Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 126
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Podróż była naprawdę bardzo sympatyczna i wcale sie nam nie wydawało, że to tyle kilometrów;)..ale padłam wieczór szybciutko:lol: Becia jest kochana, bo pomimo bardzo bolesnej kontuzji palca, stanęła na wysokości zadania:loveu:
Najlepiej się jednak w niedziele wozi psiaki, najmniejszy ruch na drodze. Do Ciebie Florentynko dużo bliżej kilometrowo, ale droga na tyle rozgrzebana, że czasowo wychodzi podobnie:eviltong:
Już na samym starcie byłyśmy całe usmarowane i obłocone przez psiaki ...i takie brudasy pojechały do stolycy:shake::evil_lol:

Posted

a majuska super kierowca rajdowy...:eviltong: co prawda jedną reką prowadzi i o zawrót głowy doprowadza mnie przy tym co rusz....:mad: bo wyobrażcie sobie 2 pędzące TIR-y z naprzeciwka i nasze ,,maleństwo'' prowadzone na palcu jednej reki....:evil_lol: Łapie ci ja wtedy za majuskową kierownice , a ona tylko ,,spoko'' do mnie mówi i głupio sie smieje.....:mad::evil_lol:
No, ale skoro my szczęsliwie wróciły widac z majuski wytrawny kierowca i podróżowac z nią moge gdzie tylko trza.....:eviltong:

Posted

becia66 napisał(a):
a majuska super kierowca rajdowy...:eviltong: co prawda jedną reką prowadzi i o zawrót głowy doprowadza mnie przy tym co rusz....:mad: bo wyobrażcie sobie 2 pędzące TIR-y z naprzeciwka i nasze ,,maleństwo'' prowadzone na palcu jednej reki....:evil_lol: Łapie ci ja wtedy za majuskową kierownice , a ona tylko ,,spoko'' do mnie mówi i głupio sie smieje.....:mad::evil_lol:
No, ale skoro my szczęsliwie wróciły widac z majuski wytrawny kierowca i podróżowac z nią moge gdzie tylko trza.....:eviltong:

Tak!!! Jak jechałyśmy z Mati do Lublina to robiła to samo ! I jeszcze przez telefon rozmawiała i do tego telefonu się ze mnie nabijała, że zielenieję i mam oczy jak spodki ze strachu :eviltong:. Ja mam pomysł - Majuskę trzeba wystawiać w jakichś rajdach, bo jej się talent marnuje. A jakby tak przy okazji wygrała jaką Formułę 1 - ale by było kasy na psie biedy...

Posted

EEEE tam dziewczyny, nie przesadzajcie, ja przepisowo prowadzę:eviltong:
Ale jak już na jakieś rajdy mnie chcecie wysyłać to przynajmniej w jakiejś lepszej furze:evil_lol:

Dzwoniłam właśnie do Kory, podobno staraszny z niej kanapowiec, spała w łóżku na poduchach po kołdrą, ładnie na spacerku już się dziś pozałatwiała, ogólnie dużo leży i jest w miarę spokojna, ale to chyba cały czas jeszcze aklimatyzacja trwa, może dziś lub na dniach już jakieś foty bedą ( bo to córka będzie robić komórką ) Sąsiedzi chwalą Korę , że śliczna:p

Posted

super :) , z tego co pani mowila to tam wogole sasiedzi sa pozytywnie do pieskow nastawieni :))) ,a Korze bedzie tam jak w raju ,jestem o tym przekonana

Posted

Orpha, dzięki wielkie za pomoc, cały czas jednak myslimy jeszcze o dopilnowaniu sterylki, tzn. na razie trzeba dać Korze czas na zaaklimatyzowanie się, potem konsultacja u weta i bardzo będziemy wdzięczni za Twoją pomoc w skierowaniu w odpowiednie ręce. Jesteśmy w stanie jak najbardziej pomóc finansowo jeżeli będzie taka potrzeba. Pani Kory jest jaknajbardziej na tak.

Posted

Dostałam maila od Kory;):p

[CENTER]"Witam
tu Warszawa i Kora, bardzo fajnie się dogadujemy, jako pies robię furorę, ale niestety nie lubie innych psów, może mi przejdzie.
Śpię sobie gdzie chcę, w domu się nie załatwiam toteż moi właściciele są zachwyceni, w następnym e-mailu będą fotki[/CENTER]

[CENTER]pa pa!
Kora ,Gabi i Kinga"[/CENTER]

Posted

Dziś rozmawiałam z Korową pańcią..jest wszystko dobrze, jedynym problemem jest nieakceptowanie przez Korę innych psów, tzn. w domu ich nie ma , ale na spacerach ponoć żadnemu nie odpuści...ale nie martwią się tym zbytnio, wciąż mają nadzieję, że jednak się trochę uspokoi....Poza tym jest wszystko fajnie, śpi w łóżku z córka Pani, ma też jakieś zabawki i lubi się nimi bawić, ma apetyt.

Odnośnie sterylki umówiłyśmy się, że czekamy teraz kiedy będzie cieczka bo pewnie lada chwila...od maja nie było...potem po 2- 3 miesiącach i decyzji weta , że można Korę sterylizować, będzie operacja.

Zmieniam tytuł;)

  • 2 weeks later...
Posted

Mam informacje od Korci...niestety nie jest kolorowo, pani twierdzi, że Kora jest bardzo źle nastawiona do psów, ma z tym straszny problem, na spacerze jak zobaczy jakiegos psa to wsystko inne się przestaje dla niej liczyć, do ludzi jest w porządku, ale ta agresywnośc wzgledem psów jest ponoć strasznie męcząca, pani pisała podobno do fundacji Pomóz Bokserom....ale mailowo to niewiele mozna zdziałać, pók co nie mówi o oddaniu Kory tylko prosi o jakąś pomoc...wiec ja w jej imieniu tez tutaj bardzo proszę o pomoc!!!!
Korze przytrafia sie równiez siku w domu, ale pani mówi, że to ją jakos bardzo nie martwi i z tym sobie dadzą radę, to pewnie jeszcze wciąz sprawy aklimatyzacji, natomiast zachowanie względem psów jest straszne, niestety tam gdzie mieszkaja jest ich dużo....o tyle dobrze , że pani Kory jest o dużych gabarytach i sobie siłowo z nią radzi ale spacery to koszmar.

Pomóżcie, poradźcie...!!
Boje sie , że jak sie nie poprawi to Kora wróci:-(

Posted

mialam ze swojw starsza sunia taki sam problem, na lince wrzask okrutny......w psiej szkole poradzili na spacerki brac kawaleczki zoltego serka
i jak tylko jakis pies byl w oddali to serek odwracal uwge suni tak byla zajeta tym serkiem....
trwalo to jakis miesiac i uspokoila sie....ja takze nie zwracalam uwagi na inne psy tylko bylam zajeta moja sunia...
Pozdrawiam Wiesia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...