XXL Posted October 5, 2005 Posted October 5, 2005 LAZY napisał(a):Greven...ja mysle, ze przed szkoleniem przydałoby sie moze pse przedszkole? A potem z marszu na PT? Na takim psim przedszkolu sporo szczeniakow sie spotyka to sie sunia zapozna z duza iloscia różnych psiaków i powinnna sie ciutke uspokoic:) dobrze mowisz :D Quote
Greven Posted October 6, 2005 Author Posted October 6, 2005 Gdzie takie przedszkola są organizowane? Fajnie, gdyby socjalizowała się z pieskami w swoim wieku, tylko że w ciągu 2 tyg. przenosimy się na stałe do Morynia, więc może być ciężko :( Quote
Patka Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Oj dla chcącego nic trudnego :wink: proszę o nowe fotki czekoladki :D oj marzy mi sie taka dzidzia słodka :D Quote
Greven Posted October 6, 2005 Author Posted October 6, 2005 Patka napisał(a):proszę o nowe fotki czekoladki Mówisz i masz 8) Wyjście na piwo: "Też chcę!" :D ... i po imprezie... Quote
Alicja Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Amatorka piffka :wink: prawdziwa natura bullowatych 8) :lol: :lol: Quote
LAZY Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Moja sucz piffka nie lubi. Ale znajomy red nosik to rewelacyjny kumpel na wieczorne wyjsie. Siada na ławce obok pana i razem piją piwko i podjadaja kebaba :wink: Quote
Greven Posted October 6, 2005 Author Posted October 6, 2005 Moja chce popróbować piwka, ale nie zawsze się ma, co się chce... :evilbat: Za młoda. No ale liznąć szklankę z zewnątrz w przelocie zdąży... Za to druga suka doskonale wyczuwa, na jakim etapie jest impreza i nagle doskonale ułożony, karny pies leży uwalony na kanapie i je grzanki z kawiorem, popijając białym winem, a wszyscy dookoła (czyt. wszyscy "pod wpływem") zachowują się, jakby nagle zapomnieli, że pies nie wchodzi na meble, nie je gdy jedzą ludzie i nie pije alkoholu... ... no, w każdym razie nie w takich ilościach 8) Mądra bestyja. Quote
XXL Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Greven napisał(a):Moja chce popróbować piwka, ale nie zawsze się ma, co się chce... :evilbat: Za młoda. No ale liznąć szklankę z zewnątrz w przelocie zdąży... Za to druga suka doskonale wyczuwa, na jakim etapie jest impreza i nagle doskonale ułożony, karny pies leży uwalony na kanapie i je grzanki z kawiorem, popijając białym winem, a wszyscy dookoła (czyt. wszyscy "pod wpływem") zachowują się, jakby nagle zapomnieli, że pies nie wchodzi na meble, nie je gdy jedzą ludzie i nie pije alkoholu... ... no, w każdym razie nie w takich ilościach 8) Mądra bestyja. hahah cwaniak a nie bestia :D poza tym piekna czekoladka ;D z spotkania w ten weekend raczej nici ale jakby cos jutro jestem w parku kasprowicza jakos kolo 17-18 to zapraszam na spotkanie moj kom 507627834 :) :wink: Quote
Greven Posted October 6, 2005 Author Posted October 6, 2005 W którym miejscu? ... W razie czego 8) Bo ja nadal w Szczecinie, a skasowany samochodzik w warsztacie... Quote
XXL Posted October 6, 2005 Posted October 6, 2005 Greven napisał(a):W którym miejscu? ... W razie czego 8) Bo ja nadal w Szczecinie, a skasowany samochodzik w warsztacie... miesce hm ja zazwyczaj jestem blisko pomnika papierza ale drydniesz i ci dokladnei powiem pozdrawiam :) Quote
Patka Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 Jakie ma śliczne różowe usteczka na ostatnim foto :) Ale będzie apartatka na (jezeli dojdzie do skutku) wspólny spacer :D Greven porzycz maluszka :D Quote
asher Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 hehehe, u mnie na osiedlu chodzi sobie jedna pani z "czekoladowym labradorem", kupionym za 750 zł w, jak to pani z dumą określiła, "hodowli" (czytaj pseudohodowli :roll: ). Na moje oko to albo pitbull red nose, albo mieszanka tegoż. Oczywiście nie omieszkałam panią o tym poinformować, ale chyba mi nie uwierzyła, "no bo weterynarz w książeczkę zdrowia wpisał labrador" :o :lol: Ja jej chyba zdjęcia Tangi wydrukuję, niech sobie porówna :evil_lol: :evilbat: Quote
XXL Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 asher napisał(a):hehehe, u mnie na osiedlu chodzi sobie jedna pani z "czekoladowym labradorem", kupionym za 750 zł w, jak to pani z dumą określiła, "hodowli" (czytaj pseudohodowli :roll: ). Na moje oko to albo pitbull red nose, albo mieszanka tegoż. Oczywiście nie omieszkałam panią o tym poinformować, ale chyba mi nie uwierzyła, "no bo weterynarz w książeczkę zdrowia wpisał labrador" :o :lol: Ja jej chyba zdjęcia Tangi wydrukuję, niech sobie porówna :evil_lol: :evilbat: hahaha fajnie to ja mam jamnika :D :lol: Quote
Greven Posted October 7, 2005 Author Posted October 7, 2005 Wyprawa do parku Kasprowicza się nie udała, bo policja mnie dziś po południu nachodziła... A jeżeli chodzi o Tangę, to w poczekalni u weterynarza została wzięta za: posokowca, labladora (tak, tak) i oczywiście amstaffa. Tego posokowca i amstaffa to mogę zrozumieć... ostatecznie... ale lablador?? :o asher napisał(a):"no bo weterynarz w książeczkę zdrowia wpisał labrador" Mój kuc ma w książeczce wpisane - przez weterynarza - konik polski. Do konika polskiego jest podobny jak bulterier do pitbulla. Straszny ubaw z tego mamy. Poza tym konik polski jest rasą zachowawczą, a osobniki kwalifikowane na podstawie markera genetyznego. Dobrze, że książeczka zdrowia nie jest wiążącym dokumentem, bo wstyd by był :D Quote
Yorczka Posted October 7, 2005 Posted October 7, 2005 twoja psina jest śliczna a jej piękne oczy !!! :lol: Quote
Greven Posted October 15, 2005 Author Posted October 15, 2005 15-ty października, prawie 2 tygodnie u mnie: Portrecik: Mina a'la Diabeł Tasmański - masakrowanie zdobycznego koszyczka :evilbat: Quote
Patka Posted October 15, 2005 Posted October 15, 2005 Co za szczęśliwe dziewczyny :D Piękne fotki - wygrzewanie brzuszka w jesiennym słońcu :klacz: Tanga pięknie będzie się komponowała z jesienną aurą :wink: Quote
Greven Posted October 15, 2005 Author Posted October 15, 2005 Bardzo się cieszę, że Wam się podoba :oops: anetta napisał(a):Nic sie nie zmienila Zmieniła, ale tego nie widać na zdjęciach. Trochę podrosła i straciła brzuszek, z którym do mnie przybyła. Wagi trzeba szczególnie pilnować, bo prześwietlenie stawów biodrowych wyszło niezupełnie czyste. Quote
LAZY Posted October 15, 2005 Posted October 15, 2005 Greven napisał(a):Bardzo się cieszę, że Wam się podoba :oops: anetta napisał(a):Nic sie nie zmienila Zmieniła, ale tego nie widać na zdjęciach. Trochę podrosła i straciła brzuszek, z którym do mnie przybyła. Wagi trzeba szczególnie pilnować, bo prześwietlenie stawów biodrowych wyszło niezupełnie czyste. Co to znaczy niezupełnie czyste? :-? Quote
Alicja Posted October 15, 2005 Posted October 15, 2005 śliczne obie panienki w jesiennym słonku 8) Quote
Greven Posted October 15, 2005 Author Posted October 15, 2005 Dziękuję w imieniu obu piękności ;) Jedna śpi przy moich nogach, druga na kolanach. LAZY napisał(a):Co to znaczy niezupełnie czyste? Luźny staw w lewym biodrze. Za 3 tyg. następne prześwietlenie, żeby sprawdzić, czy coś się faktycznie rozwija. Na razie dostaje chondreo-coś-tam i glukozaminę, nie może skakać, złazić po schodach i w ogóle szaleć... chlip :( Quote
LAZY Posted October 15, 2005 Posted October 15, 2005 Kurcze...to oszczędzaj dziewczynke! Ale mam nadzieje, ze to wszystko z wiekiem samo przejdzie, bo sunia jeszcze dorasta:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.