż ja sama? Natalio, tak naprawde w takiej wizycie chodzi o to, aby poznać przyszłego właściciela psiaka, zobaczyć gdzie będzie mieszkał (często ludzie obiecuja piękne kojce, a za kojcami leży łańcuch dla psiaka). Takie mamy procedury, nie możemy ich przeskoczyć :) Głowa do góry! Lada chwila Tobi będzie juz u Ciebie :) Quote
UBOCZE Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 NataliaJ. napisał(a):Przeraża mnie to wszystko. Może wymagane jest też zaświadczenie o dochodach? Co trzeba mieć za szkolenia i wogóle żeby sprawdzić przyszły dom dla psa...? Złych intencji nie mam, sporo już napisałam o sobie, i o warunkach jakie mogę zapewnić psu. Na dodatek tyle proszenia, szukania kogoś aby mnie mógł odwiedzić... Czekać, denerwować się, stresować pytaniem: czy nadaję się na właściciela psa? kto może to wiedzieć lepiej niż ja sama? Spokojnie, Natalia!;) Też to przechodziłem i wspominam bardzo sympatycznie...:lol: W Twoim wypadku zapewne zwykła formalność sprowadzająca się do rozmowy "między nami psiarzami" i do późniejszego rozgłaszania wszem i wobec, do jakich fajnych ludzi trafił Tobiś...;) Quote
NataliaJ. Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Pinesk@ halooo! Jak Tobi? Byłaś u niego? Quote
AlfaLS Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Natalio napiszę tak: jak ktoś ma dobre intencje to nie ma się czego obawiać :lol: A mnie dziewczyny przeszkoliły przed pierwszą wizyta bo to była specyficzna sytuacja - psiak młody ale po wypadku komunikacyjnym. Wet nawet chciał go uśpić...Całe szczęście, ze dziewczyny poszukały innego weta. Efektem wypadku niestety była amputacja nóżki. A w domu dzieci chodzące do szkoły, mała miejscowość pod Szczecinem. Głównie chodziło o to czy dzieci, ich koledzy ze szkoły i inni ludzie w tej małej miejscowości zaakceptują kalekiego psa... Czy dzieciaki nie będą dokuczały Punciakowi? czy rodzina go wykastruje? czy zdają sobie sprawę z troszkę innej opieki nad kalekim psiakiem? itd....Stąd to specyficzne przygotowanie...... Efekt: psa kochają w Dolicach wszyscy - od młodego do starego, nawet inne zdrowe i piękne psiaki nie maja takiego powodzenia :evil_lol: Quote
karolina27 Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 No hej! Jestem wolontariuszką w schronisku w Tczewie i znam Tobinka bardzo dobrze, wspaniała psinka i bardzo się cieszę, że szykuje mu się domek. Też radziłabym, żeby nie przesadzać z tą wizytą przedadopcyjną (szkolenia? to chyba przesada), bo zaczyna to pachnieć biurokracją a to widać zniechęca przyszłą właścicielkę i może przekreślić szansę Tobisia na dom... w końcu dom - to jest to czego ten psiak potrzebuje, bo już dość się nasiedział w zamkniętym kocu. Podziwiam osoby, które decydują się na przygarnięcie psa ze schroniska - w dodatku nie młodego już psa. Kibicuję na szczęśliwe zakończenie i zapewniam, że Tobiś nie zawiedzie... A tak w ogóle to jestem koleżanką Pineski i mam od niej wieści - Pineska nie ma dzisiaj dostępu do neta i będzie dopiero jutro w godzinach popołudniowych na dogo. Quote
karolina27 Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 A teraz jeszcze słówko o samej psince - psinka mimo swego wieku jest bardzo wesołym i pogodnym psem. Jak się go trochę zachęci - zaczyna się bawić, co widać po naszych zdjęciach z zabaw na wybiegu w wielostopniowym mrozie. Poza tym to bardzo ułożona psinka, grzeczna, ale skromna, jeśli tak można powiedzieć o piesku:) ale ten pies ma w sobie dużo pokory. Nigdy nie skacze dziko na kojec, gdy podchodzi się ze smyczą, tylko zawsze spokojnie, z nadzieją w oczach patrzy... Bardzo bym się cieszyła, gdyby mu się udało... Trzymam kciuki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.