Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie nie bolą go ;) Te ranki wyglądają dużo lepiej i zagoją się całkowicie, tylko potrzeba trochę czasu i zabiegów.

ta osoba na 6 zdjęciu to ja

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oskar jest superaśny, ale sikał wczoraj jak szalony, za to nie chciał zrobić kupki, mimo karmienia. Ciocia mu pieknie wysprzątała, poobklejała podkłady, ale znając tego wariata, do rana zrujnował wszytsko.

był bardzo wygadany wczoraj, szczekał na psy i chciał chodzić, ale nie odważyłyżmy sie wsadzać go na wózek. otarcia na łapkach są brzydkie, przydałby się opatrunki, a tylnymi łapami pociera non stop.... jestem pewna, że jak będzie już miał wózek to sie uspokoi, bo jak się wybiega, będzie chciał odpocząć. a teraz energia go roznosi. upał nie sprzyja tym rankom, niestety.

zauważyłam wczoraj że Oskar ma nową pozycję do odpoczywania-oczywiście nie cały czas- kładzie się prosto, z tylnymi łapami pod sobą, już nie na tym boku z odleżyną, która wygląda cudownie- nie widziałam go tydzień, więc naprawde widzę różnicę, nie mówiąc o plecach, które są całkowicie zagojone i pięknie odrasta na nich sierść.

czy ktoś moze mu przynieść szczotkę? przydałaby sie, jak się siedzi z nim na dworze, ja go wczoraj "skubałam" i miałam cały czas jego kłaki w nosie :)

aha, Ulyssę osikał a na mnie zwymiotował :evil_lol: bo wypił na raz :shock: michę wody i trochemu sie ulało, na mnie :)

Posted

Właśnie wróciłam od Oskara.

Dziś dyżurowałyśmy z Pidzej.
Oczywiście po nocy wszystko było wymazane, łącznie z Oskarem.
Ręce opadają... Musiałam chwilę postać i pomyśleć od czego zacząć sprzątanie.

Jako, że byłyśmy we dwie, udało się dokładanie umyć materac Oskara, wyszorować podłogę, poprać, wykąpać zasrańca i ogólnie ogarnąć bałagan.

Poza tym Oskar leżał bardzo długo na dworzu, szczekał, szczekał, szczekał, i biegał w starym wózeczku.

A teraz prośba!!!

Robiłam dziś pranie i przeglądałam worki z brudami, no i się przeraziłam...
Brudne kocyki, kołderki, ręczniki wrzucone były do worków razem z brudnymi podkładami i innymi śmieciami... mało tego, kupy zamiast od razu sprzątane, zawijane zostały w kocyki i ręczniki i tak przygotowywane były do prania.

Jeśli sami nie wstawiacie prania, to proszę o przygotowania brudnych rzeczy ale bez niespodzianek.
Dziś musiałam dodatkowo grzebać w worach i wytrzepywać brudy, żeby pralki nie zapchać.
Sama nie wiem czy zdołałałam wszystko przejrzeć.

Pozdrawiam,
Kasia

Posted

Zapomnaiałabym...

Jak przyszłam do Oskara, to w czerwonej misce, gdzie zawsze jest woda, było suche jedzenie, granatowa micha była gdzieś wepchnięta a chłopak umierał z pragnienia.

Postawiłam otwarte jedzenie na górze, bo zaradny Oskar, potrafi się do niego dorwać.

W lodówce na górze jest słoik z jedzeniem na dziś wieczór. Standardowo ryż + indyk + marchewka.

Pozdrawiam,
Kasia

Posted

[quote name='Maupa4']no cóż ... ja zupełnie inaczej niż boniusia1 zrozumiałam post diabełkowej - myślę, że inni też inaczej odczytali jej intencje - priorytetem dla Oskara jest dom, dom którego nie ma a którego tak potrzebuje ...

absolutnie nie widzę potrzeby "krzyku" (caps lock), aby udawadniać coś komuś innemu ...
proszę o spokojne wypowiadanie się na tym wątku - inaczej wątek będzie moderowany (usuwane będą wszystkie posty nie związane z tematem)


Przepraszam, że moja riposta następuje po tak długim czasie, ale nie śledziłem wcześniej wątku.
Tyle tytułem wstępu...
Teraz w kwestii formalnej...
Nie jest moją intencją podgrzewanie i tak gorącej atmosfery, ale...
1. Kto dał Ci prawo do odpowiedzi w imieniu ogółu cyt. "myślę, ze inni też inaczej odczytali jej intencje", a dotyczącej interpretacji słów diabelkowej. Wspomniany wpis osobiście odczytuję jako brak szacunku i niepoważne potraktowanie propozycji pomocy zgłoszonej przez dogomaniaczkę z małym dogo-stażem.
2. Jeśli chodzi o używanie Caps Locka to zapewniam Cię, że boniusia1 ma taki zwyczaj (patrz posty na innych wątkach) i stosuje to bardzo często w zwykłej korespondencji, przy czym nie oznacza to absolutnie "podniesionego głosu", choć przyznaję, że w tym konkretnym przypadku szczęśliwa raczej nie była...
3. Echh te zapędy cenzorskie... mam nadzieję, że mój post "nie na temat" ocaleje :razz:.

Przepraszam za tego off'a, ale to co dla niektórych jest zaśmiecaniem wątku, dla innych stanowi treść życia i powoduje ogromne frustracje...

Oskarku, obyś jeszcze w swoim życiu zaznał prawdziwej miłości i szczęścia...

Posted

eloise napisał(a):
hm.... my mu wczoraj zostawiłyśmy wodę w czerwonej misce, musiał wszystko wypić, lub wylać, kto go tam wie....



To może w nocy ktoś z lecznicy dosypał jedzenia i zapomniał o wodzie...

Pozdrawiam

Posted

kasiu_r - jak przyszłyśmy to nie miał kupek, tylko zasiusiane podkłady wyrzuciłyśmy do śmieci, worek ze śmieciami wyniosłam do śmietnika, a kołderkę spod materaca do brudów (nie było na niej kupy tylko trochę siku na brzegu, na pewno bym koopy do brudów nie wrzuciła), materac umyłam i wytarłam do sucha, umyłam podłogę, zostawiłyśmy miskę czerwoną pełną wody, niebieska była pusta, bo dałyśmy mu jeść wcześniej i odnotowałyśmy na kartce na drzwiach że jadł.
Wszystko było galante ;)
tam wcześniej stał jakiś czarny worek, ale nie zagladałam do niego :shake:

Posted

[quote name='uryssa']kasiu_r - jak przyszłyśmy to nie miał kupek, tylko zasiusiane podkłady wyrzuciłyśmy do śmieci, worek ze śmieciami wyniosłam do śmietnika, a kołderkę spod materaca do brudów (nie było na niej kupy tylko trochę siku na brzegu, na pewno bym koopy do brudów nie wrzuciła), materac umyłam i wytarłam do sucha, umyłam podłogę, zostawiłyśmy miskę czerwoną pełną wody, niebieska była pusta, bo dałyśmy mu jeść wcześniej i odnotowałyśmy na kartce na drzwiach że jadł.
Wszystko było galante ;)
tam wcześniej stał jakiś czarny worek, ale nie zagladałam do niego :shake:


Oj dziewczyny, przecież ja nie mówię, że to wy! ;)

Tylko znalazłam kilka niespodzianek w kocykach i w workach. A jak się na forum napisze, to może już się te niespodzianki nie powtórzą.

Być może załoga lecznicy czegoś nie dopilnowała. Pidzej powiedziała, że już raz jej się trafiło, że chłopak wody nie miał po nocy. Wypił i tyle;)

Super, że odwiedzacie Oskara. Widziałam zdjęcia. Miodzio:loveu:

Pozdrawiam

Posted

czytalam prawie wszystkie watki o oskarku,i stwierdzam ,ze piesek mimo wspanialej opieki ze strony dogomanianek,powinien byc przedbadany przez spcjalistow,ktorzy po konsultacji zadecydowaliby o sensice zachowania niesprawnach bez czucia nozek,wzieliby pod uwage ,ryzyko ciaglych odlezyn,ryzyko dostania sepsis,oraz o powiklaniach po bezustannym podawaniu antybiotykow,jak rowniez o mozliwosci poruszania sie pieska w wozeczku.
Uwazam ,ze konsultacja jest niezbedna.

Posted

Dziewczyny, przepraszam, że tak ni z gruszki ni z pietruszki i pewnie całkiem bez sensu to moje pytanie; ale czy Oskarkowi nie można 'zamontować' ludzkich pieluchomajtek? Jakby co, to mam paczkę na zbyciu. Tak na próbę....

Posted

i zostałam "wywołana" do odpowiedzi ...

Gallegro - mój post dotyczył sytuacji i atmosfery w dniu 13 lipca - i jak słusznie zauważasz, po co dzisiaj "podgrzewać i tak gorącą atmosferę" postem zupełnie nie związanym z obecną sytuacją? - chociaż według mojej interpretacji "temperatury wątku" atmosfera wcale nie jest gorąca ... (i to nie "dzięki" moim "zapędom cenzorskim" a osobom wypowiadającym się na tym wątku)

Moderator jak każdy inny użytkownik Forum ma prawa i obowiązki a nawet "nieobowiązki" - zapraszam do przeczytania Regulaminu Forum ...
a jeden z punktów regulaminu mówi:
8. Wątpliwości i uwagi dotyczące sposobu moderowania zgłaszamy wyłącznie na PW moderatora odpowiedzialnego za dany dział, Margo bądź Admina.

ja swoje wątpliwości wyjaśniłam bezpośrednio z Użytkownikami tego wątku (robię to na każdym wątku moderowanym przeze mnie) - właśnie przez PW ...
o moich "zapędach cenzorskich" informuję i uprzedzam i wierz mi absolutnie nie są one potrzebne - czasem wystarczy tylko prośba o pisanie bez "chwilowych" emocji - jeżeli coś "wycinam" to też o tym informuję wszystkich ...

wątek "śledzę" od momentu kiedy zostałam powiadomiona, że jednak jest potrzebna "pomoc" moderatora (z takiego czy innego powodu) i wierz mi przeczytałam go trzy razy zanim się "odezwałam" ... teraz moja obecność jest tu według mnie niepotrzebna - co nie znaczy że nie czytam i że nie pojawię się znowu z moimi "zapędami cenzorskimi" w momencie kiedy uznam, że dyskusja z takiego czy innego powodu jest poniżej "pewnego poziomu" ...

przepraszam wszystkie osoby zajmujące się Oskarem za post i wyjaśnienia absolutnie nie związane z tematem





Posted

[quote name='xxxx52']czytalam prawie wszystkie watki o oskarku,i stwierdzam ,ze piesek mimo wspanialej opieki ze strony dogomanianek,powinien byc przedbadany przez spcjalistow,ktorzy po konsultacji zadecydowaliby o sensice zachowania niesprawnach bez czucia nozek,wzieliby pod uwage ,ryzyko ciaglych odlezyn,ryzyko dostania sepsis,oraz o powiklaniach po bezustannym podawaniu antybiotykow,jak rowniez o mozliwosci poruszania sie pieska w wozeczku.
Uwazam ,ze konsultacja jest niezbedna.

Wiem że Oskarek był badany przez specjalistów. Rozważcie proszę i tę ewentualność. Swego czasu szukaliśmy pomocy dla naszej sparaliżowanej suni Azy ( owczarek niemiecki) . Odbylismy wiele wizyt, wykonaliśmy dużo telefonów do placówek w Polsce i Niemczech. Wiele razy podpowiadano nam, że jak przypadek bardzo skomplikowany to warto się skontaktować z lekarzem który się nazywa Petr Srenk z KLINIKI JAGGY w Brnie ( Czechy).
Jest to jedna z najlepszych placówek w naszej części europy. Skorzystaliśmy z tej informacji i jesteśmy pełni podziwu co do tego jak się zaopiekowali naszą sunią i naszym problemem.

Tu namiary na klinikę i wspomnianego lekarza:
http://www.jaggy.cz/cz/
http://www.jaggy.cz/cz/text.php?id=s_403f6b138d9b5#neurologie

Posted

Przepraszam nie przywiozlam parasola :oops: bo przed osma sciagneli mnie do pracy prosto ze spaceru ze Sniezka terz przed chwilka wrocilam. Rano bedzie.

Posted

[quote name='pidzej']jak jutro? kasia czekam na info czy ewentualnie rano będziesz mogła.


Pidzej, oczywiście, że jutro rano bedę ;) ,
pewnie o takiej samej porze, jak dzisiaj.

Czyli, do jutra

Posted

KingaW napisał(a):
Dziewczyny, przepraszam, że tak ni z gruszki ni z pietruszki i pewnie całkiem bez sensu to moje pytanie; ale czy Oskarkowi nie można 'zamontować' ludzkich pieluchomajtek? Jakby co, to mam paczkę na zbyciu. Tak na próbę....


Oskar czasami nosi pieluchy ludzkie, ale szczerze mówiąc, to kiepski pomysł, bo jak zrobi kupę, to jest jeszcze bardziej wymazany, niż na podkładach.

Byłyśmy dziś z Anią, posprzątałyśmy, poszłyśmy na dwór i sklejałyśmy podkłady ;) Oskar co chwilę szczekał, potem go umyłyśmy i naświetliłyśmy. Jak Ania go wynosiła na dwór to raczył w locie zrobić kupkę :evil_lol:

Posted

:evil_lol: aaaa i Ania kupiła takie duuuże podkłady, ale nie Seni - takie zwykłe, bez tej "opatrunkowej/miękkiej" części i nie zdały egzaminy, bo nie wchłaniały sików ;) były to duuuże podkłady w kolorze niebieskim, jak płachty chirurgiczne ;)

I rozliczenie
Dziś wpłynęły pieniadze od:
Neris - 16zł
Ani i Kropki - 16zł
Aisak102 - 20zł
Po odliczeniu wysyłki do Asi trafi 36zł

Posted

Kochane, ja jutro i w piątek nie dam rady zajrzec do przystojniaka
najwcześniej sobota wieczór, jeśli będzie trzeba, to wpisujcie mnie w grafik na wtedy

Posted

ja co jakiś czas też robię niewielkie przelewy-ile uzbiera sie z bazarków, tyle wysyłam, a z tych pozornie małych kwot już się sporo uzbierało :)
wiec każda taka wpłąta od nas jest strasznie ważna :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...