Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 8.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Super jesteście dziewczyny - Matrioszka i Madi :loveu: że tak sprawnie załatwiłyście tą sterylkę. Mam nadzieję że sunia szybko dojdzie do siebie i obędzie się bez żadnych komplikacji jak to bywało u naszych innych suk :shake: a przy takiej opiece całodobowej u Matrioszki to już musi być dobrze :loveu:
...tak, tak wiem, zaraz usłyszę że się podlizuję, ale ja wiem co ona tam teraz w domu ma z tymi psami i rodzinką...i jej nie zazdroszczę :lol:

Posted

matrioszka2 napisał(a):
Słuchajcie, jakie ta MaDi ma chodyyyy, luuuuudzie .....:crazyeye::lol:
A kręci mną , jak chce ... jak dzieckiem , rolmalnie, no ...:evil_lol:

MaDi, a dopilnowałaś pazurów ? (oczywiście nie Twoich :eviltong:)

evel, to ubranko jest takie fajne, że aż mi dech zaparło z zachwytu.Serio.Bez jaj.Dziękuję.:Rose:


Zabij mnie bo nie wiem czy pazury obcięte...
W razie co poproś to jutro przytną, niestety mam egzamin i nie podjadę z Tobą.
Nie kręcę tylko podpowiadam w trosce o własne i Twoje zdrowie;)
Co najważniejsze nigdy żaden psiak po operacji nie ujął mnie tak za serce jej widok był bezcenny jak tylko mnie zobaczyła wyciągnęła łapkę i wpatrywała się we mnie mówiąc prawie " weź mnie do domu":crazyeye:
Ogólnie miałam problemy aby ją znaleźć bo tak była opatulona kocem dostała nawet przenośny grzejnik:cool3:
Studentki były z nią na siku ale nie robiła więc ja już jej nie brałam maja wyjść jeszcze przed spaniem.

Posted

No pewnie :B-fly: :lol:, prawda MaDi ?
Ten ekspres to tylko dzięki Niej.Z mojej tylko pełna mobilizacja w środku nocy, bo pobudka o 7.00, wyjazd o 8.00, by być na 9-tą, to w czasie urlopu heroizm, którego się dopuściłam dobrowolnie ( o ja głupia ci.a :wallbash:).
Do niedzieli jakoś zleci, a potem idę do pracy, więc Sheradonem dla niej stanie się łazienka.Do mojego powrotu, oczywiście lub częściowej obecności rodziny.;)

as_ko napisał(a):

...tak, tak wiem, zaraz usłyszę że się podlizuję :lol:


No - a nie ?:mad:

Posted

E-S napisał(a):
Jezu, super, że się wszystko udało :)
MaDi, Matrioszko, kochane jesteście strasznie :loveu:

A tam kochane, szkoda aby takie cudo czekało więc trzeba było działać.

Posted

Przyjechałam z małą.Sama jakoś tak słabowato się czuję.To chyba emocje. Od rana czekałam na pana, który jechał z Warszawy po ogarkę."Czekałam", bo mówił , że będzie:
a.między 11 a 12.
b.między 10 a 11.
c. o 10tej zadzwonił, że nie wie, kiedy będzie bo "jest szklanka, auta jadą sznurkiem 10 na godzinę, więc może nawet na 14stą.:shake:
No to ja w tym czasie wykonałam kurs z młodymi do szkoły na turniej szachowy oraz obiad 2daniowy.
Przyjechał po 12stej.Akurat byłam ze wszystkim "wyrobiona" i zadowolona, że jednak udało mu się dotrzeć szybciej, niż zakładał.;)W schronie zbałamuciłam godzinę, ale załapałam się na kawę.Bardzo miło nam się rozmawiało.Po dopełnieniu wszystkich formalności, pan Janusz jeszcze wykonał kilka zdjęć drugiemu pieskowi w typie gończego.Nie mogłam go znaleźć; okazało się, że trafił do szpitalika, bo zaczął kaszleć.Po bliższych oględzinach wiadomo, że pies jest staruszkiem z dużym ubytkiem zębów.Siwa morda nie kłamie.:-(
Wróciłam po pierwszej.Wydałam małoletnim obiad i już miałam jechać do Lublina po Tinę.Ponieważ mam elegancko zwichrowany i zwyrodniały odcinek szyjny kręgosłupa, czasem miewam napady ograniczonego widzenia.Nie będę się wdawała w szczegóły ... W każdym razie 2 godziny próbowałam doprowadzić się do stanu umożliwiającego bezpieczne prowadzenie auta.Skończyło się na tym, że po 16-stej najbardziej pełnoletni pobrał i wciągnął obiad, po czym zawiózł mnie do kliniki i przywiózł razem z suką.Generalnie pies mu zwisał, ale bał się, że się roztrzaskam.
No.To jestem.:p
Zalecenia są krótkie: karma mokra, miękka;ograniczony ruch, żadnego skakania;zdjęcie szwów za 10 dni ("pani sama zdejmie, albo pani przyjedzie, to ja zdejmę"); ma być w cieple.
Kołnierza nie dali, bo nie mają; ubranek nie mają - po co, nie potrzeba, ale jak pokazałam dzieło evel ..."O! Bardzo dobrze." I studentki ją ubrały.:lol:
Tyle.Łeb mi pęka.Na wątku suki wstawię zdjęcia, żeby as_ko miała zajęcie z ogłoszeniami.:eviltong:

Posted

a ogarka dopiero co dojechała do hotelu - jest na zwiedzaniu terenu z drugą hotelowiczką.
Nie boi się w ogóle. Mam nadzieję, że może jutro będą jakieś zdjęcia.
Dzięki za pomoc w skoordynowaniu akcji ;)

Posted

beka napisał(a):
Aniu dziękuję :)

Nie ma za co ;)
Ani ja sama ani my jako fundacja byśmy się za to nie wzięli, bo na razie funduszy brak ale suka załapała się na fundusz ogarkowy ;)

Posted

matrioszka2 napisał(a):
Cieszę się, że maczałam w tej akcji swe drobne paluszki.:cool3::evil_lol:


To chyba ja udostępniłam Twój nr, bo dostałam maila w sprawie suczki.

Posted

ladySwallow napisał(a):
To chyba ja udostępniłam Twój nr, bo dostałam maila w sprawie suczki.


Ha ! Ja zostałam wzięta w dwa ognie :diabloti:; gdy rozmawiałam z Basią, której dałaś telefon, Ania W przysłała mi PW w tej samej sprawie.Nie mogłam się więc wymigać.:evil_lol:

Posted

matrioszka2 napisał(a):
Ha ! Ja zostałam wzięta w dwa ognie :diabloti:; gdy rozmawiałam z Basią, której dałaś telefon, Ania W przysłała mi PW w tej samej sprawie.Nie mogłam się więc wymigać.:evil_lol:

No i się nie wymigałaś :bigcool:
Swoją drogą ..... witam tutaj ;) i jeszcze raz dziękuję :B-fly:

Pozdrawiam
basia

Posted

Ania W napisał(a):
Nie ma za co ;)
Ani ja sama ani my jako fundacja byśmy się za to nie wzięli, bo na razie funduszy brak ale suka załapała się na fundusz ogarkowy ;)

Ma już może wątek?

Posted

Prawdę mówiąc nie planuje jej wątku - ma swój na ogarkowie a na dogomani to potem i tak nikt do nich nie zagląda.
A ja nie mam czasu na hopanie...i prawdę mówiąc trochę to dla mnie bez sensu....
Na pewno tutaj zdam od czasu krótką relację "ku pokrzepieniu serc" ;)

Posted

Ania W napisał(a):
Prawdę mówiąc nie planuje jej wątku - ma swój na ogarkowie a na dogomani to potem i tak nikt do nich nie zagląda.
A ja nie mam czasu na hopanie...i prawdę mówiąc trochę to dla mnie bez sensu....
Na pewno tutaj zdam od czasu krótką relację "ku pokrzepieniu serc" ;)

Czekamy więc na link do Waszego wątku w celu podczytywania;)

Posted

Bardzo fajna, szybka akcja :) super że wszystko się udało i sunia już bezpieczna. Zdjęcia śliczne :D

Jedno sprostowanie tylko :) odnośnie wydawania psów przez wolontariuszy :D
Kierownik w schronisku nie jest codziennie, dlatego nie jest na bieżąco z adopcjami. Psy prosto ze schroniska wydają tylko jego pracownicy osobom chętnym na adopcję. Po za tym kierownikowi chodziło na pewno o to, że my wolontariusze co jakiś czas przyjeżdżamy i zabieramy pieski do hotelu albo zawozimy je do DT, ewentualnie odbieramy i przekazujemy je innym osobom z dogo-fundacjom, które chcą wziąć danego psa pod opiekę. Zdarza się też tak że my ogłaszamy pieski i po rozmowie z nami chętny DS sam jedzie po odbiór psa. Każdy chętny DS jest przez nas sprawdzany, więc na pewno nie wydajemy psów od tak każdemu chętnemu!! Owszem potem zdarza się że informujemy kierownika, który piesek już poszedł do DS, a który jeszcze czeka. Tak dla wyjaśnienia to napisałam :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...