pasz Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 .. tak Paszko cały czas na posterunku, co mała zapłacze to już jest przy niej... Nawet jak nie płacze to jej pilnuje... Sabina- Julcia nie urodziła się gigantem :D 51 cm 2940 kg :D Quote
bea100 Posted November 17, 2005 Author Posted November 17, 2005 Paszko będzie jej najwierniejszym przyjacielem i obrońcą. Widzę, że od pierwszego dnia ,,chowacie" Julcię i Pałasza na jednym ,,posłanku" ( że się tak wyrażę :lol: ) i to jest super sprawa (brawo kochani :D ). :wink: Mojego starszego syna wychował pokrętny (niestety :-? ) kot a za to już młodszego syna Łukasza wychował (od pierwszego dnia w domu)szlachetny pies (briard) i widać tą różnicę :lol: ...oj widać, do dzisiaj :wink: Pasz: Julcia może nie ,,gigant" :wink: , ale za to ma piękne regularne rysy i jest zgrabniutka jak widzę :D Coś mi się zdaje, że kiedyś się nie opędzisz od adoratorów :lol: Quote
Sabina1 Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 bea100 napisał(a):Paszko będzie jej najwierniejszym przyjacielem i obrońcą. Pasz: Julcia może nie ,,gigant" :wink: , ale za to ma piękne regularne rysy i jest zgrabniutka jak widzę :D Coś mi się zdaje, że kiedyś się nie opędzisz od adoratorów :lol: Jula jest prześliczna, a Paszko widac, że juz ja pokochał. W przyszłości, Tata nie będzie musiał łapać za dwurukę, bo Paszko wszystkiego dopilnuje :lol: To nie tak długo, bo adoratorów niektóre panienki mają już od pszedszkola :lol: . Quote
KUMPELka Posted November 17, 2005 Posted November 17, 2005 pasz napisał(a):Jestem Bea jestem... Jejku jaka to różnica :roflt: Kiedy to moja Gabinia była taka malutka :roll: . Wogóle pomysł na nowy temat " ogarki do towarzystwa od kołyski" czy coś takiego byłby super. U mnie w domu już widać, że Gabi i Kumpel są nierozłączni - jak stare dobre małżeństwo :lol: Gratuluję Pasz takiej pięknej Julci :tort: taka brunetka :wink: - cud dziewczynka :P Tak wogóle to muszę się wytłumaczyć dlaczego tak długo milczałam...poprostu kilka razy pochodziłam sobie z przeziębieniem (cóż - praca) i wkońcu mnie dorwała poważna grypa ale dzięki Bogu już pomału staję na nogi. A jeszcze wcześniej Gabi dostała ospy i mięliśmy szpital. Ale jak już napisałam wracamy do pionu. Pozdrawiam wszystkich starych i nowych znajomych. :buzi: Quote
puz Posted November 18, 2005 Posted November 18, 2005 Witam Dziewczynki Czesc Pałaszku i Julcio- mała jest śliczna i jaka podobna do Paszka. Nos ma Paszka oczy mamy fryzure Wojtka a dołeczki po sąsiedzie ......... Witam nowych i starych uzytkowników. My mamy w koncu net w domu od godziny. Strone adopcyjna i wszystko bede sterowac z domu. Hasta faktycznie była sterylizowana w czwartek i utknełam z nia w domu, do tego Puzon daje nam w tyłek i mam szpital. Dosłownie mam trzyletniego psa z zespołem Downa i suke ze szwami z satelita na głowie. Hasta ma sie swietnie rozrabia juz i pruje z Puzonem pluszowe misie a maja ich trzy.Leza teraz na łozeczku i odpoczywaja po porannej zabawie Quote
mmbbaj Posted November 18, 2005 Posted November 18, 2005 pasz napisał(a):Jestem Bea jestem... Pasz! :o :D Bardzo serdecznie gratuluję Wam obojgu takiej ślicznej, ślicznej, ślicznej Julki Quote
bea100 Posted November 18, 2005 Author Posted November 18, 2005 puz napisał(a):...mała jest śliczna i jaka podobna do Paszka. Nos ma Paszka ... :lol: ...noo to już jest niezłe przegięcie :wink: ... wiedziałam Puz , że jesteś zakręcona na ogary, ale nie myślałam, że aż do tego stopnia...:lol: Cieszę się, że Hasta ma się dobrze :D Przytul siostrzyczkę ode mnie i siostry 8) Kiedy jej zdejmujesz abażur (szwy)? Acha, a czemuż to akurat Puzonek ma Downa :-? PS Ja już zostałam (przy pościeli) bez ani jednego guzika, Mońka wszystkie obgryzła co do jednego i już :roll: A zresztą po co mi guziki nie? :lol: Quote
puz Posted November 21, 2005 Posted November 21, 2005 A witamy dzis pisze z pracy koniec laby zaczeły sie obowiązki,. Wczoraj została sciagnieta czesc szwów, abazur juz sciaglismy przestało swedziec i draznic od kilku dni wiec jak jej pilnowałam było ok , choc mała spryciula czesc sama wygryzła, naszczescie sie zrosło. Reszte sciagamy jutro ale jedziemy na kontrole do Justynki jutro po pracy. Ogólnie Hasta ma sie swietnie hjuz by goniła jednak ma zakaz do miesiaca wiec długie spacery były ale na lince:( to utrudnienie dla mnie ale coz tak bywa. Wszysscy dochodzimy do siebie bo juz nie chce sterylziowac zadnej suni to koszmar dla obu stron i niestety nie zycze nikomu. Hasta odzyskała wage wypełniła dołeczki i boczki. Teraz naprawde chyba urosła bo sa bardzo pdobni do siebie z Puzonem i czasami jak robie cos do jedzenia jakis czarny nosek niucha to chce krzyknac idz Puz a to Hastek ....... Najbardziej na tym wszystkim ucierpiał Bohun bo nie ma sie z kim bawić z Juleczka Asi i podobieństwem to zart a z zespołem Downa Puzona tez bo on poprostu zdziecinniał bawi sie zabawkami Hasty zabiera jej pluszowe misie i smieje sie czasem ze ciezar pocieczkowy przejął na siebie bo je lize układa na kocyku a czasami wyleguje jak kura swoje jajka. Poprostu ubaw po pachy. A Hasta przedwczoraj bawiła sie misiem takim duzym i wzieła go na tapczanik i jak jej spadał to ona warczała na naiego z powrotem brała na łozko i tak w kółko. To dopiero byl widok . Mis spadał na podłoge ona warkneła szczekneła na podłoge wyszarpała misia w pysk na łozko i wylizała a potem to samo ..... No nic dziewczynki koncze tu mam zaległosci w pracy ale mam tez net juz w domu pozdrawiamy Quote
Hania Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 A ja mam pewne nowości :D Co powiecie na to: Quote
Sabina1 Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Buchta o bursztynowych oczach ma dzieciaczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Sabina1 Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 naliczyłam 6, ale chyba to nie wszystko :lol: Gratulacje!!!!!!!!To nie byle co!!!! Quote
Sabina1 Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Och Haniu, to jest chyba najpiekniejsze Twoje zdjecie :P no cos cudownego, taki słodki nieboraczek, zeby szczęśliwy los je wszystkie czekał . Pewnie, ze chciałabym je zobaczyc. Ale , albo sob, albo niedz. Nie wiem, jak Ci wygodniej. W sob-niedz mam zwykle "wychodne" albo od rana do 14ej, i od 17 - 21 :lol: To jest związane ze spacerami moich psiaków. Tak sie urządziłam, ze za bardzo rozbijac sie nie moge. Ponieważ w tygodniu jest niewiele czasu, staram sie im "wynagrodzić" dłuższa obecnością w te wolne dni. Zwłaszcza ta labka strasznie za mna tęskni i nigdzie z nikim nie pójdzie. Ale chyba zdążyłabym skoczyc do Ciebie, nazachwycać się i wrócic na Chomiczówkę. Ostatnio jechałam wcale nie długo. To co sob ? niedz ? Nie sa za maleńkie na odwiedziny? Quote
musia Posted November 22, 2005 Posted November 22, 2005 Wiem, że Hania powinna to napisać, ale ja też jestem zachwycona. 7 maluchów - 4 suczki 3 psy (wszystkie czekoladki - to chyba pierwszy taki miot w Polsce w pełni czekoladowy) Quote
bea100 Posted November 22, 2005 Author Posted November 22, 2005 musia napisał(a):...7 maluchów - 4 suczki 3 psy (wszystkie czekoladki - to chyba pierwszy taki miot w Polsce w pełni czekoladowy) Ale wieści... :D SUPER, BRAWO, GRATULUJĘ i wspaniałej hodowczyni i wspaniałej mamie :D Quote
bea100 Posted November 22, 2005 Author Posted November 22, 2005 agag22 napisał(a):czekoladowy sen! :D :D :D Byłam u Hani, właśnie wróciłam, widziałam...bombonierkę pełną czekoladek :wink: ...są po prostu nieprawdopodobne, śliczne i słodkie, a mama taka zdenerwowana i troskliwa, no coś przepięknego, zdjęcia nie oddają i to trzeba zobaczyć :D :D :D Zawsze myślałam, że malutkie ogarki są najpiękniejsze ( wiecie jak to jest u zakręconej babci :wink: ) ale teraz chyba zmienię zdanie... :lol: Hania się trzyma, jest szczęsliwa i dzielna i uśmiechięta ( mimo braku snu w nocy; a ile czuwania jeszcze przed nią to ja sama dobrze wiem :rofl: ). No i to pierwszy taki cały czekoladowy miot w Polsce, brawo Haniu, wielkie brawa i niech Ci rosną zdrowo :D No i dostałam od Hani ( jeszcze ciepły) nowy biuletyn OGAR i GOŃCZY ( numer 2(4) 2005). Jest tam i mój artykulik ( i fotki Moni i Błogiej z pokazu) i interesujący artykuł o dziedziczeniu maści u gończych i fajny o dogoterapii Uli (od Zuli) i fajne artykuły Puz ( no a zdjęcie Puzona ,,w tundrze"...zawodowe i super zupełnie :D ). Są fantastyczne Hani zdjęcia ( np na okładce tylnej jest kapitalny portrecik synka Gawry Jażwca :D ). Z największą uwagą przeczytałam super ciekawy artykuł dr inż Iwony Głażewskiej o inbredach ogarów oraz napisała też nasza Marysia od Uny ( to grupowe zdjęcie z Krosna, bardzo dobre jest jej autorstwa). Warto poczytać i pooglądać :P . Quote
Sabina1 Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 Skąd mam wziąć ten biuletyn nr 1 i 2 ? Quote
Hania Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 sabina1 napisał(a):Skąd mam wziąć ten biuletyn nr 1 i 2 ? No i 3 - chyba, że masz. Wystarczy się do mnie uśmiechnąć, z tym, że numer 2 jest dostepny jako xero a 1 i 2 mam już niewiele. A na "Dzień Dobry" fotka, która miała być wczoraj na dobranoc, ale brat mi zajął komp: Quote
Sabina1 Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 Hania napisał(a): Wystarczy się do mnie uśmiechnąć Uśmiecham się, uśmiecham, całą jamą gębową :D :D :D Chętnie bym zaprenumerowała, jakby można było :lol: Quote
Marysia_i_gończy Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 Haniu piękne :iloveyou: i zdjęcia pierwsza klasa :loveu: Pozdrowienia dla całej gromadki :P Marysia i Una Quote
Sabina1 Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 Mam pytanka na temat. Dlaczego trzeba czuwać w nocy nad suką ze szczeniętami? Jak długo? Czy zamknięte przez jakis czas oczka są zrośnięte? Czy ona karmi je bez przerwy? Trzeba pilnować, żeby wszystkie dopchały się do barku tak? Quote
Hania Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 sabina1 napisał(a):Mam pytanka na temat. Dlaczego trzeba czuwać w nocy nad suką ze szczeniętami? Nie trzeba - wiele gończych rodzi w budach i tam odchowuje szczeniaki. Ale ja bym nie wytrzymała tego nerwowo i nie wybaczyłabym sobie, gdyby coś się stało, czego można było uniknąć ( np suka przygniotła szczeniaka ). Szczególnie jak suka ma pierwszy raz szczeniaki i nie wiem jak się będzie zachowywac to się trochę denerwuję. I nie do końca czuwam - po prostu budze się na kazde głośniejsze piśnięcie i sprawdzam czy wszystko ok. sabina1 napisał(a):Jak długo? Ze mna suka spi w pokoju dopóki maluchy nie zaczną sprawnie wychodzić z kojca - czyli ok 3 tygodnie. Jak sa trochę starsze to śpią zdecydowanie ciszej i nie budzą. sabina1 napisał(a):Czy zamknięte przez jakis czas oczka są zrośnięte? Tak jakby. sabina1 napisał(a):Czy ona karmi je bez przerwy? Nie - co jakiś czas - w miarę jak rosną coraz rzadziej. sabina1 napisał(a):Trzeba pilnować, żeby wszystkie dopchały się do barku tak? Przy takiej ilości to nie ma problemu. Ja ważę codziennie szczeniaki i po tym oceniam czy rosną prawidłowo - jeżeli jakiś odbiega wagowo to staram się, zeby pił z lepszego sutka, żeby zawsze pił i zastanawiam się co może być powodem, ze słabiej rośnie. Quote
Sabina1 Posted November 23, 2005 Posted November 23, 2005 Dziękuje Haniu, wybacz głupie pytania, ale postanowiłam sie odważyc, jak nie teraz, to nigdy. Przyglądam sie temu portrecikowi czekoladki i za każdym razem ogarnia mnie wzruszenie. Wszystko co sie rodzi jest tajemniczym, niewyobrażalnym, wielkim cudem. Ten zachwyt tkwi we mnie od dziecka, od chwili, kiedy jako 4-5 letnia dziewczynka, zobaczyłam świeżo wyklute.........indyki :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.