maciaszek Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Myślę, że jednak mimo wszystko nie powinnaś ryzykować puszczania jej. To jeszcze szczeniak. I choć przez większość czasu grzecznie słucha to raz może nie posłuchać, bo coś ją zainteresuje, będzie chciała gdzieś pobiec... Quote
Jasza Posted October 7, 2009 Author Posted October 7, 2009 No chyba, że ją Javena puszcza w bezpiecznym miejscu. Musi się mała wyszaleć! Dziekuję Maciaszku i Laro za ogłoszenia!!! Quote
Jasza Posted October 7, 2009 Author Posted October 7, 2009 Dodałam Bellę na kilku jeszcze stronkach ogłoszeniowych.:loveu: Wkleiłam na pierwszą. Quote
Jasza Posted October 7, 2009 Author Posted October 7, 2009 Wiem, że ma dużo zdjęć, ale ja to bym chciała jeszcze......:oops: :oops: :eviltong: Quote
Jasza Posted October 7, 2009 Author Posted October 7, 2009 Ach.. Dzwoniła do mnie wczoraj Pani,która zobaczyła ogłoszenie Belli.. Nie chciała jej adoptować, tylko zapytać jak się miewa, powiedziała, że niedawno na jej podwórko przeczołgała się pod bramą identyczna suczka. Przygarneli ją i teraz jest to ich Gwiazdeczka. Ma pięć miesięcy i Pani powiedziała, że są nie do odróżnienia... Podobno bardzo mądra, grzeczna, nie szczeka... Nawet powiedziała, że od pierwszego dnia trafiała do swojego domu i po pierwszym spacerze znała drogę...!! Javeno, jakbym Ciebie słyszała! Pani bardzo mila, życzy Belli szczęścia! Quote
Javena Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 [quote name='Jasza']Ach.. Dzwoniła do mnie wczoraj Pani,która zobaczyła ogłoszenie Belli.. Nie chciała jej adoptować, tylko zapytać jak się miewa, powiedziała, że niedawno na jej podwórko przeczołgała się pod bramą identyczna suczka. Przygarneli ją i teraz jest to ich Gwiazdeczka. Ma pięć miesięcy i Pani powiedziała, że są nie do odróżnienia... Podobno bardzo mądra, grzeczna, nie szczeka... Nawet powiedziała, że od pierwszego dnia trafiała do swojego domu i po pierwszym spacerze znała drogę...!! Javeno, jakbym Ciebie słyszała! Pani bardzo mila, życzy Belli szczęścia! Może to siostry?????;) Nie martwcie sie,Jest obok naszego bloku bardzo duży teren z z zielenią. Jest na zdjeciu pokazany blok ,w którym mieszkamy. Na tym trawniku tak szaleje,ze nie sposób ją utrzymac na smyczy.Nie ma zagrozenia. Jest naprawde super!!!!! Znalazła karton po mleku.Miała taką zabawe,rzucała do góry ,biegała dookoła.:lol:Nie sposób opisac. Dziekuję tej Pani,przekaże Belli pozdrowienia i życzenia:loveu: Dziś idziemy do kontroli o 14-ej. Quote
Jasza Posted October 7, 2009 Author Posted October 7, 2009 No to czekamy na wieści Javeno! Usciski dla małej, i jakby Ci się chciało....to zdjęcia bardzo chetnie zobaczymy...:oops::eviltong: A na tym jednym zdjęciu stoi chyba na kawałku kartonika, którym się bawiła, tak się zastanawiałam, co to jest..:crazyeye: Quote
__Lara Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 Ojej, mam nadzieję, że jej też się trafi taki superowy domek :loveu: Quote
Javena Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 Jasza napisał(a):No to czekamy na wieści Javeno! Usciski dla małej, i jakby Ci się chciało....to zdjęcia bardzo chetnie zobaczymy...:oops::eviltong: A na tym jednym zdjęciu stoi chyba na kawałku kartonika, którym się bawiła, tak się zastanawiałam, co to jest..:crazyeye: Tak ,to ten sam kartonik,tylko co dzien mniejszy,bo potargany w zebach Belli. Dzis dostała jeszcze dwa zastrzyki. Rachunek mam . Zapłaciłam 70 zł z hakiem.Komu mam to przesłac?? Za Pana Kurczaka też dzisiaj wpłaciłam :razz: .Bella czuje znacznie lepiej. :loveu: TYLKO DWA RAZY ZAKASZLAŁA. :cool3: Zrobiłysmy długi spacer.Słoneczko cudnie grzeje i jej pysio sie śmieje.:lol: Teraz spi.:roll: Bella wszystkim Wam dziekuje za to ,co dla niej robicie i dla innych zwierzątek. Całuski................:lol: Quote
__Lara Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 My Tobie Javeno dziękujemy, że ją przygarnęłaś na jakiś czas i dałaś schronienie :loveu: Quote
maciaszek Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 Zdjęcie rachunku prześlij Jaszy, ona wklei tu fotkę. A ja przeleję pieniądze :). Quote
Jasza Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 No to czekam Javeno na rachunek. Wyślij mailem...:lol: Quote
Jasza Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 Dodałam parę ogłoszeń... Na pierwszej wpisane. Quote
maciaszek Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Javeno, przelałam 75 zł za leczenie Belli :). Quote
Jasza Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 Dostalam sms-a(??) w sprawie Belli. "A gdzie jest ta suna, w małopolsce? Wziąłbym ja jesli za darmo, prześlij zdjęcia to zobaczę, odpi?" :shake::cool1: Odpisałam oczywiście. Napisałam o wizycie przedadopcyjnej i poprosiłam o mail albo telefon. Brzmi kiepsko, no ale... Quote
Javena Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 [quote name='maciaszek']Javeno, przelałam 75 zł za leczenie Belli :). Dziekuję w imieniu meża. :razz: Quote
Javena Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Jasza napisał(a):Dostalam sms-a(??) w sprawie Belli. "A gdzie jest ta suna, w małopolsce? Wziąłbym ja jesli za darmo, prześlij zdjęcia to zobaczę, odpi?" :shake::cool1: Odpisałam oczywiście. Napisałam o wizycie przedadopcyjnej i poprosiłam o mail albo telefon. Brzmi kiepsko, no ale... Troche mi bicie serca przyspieszyła ta wiadomość:placz: Smutno mi się zrobiło i nie wiem czemu. ?:-(ŻEBY TYLKO DOBRY DOM BYŁ. Quote
Jasza Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 Napisala do mnie Pani w sprawie małej Mini, ktora juz dawno doopkę grzeje w swoim domku. Poleciłam jej Belllę. Pani jest z Żor. Może się zakocha? Quote
maciaszek Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Ten sms mi się nie podoba. Nie odpowiedziałabym na niego. Quote
Jasza Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 Toteż się nikt nie odezwał więcej. I dobrze. Pewnie jak mu/jej napisałam o wizycie przedadopcyjnej to mnie wziął/wzięła za wariatkę..:angryy: Quote
Magnesiatko Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Jasza napisał(a):Toteż się nikt nie odezwał więcej. I dobrze. Pewnie jak mu/jej napisałam o wizycie przedadopcyjnej to mnie wziął/wzięła za wariatkę..:angryy: Haha Jasza... po smsie można pomyśleć, ze takowej wizyty domek pomyślnie by nie przeszedł :shake: No i chyba wielu ludzi uważa osoby przejmujące się losem psiaków za wariatów :( Quote
__Lara Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Do mnie ostatnio napisał facet, że chce yorka... w smsie. On by mógł właściwie wziąć psa ze schroniska, ale [uwaaga] córka mu nie pozwala! :cool1: jak będzie york to zaadoptuje :cool1: w ostatnim smsie napisał: "to jak załatwicie mi Państwo tego yorka?" :cool1: Quote
Jasza Posted October 9, 2009 Author Posted October 9, 2009 Ja, temu facetowi który mi napisał że jestem właścicielem schroniska, i chciał Yorkshire teriera (jego słowa), chciałam napisać, że tak, owszem, nazywam się Alfred von Bulov, mam schronisko dla samych rozkosznych, slodkich Yorków i akurat chętnie odstąpię małe szczeniaczki za darmo...:diabloti: Quote
Magnesiatko Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 [quote name='Jasza']Ja, temu facetowi który mi napisał że jestem właścicielem schroniska, i chciał Yorkshire teriera (jego słowa), chciałam napisać, że tak, owszem, nazywam się Alfred von Bulov, mam schronisko dla samych rozkosznych, slodkich Yorków i akurat chętnie odstąpię małe szczeniaczki za darmo...:diabloti: Ja nie wiem czy bym się powstrzymała od ironii :diabloti: Ludzie mają podejście... eeeh... chociaż powiem Ci szczerze, że... nie spodziewałam się, że w schroniskach jest TAK DUŻO rasowym piesków :crazyeye: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.