Kora Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Ja mam w domu karme Brit Lamb & Rice Formula Hypo-Allergenic Nutrition, moze sie przyda to Sniezka sie podzieli;) . Quote
asiaf1 Posted July 14, 2007 Author Posted July 14, 2007 pucka69 napisał(a):jak dokładnie nazywa się ta karma dla Oskara? Rozumiem ze jest teraz najpotrzebniejsza? I co z okiem? Oskarek je karme Royala Intestinal Pani Monika powiedziała, ze to nic poważnego. Dostanie kropelki i będzie dobrze :-) Quote
asiaf1 Posted July 14, 2007 Author Posted July 14, 2007 Rozliczenie z dnia 14.07.07 Allegro-cegiełki 10,00-soloio7 20,00-piotras001-81 50,00-gwenutka (druga wpłata-nie wiem czy tak miało byc czy wpłaciła 2 razy) 10,00-tunia811 15,00-cibor2004 6,50-ewa726 5,00-norinrad 5,00-buli35 5,00-nietek8 21,50-mezulek11 10,00-adkad 10,00-arczi25 razem:168,10 pozostałe wpłaty 14.07.07 12,00-Patrycja Szura 5,00-Ewa Spliter 50,00-Grażyna Jatczak Bukowska 500,00-Maria Bożek razem:567,00 W SUMIE DO 14.07.07 WPŁYNĘŁO: 2 091,45:multi::multi::multi: asiaf1 napisał(a):Wpłynęły kolejne pieniądze na moje konto dla Oskarka: 100,00 -tania11 50,00 -contax wizaż 10,00-justyna85-bazarek żaba 20,00-AnnaKijas z wizażu 30,00-Marcin Gmiński 110,00-krycha (10,00pln wazon od teściowej+100 dla Oskarka) 50,00-Marlena od Karo i jaj Koleżanka 30,00-musicman forum wizaż 50,00-magda222 8,00-Klaudia-licytacja 66,32-Martyna Kosińska 30,00-Sabina Skaza 5,00-Dropka bazarek Carolina 50,00-Oskarek4+gwennutka 15,00-modliszka84 50,00-Sati razem:664,32 oraz ze sprzedaży cegiełek na allegro: 50,00-moje2misialki 50,00-wiklinka2006 20,00-gackn 10,00-chiviatal1980 50,00 -reg_P 50,00-marmoz 5,00-madziornal1980 10,00-agnieszkaA83 40,00-agnieszkal2 razem:285,00 Czyli w sumie jest 1 356,32 PLN Bardzo dziękuję wszystkim sponsorom:loveu::loveu::loveu: Quote
pucka69 Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 najlepiej byłoby kupić 14 kg opakowanie - kosztuje 230 zł, można by zamówić np w .... oni dowożą na terenie Warszawy. Może sie złóżmy i kupmy? 2 kg kosztuje 54, a 7,5 kg - 140 zł. Kto chętny na składkę? Ja - pierwsza! Quote
asiaf1 Posted July 14, 2007 Author Posted July 14, 2007 Ja zamówię dla niego 14kg w lecznicy. Kwotę za karme doliczą do rachunku. Pucka69 dzięki:lol: pucka69 napisał(a):najlepiej byłoby kupić 14 kg opakowanie - kosztuje 230 zł, można by zamówić np w .... oni dowożą na terenie Warszawy. Może sie złóżmy i kupmy? 2 kg kosztuje 54, a 7,5 kg - 140 zł. Kto chętny na składkę? Ja - pierwsza! Quote
asiaf1 Posted July 14, 2007 Author Posted July 14, 2007 Czy ktoś będzie u Oskarka dziś wieczorem? CZy sa chętni na jutro? MY będziemy w lecznicy jutro ok. 12 z psami, które zabieram z Otrębus więc pewnie pójdziemy też do Oskara ale przydałoby się, żeby ktoś na chwilę wpadł do niego rano ok.9 pidzej napisał(a):jak jutro? dzis ktos wieczorem bedzie, tak? Quote
asiaf1 Posted July 14, 2007 Author Posted July 14, 2007 Dodatkowo dostałam pieniądze na "moje psiaki": 55,00- bazarki Eloise 300,00-od Azorkowców dla psiaków razem: 355,00 Quote
pidzej Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 przyjade o 9.30 i poczekam na Was do 12stej, moze byc? pewnie będę sama, szkoda, Oskar strasznie chce pobiegać w wózku, ale sama nie dam rady go włożyć:shake: jeju to dziś na wieczór nie ma nikogo? Quote
pucka69 Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Asia - ale za co mi dziękujesz? To w takim razie - przeleję to, co miałam dać na karmę - na Twoje konto - jeżeli nr konta jest w 1 poście. Jeżeli go tam nie ma - daj na pw. Quote
asiaf1 Posted July 14, 2007 Author Posted July 14, 2007 Tak jak pisałam wcześniej jutro wybieramy się po 3 ostatnie psiaki jakie mam w Otrębusach. Jedziemy na 2 samochody. Niestety może okazac się, że Marzena nie będzie mogła jechać (będzie wiedzieć dopiero jutro). Potrzbowałabym do pomocy w przewiezieniu psiaków awaryjnie jednej osoby bo mnie samej może być ciężko opanowac 2 psiaki i prowaddzic samochód. Wyruszamy ok 9 rano. czy ktoś byłby w stanie mi w tym pomóc gdyby marzena jednak nie pojechała? Quote
ulvhedinn Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Słuchajcie, kto pomoże Asi??? Ona nie może się tak "zajeżdżać"!!!!! Asiu, bardzo prosimy, dbaj o siebie, o WAS!!! :lol: Quote
Kasia Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 [quote name='asiaf1'] Rozliczenie z dnia 14.07.07 Allegro-cegiełki 10,00-soloio7 20,00-piotras001-81 50,00-gwenutka (druga wpłata-nie wiem czy tak miało byc czy wpłaciła 2 razy) 10,00-tunia811 15,00-cibor2004 6,50-ewa726 5,00-norinrad 5,00-buli35 5,00-nietek8 21,50-mezulek11 10,00-adkad 10,00-arczi25 razem:168,10 Asiu dziekuję za podanie wpłat :lol: Dziś skończyła się aukcja cegiełkowa Oskarka. Zostały sprzedane wszystkie cegiełki - 200 szt po 5 zł jedna co daje nam 1000 zł!!! Wszystkim biorącym w niej udział bardzo dziękuję za pomoc i zaufanie :loveu: Quote
Asior Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 ARKA napisał(a):100% racji. Pochamuj swoje szczeniackie i chamskie wypowiedzi Asior. szczeniackie i chamskie to jestescie wy.... więcej z wami nie dyskutuje..... Quote
diabelkowa Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 fidelek to byl wspanialy pomysl z tymi cegielkami:loveu: Quote
Udzio Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 Byliśmy u Oskarka. Pierwsze wrażenie po wejsciu do niego to łzy, a w drugiej kolejnosci (przepraszam ze tak to ujmę) brud, smród i leżacy we własnych odchodach Oskarek cieszący sie na nasz widok tak strasznie, ze az zrobil kupke i siku. Pomoglysmy posprzątac (dzieki tym podkladom idzie to naprawde sprawnie). "Tamta dziewczyna go umyła, posprzatalismy i zabraliśmy pieska na dwór. Chcieliśmy założyc mu wózeczek żeby pobiegał, ale ponoć strasznie ciężko go założyć i odwiedziono nas od tego pomysłu, ma mieć nowy wózek 20tego lipca. Oskarek to piesek bardzo radosny, pełen energi. Jak ktoś wstawał z koca, to az rwał sie zeby za nim pobiec. Ma śliczną sierść, uszka jedno stojące drugie zwisłe i radosne oczy. Niestety nózki wyglądaja bardzo źle, rana odleżynowa też. Oskar wygryzł sobie sierść na grzbiecie i ogonie.. Ja mam tylko jedno przemyslenie po tej wizycie: ten pies stworzony jest do biegania, szczekania i bronienia swojego PANA i DOMU (szczeka na każdego za płotem) i życie które ma teraz to dla niego PIEKŁO. Teraz w zupelnosci rozumiem Panią z Fundacji Emir! Ludzie, którzy sie nim opiekują maja złote serca, ale w takiej sytuacji nieusypianie go to skazanie na dalsze cierpienie. I pytanie: kto się zajmie tak cięzko chorym psem? On miałby jeszcze mnóstwo przyjemności z życia, gdyby ktos go wziął, bo z wózkiem biega, można mu rany wyleczyć. Tylko wiąże sie to z ogromną opieka i poświęceniem. Czy ktos taki sie znajdzie? Bardzo tego chcę, ale to prawie niemożliwe :( Staram sie znaleźć jakieś rozwiązanie, ale w obecnej sytuacji do głowy przychodzi mi tylko jedno: Ten pies się męczy. Oskar powinien biegac za tęczowym mostem, a nie leżeć w ciemnym pokoju, pełny bólu - fizycznego i przede wszystkim tego psychicznego, bo nadal nie wie kto jest jego panem, kogo może pokochać by znów nie zostać ze złamanym sercem. Bardzo chciałabym by jego gehenna wreszcie sie skończyła - on na to nie zasłużył!!! On ma wole życia, ale nie takiego życia jakie ma teraz! Oskar cierpi jak ptak któremu zabrano skrzydła, chce odlecieć, ale nie potrafi oderwac się od ziemi - potraficie sobie wyobrazić jego cierpienie."? Jak z tamtad wychodzilismy to Oskarek tak piszczał za nami, chciał sie do nas doczołgac, ale nie moglam na to patrzec i szybko zamknelam drzwi i z tamtad poszłam. Szczerze mowiac nie chce tam wracac. Nie chce patrzec jak on cierpi! Co to za zycie?! Ja napewno nie chcialabym tak zyc.. Kupilismy sporo podkladów, duzo recznikow papierowych, przynioslam reczniki, prześcierdła, koszyk wiklinowy mojego psa (ale chyba Oskarek jest za duzy na niego, to inny piesek jakis skorzysta). Co do karmy to napisałam do firmy "Royal" z prosba o sfinansowanie karmy, albo chociaz o jakis rabat i czekam na odpowiedz. A jak nie, to ojciec mojego chlopaka powiedział ze kupi mu tą karme. Wiec mysle ze Oskarek bedzie miał co jeść! Dziekuje Wam wszystkim ze tak sie nim zajmujecie!! Jestescie cudowni! Quote
carolinascotties Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 [quote name='fidelek2']Asiu dziekuję za podanie wpłat :lol: Dziś skończyła się aukcja cegiełkowa Oskarka. Zostały sprzedane wszystkie cegiełki - 200 szt po 5 zł jedna co daje nam 1000 zł!!! Wszystkim biorącym w niej udział bardzo dziękuję za pomoc i zaufanie :loveu: FANTASTYCZNIE !!!! Fidelku - to był super pomysł !!! :multi: :loveu: :multi: Quote
ARKA Posted July 14, 2007 Posted July 14, 2007 A co z ludzmi paralizowanymi tak jak Oskar, tez ich uspic? Tez nie są stworzeni do tego aby byc na wozkach, chcieli by zapewne tanczyc, jezdzic na nartach, skakac ze spadochronu i wiele innych rzeczy robic a tez nie mogą. Zapewne tez sie czuja tak jak ptak bez skrzydel, jak to ładnie napisałas. Mają swoje rodziny, ktore ich kochaja i oni je tez. Rodziny staraja sie im stworzyc warunki takie na jakie je stac ,zapewne w wielu przypadkach dalekie od idealu. Zycie nie jest tylko biale i czarne, jest tez i szare przeplatane bolem, płaczemi, cierpieniem i radoscia, miloscia, marzeniami, szczesciem, dobrobytem i niedostatkiem ale przede wszystkim nadzeją. Kazdy z nas zapewne w głebi duszy balby sie takiego zycia i mowił, ze nie chcialby tak zyc. Ale kiedy stanąłby twarz w twarz z taką sytuacja nie chcialby tylko z powodu FIZYCZNEGO kalectwa umierac,tak mysle. Ktos moze powie ale to pies nie czlowiek, nie wytlumaczy sobie tego a ja mysle, ze wytlumczy. Z Oskara, poki co, bije radosc zycia nie widac po nim,ze sie juz poddal i nie chce zyc. Quote
asiaf1 Posted July 15, 2007 Author Posted July 15, 2007 Potrzebne są osoby do odwiedzin u Oskarka dziś wieczorem. Jutro rano będę ja i Marzena. Quote
Carmen Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 kilka osob tu wspomnialo o ogromnym bólu fizycznym Oskarka...co go boli ? Quote
idalia46 Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Carmen napisał(a):kilka osob tu wspomnialo o ogromnym bólu fizycznym Oskarka...co go boli ? dobre pytanie , czytajac ten watek od poczatku , od dawna sie nad tym zastanawiam , psychicznie cierpi starasznie , a fizycznie co z tymi odlezynami Quote
Maupa4 Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 A ja ze swojej strony chciałabym przypomnieć o 3 punkcie Regulaminu Forum: 3. Jeśli chcesz przedstawić opinię na temat kogoś/czegoś, niech będzie to opinia oparta na Twoich osobistych doświadczeniach. Każda inna jest niewiarygodna, ponieważ może być nieprawdziwa. A jeśli krytykujesz kogoś/coś w sposób jednoznacznie identyfikujący (np. z pełnego imienia i nazwiska/pełnej nazwy), nie męcz się. To i tak moze zostac usunięte, bo dogomania anonimowej krytyki nie uznaje. W związku z tym mam prośbę aby wszelkie dyskusje na temat "co zrobić" z Oskarem prowadzić raczej na podstawie "osobistej znajomości" z Oskarem, a nie tylko wysnuwać wnioski na podstawie zdjęć, opisów, "własnej interpretacji" zamieszczonych na tym wątku informacji. Wątek jest kontrolowany przez moderatorów. W związku z tym chciałabym przypomnieć kolejny punkt Regulaminu Forum: 1. Moderator ma prawo: - usuwać posty i topiki - edytować (moderować) posty - zwracać uwagę użytkownikowi na niewłaściwe zachowanie - brać czynny udział w interesujących go dyskusjach. Poza pełnioną funkcją, jest użytkownikiem jak wszyscy. 2. Moderator ma obowiązek - usuwać z postów treści obraźliwe, niecenzuralne lub niezgodne z prawem - poinformować Administratora forum o rażącym lub nagminnym naruszaniu regulaminu, netykiety lub prawa. Wszystkie te informacje zamieszczam "profilaktycznie" ... zanim rozpęta się kolejna gorąca dyskusja dotycząca opieki nad Oskarem. Quote
Udzio Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Zgadzam sie! Oskar ma chęc do zycia poki co i chce żyć dalej! Chce sie cieszyć, chce biegać, chce obszczekiwać wszystkich za płotem. Ktoś tu pytał jak on cierpi fizycznie. Otóz jego cierpieniem fizycznym sa m.in te okropne odlezyny. Mieliscie kiedys cos takiego? Chyba nie..a ja wiem co to za bol. To jest koszmarny bol! W dodatku Oskarek prawie cały czas sie na nich czołga, ociera, brudzi je we własnych odchodach. One mu sie tak syzbko nie zagoją. Oczywiscie poki jest jak jest bede mu pomagac z całych sił! Bo tak jak Wy wszyscy pragne, zeby Oskarek z tego wyszedł, zeby znalazł swoj, swojego człowieka. Ale jesli go nie znajdzie w najblizszym czasie, uwazam, ze lepiej by mu bylo za Teczowym Mostem. Biegał by sobie radosnie, bez jakiegokolwiek bolu z innymi swoimi przyjaciolmi. Mysle, ze na sile nie mozna nikogo uszczesliwic. Był kiedys taki artykuł o chlopaku. Który mial wypadek na motorze w wieku 18 lat. Teraz ma ponad 35. Przez 17 lat nie moze nic sam zrobic! Umyc sie, zjesc, ledwo mowi. I on wrecz błaga o eutanazje. Jego rodzice nie chce sie zgodzi..A on mi zadaje w kolko pytanie: Dlaczego chcecie zebym ja dalej cierpiał? Dla takiego człowieka ktory nie moze nic zrobic, to jest zwykle cierpienie, który nie moze wstac z łozka. Mysle ze Oskarek tak samo sie meczy. Kazdy chce zeby jego ukochana osoba zyła jak najdluzej i poki to jest mozliwe pomaga mu. Robi wszystko zeby mimo tego cierpienia potrafil sie cieszyc nawet z najmniejszych rzeczy. Ale po tylu latach to jest zwykle samolubstwo! Jego rodzice nie chca sie na to zgodzic, bo to nie jest zgodne z ich sumieniem. Mysle z Wami jest tak samo. Nie chcecie sie zgodzic na uspienie Oskarka, bo to nie jest zgodne z Waszym sumieniem. Ja na poczatku tez tak myslalam. Ale jak go zobaczylam to zupelnie zmienilo moje perpektywy! Tez bym chciala zeby był szczesliwy, zeby mogl sobie w spokoju dozyc swoich ostatnich dni, ale jesli sie nie uda, jesli Oskarkowi tez juz zabraknie sił to nie ratujmy go na sile. Dajmu mu spokojnie odejsc. Przepraszam jezeli kogos urazily te słowa. Pozdrawiam.. Quote
xxxx52 Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 przepraszam ,ze sie wtrace,ale zwierzat nie mozna porownywac do ludzi,a po drugie takich oskarkow ,z takim kalectwem jest bardzo duzo,i nie sa uspione,tylko zyja na lonach rodziny ich kochajacych,radza sobie z ta ulomnoscia,i nikt nawet nie zauwaza ,ze sa kalekami.Uspic zawsze mozna,ale po co dlaczego?kalectwo to nie choroba ktora zycie psa ogranicza ,jest tylko utrudnieniem dla opiekunow,ale kto ma rutyne radzi sobie doskonale.problem jedyny to znalezc na lata zycia psa taka odpowiedzialna rodzine!!!!! psy nie potrzebuja wspolczucia ,psy potrzebuja pomocy.Prolemy robia sami ludzie,gdyz spoleczenstwo nie zawsze dojrzalo do akceptacji innosci.Za ta innosc wiele sie wstydzi ,wspolczuje,robi panike,najlepiej by sie nie pokazywac!kaleki to nie znaczy ,ze nalezy go eliminowac! Quote
ulvhedinn Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Mówię na podstawie własnych doświadczeń. Porównywanie psa na wózku do człowieka nie ma racji bytu, poza niektórymi uwarunkowaniami fizycznymi. Bo pies np. nie mysli w kategoriach "jestem gorszy, jestem inny". Nie planuje życia, więc nie ma myśli "Tyle lat na wózku, a co by było gdyby..." Pies cieszy się tu i teraz, cieszy się bo go miziają, bo akurat jest pełna micha, bo patyczek... Rany w końcu się zagoją przy dobrej opiece. A pies na wózku potrafi dostosowac się do życia w stopniu, jakiego nawet sobie nie wyobrażacie;) To naprawdę nie jest tak, że sparaliżowany pies drepcze smętnie na krótkiej smyczy z wysiłkiem... jeśli ma ochotę może biegać, szaleć z kumplami, pływać, ganiać z piłką, kopać dziury (a tak!)... Tak naprawdę Oskar w tej chwili potrzebuje tylko jednego, żeby móc być szczęśliwy- własnego CZŁOWIEKA. Człowieka, który da mu szansę na to wszystko. A na razie czekam z niecierpliwością na przeróbkę wózeczka, sama jestem ciekawa, jak będą wyglądały i jak się sprawdzą udogodnienia. P.S. Czy Oskarek ma czucie w łapkach i tylnej części ciała? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.