Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie napiszę nic ponad to, co wcześniej napisałam - ot tak, żeby nie zapeszyć.
Dotykałam dziś tego biedaka... To kłębuszek strachu i beznadziei. Temu, kto doprowadził tego młodziutkiego psa do takiego stanu życzę, żeby kiedyś sam poczuł się jak jego ofiara.

Posted

Stał się cud!!! Pucuś jest właśnie w drodze do nowego domu!!! :multi::loveu::multi:Trzymajcie za niego kciuki, bo jest sparaliżowany ze strachu!!! :shake:
To dopiero początek, teraz czekamy na drugi cud!

Posted

GoniaP napisał(a):
Stał się cud!!! Pucuś jest właśnie w drodze do nowego domu!!! :multi::loveu::multi:Trzymajcie za niego kciuki, bo jest sparaliżowany ze strachu!!! :shake:
To dopiero początek, teraz czekamy na drugi cud!


Ło materdej... Pucuś trzymaj się

Posted

Anioł Pucusia, p. Małgosia, ta sama, która kilka dni wcześniej adoptowała gajową Sarunię, przyjechała po niego samochodem wyładowanym szczelnie słomą dla schroniska, żeby reszta biedaków nie marzła...

Sam Pucuś, po wielu próbach został jakoś wpakowany do kontenerka i tak podróżował do domu.
Ja z wielką niecierpliwością czekam na pierwsze wieści... Jak zniosę jajo, to mam nadzieję, że będzie ono szczerozłote, żebym mogła zapewnić innym biedakom ciepły kąt.

Posted

GoniaP napisał(a):
(...) Ja z wielką niecierpliwością czekam na pierwsze wieści... Jak zniosę jajo, to mam nadzieję, że będzie ono szczerozłote, żebym mogła zapewnić innym biedakom ciepły kąt.

Dołączam się do oczekujących, a jaja zgodnego z opisem życzę z całego serducha. :lol:

Posted

Jest lepiej niż p Małgosia oczekiwała.
W domu Pucio SAM wyszedł z zapaskudzonego podczas drogi kontenerka... (rigolletto i srakunia).
Znalazł "ciemny" kąt pod terrarium w salonie. Zjadł podaną mu michę jedzenia kiedy wydawało mu się, że nikt nie widzi.
Został wykąpany, podcięto mu dredy. Schował się w umytym kontenerku i śpi na zapodanej podusi. Je kiełbaski z ręki...
Wyniesiony na dwór zesztywniał zupełnie :-( Nie załatwił potrzeb.
Teraz pewnie znów śpi w kąciku.

P. Małgosia pisze, że trzeba go nauczyć chodzić, bo nie umie.... Cóż, przez rok tylko się chował i leżał w najciemniejszym kącie :-(

Posted

[FONT=Arial]Pucio ma się dobrze!
[/FONT] [FONT=Arial]Dziś był aż 5 razy na spacerkach!!! :crazyeye:

[/FONT] [FONT=Arial]Pierwszy : podtrzymywany stawiał po 2 kroki do trawnika i do domku - do skrzynki.
Ostatni: był tak długi, że Rodzina p. Małgosi zaczęła się o nich martwić!

[/FONT] [FONT=Arial]Ponoć szedł z przodu na luźnej smyczy , przystając, obwąchując , obsikując, [/FONT] [FONT=Arial]powolutku, z przerwami na smakowanie wiejskiego powietrza, obwąchanie twarzy p. Małgosi. :multi:

[/FONT] [FONT=Arial]Apetyt mu dopisuje , ale p. Małgosia stara się nie przesadzić. ;)

[/FONT] [FONT=Arial]Obecność SZURY go intryguje , ale boi się jej.
[/FONT] [FONT=Arial]Może jest dla niego za żywa.
Szura też pomaga socjalizować Pucia:
[/FONT][FONT=Arial]kładzie się przed nim , pokazuje brzuch, przewraca się, zachęca do zabawy, ale Pucio jeszcze się boi, choć widać zainteresowanie ;)


[/FONT] [FONT=Arial]Biorąc pod uwagę jego historię w schronisku, Puciowi idzie świetnie!!! [/FONT]

Posted

Dziś panie ze schroniska odwiedziły Pućkowy dom i oniemiały z zachwytu nad postępem, jaki zrobił. Wobec obcych wciąz jest nieufny, wobec p. Małgosi, ech, co tu mówić :loveu: Śpi na kanapie, wychodzi na spacery, współpracuje z Szurą, zaczął żyć!

Posted

Mówią, że powrót psa do normalności w nowym, dobrym domu trwa tyle miesięcy, ile lat spędził będąc nieszczęśliwym. Zobaczymy, czy Puciowi starczy miesiąc, zważywszy, że rok przesiedział wtapiając się w ściany i podłogę boksu. Myślę, że on jest przypadkiem szczególnym, i terapia może potrwać dłużej. Ale trafił z piekła do nieba, i jestem pewna, że już niedługo zobaczymy normalnego, szczęśliwego psa we wspaniałym domu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...